Napisane przez: futrzak | 28 grudnia 2017

Problem śmieci w Montevideo

Jak juz wczesniej pisalam byl i nowy intendente (burmistrz) mocno pracuje nad jego rozwiązaniem. Najpierw rozgoniono korupcje i burdel w brygadzie oczyszczania miasta (sprzet za poprzednich wladz byl sypiący sie, a na lewo wyciagano pieniądze sprzedajac paliwo, śmieci leżaly…).
Potem zabrano sie za nielegalne wysypiska śmieci – montując przy największych kamery, co umozliwilo sczytywanie numerów rejestracyjnych podjeżdzających samochodów i wlepianie słonych kar. Liczba wysypisk zmalała o połowę.

Pozostał problem ludzi wyrzucających śmieci zamiast do śmietników, to OBOK, albo byle gdzie, przy krawęzniku. Intendencja urochomiła więc darmowy* serwis polegający na tym, że dzwoni się pod określony numer i prosi o odbiór śmieci. Smieciarka przyjezdza zwykle tego samego dnia.
Znajdują się jednak nadal ludzie, którzy mają wszystko w dupie i dalej wywalają śmieci byle gdzie.
W związku z tym porządni Urugwajczycy postanowili im „pomóc”.

W okolicach Wigilii pojawił się taki tweet, który został zaraz zretweetowany przez intendente Martineza:

Tłumaczenie tekstu (mniej-więcej):
Mój sąsiad zrobił sobie świąteczne sprzątanie na koniec roku i wyrzucił pudła z papierami i pralkę. Nie wie, że telefon do intendencji spowoduje odebranie śmieci spod jego domu… czy też chce uniknąć zrobienia tego we właściwy sposób?
To, czy Montevideo będzie czyste, zależy od wszystkich!

Cóż.. myślę że ten pan uwieczniony na zdjęciu więcej już śmieci byle gdzie wyrzucać nie będzie…

* – w większosci krajów pierwszego świata za wywóz ponadgabarytowych śmieci się płaci i to wcale niemałe pieniądze, albo trzeba czekać na dzień darmowej wywózki, który jest raz albo 2 razy do roku.

Reklamy

Responses

  1. Hhahahahaha. W PL Manuel byłby kapusiem i wiadro jadu wylałoby się na chłopa.

    U mnie „prywatne” śmieci płaci się teoretycznie ryczałtem od ilości os zameldowanych. Tyle, że raz w roku chodzę robić „korekty” deklaracji tj zmieniam deklarację za każdy miesiąc gdzie oddałem więcej/mniej jak zadeklarowałem średnio. Po czym DOPŁACAM. WTF – to jaki to ryczałt ? A miało być pięknie i każdą ilość śmieci mieli mi brać po stałej opłacie. Nie mówiąc o tym, że po zmianie ustawy sortowane podrożały x4, a mieszane bodajże x2.

  2. Wożę sama na recycling i ciesze sie jak gwizdek, że nie każą za to płacić. Część rzeczy zabierają handlarze złomu (chociaż nie wiem jak im sie to opłaca). Oby jak najdłużej.

  3. @korposzczur
    Az sobie przejrzałem dyskusję pod rzeczonym tweetem. Nie było ANI JEDNEGO głosu w stylu „co donosisz na sąsiada”.
    Najbardziej „urugwajski” komentarz to było: „To naprawdę przykre, że musimy karać grzywnami takich ludzi”. Tłumacząc: nie chodzi o to, ze ten konkretny facet pozbędzie się tygodniówki i to jest coś złego. Z tym nie ma dyskusji, wiadomo, ze naśmiecił, szkodzi społeczeństwu, to i zapłaci. Chodzi mu o to, że szkoda, że nie wystarczy zwrócenie uwagi, albo że w ogóle dorośli ludzie wpadają na pomysły wyrzucania rzeczy obok śmietników.
    Choć prawda jest taka, że jeszcze dwa lata temu często nie było innej opcji, bo śmietników nie było lub były kompletnie przepełnione.

  4. @korposzczur:

    i dlatego w Polsce nie moze byc fajnych rzeczy…za to są na przyklad samochody jeżdzace po chodnikach i zabijajace pieszych, sa samochody parkujace na skwerach, trawnikach, w srodku parku (Wawa w tym przoduje); sa tez i dzikie wysypiska w lasach, przy czym nikt nic nigdy nie widzial; sa sąsiedzi, ktorzy pala smieciami w piecach trując okolice. Brak solidarnosci spolecznej to bardzo zla rzecz….

  5. @RE – ” szkoda, że … w ogóle dorośli ludzie wpadają na pomysły wyrzucania rzeczy obok śmietników.” Hihihihih. Ludzie mają dziwne pomysły:
    – zeszły rok: https://wiadomosci.wp.pl/80-osob-utknelo-na-drodze-z-morskiego-oka-akcja-sluzb-w-tatrach-6074865385288321a
    – ten rok: http://fakty.interia.pl/polska/news-grupa-45-osob-poprosila-sluzby-ratownicze-o-zwiezienie-z-mor,nId,2482220

    I z ogromnym żalem muszę zgodzić się z @futrzakiem – fajnych rzeczy tu nie będzie, a raczej nieprędko … Choćby z tej przyczyny, że wielu myśli, że porządek i ład jest za darmo. A MIEĆ OBOWIĄZKI to już jakiś absurd. Przecież „wszyscy wiedzą”, że postęp i demokracja to prawa. MOJE PRAWA.

  6. @korposzczur:

    wiesz…zmiany robic sie daje. Bardzo dobrym przykladem ze nawet górę da się ruszyć jest ruch spoleczny Miasto Jest Nasze w Wawie oraz dzialalnosc Jana Spiewaka. Ktos w 2014 myslal, ze w 2017 beda jakies komisje rewizyjne, ze CBA wsadzi do aresztu ludzi umoczonych w aferze repreywatyzacyjnej? Ze wstrzymane zostana bezprawne egzekucje komornicze wobec byly lokatorow „sprywatyzowanych” kamienic, ktore to egzekucje byly za wymyslone dlugi? Wlasnie.

  7. Jedno wszak pewne: SAMO to sie nic nie zrobi…

  8. @futrzak – mnie już nie chodzi o grube wały. Wystarczy żeby jakiś osioł nie zastawiał mi bramy „na chwilę”, żeby następny młot nie parkował na skrzyżowaniu, bo on „tylko do sklepu”, żeby kolejny nie rzucał śmieci po drodze, pijany poszedł spać, a nie rozrabiał. Żeby można było normalnie zwrócić uwagę bez riposty „co cię to ch…. obchodzi”. Proste rzeczy. Jeśli ktoś mi pod domem nawraca (na ogrodzonej posesji z akurat otwartą bramą) prawie przejeżdżając mi po palcach i nie raczy zapytać „czy mogę”, jeśli idzie para wąskim chodnikiem i koniecznie(!) musi iść obok siebie, a ja po jezdni, jeśli młot na infolinii sprzedaje mi darmowe rozmowy w całej UE, a okazują się płatne, jeśli ktoś zrobi głupi manewr na jezdni i zamiast machnąć ręką „sorry” to jeszcze focha strzela …
    Przepraszam, ale to są kurwa proste, oczywiste rzeczy. Sorry – pijany jestem.

  9. Jak dwa lata temu bylem na Podbeskidziu na swieta i powietrze bylo zasyfione z kopcacych w domostwach kominow prawie jak w Bombaju, tak ze sie krztusilem, tak dalej slodki chuj z tym zrobiono. Ciagle te same chalupy. Ludzie widza przeciez z ktorych chalup sie kopci i wola to wdychac niz chwycic za telefon i zrobic z tym raz a dobrze porzadek. Nigdy nie pojme jak mozna byc tak glupim.

  10. @korposzczur:

    no ale zasadniczo masz wybor albo wyniesc sie gdzies, gdzie rzeczywistosc az tak nie szczerzy kłów, albo zaczac ja jakos powolutku zmieniac. Chowanie glowy w piasek i narzekanie tylko cie pogrąza – psychicznie rowniez, bo utrwala gówniany STAN UMYSLU TWOJEGO. Think about it…

  11. @nuccio:

    sęk w tym, ze w Polsce wladze JESZCZE NIE ZAUWAZYLY problemu smogu, narazie ze wszystkich sil wypieraja go. W czym wspieraja ich tysiace obywateli, ktorzy prędzej szczezna niz przestana palic smieciami czy pozbeda sie diesla czy przebuduja sobie piec grzewczy w domu. Polak na zagrodzie równy wojewodzie!!! I koniec.

  12. Tak napiszę z perspektywy małego miasteczka pod Krakowem (więc samo serce Mordoru).
    Co do śmieci: po tzw. rewolucji śmieciowej wbrew pozorom znacząco się poprawiło. Obecnie nie ma problemu świeżych dzikich wysypisk śmieci. Kasuje się powoli te stare. Wg mnie za wolno. Śmieci pojawiają się dalej wzdłuż dróg (papier/kubek/puszka za okno) i w miejscach rekreacji, ale jest o wiele lepiej (w co nie wierzyłem przed „rewolucją” – jestem małej wiary). Opłaty wzrosły, wg mnie ok 2 razy na stracie i teraz po woli suną w górę dalej, no ale to działa, więc nie ma się co strzępić.
    Co do smogu lokalnie: samorządowcy usiłują nie zauważać problemu, ale mieszkańcy widzą i działają. Są objawy, że osiągnęliśmy samo dno i będzie już tylko lepiej, np. Kraków bardzo ładnie idzie do przodu. W mojej gminie władze łaskawie zaczęły zauważać problem i na razie udają, że coś robią. Oczywiście nadal jest mega źle, więc patrzymy im na rączki i pytamy, proponujemy ;) Mieszkam w miejscu, gdzie powietrze zimą jest gorsze niż w Pekinie (tak, to prawda).
    Co do smogu ogólnokrajowo: widzę dwie jaczejki – Szyszkownik, który problem wypiera i Morawiecki, który zdaje się problem zauważać. Kto wygra, zobaczymy.
    Przypominam, że w walce o czyste powietrze skupiliśmy się na razie jedynie na pyle zawieszonym. Pozostają inne paskudztwa, jak benzopiren, tlenki azotu i cała reszta menażerii.
    Pozdrawiam noworocznie z zadymionej Małopolski!

  13. @nikt:

    milo slyszec, ze cos sie zmienia na lepsze!

    Chodza sluchy, ze Szyszko jednak wyleci. Trzymam kciuki za to :)

  14. U mnie „duże śmieci” odbierane są dwa razy w miesiącu. Konkretnie w 1 i 3 poniedziałek miesiąca.

    W Krakowie problem smogu jest już dość dobrze zauważany, a nawet trochę sensownych rzeczy się w tym temacie się robi, z pewnymi efektami zresztą.

    Katastrofalna nadal sytuacja jest w małopolskich miasteczkach, gdzie się na rozmaite sposoby próbuje udawać że problemu nie ma (np. przenosząc stacje pomiarowe poza centrum), a warunki geograficzne (często lokalizacja w kotlinach, dolinach) dodatkowo dokładają.

  15. Czytalem troche lokalne gazety i zauwazaja. Straz Miejska ma wlepiac mandaty do 500 zlotych, ale dopiero od przyszlego roku. Na razie tylko pouczaja (po ilu zimach jak w Bombaju ???).
    Co do smieci to nie wiem jak to rozwiazuja ale jest czysto. To Angole uchodzacy za dzentelmenow w melonikach i z laseczka mogliby sie od nas uczyc czystosci.
    I kierowcy zatrzymuja sie przed pasami jak widza pieszego co chce przejsc na druga strone. Kiedys tak nie bylo ale od jakiegos czasu to jest norma. Przyjemnie sie to obserwuje. W Anglii jak nie ma swiatel to bedziesz godzine stac i nikt sie nie zatrzyma by przepuscic.

  16. @gszczepa:
    a co sie w tym temacie robi w Krakowie? (ciekawa jestem).

    @nuccio1982:

    no niestety, ale to zatrzymywanie sie kierowcow przed pasami w Polsce nie ma potwierdzenia w konkretnych danych. Polska przoduje w UE pod wzgledem liczby potrącen pieszych na pasach.
    tu masz liczby:
    https://moto.wp.pl/w-europie-liczba-ofiar-wypadkow-spada-w-polsce-rosnie-6106292295206017a

  17. W Anglii wlasnie się zatrzymują jak tylko widza kogos kierującego sie do pasów, mało jest przejść bez świateł, gdzie pieszy nie ma pierwszeństwa i to jest respektowane. Tych co przechodzą poza światłami tez się przepuszcza (klnąc w duchu;)

  18. Odpiszę za gszczepa:
    jak dla mnie najważniejsze:
    – podpinanie kolejnych budynków i osiedli pod miejską sieć ciepłowniczą
    – obecnie znaczące restrykcje odnośnie jakości paliwa
    – masowa wymiana pieców na spełniające wyższe normy
    – w niedalekiej przyszłości całkowity zakaz ogrzewania domów paliwami stałymi
    – ograniczanie ruchu samochodowego w centrum miasta
    Już teraz widać na sieci czujników, że dla Krk powoli największym problemem staje się… import zanieczyszczeń z sąsiednich gmin.
    Od jutra w PL nie będzie można można zainstalować pieca spełniającego niższe normy emisyjności niż kl. 5, a do 2023 będzie należało wymienić piece już zainstalowane na kl. 5.
    Dla podnoszenia świadomości bardzo dużo zrobili ludzie związani z AGH:
    https://airly.eu/pl/
    Można codziennie obejrzeć, gdzie i jak jest źle.
    Dzieje się :)

  19. Nikt dobrze pisze.

    Do tego można dodać konsekwentne dociskanie zakładów przemysłowych,
    np. Huty
    http://hutnictwo.wnp.pl/arcelormittal-poland-konczy-budowe-instalacji-odpylania-w-krakowie,313731_1_0_0.html
    albo Elektrociepłowni w Łęgu:
    http://www.rynekinfrastruktury.pl/wiadomosci/edf-krakow-jest-instalacja-oczyszczania-spalin-50422.html

  20. Oooooooo to jednak robia! Az milo slyszec!
    Swoja droga to ciekawa jestem, czy w ogole cos zaczeloby sie ruszac w tą stronę, gdyby nie reakcja ludzi po prostu i naciski.

  21. Raczej nie.

    Taki moment kiedy zaczęło się coś na poważnie ruszać, to rezultat (chyba) sukcesu inicjatywy „Kraków przeciw Igrzyskom”. Kiedy ludzie poczuli że coś można zmienić.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: