Napisane przez: futrzak | 1 stycznia 2018

Sylwester

tymczasem nie odbył się na plaży, albowiem pogoda odmówiła współpracy i wiało piaskiem w ryja. Na zdjęciu nie wygląda to az tak zle, ale wierzcie mi, na plazy nie bylo nikogo, a i my ucieklismy w poplochu…

Nie wiem, czy to dzięki pogodzie – bo deszcz zapowiadali od kilku dni – ale fajerwerki skonczyly sie na szczeście już po półgodzinie po północy, a my obserwowaliśmy czujnie z pozycji balkonowych i dachowych :)

Podczas spaceru napatoczyly się dwa bardzo ciekawe obiekty samochodowe, ale to już jutro wrzucę zdjecia..

Reklamy

Responses

  1. U nas k. Bieska prawie wiosna. O 24 strzelali, hukali. Fajnie. I po sprawie.

  2. Morsy na siłę [skąd u niektórych takie ciągoty do zimnej wody ?] moczyły członki, swieciło słoneczko, w kosciele parafialnym extra błogosławieństwo na cały rok ! Chce się żyć !


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: