Napisane przez: futrzak | 8 października 2017

O sposobach rekrutacji

Zastanawiam sie od jakiegos czasu dlaczego w polskich ogloszeniach o pracę nie są podawane widełki płacowe? Na w miarę normalnym rynku wygląda to mniej-więcej tak, ze jak jest rynek pracodawcy, to widełki znikaja (kazdy ma nadzieje na zlapanie zdesperowanego pracownika za jak najmniejsza mozliwa stawke, ktora chca negocjowac juz po calym procesie rekrutacji); jak jest rynek pracownika, to widełki są na ogół podawane. Do tego dochodzą benefity — i nie mam tutaj bynajmniej na myśli benefitu typu „karta multisport”. W Polsce w tej chwili wszędzie trąbi się, że jest rynek pracownika, ponoć w okolicach Warszawy bezrobocie 2%, pracodawcy dramatycznie opisują, jak to brak im rąk do pracy, nie da się nikogo znaleźć etc. Ale jak spojrzeć w ogloszenia, widełek w wypadku wykwalifikowanej pracy na etat nadal nie ma. Ciekawe dlaczego? Wczoraj jedna rekruterka tłumaczyła mi, że to z powodu „mentalności Polaków, ktorzy wypisuja głupie komentarze”. O RYLY? Czy państwu rekruterstwu nie przyjdzie do głowy, ze podawanie widełek po prostu OBU STRONOM OSZCZĘDZA CZAS? A moze chodzi o to, ze jawność stawek wymusza ich podwyższanie? Bo jak jedna firma się wyłamie i poda normalną stawkę, to pies z kulawą nogą nie zainteresuje się tymi, co oferują nędzne grosze? Bo jak w ogłoszeniu pojawi się stawka, a ludzie w tejże firmie pracujący kilka lat i robiący to samo, zarabiają grosze, to będą domagać się podwyżki?

Jak dla mnie ukrywanie oferowanej płacy jest niepoważne. Wyobraźcie sobie, ze macie firmę i negocjujecie kontrakt, ale nie macie pojęcia ile wam zapłacą. Proszę ułożyć sobie ofertę i stracić x dni czasu zanim dowiecie się, że oferowana stawka jest śmiesznie niska, i że gdybyście wiedzieli na początku, to w ogole nie marnowalibyście swojego czasu na takiego kontrahenta. Prawda, że absurdalne? To czemu w stosunku do pracowników uważa się to za postępowanie fair i jeszcze nawija jakiś makaron na uszy?

Reklamy

Responses

  1. Rynek pracownika. Widziała świnia niebo. Przykład z 2 ręki: sprzedawczyni do sklepu z chińskimi produktami w miejscowości ok. 10 tys. mieszkańców; propozycja: 8PLN/godzinę przy zatrudnieniu na czarno.

    Ktoś kto daje taką propozycję wie, że raczej złowi chętnego. :/

  2. Sensowniej by było, gdyby na polskim rynku działąły poważne organizacjie pracownicze (związki zawodowe, różnego rodzaju rady zakładowe, itp) oraz organizacje pracodawców mogące swoje decyzje w danych branżach przeforsować i POTRAFIŁY te organizacje wypracować wspólnie układy zbiorowe, swoiste kontrakty taryfowe. To naprawdę oszczędza sporo niepotrzebnej pary w gwizdek zarówno pracodawcom jak i pracobiorcom…

  3. PawelW:

    hahaha wolne zarty. W Polsce wszystkie rządy po 1989 roku pracowicie rozmontowywaly jakiekolwiek instytucje chcace bronic praw pracowniczych. Prawo pracy sobie jest, ale to teoria w wiekszosci bo PiP nie ma kasy i ludzi na egzekwowanie wiekszosci spraw. Moze jeszcze w jakims duzym miejscie i firmie, ale ruszysz sie poza to i ludzie sa zatrudniani na czarno za jakies zalosne pieniadze.

  4. Dwa linki podsumowujace, dlaczego w Polsce jest tak zle na rynku pracy:

    https://nowyobywatel.pl/2017/09/06/bron-siebie-nie-bogaczy/

    http://krytykapolityczna.pl/gospodarka/fejfer-wolny-rynek-wyzyma-pracownika-jak-mokra-szmate/

  5. A ciekawe artykuły… ciekawe.

    @Nina, robię właśnie charytatywnie tłumaczenie tego tekstu:
    http://www.wissensmanufaktur.net/plan-b.
    Pewnie zejdzie mi jeszcze jakoś miesiąc, może dwa… miałabyś czas i ochotę pobawić się w korektę jak już skończę?
    Jest tam na stronie zalinkowana wersja angielska i hiszpańska, więc możesz sobie wrobić opinię o czym jest tam mowa.

  6. O kurde ale dlugi. Ale wazny i warto go po polsku rozpowszechniac.
    Ok, zrobię korektę.

  7. @mall – to raczej dość biedny region. W mnie jest dość bogato i Ukraińcy(!) nie chcą robić za 12zł/h.

    W ogóle ciekawa sprawa, bo nie można nagrać ekip budowlanych w rozsądnym terminie. O ile fotowoltaikę wystarczyło mi ugadać 2 mies wcześniej tak ogólnobudowlankę umawiałem 3 mies wcześniej i już nie dojdą (za zimno). Roboty ziemne zobaczę – rozmawiałem 2 tyg temu – niby za 3 tyg mają być i robić. Generalnie jest kiepsko z budowlańcami.

  8. „Wyobraźcie sobie, ze macie firmę i negocjujecie kontrakt”
    Ale tak działają WSZYSTKIE przetargi płacone przez budżet.
    A nawet jak wygrasz najniższą ceną to twoja oferta może zostać odrzucona bo i tak jest za wysoka. Pierwszy przetarg na metro w wawie.

    Z innej bajki w USA jeszcze rok temu musiałeś udowodnić ile zarabiasz.
    Teraz już to się zmienia (przestaje być legalne w niektórych stanach).
    Więc to działa w obie strony

  9. @Bolko: jeżeli myślisz o sytuacji, gdy złożone oferty przekraczają zaplanowany na daną inwestycję budżet to w ogóle mnie to nie dziwi, że anuluje się przetarg.
    I nie. Nie tak działają przetargi płacone przez budżet. Zwykle dość dobrze się wie ile dostanie się pieniędzy za wykonane np. roboty budowlane.

  10. Bolko:

    przetarg, w ktorym pod uwage bierze sie TYLKO cenę i wybiera ofertę z jak najnizszą, to jest patologia i prowadzi do idiotyzmow. Prosze, powiedz, ilu podwykonawców pracujacych dla firm, co wygraly takie przetargi, nie widzialo nigdy swojej kasy? Ilu z nich zbankrutowalo? Klasyczny przyklad to budowa autostrad w Polsce….

    „Z innej bajki w USA jeszcze rok temu musiałeś udowodnić ile zarabiasz.” — kto komu musial i na podstawie jakiego prawa?

  11. „W mnie jest dość bogato i Ukraińcy(!) nie chcą robić za 12zł/h.”

    To zabrzmialo jak by oni byli jakims drugim albo trzecim sortem materialu ludzkiego. No co za beszczelne chamy ze nie chca, no nie? W dupach sie im poprzewracalo.

    Niedawno znajoma dentystka, co prowadzi zajecia w szkole dla asystentek stomatologicznych, opowiadala, ze ma w klasie jedna Ukrainke i ta jako jedyna przychodzi na zajecia przygotowana z poprzednio przerobionego materialu.

  12. Rozmawiałem ostatnio z dwoma Ukraińcami z Lwowa spotkanymi przypadkiem i na budowie zarabiali 12 zł/h właśnie, czyli ok 2200 na rękę. Okolice podwarszawskie. Byli generalnie zadowoleni z zarobków i z tego ze do Lwowa 6h. A do Dniepropietrowska gdzie wcześniej pracowali jechało się 24h. A u rolnika gdzie najpierw pracowali w Polsce to za 40 zł dziennie robili z wyżywieniem i spaniem.

  13. gajger:

    tak, oni zarobia a potem wroca do siebie. Ale sprobuj sobie za te 2200 przezyc w Wawie albo pod Wawa i dojezdzac codzien do pracy. Wynajmij sobie chociazby kawalerke w Wawie…

  14. @Futrzak: jeżeli zdefiniuje się odpowiednio wysokie parametry materiałowe oraz wymagania dotyczące wykonania robót przy jednoczesnym wymogu, powiedzmy, 48 mies. gwarancji to najniższa cena jak najbardziej będzie działać (i działała całkiem nieźle od akcesji do UE na rynku robót wod-kan). Ale to wymaga profesjonalistów po stronie zamawiającego. Inne kryteria wymagają jeszcze lepszych profesjonalistów. Inaczej będzie jak teraz: 20-30% wagi oceny stanowi okres gwarancji po oddaniu budowli wod-kan do użytku. Ale jak w specyfikacji nie zakładano maksymalnych terminów to błyskawicznie pojawiły się oferty z nawet 10 latami gwarancji (a tu wkraczamy w obszar realności takiej gwarancji: a skąd wiadomo, że firma będzie istnieć przy tak długim okresie czasu). Więc teraz jest określane maksimum, co de facto sprawia, że każdy oferent i tak musi dać max okresu gwarancji a resztę oceny zapewnić … najniższą ceną.

  15. Pewnie dlatego tak jest, że Ty stracisz czas i zrezygnujesz, ale pojawi się jakiś desperat i zaakceptuje kiepską ofertę.

  16. @nuccio1982 – nie deprecjonuje ich. Każdy obcokrajowiec przyjeżdżający na saksy, zwłaszcza na krótko, dostaje marną kasę i kiepską robotę. Tak jak ja w latach 90tych w Niemczech. Chodzi mi o fakt, że nawet tak słabo opłacany pracownik chce większą kasę i realnie się jej domaga.

  17. A ja mam teorie, ze sklonnosc spoleczenstwa do opodatkowania i rzetelnego placenia tych podatkow, jest proporcjonalna do „klasy” politycznej. Szwedzi, Norwegowie czy Koreanczycy Pd, doskonale wiedza, ze sprzeniewierzenie nawet malych pieniedzy przez polityka grozi nie tylko dymisja, ale rowniez sankcje karne. Polakow od 25 lat nekaja przerozne afery, poczynajac od FOZZ, a na Polskiej Fundacji Narodowej lub reprywatyzacji konczac. Wszystko sie rozmywa, nikt nie jest pociagniety do odpowiedzialnosci, dodatkowo panstwo kopnie cie w dupe jesli ty potrzebujesz pomocy. I to jest glowny powod sprzeciwu wrzucania czyichkolwiek (nawet bogaczy) pieniedzy do wspolnego wora. Na podobnej zasadzie kraje Europy Poludniowej nie wykazuja entuzjazmu do finansowania bunga bunga swoich politykow

  18. dsz:

    tylko ze widzisz, te klasy spoleczne nie spadaja z nieba. Klasy polityczne sa takie, na ile pozwala spoleczenstwo. Kiedys byla uniwersalna wymowka – ze to wszystko Ruscy, bo PRL, nie moglismy sie rzadzic sami etc.

    Ale teraz? Po 1989 roku najpierw ludzie uwierzyli w bzdury Balcerowicza. Potem mieli wylane i w ogole nie chodzili na wybory – moje wrecz cale pokolenie zrobilo emigracje wewnetrzna i i z duma deklarowalo, ze oni sie „takim gownem” jak polityka zajmowac nie beda. No to sie polityka zajela nimi. Kolejne rzady pracowicie rozmontowywaly panstwo, a ludzie patrzyli sie biernie na to. Afera? To przeciez normalne, wiadomo, ze politycy kradna. Protesty? A to bandyci, znowu pala opony pod sejmem, o co im chodzi.

    Rozczarowanych panstwem z kartonu bylo coraz wiecej, takoz samo tych wyrzuconych poza nawias. I oni w koncu zaglosowali na PiS. PO, Nowoczesna i okolice nadal snia i nie zrozumieli w ogole o co caman. A ludzie… ludzie dalej mysla to, co ty. Ze jak przestana placic podatki, to magicznie cos im sie polepszy, zyszczy i poprawi…

    Dream on, coz tu wiecej mozna powiedziec. To jest scenariusz cwiczony w wielu krajach. W dluzszej perspektywie prowadzi do struktury spolecznej krajow trzeciego swiata – panstwo z kartonu, bogacze zapewniaja sobie to, co im trzeba, pieniedzmi (nie wylaczajac przychylnych sobie ustaw w parlamencie), a reszta ludzi zyje na granicy nędzy borykajac sie z niefunkcjonujaca sluzba zdrowia, infrastruktura, szkolnictwem i ledwo wiazac koniec z koncem.

  19. Nieśmiało polecam czytelnikom bloga książkę „To nie jest kraj dla pracowników” Wosia, w której tenże klarownie wyłuszcza, dlaczego praca i to dobrze wynagradzana jest podstawowym wskaźnikiem rozwoju ekonomicznego i najważniejszym wymiarem życia ekonomicznego. Woś rozprawia się też z ciągle żywym i wielce szkodliwym mitem, iż każdy jest kowalem swojego losu i należy harować w pocie czoła, aby stać się majętnym człowiekiem. Wiele z poczynionych przez niego spostrzeżeń i wyprowadzonych z badań wniosków jest zbieżnych z tym, o czym od lat uparcie pisze autorka tego szacownego bloga.

  20. @Karolina:

    znajomi, co czytali, dobrze sie wypowiadali o tej książce. Jak mi wpadnie w ręce to tez przeczytam :)

  21. Taka dygresja… ciekawe spojrzenie globalne:



    ciekawe w której kategorii jest Polska i czy rynek pracy jest odzwierciedleniem przynależności do którejś z tych kategorii…?

  22. PawelW:

    to twoje pytanie to pytanie retoryczne, tak?

  23. Nie do końca retoryczne, bo jednak nie jest u nas jak w USA czy w Indiach, ale i nie jak w państwach skandynawskich czy Niemczech… są zarówno mechanizmy społeczne/administracyjne promujące „zwycięzców” jak i te redukujące zagrożenia dla przeciętniaków. :)

  24. PawelW:

    jakie sa te mechanizmy redukujace zagrozenia dla przecietniakow w *dzisiejszej* Polsce?

  25. @Futrzak

    Wystarczy sobie wejść na stronę internetową dowolnego MOPSa i można znaleźć.
    Moja siostra swego czasu (jakoś 4 lata temu) pracowała w takim MOPSie i mi uświadomiła jak wiele transferów jest jednak czynionych. A że mam porównanie z Niemcami, to mi wyszło, że to nie tak źle jak mi się wcześniej wydawało…

  26. Nie no, swietnie cud miod i malina.

    Zacznijmy od zasilkow dla bezrobotnych. Przez pierwsze 3 miesiace to jest 831 PLN. Przez nastepne trzy – 652 PLN.
    Za to nie da sie przezyc.

    Pomoc z MOPS dla samotnej matki: przysluguje tylko jesli dochod na glowe w rodzinie nie przekracza 574 zł. Ilez to tego matka dostaje?
    77 zł na dziecko w wieku do ukończenia 5 roku życia;
    106 zł na dziecko w wieku powyżej 5 roku życia do ukończenia 18 roku życia;
    115 zł na dziecko w wieku powyżej 18 roku życia do ukończenia 24 roku życia.

    Zasiłek okresowy: przysługuje osobom, które przejściowo znalazły się w szczególnie trudnej sytuacji, a nie mają żadnych dochodów lub ich dochody nie wystarczają na zaspokojenie niezbędnych potrzeb życiowych – chodzi zwłaszcza o przypadki długotrwałej choroby czy niepełnosprawności. Maksymalna wysokość tego świadczenia to 418 zł miesięcznie.

    Jak widac sa to kwoty tak oszałamiające, ze doprawdy mowienie o „redukowaniu zagrozenia dla przecietniakow” to jest jakis joke. W praktyce jak stracisz prace to popadasz w nędze. Tyle, ze nie zginiesz z glodu, ale to wszystko.
    Renta? Kolezanka cierpi na ciezka chorobe genetyczna, nie jest juz w stanie pracowac. Rentę dostała taka, ze nie starcza jej na oplacenie mieszkania, media, zarcie i leki. Na dodatek musi ta rentę odnawiac co 2 lata, tak jakby nieuleczalna genetyczna choroba mogla sie cofnac w przyszlosci. A samo odnawianie dla niej to jest problem, bo nie jest juz w stanie wyjsc z domu w zasadzie (nie, wozek nie rozwiazuje sprawy).

    Wlasciwie jedyna realna pomoca, ktora zmienila sytuacje bidoków w Polsce, to byl program 500+

    Dla porownania kolezanka w Niemczech niedawno pobierala zasilek dla bezrobotnych. Wystarczal on jej na oplacenia wynajmowanego mieszkania (wraz z calymi oplatami), transport, oplacenie komorki, internetu, jedzenie. Mowila ze skromnie, ale spokojnie mogla z tego przezyc, bez napinania sie.
    Polski zasilek gwarantuje jedynie unikniecie smierci glodowej – bo co do reszty, to albo lądujesz na ulicy albo popadasz w dlugi.

  27. Zgadza się, ale to wynika z czegoś zupełnie innego.

    1. Siła nabywcza: pomimo niższych cen różnych artykułów (uśredniając po wszystkim jakoś 40%) siła nabywcza Polaków jest z tym co zarabiają dodatkowo jakieś 40% (też uśredniając) niższa od tej niemieckiej ==> LINK

    2. Niemcy ze swoich pensji odprowadzają sporo więcej (zarówno procentowo jak i kwotowo) na ubezpieczenie od bezrobocia, na ubezpieczenie zdrowotne, na ubezpieczenie emerytalne, na ubezpieczenie pielęgnacyjne.
    Wrzuć sobie w ten kalkulator [LINK] 3000EUR, to jest trochę więcej niż średnia miesięczna niemiecka pensja brutto.
    To jest spora różnica co Niemcy wpłacają do systemu zabezpieczenia i co mogą z niego otrzymać, a i tak reformy z czasów Schredera sporo to ucięły.

    3. Nie wiem co Twoja znajoma robiła, bo nierówność w zarobkach w Niemczech też jednak jest spora i jak ktoś był na dobrym stanowisku i dobrze zarabiał, to za 70% swojej ostatniej pensji często jest w stanie sobie te rzeczy o których napisałaś bez napinania opłacić. Jednakże jeżeli należy od klasy „Geringverdiener/Małozarabiających” a takich też trochę jest, to już nie ma tak różowo.

    Podsumowując, myślę że w Polsce mamy takie zabezpieczenie socjalne na jakie jest państwo przy obecnej sytuacji gospodarczej stać, może mogłoby być troszkę więcej, ale jest co jest. Są amerykanie, którzy się naszym krajem zachwycają [LINK]. W Indiach, Chinach czy na Ukrainie nawet tego nie ma. A że mamy w niedalekiej odległości sąsiadów u których jest o wiele lepiej… cóż geopolitycznie przegraliśmy ostatnie 3 stulecia… jesteśmy w gorszej pozycji „pecking order”…

  28. Jeszcze do punktu 3. Z tej grafiki: LINK ci z prawej strony wykresu, jak wylądują na bezrobociu to faktycznie jest tak jak napisałaś… ale jak na bezrobociu wylądują ci z lewej strony wykresu, to to jest też praktycznie wegetacja. Swego czasu w WG miałem okazję przez ponad rok takie 2 osoby poznać, bardzo motywujące doświadczenie ażeby jednak być po tej prawej stronie wykresu w przypadku utraty pracy.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: