Napisane przez: futrzak | 14 grudnia 2017

Wybory w Alabamie

Po raz pierwszy od 25 lat wygrał demokrata. Republikanie wystawili znanego rasistę i pedofila (w kilku mallach w Alabamie miał zakaz wchodzenia wlasnie ze względu na potwierdzone przypadki napastowania dziewczynek). Miał on zastąpić w wyborach uzupełniających do senatu Jeffa Sessions, który musiał zrezygnować z powodu objęcia stanowiska w rządzie.

Republikanie robili wszystko, żeby jak najbardziej ograniczyć możliwość glosowania czarnym Amerykanom i już-już prawie im się udało, ale potem policzono głosy z Selma oraz pozostałych okręgów, gdzie przeważali czarni wyborcy.
Przewaga Doug Jonesa nie była wielka, jakieś dwadzieścia kilka tysięcy głosów, ale stało się – w jednym z najbardziej rasistowskich południowych stanów wygrał demokrata i to demokrata wsadzający do pierdla członków KKK!

Republikanie wiedzą doskonale, że jeśli do głosu dojdą kolorowi, to GOP poniesie spektakularną klęskę i dlatego w wielu konserwatywnych stanach uchwala się bardzo restrykcyjne voting laws – np. wymagając przy urnie wylegitymowania się ważnym prawem jazdy (w wielu stanach jest to oficjalne stanowe ID), przy czym dostępność urzędów, gdzie mozna prawo jazdy odnowic, jest np. taka jak w pewnym miescie w Wisconsin: otwarte w piątą środę miesiąca, 8.15 – 16.00 (w roku 2016 było to tylko 4 dni w roku…). O drobnostkach takich jak zamykanie miejsc do glosowania lub przesuwanie ich o kilkanascie/kilkadziesiat mil, oraz organizowanie wyborow w dnie pracujące, juz nawet nie wspomne.

A w 2018 zbliżają się wybory do kongresu…. będzie się działo…

A na deser wywiad na wizji z managerem kampanii Moore’a, który tlumaczy, dlaczego Amerykanie wyznający islam nie powinni byc wybieralni do kongresu:

Dla niekumatych w lengłydżu: otoz powodem, dla ktorego muzułmanie NIE MOGA byc wybrani do kongresu jest wg rzecznika Moore’a to, ze muszą przysięgać na „chrześcijanska Biblię”. Mina tego palanta, kiedy zostało mu uświadomione, że to NIE jest wymóg prawny w USA – bezcenna. Wygląda jak ryba wyjęta z wody, która usiłuje złapać powietrze….

Reklamy

Responses

  1. To znaczy że Czarni nie mają ważnych praw jazd? Może jeżdżą w ogóle bez prawek, bo przecież wymaganie tego od nich byłoby dyskryminacją?

  2. @gajger:

    Lista tych, ktorzy maja prawo jazdy potrzebne do jazdy samochodem NIE POKRYWA SIE z lista ludzi, ktorzy sa uprawnieni do glosowania. Podobnie jest w Polsce – gdybys nie zauwazyl.

    W USA nie ma jednego, federalnego dokumentu tozsamosci obowiazujacego w calym kraju. Kazdy stan moze sobie uchwalic swoj wlasny. Na prawie jazdy jest aktualny adres zamieszkania – wystarczy ze sie przeprowadzisz i juz masz nieaktualne prawo jazdy (a Amerykanie w porownaniu z Polakami przeprowadzaja sie bardzo często). Uzyskanie aktualnego wielu ludzi kosztuje branie urlopu – bo jak napisalam powyzej – godziny otwarcia biur, gdzie to mozna zrobic, sa rzadkie, zawsze w godzinach pracy i czesto trzeba jechac do innego miasta (sama mialam ten problem w Kalifornii).

    A nastepnym razem twoje pasywno-agresywne uwagi typu „Może jeżdżą w ogóle bez prawek, bo przecież wymaganie tego od nich byłoby dyskryminacją?” będą moderowane.

  3. No właśnie. @futrzaku – to jak wygląda obowiązek meldunkowy w USA ? Bo kupa ludzi spuszcza się nad jego likwidacją, a mnie zawsze ciekawiło – to JAK znaleźć człowieka ?

  4. @korposzczur:

    w USA nie ma zadnego obowiazku meldunkowego (podobnie jak na przyklad w Irlandii) i nigdy go nie bylo.
    Jesli gdzies musisz udowodnic, ze jestes rezydentem danego stanu (potrzebne to jest do prawa jazdy na przyklad albo jak chcesz jako rezydent pojsc do stanowego collegu i placic stawke rezydentow) wtedy niesiesz jakis rachunek na twoje nazwisko oraz na lokalny adres.

    Na przyklad: jak sie rejestrowalam w community college of Santa Clara, to przynioslam rachunek na prąd ze swojej chalupy oraz moje ID i w ten sposob mnie zarejestrowali.
    Jesli zmieniasz adres, twoim obowiazkiem jest zmienic go wszedzie, gdzie podajesz adres czyli np. na swoim profilu w banku, w ubezpieczalni, na prawie jazdy etc.
    Dodatkowo kazdy stan moze sobie uchwalic (tak jak pisalam wyzej) swoje lokalne prawo odnosnie stanowego ID tudziez wymagan jakie ono musi spelniac. Moga byc tez oddzielne regulacje w okreslonych instytucjach. Generalnie w USA jest w tej kwestii burdel na kolkach i nikt nie ma zamiaru tego likwidowac.

    Jesli chodzi o znalezienie czlowieka: jakakolwiek instytucja, ktora ma cie znalezc/wyslac jakies rachunki/zawiadomienia etc. wysyla je na twoj adres, ktory jej podales. Jak podales falszywy i jakiegos rachunku nie odbierzesz – to twoj problem. Nie zaplacisz miesiac/dwa, to ci wpieprza kare, sprzedadza dlug do collecting agency i oni juz cie jakos znajda.

    Generalnie sciganie za dlugi opiera sie na SSN – social security number. To jest cos, co obywatelowi/rezydentowi przyznaje sie raz i ten numer z toba zostaje. Cos jak polski pesel. Musisz go podac wszedzie – jak zakladasz konto w banku, jak podpisujesz umowe o prace, o wynajem, karte kredytowa, leasing samochodu etc. Nie jest wiec az tak trudno odnalezc kogos, o ile zyje w obrebie USA. Pamietaj tez, ze w USA nie ma ustaw o ochronie danych osobowych takich jak w Polsce.

  5. Czyli nie ma meldunku, ale jest coś w zamian. I to w zamian jest otwarte te skrajne 4 dni w roku. Hihihihihi. Czyli w PL w zasadzie głupotą jest adres w prawku i dow rejestracyjnym. Pozostaje dow osobisty – gdzie ….. zlikwidowali adres :) Prawie logiczne :)

  6. @korposzczur:

    od strony logicznej i praktycznej, jesli jest jeden urząd meldunkowy, gdzie kazdy musi podac swoj aktualny adres – niepotrzebne jest wpisywanie go w kazdym dokumencie w dzisiejszych internetowych czasach to jest marnostrawstwo pieniedzy. Kiedys w czasach przeddigitalnych mialo to sens: dowod tozsamosci z wpisanym stalym adresem zamieszkania – po to, zeby kazdy kto potrzebowal mogl sprawic bez fizycznego udawania sie do okreslonego urzędu. Ale dzis?

    Ten system moznaby naprawde zrobic prosto, jasno i przejrzyjscie w obecnych czasach, ale w Polsce zadne wladze o tym dotychczas nie pomyslaly, nie mialy ochoty i generalnie mialy w dupie. Zmieniano kawalkami niektore ustawy i sposob organizacji niektorych rzeczy, w efekcie czego powstal burdel w ktorym niewiele urzednikow sie orientuje, wiec maja jakies idiotyczne wymagania, i…. jest jak jest.

  7. Nie podpowiadaj głupich pomysłów. Jak weźmie się za to Apator Rector albo inny Comarch to….. Co prawda trochę ich rozumiem – wszyscy przytomni goście co coś potrafią zwykle im uciekają, a zamawiający oprogramowanie też nie bardzo wiedzą co zamawiają. Ale tak to jest jak do projektów bierze się wizjonerów, a praktyków wyrzuca z tematu …

  8. @korposzczur:

    Nawret w Comarchu i podobnych firmach jest troche dobrych fachowców, ale CO Z TEGO skoro ich opinii decydenci nie sluchaja i mają centralnie we dupie? Ja w tej branzy robie juz prawie 2 dekady i napatrzylam sie, oj napatrzylam. Nie trzeba wiele – wystarczy ze wsrod board members czy innego zarządu podejmujacego kluczowe decyzje siedzą ludzie, ktorzy o technologii, ktora zajmuje sie ich firma, gówno wiedzą. Wtedy takie hasla jak real-time self replicating database, performance tests, scalability, etc. to brzmią jak unga-bunga i koncowa decyzja i tak bedzie uwzględniac to, co sobie taki jeden z drugim dyletant wyobrazili, ze bedzie fajnie. Albo, ze bedzie taniej.

    Do tego dodajmy ludzi ze sredniego szczebla managementu, ktorzy rowniez gowno wiedza o swojej branzy – na przyklad o UX (user experience design). I wtedy masz tak: jednego dobrego fachowca co zaprojektuje ci i wykona interfejs do obslugi jakiegos urzędu. Potem przyjdzie taki „manager” pozal sie boze, po jakims MBA i stwierdzi nie…. tu musimy to zrobic tak-i-tak bo kliki najwazniejsze, a tutaj a tam sro. ROBIC !!
    Programisci zrobia, bo nie chca stracic pracy (zwlaszcza jesli dobrze platna). A ze to do niczego sie nie nadaje i powoduje tylko rzucanie kurwami przez uzytkownikow? Ze sie ni chuja nie integruje z innym systemem, skąd musi dane ciągnac kazdego dnia? A kogo to kurwa obchodzi? Przeciez ze nie tych debili, co na miesiac przed release zmienili koncept.

    I tak jest ze wszystkim: wystarczy ignorancki, bezmyslny management, zeby ujebac najlepsza koncepcje i projekt.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: