Napisane przez: futrzak | 5 stycznia 2018

Oh oh Warszawa miasto prawa…

O aferze reprywatyzacyjnej napewno kazdy slyszal, ale ogólne podejscie władz miasta do ludzi i do egzekwowania prawa przejawia sie na kazdym etapie – ot chociażby to:

Zdjęcie przedstawia samochod zaparkowany centralnie na środku chodnika osiedlowego, tam gdzie go absolutnie nie powinno być, bo jest zakaz wjazdu i ruchu pojazdów mechanicznych. Takich sytuacji w Wawie jest mnóstwo. Samochody jezdza po chodnikach, po trawnikach, potrącają pieszych, również ze skutkiem śmiertelnym.
Tu nieco więcej zdjęć:

I co? NIC.

– dzwonienie na policję skutkuje tym, że policja odsyła do strazy miejskiej, bo oni sie tym nie zajmuja
– dzwonienie do straży miejskiej skutkuje tym, że przyjeżdza po 8-24 godzinach, kiedy samochodu już oczywiście nie ma, wiec o co w ogóle chodzi?
– zrobienie zdjęcia samochodu zaparkowanego jw. skutkuje niczym, no bo przeciez ONI go nie przyłapali na tym, a zdjęcie wykonane przez obywatela to nie jest żaden dowód.
– nawet jeśli uda się tak, że np. straż miejska jest w pobliżu samochodu, który zaparkowal na przystanku, wjechal przez chodnik na skwerek, to udają, ze tego nie widza albo mówia, ze od tego jest policja – a policja mówi, że oni nie są od tego.

I tak w kółko.
I tylko nie rozumiem skąd potem to zdziwienie, że zdesperowani ludzie biorą się za wymierzanie sprawiedliwości samemu, np. przecinając opony czy rysując lakier samochodom notorycznie parkującym w miejscach, gdzie zagrażają bezpieczeństwu pieszych?
Czy to naprawdę Europa, czy trzeci świat, gdzie rację ma ten, kto silniejszy?

A tu jedna z udokumentowanych akcji obywatelskich pod Zlotymi Tarasami w centrum Wawy. Było grubo.

Reklamy

Responses

  1. Europa ale wschodnia. W Straży Miejskiej jest obecnie trzysta wakatów – co nie powinno dziwić skoro w stolicy za (lubianą czy nie) ciężką pracę na początek miasto oferuje 2060zł brutto. Dla porównania – pensja minimalna obecnie to 2000zł brutto…

  2. @Kielek:

    Wlasnie.
    A ja pamiętam czasy (gdy jeszcze mieszkalam w Wawie przed emigracja) gdy bylo inaczej. Straz Miejska odholowywala samochody dosc sprawnie – po prostu jezdzili patrolujac ulice i zakuwając kola w metalowe „buciki”. Oplata za uwolnienie z bucika byla wystarczajaco slona, zeby ludzie sie szybko nauczyli.
    A przeciez wtedy Wawa byla o ilez biedniejsza niz dzis! I jakos byli to w stanie ogarnac! No niemozliwe!

  3. A tak serio: skoro przy mniejszym budzecie mozna to bylo ogarnac, i to dzialalo, to znaczy ze sytuacja obecna jest… dzialaniem celowym. TYM BARDZIEJ ze dzieje sie tak konsekwentnie nie rok, dwa czy trzy. Dluzej, znacznie dluzej.

  4. Pomijając ogólne problemy z parkowaniem.

    Swoje 5 groszy do tematu dołożyli deweloperzy. Również na moim pięknym zadupiu – powstaje osiedle, dojazd do publicznej drogi. Tylko publiczna taka, że ledwo dwa auta się mijają – wzmozonego ruchu w związku z inwestycją nikt nie widzi (jakby kto chciał niedaleko jest na handel budynek na kilkanaście apartamentów przy drodze szer 3m). Projektowanie miejsc postojowych na milimetry – ileż to razy widziałem miejsca tak zaprojektowane, że fizycznie nie ma możliwości żeby wóz wykręcił koło ściany, słupa garażu podziemnego itd. Ciekawostką jest fakt, że pewien architekt sam sobie (tak, tak – do własnego domu) tak wjazd zaprojektował, że potem nie wjechał :):):):) Generalnie – naciąganie miejsca na maxa byle wybudować więcej PUM. Parking ? Dopchać po kątach, byle do pozwolenia starczyło.

    Z prawdziwych dowcipów – pani zastawiła wjazd na parking „na chwilę”. Chwila tyle trwała, że zdążyła Policja przyjechać. Pani widząc co się dzieje poszła jeszcze do apteki – w końcu mandat i tak zapłaci, a zakupy trzeba skończyć:):):) I jak tu powietrza nie spuszczać z opon ?

  5. @korposzczur:

    „Ciekawostką jest fakt, że pewien architekt sam sobie (tak, tak – do własnego domu) tak wjazd zaprojektował, że potem nie wjechał ”

    Buahaaaaaaa Buahaaaaa :))))))

    A wracajac do Wawy: w wielu miejscach to nie jest kwestia braku miejsca do parkowania – bo wtedy, gdy odbywala sie ta podlinkowana akcja pod Zlotymi Tarasami (gdzie samochody nagminnie parkuja na przystanku autobusowym i na chodniku) to BYLY WOLNE MIEJSCA NA PARKINGU PODZIEMNYM.
    To kwestia mentalnosci typu „nie chce mi sie jechac na parking, bo to trzeba tyle potem przejsc” ewentualnie „po co mam placic skoro moge na chodniku zaparkowac”.

    Tej mentalnosci nie wybije sie inaczej, niz odholowywaniem i slonymi mandatami. No ale do tego trzeba miec wladze miasta, ktore nie beda uwazac kierowcow za święte krowy, ktore moga sobie jezdzic i parkowac gdzie chca.

    Na trzecim zdjeciu od gory widzisz chodnik PRZY SZKOLE – tak, ten budynek po prawej to jest szkola, a po tym chodniku ciagle biegaja dzieci. I masz kretynow, ktorzy SAMOCHODEM jezdza po tym chodniku. Takiego czegos to ja nawet w krajach latynoskich nie widzialam…

  6. W Krakowie jest stopniowo (i powoooliii) coraz lepiej. Ale to głównie dzięki akcji palikowania chodników.

  7. @futrzak – wiesz, zima się zrobiła i na centymetry nie przejdzie. Być może przyszło do głowy, że meble też wozi się czymś większym. Albo drewno kominkowe. Albo koledzy jeżdżą Q7, A8 i nie wejdzie. Tylko ciekawe gdzie zaparkują – tam jest tylko wjazd do garażu, bez miejsc postojowych. Mam nadzieję, że biura tam nie będzie, bo klienci będą stali … na środku drogi. Ale przecież to takie oczywiste – klient niech stoi byle gdzie, to jego problem :) Więcej smaczków nie napiszę publicznie.

    Że nie chce się podejść – och. Ja już siły nie mam. Dziś mówię takim jednym – panowie, 50m dalej jest pusty(!) darmowy(!) parking (widać go), po co stoicie na chodniku ? Przestawili. Później wyszło, że to chyba nasi (znaczy miejscowi) byli, tylko na obcych blachach. Dlatego czasem tęsknię – jakby tak choć na miesiąc przyjechała amerykańska Policja – pały, strzały, lawety i kasa, kasa, kasa. Demokracja bez PAŁY nie działa. A może tylko demokracja w wersji PL ?

  8. Edit – znaczy: pan teraz poszerza wjazd.

  9. Nie chcesz amerykanskiej policji.

    Zgadnij ile menda za to morderstwo dostal?

  10. @nuccio – chcę. Na miesiąc, na pół roku. Po to, by do ludzi dotarło, że posiadają obowiązki. Ponieważ mieszkam w (…) gdzie negatywne zachowania ludzkie skupiają się jak w soczewce to mam dość pajacowania, roszczeniowości, wymagań z księżyca, a przede wszystkim pospolitego chamstwa. Po „amerykańskiej tresurze” będą płakać z radości widząc naszego policjanta.
    http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/polski-kierowca/news-bedziesz-cwaniakowal-to-policjant-cie-nagra,nId,2456229

  11. Dodam, może zbytecznie, przykłady sprzed 23 lat z Niemiec.

    Jeździłem wtedy pickupem z owocami. Na zadupiu. Niechcący wywaliłem część transportu wiśni na zakręcie. Awaryjne, bieg po łopatę, jakąś konewkę, jedna „krew” na jezdni i chodniku. Miotamy się tam, wychodzi Niemiec przed którego domem to wywaliliśmy. Pokiwał głową i poszedł po szlauf pomagać nam zmywać. Bo to CHODNIK POD JEGO DOMEM. A dwa, nie olał nas „radźcie sobie” i jeszcze pewnie foty zrobić, tylko pomógł.

    Ponieważ niedaleko była jednostka USA to Amerykanie robili sobie rajdy. No i potrącili rowerzystę. Mój szef blokując wóz Amerykanina rozbił auto i dostał po pysku, bo chłop był naćpany. Nie. Nie odwrócił się od wypadku i powiedział „co mnie to”. A u nas każdy gość co wyśle film z kamery pokładowej auta jest kapusiem.

    I nie zapomnę tych imprez, knajp w miasteczku turystycznym. Kulturka. Zero bydła.

    Tak wtedy wyglądała wieś niemiecka. Ordnung muss sein.

  12. @korposzczur:

    rozumiem twoja frustracje, ale amerykanska policja to jest przegiecie w druga strone.

    jesli nie obejrzales podlinkowanego footage powyzej, to obejrzyj. A potem zerknij tu:
    https://www.npr.org/sections/thetwo-way/2017/09/21/552527929/oklahoma-city-police-fatally-shoot-deaf-man-despite-yells-of-he-cant-hear-you

    i tu:
    https://www.theguardian.com/us-news/2017/dec/29/wichita-man-killed-by-police-after-false-hostage-report-was-murdered-mother-swatting

    i tu:
    https://www.vox.com/policy-and-politics/2017/7/17/15985442/minneapolis-police-shooting-justine-damond-video

    pewien jestes ze chcesz policje ktora zabija niewinnych ludzi przez pomylke?

  13. Dyskusja się rozmyła, a problem jest ogólnopolski i – że tak powiem – systemowy. Bo już projektując przestrzeń publiczną brak skutecznych konsultacji. Wynika to ze słabego zainteresowania społeczności, kiepskich kanałów wymiany informacji pomiędzy organami a społeczeństwem i samej niechęci samorządów do konsultowania z mieszkańcami. A potem idzie lawina: kiepsko zaprojektowane, do tego stare nawyki użytkowników, no i wisienka na torcie: niska kultura użytkowników. Mega ciężka sprawa :/

  14. @nuccio, @futrzak @nikt – przepraszam, uniosłem się.

  15. W lawinie narzekań jak to w Polsce kiepsko jest, zareklamuje mój region. :-) Podkarpacie a przede wszystkim Rzeszów, tam projektanci nowo budowanych osiedli robią to z głową. Normalnie cud, miód i malina. Tu przykład
    A i ludzie na Podkarpaciu milsi, chamstwa tak nie ma i w ogóle.
    Jedyne co mnie w Rzeszowie czasami denerwuje, to to że w centrum miasta sygnalizacja świetlna nie jest zrobiona w zieloną falę, ale ogólnie jest luzik… :-)

  16. @nikt:
    ludzie w Polsce nadal nie wierzą, ze maja jakas realną sile, ze cos moga na wladzach wymóc, nie ufaja sobie. Ale to sie zaczyna powoli zmieniac – vide np. dzialania organizacji Miasto Jest Nasze i to, w ktora strone toczy sie afera reprywatyzacyjna. Podobnie jest ze smogiem – powolutku, powolutku. Więcej ludzi musi uwierzyc, ze sie da, to pojdzie szybciej :)

  17. @PawelW:

    Rzeszów to nie cale Podkarpacie, a i tam wcale nie jest tak rozowo jak opisujesz (co wiem od znajomych co mieszkaja i pracuja w Rzeszowie). No ale mniejsza z tym. Grunt, ze sie da. Tylko wiecej ludzi musi w to uwierzyc i nauczyc sie, jak sprawnie walczyc o konkretne sprawy.

  18. Akurat wychwalanie holowania to głupie jest. U mnie np postawili zakaz zatrzymywania się z dnia na dzień i żona wrając o 22 oczywiście go nie zauważyła ! a rano samochodu nie ma. Za odcholowanie na parkig ( znajdujacy się zresztą 2 km dalej !!!) skasowali mnie bodaj 580 pln + parę godzin czekania i nerwów ( to dopiero była tragikomedia ) . Cała ta WARSZAWSKA straż miejska kojarzy mi się ze skórwy..twe i tak mnie ona i jej szefowa

  19. @karroryfer:
    odholowywanie to bardzo dobry sposob. Stawianie znakow z dnia na dzien, bez wczesniejszego zaanonsowania – złe. Oraz rozsądna policja w takiej sytuacji (nowy znak, zmiana zasad ruchu w jakims miejscu) najpierw daje pouczenia, a dopiero po jakims czasie zaczyna egzekwowac. Tak to sie robi w normalnych krajach.

  20. Łatwiej jakąś babinę handlującą na chodniku jakimiś marchewkami pomęczyć mandatami niż debili z samochodami, bo przecież nigdy nie wiadomo czyim ziomkiem jest właściciel samochodu. Wystarczyłoby egzekwować prawo i podejrzewam, że byśmy albo mieli puste ulice albo baseny wypełnioną forsą.

  21. […] Pisalam niedawno o talentach warszawskich kierowców w temacie parkowania. […]


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: