Napisane przez: futrzak | 13 września 2017

Piszę ostatnio mało, bo ledwo żyję. Sił starcza tylko na podstawową egzystencję tj. pracę i wlasciwie nic więcej :-/

Przyszła albowiem wiosna, a z nią pierdolone pyłki i alergia, która w tym roku tak mi daje popalić, że ojapierdolęumręzaraziwogóle.
Wyobraźcie sobie, że macie grypę, tylko bez gorączki – zatkany totalnie nos, zatoki, kichanie, swędzące oczy z których się leje, oraz zatkane uszy przez większą część dnia, ból głowy.

Horror jakiś.
Biorę antyhistaminy od kilku dni i przejaśnia się na tyle, ze jakoś mogę oddychać, ale po 19.00 znowu horror. A dawka jest jedna piguła raz na dobę, nie chcę przesadzić, bo to bardzo obciąża wątrobę.
Przed pójściem spać ratuję się kroplami do nosa – przeczyszcza sie i moge usnąc, ale potem w nocy budzę się, kiedy przestają działać (po jakichś 6 godzinach) i potem juz na ogol nie jestem w stanie zasnąć.
W zeszłym roku też miałam alergię (w Polsce nigdy – takie są efekty przenosin na inny kontynent, gdzie rośliny i pyłki z nich nieznane i układ odpornosciowy wariuje :-/ ), ale nie tak ostrą, jak teraz. Za to trwała prawie 2 miesiące :-/

I teraz taka refleksja. Jak muszą się czuć przewlekle chorzy, którzy każdego dnia walczą z bólem i własną niemocą? A ci, co cierpią na nieuleczalne choroby? Czucie się ch*wo cały czas odbiera kompletnie chęć do życia i pomyśleć, ze w większości krajów eutanazja jest nielegalna, eh.

Reklamy

Responses

  1. @Futrzak:
    1. Jak nie jestes uczulona na lokalny miod (ale taki od prawdziwego pszczelarza) to zacznij pic codziennie szklanke wody z rozpuszczonymi 2/3 lyzeczkami miodu. Troszke redukuje objawy (poje moja malzonke od 1,5 roku i jest niejaka poprawa – ona tez w chinach nic nie miala, a w europie dopadlo ja jakos 2 lata temu :( )
    2. Kup se maseczki antypylowe…. moje moje kochanie wyglada w nich jak SubZero, ale przynosi ulge i spac dzieki nim moze….

  2. PawelW:

    to z tym miodem ma sens – w koncu odczulanie u alergologa tez tak wyglada: podaje sie male dawki, coraz wieksze. Cala tajemnica polega na tym, jak dobrac dawke i za to sobie kasuja tyle pieniedzy… eh.

    A maska to faktycznie niezly pomysl. Plus, zastanawiam sie nad filtrem powietrza, takim co stawia sie w srodku i przemiela przez siebie owo powietrze.

  3. Zakładam wymiary. 165 cm wzrost. Waga należna 63 kg. 0,8 x 63 = 50,4 gramów białka dziennie. Jakbym był taką dziewczyną to węgli bym żarła 0,64 czyli 40,4 gramów dziennie. Tłuszcz do woli. Jestem na ŹO. Żyw. Opt. ale miałem alergię skórną. Skojarzyłem proszek do prania. I alergia przeszła. Wtedy też kupiłem elektroniczną wagę i ważę. Chciałbym pomóc, ale mogę tylko tak, a o szkodliwym nadmiarze białka przy alergiach, gdzieś czytałem. Wy tam jecie głównie krowy. Mięso krów wybitnie białkowe. Ja wcinam głównie wieprzowinę ale i tak muszę się ograniczać. No i rano 5 żółtek z masłem, wybitnie sycące. I piszesz, że w Polsce nie byłaś uczulona na pyłki. Skojarz co jadłaś w Polsce. Ogólnie współczuję. Ja nigdy nie miałem tego uczulenia, ale jak głowę podniosę do góry, to kichnę. Aha, w piątek Rysy zdobyte.

  4. prezio:

    Ciesze sie, ze czytales o szkodliwym nadmiarze bialka przy alergiach, ale teraz poczytaj jakas książkę traktującą o fizjologii czlowieka, a zwlaszcza o tym, jak dziala układ immunologiczny.

  5. Ponieważ każdy Polak jest lekarzem to i ja Ci coś doradzę.
    A doradzam płukanie nosa i zatok, opisy tu :
    http://zdrowe.blogspot.com/2012/01/jak-pukac-nos.html
    http://polki.pl/zdrowie/medycyna-naturalna,jak-wykonac-zabieg-plukania-nosa-i-zatok,10410452,artykul.html
    Od siebie tylko dodam, że woda powinna być trochę więcej niż letnia i raczej bardziej posolona niż mniej, bo inaczej będzie trochę nieprzyjemnie (na smak to ma być wyraźnie słona, ale bez przesady – no trzeba wypróbować i temperaturę i posolenie).
    Możesz również zamiast wody stosować napar z szałwii lub rumianku (trzeba uważać na temperaturę naparu oczywiście).
    Napar z szałwii świetnie działa na opuchliznę w nosie – sam to stosuję z sukcesem od wielu lat, a rumianek łagodzi podrażnienie błony śluzowej.
    Tylko trzeba zacząć od bardzo słabego stężenia naparu i zwiększać powoli z każdym płukaniem, bo błona śluzowa w nosie jest o wiele bardziej wrażliwa od tej w ustach.
    No i oczywiście nigdy nie zapomnieć o stosownym posoleniu naparu.

  6. @Adamski:

    Plukanie nosa pomaga na kilka minut, bo potem alergeny dostaja sie spowrotem wraz z wdychanym powietrzem do srodka. Alergia bierze sie stad, ze organizm rozpoznaje pylki jako wrogie substancje, antyciala wchodza w reakcje z cząstkami alergenu, uklad immunologiczny w odpowiedzi uwalnia do krwi histaminy (i leucotriens), ktore to z kolei powoduja stan zapalny sluzowek nosa, zatok, oczu i mamy symptomy opisane przeze mnie wyzej.

    Antyhistaminy dzialaja tak, ze wychwytuja histaminy z krwi i w ten sposob oslabiaja reakcje zapalne. One dzialaja, tylko podejrzewam ze w moim wypadku dawka jest za mala i zbyt szybko jest absorbowana.

  7. Widze ze lista porad rosnie;)
    dorzuce swoja – sporo swietnych info jest na akademiawitalnosci.pl mnie na katar alergiczny najbardziej pomaga wapno musujace. Dawka max to chyba 3x 2 tabl ale zwykle nie biore az tyle. Obkurcza sluzowke i daje odetchnac… Chyba czarnuszka tez jest antyalergiczna – sprawdz bo nie pamietam. Zycze serdecznie zebys wydobrzala!

  8. Napiszę tak. Ty nie wiesz, dlaczego chorujesz. Oni też nie wiedzą. Nawet specjaliści immunologii nie wiedzą dlaczego ty, choć może to wiedzą ale jak zaradzić nie. Bo przecież już byś i Ty wiedziała. Idealna sytuacja do zmiany diety. Zacznij od mojej.

  9. Jakby filtr powietrza w domu coś pomógł, to daj znać.

  10. prezio:

    Alergie na pyłki są wśród ludzi, ktorzy przeniesli sie z kontynentu na kontynent bardzo częste. Dlaczego to napisalam powyzej. To nie jest zadna wiedza tajemna, nie trzeba dorabiac do tego teorii spiskowych, leczenia dieta, moczem i żabami. Serio.

  11. Lukasz:

    Jak narazie dokladne wysprzatanie chalupy plus jeden dzien przy zamkniętym balkonie nieco poprawilo sytuacje. Z filtrem bedzie bardziej skomplikowanie bo tutaj nie jest to popularna rzecz i nie wiem, czy nie trzeba bedzie zamawiac zza granicy.

  12. Ja Ci napisałem o jaka dietę mi chodzi. A Ty żeby ją zdyskredytować stosujesz chwyty.typu picie moczu dmuchanie żaby? Nie znam. Zmienić proporcje w żywieniu to pestka. Ja to zrobiłem w jeden dzień. A chciałem tylko schudnąć. Bo zdrowy byłem jak byk. Pierwszy efekt po: zniknęły pryszcze i bąki. Cóż. Pozdrawiam.

  13. prezio:

    Ja ci napisalam NA CO MAM ALERGIE, wyjasnilam w duzym uproszczeniu na czym polega mechanizm tezje, a ty mi z dietą wyjezdzasz. Co ma jedno do drugiego? Czy ty w ogole przeczytales to, co napisalam?

  14. Ja nic do twojej diety nie mam, ale dieta nie da sie wyleczyc wszystkich dolegliwosci, to nie jest uniwersalne lekarstwo na choroby wszelakie, a to ze TY jestes zdrowy nie dowodzi, ze twoja dieta dziala na wszystkie inne choroby. ROZUMIESZ?

  15. Futrzaku, wyrazy współczucia. I nie gniewaj się na tych wszystkich którzy chcą Ci koniecznie zrobić dobrze na zasadzie: mojej babci pomogło i zostały mi jeszcze pastylki, więc może reflektujesz?
    Lekarstwa i rozmaite metody altmedu to kwestia głębokiej wiary, szczególnie jak pomogły. Budzą w pacjencie misję krzewienia wiedzy tajemnej.

  16. @telemach:
    totez ja sie nie gniewam, mi po prostu wszystkie witki opadaja.
    Ta kwestia „krzewienia wiedzy tajemnej” to efekt Dunninga-Krugera jak mysle.

  17. w labie mamy filtry Hepa i jest to ulubione miejsce mojego doktoranta z Indii zmagajacego sie z alergia, wiec pewnie warto je miec. duzo zdrowia zycze

  18. Dodam tylko, że ta dieta jest z Polski. Nie z USA. Stosuje ją w Polsce sporo osób i pomaga na wszystkie choroby (łącznie z otyłością).Pamiętam jak się dziwiłaś, że zjesz 3 jajka i jesteś najedzona na 6 godzin, a zjesz te jajka z bułą to po 2 godzinach szukasz jedzenia. Już myślałem, że łapiesz. Wiem że ta buła to np. banan. Filtry Hepa. No wziąć wypalić pampasy żeby zostały tylko kamienie. Ryby też są smaczne zwłaszcza z owocami morza.

  19. dwie krotkie uwagi – lokalny miod jest istotnie uniwrsalnie dobry na alergie – jest sporo dosc szerokich badan.
    dieta jajkowo/tluszczowo/miesna isttnie bardzo efektywna na zrzucenie wagi ale znajomemy tak zly cholesterol podskoczyl ze chyba nie warto bylo – tak ze chyba trzeba uwazac…

  20. WW:
    kiedy sie chudnie to poziom LDL faktycznie we krwi sie zwiększa. I nie ma to nic wspolnego z tym, co się je, dlatego ze cholesterol z diety nie odklada sie w scianach naczyn krwionosnych.

  21. tu zdania sa podzielone – jak zwykle :)
    dietetycy nadal wskazuje an empiryczne efekty choleterolu wzwlaszcza polczonego z tluszczem nasyconym a lekarze twierdza ze watrobka produkuje LDL czy jemy jajka czy nie
    tak czy owak diete zmienil na „normalna” , LDL wrocilo do nrmy – a 20 lbs nie wrocilo – wiec moze bylo warto
    side note – eksperyment byl kontrolowany, pacjent sam jest MD :)

  22. WW:
    niestety nadal wsrod wielu zarowno dietetykow jak i lekarzy pokutuje stare przekonanie o tym, jakoby LDL byl podwyzszany przez konsumpcje tluszczow nasyconych wraz z dieta – tymczasem nie ma na to zadnych wiarygodnych badan naukowych, a w ogole caly koncept ma korzenie mocno polityczne:

    Tu wyjasnienie, skad sie to wzielo:
    http://nowadebata.pl/2012/02/18/wspolczesne-nauki-o-zywieniu-nie-maja-wiele-wspolnego-z-nauka-wywiad-z-gary-taubesem-czesc-1/


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: