Napisane przez: futrzak | 8 września 2017

Muszę przyznać, ze mam mściwą satysfakcję, kiedy dziś obserwuję miotających się znajomych w związku z Brexitem, a niektorych panikujących też w związku z „represjami PiS”.

Coż, oni śmiali się ze mnie gdy mowilam, ze lepiej mieć dwa paszporty, niż jeden. Ze skoro siedzą tyle lat w jakims kraju, to niech sobie zrobia drugie obywatelstwo, nigdy nie wiadomo, kiedy sie przyda – bo to, ze dziś przepisy unijne o rezydencji i pracy są, jakie są, nie implikuje, ze jutro się nie zmienią.

Oh, jak wtedy szydzili ze mnie, jak się śmiali. Tylko nieliczni faktycznie zlozyli wnioski o obwatelstwo. Dzisiaj oni też reszcie mogą pokazać srodkowy palec…

Reklamy

Responses

  1. Ale z czego tak naprawdę wynika Twoja satysfakcja? Tak z ręką na sercu? Bo jak się zastanowić, to ich wiara była może naiwna, ale racjonalna. Nie sądzisz?

  2. „niektorych panikujących też w związku z „represjami PiS”.” – ??? Jakoś mam problemy z wyobraźnią. Choć fakt faktem taki jeden na blogu już się podśmiechiwał, że „przyjdą po niego o 6 rano”.

  3. telemach:
    racjonalna? Ale z której strony? Bo jak spojrzec na historię, to nie uzasadnia ona takiego optymizmu. Owszem, Europa przeszla przez chyba najspokojniesze kilka dekad od czasu zakonczenia II WW – ale ludzie chyba juz zapomnieli, ze przed 1989 rokiem w Polsce nie mozna bylo miec paszportu w szufladzie i wyjezdzac po uwazaniu. Zapomnieli tez, jak to bylo wesolutko emigrowac za praca przez wejsciem Polski do UE. Zapomnieli, jak to zawracano rodaków na granicy – zwlaszcza tej do UK. Ja nie zakladam, ze Polska z UE wystapi, ale biore pod uwage taka mozliwosc. Czemu? A ile osob jeszcze 3 lata temu pomyslaloby, ze UK wystąpi z UE?

  4. korposzczur:
    niektorzy owszem, panikuja, chociaz mysle ze wynika to bardziej z tego, ze odspawano ich od stolkow i nie beda juz mogli miec fajnego, wygodnego zycia, gdzie robili nic, a kaska sama plynela dzieki temu, ze znali kogo trzeba.

    Niektorzy tez (to juz nie sa bezposredni moi znajomi) boja sie, ze pojda do pierdla – i tu mysle np. wszyscy ci zwiazani z afera reprywatyzacyjna w Wawie moga sie tego calkiem slusznie obawiac.

  5. telemach:
    no i jeszcze jedno. Rząd PiSu to banda nieudacznikow i kretynow w duzej czesci. Wystarczy ze zmienia przepisy o odnawianiu paszportow na wyjatkowo glupie i bezmyslne (np. na takie, ze bedzie to wymagalo podrozy do Polski i dostarczenia jakichs absurdalnych nastepnych papierkow) – i juz wszyscy ci, co maja tylko jeden paszport, beda uziemieni w kraju, w ktorym aktualnie zyja (jesli to kraj poza UE, gdzie przeciez na dowodzie nie przekroczysz granicy). To nie jest wcale taka abstrakcyjna wizja jak wezmie sie pod uwage, ze aby glosowac za granica potrzebny jest wazny polski paszport….

  6. Wszystko to się zgadza. Oboje pamiętamy jak było. Ale ja będę się nadal upierał, że akceptacja normalności i założenie, że zdrowy rozsądek rodaków ostatecznie do tego nie dopuści jest założeniem bardziej racjonalnym niż to, że na wierzchu będzie to do czego dążą tępe chuje budujące wspólnotę na nienawiści do wszystkiego czego nie znają i nie rozumieją i banda nieudaczników nie potrafiąca odnaleźć własnego tyłka obiema rękoma. Poodobnie, jak założeniem bardziej racjonalnym jest widzenie przyszłości w ramach wyznaczanych przez człowieczeństwo, a nie przez ciąg do autodestrukcji. I nie chodzi tu o naiwne chciejstwo lecz o świadomy wybór.

  7. chyba mi zjadło komentarz….

  8. @telemach:

    No coz, ja w tej kwestii nie jestem taka optymistka. Ta czy owa jednostka, a nawet wiele z nich moze sobie robic swiatle zalozenia i projekcje a potem przychodza tacy panowie jak bracia Koch (i im podobni) i wydaja kupe kasy na to, zeby na prezydenta swiatowego mocarstwa wybrac kompletnego durnia, ktory bedzie dzialal pod ich dyktando. Ci ludzie maja realny wplyw na politykę i zupelnie ale to zupelnie nie obchodzi ich jakis tam humanizm, czlowieczenstwo czy inne takie. Oni dzialaja w mysl zasady „greed is good”. Chocby miliony mialy glodowac i umierac, ich to nie obchdzi, dopoki im sie nic nie dzieje – a nie stanie im sie. To sa panowie, ktorzy dostana sowite odszkodowania od firmy ubezpieczeniowej, kiedy jeden lub drugi huragan zniszczy ich milionowe rezydencje na Florydzie – podczas gdy zwykly Smith nie moze swojego domku w ogole nawet ubezpieczyc.

    Swiadomy wybor powiadasz. Probowales kiedys rozmawiac z zatwardzialymi zwolennikami PiS (a jeszcze lepiej Trumpa)? Tu nie ma rozmowy. To nie sa ludzie, ktorzy maja jakis kontakt z rzeczywistoscia. Oni sa w stanie przejsc do porzadku dziennego nad tym, ze iles osob bedzie zlinczowanych – byle to bya ta wredna „homoseksualna patologia”, „muzulmanskie brudasy”, „glupie komuchy”. Tych ludzi w Polsce jest caly czas za duzo. No matter what PiS robi i jak dalece sie posuwa, ich elektorat nie topnieje. I dopoki nie pojawi sie jakas realna sila po drugiej stronie, ZANIM demokracja w Polsce calkowicie zniknie – to nic sie nie zmieni, a bedzie sie tylko pogarszac. Jesli PiS dojdzie do wniosku, ze zeby wygrac nastepne wybory trzeba bedzie zmienic sposob organizacji glosowania ludzi za granica (przepisy szczegolowe, np. ograniczajace drastycznie liczbe miejsc, gdzie mozna glosowac) – to zrobia to, zanim ktokolwiek sie zorientuje. A potem bedzie za pozno.

  9. @futrzak: ależ ja widzę to dokładnie tak samo, no prawie. Może z tą różnicą, że jestem przekonany, że z każdego, nawet najbardziej światłego społeczeństwa ludzie nikczemni i gotowi żerować na najniższych instynktach są w stanie – o ile działają w sposób sprytny i konsekwentny – zrobić w trymiga lynch mob. Nawet nie muszą być nikczemni, wystarczy aby byli głęboko przeświadczeni, że mają rację – jeśli mechanizmy kontrolne strzegące nas przed ich racją zawiodą to osiągną sukces.
    Nie jest to problem wyłącznie polski, udało się to już wiele razy przedtem i może się powieść w Polsce. Niedojrzałość emocjonalna naszych rodaków nakładająca się na cywilizacyjne zacofanie są tylko okolicznościami ułatwiającymi osuwanie się w ciemniactwo i barbarzyństwo.

    O co mi chodzi to jednak coś innego: wybór pozytywny i opierający się na zaufaniu do rozsądku bliźnich dla mnie jest bardziej racjonalny niż paranoja. Chociaż czasami tragicznie naiwny. Ghandi i Chrystus nie byli wystarczająco sprytni. Ale może byli na dłuższą metę jednak bardziej przewidujący?

  10. @telemach:
    No to roznimy sie odnosnie definicji tego, co racjonalne oraz tego, co jest paranoja. Jak dla mnie spodziewanie sie po spoleczenstwie i politykach tego, co juz w podobnych okolicznosciach mialo x razy miejsce, nie jest paranoją.

    Spodziewanie sie, ze mimo tego, ze cos x razy mialo miejsce, a za dziesiatym bedzie y – racjonalnym nie jest. To raczej podpada pod zaklinanie rzeczywistosci, a nie racjonalnosc.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: