Napisane przez: futrzak | 5 września 2017

Wolnego rynku w akcji ciąg dalszy…

Deszcz przestał padać, woda powoli opada w Houston, ludzie siedzą w schroniskach albo poupychani gdzieś po znajomych i rodzinie, a co robią landlordowie zalanych domów? Otóż naciskają na najemców, aby ci nadal płacili czynsz na zalane domy, w których nie mieszkają.

A wiecie, co jest najbardziej zabawne? Że to wszystko zgodnie z teksańskim prawem się odbywa:

Under the Texas property code, if a rental premises is “totally unusable” due to an external disaster then either the landlord or tenant can terminate the lease through written notice. But if the property is “partially unusable” because of a disaster, a tenant may only get a reduction in rent determined by a county or district court.

Czyli:
Zgodnie z teksańskim prawem regulującym zasady wynajmu, jesli odnajmowana nieruchomość jest kompletnie „nie do uzycia” z powodu naturalnej katastrofy, landlord lub najemca może zakończyć umowę najmu poprzez wniosek na piśmie. Natomiast jeśli nieruchomość jest tylko „częściowo nie do użycia”, najmujący może otrzymać tylko zniżkę w płaconym czynszu, która to zniżka jest określana przez sąd rejonowy.

Także bidni najemcy, którzy nie maja się gdzie podziać, dostają rachunki razem z naliczonymi odsetkami za zalane domy, w ktorych nie da się mieszkać.
No. Prawda, że urocze? Ktoś ma ochotę się przeprowadzić do Teksasu?

Reklamy

Responses

  1. To jest zwyczajnie zdzierstwo. Masakra jakaś jak można tak żerować na cudzym nieszczęściu.

  2. Tak jak napisalam, to jest zgodne z Texas property code. No i tak to wyglada, jak mozni „lobbuja” – czytaj przekupuja lokalnych lawmakers, zeby ci uchwalili prawo pozwalajace wlascicielom nieruchomosci robic, co sie im zywnie podoba.
    Po czesci tak ogromne zniszczenia sa rowniez spowodowane brakiem jakichkolwiek regulacji – bo Houston lezy na terenie plaskim jak patelnia, w wiekszosci sa to bagna, ktore zostaly zabudowane betonem, wiec woda nie ma gdzie i jak wsiąkać i splywac. Nie uchwalili sobie planu zagospodarowania przestrzennego, z czego byli dumni, to teraz natura sie na nich zemscila.

  3. klient może otrzymać zniżkę, albo właściciel może zerwać umowę. Coś nie rozumiem, żeby musiał całość czynszu płacić. to niezgodne z prawem. ale może tak robi.

  4. futrzak: OT. Z Twoimi poglądami, to ty powinnaś w Szwecji mieszkać.

  5. prezio:
    ale ze co niezgodne z jakim prawem?

    gyt:
    bralam Szwecje pod uwage jako kierunek emigracji, ale klimat paskudny. Urugwaj jest znacznie lepszy :)

  6. Może posypią się na mnie gromy, ale pozwolę sobie nie zgodzić się z Twoją tezą.

    Według tego co napisałaś „total unusability” daje prawo do zerwania umowy a „partial” do redukcji czynszu (przez sąd, ale znając realia zapewne również można załatwić to przez agreement) i to jest be.

    Zastanawiam się jak w takim razie wg Ciebie powinien być ten przepis skonstruowany? Bo z wpisu wnioskuję, że optujesz za wersją „every damage (eg. broken floor tile) entitles tenant to terminate the lease without notice”

    Oczywiście każdy ma swój ogląd sprawy, a w mojej opinii cytowany przepis jest w miarę wyważony. Szczególnie jeżeli porówna się go do polskich przepisów w tym zakresie.

    Pozdrawiam serdecznie

  7. @Marek W.
    Wydaje się uczciwe i zrównoważone, ale to w swej istocie bandyckie rozwiązanie.
    Zauważmy, ze właściciel tak naprawdę nie ma obowiązków. Może dostarczyć lokal w stanie mieszkalnym lub wypowiedzieć natychmiastowo umowę.
    Najemca nie ma opcji czasowego zawieszenia zobowiązań.
    Jeśli mówimy o klęsce żywiołowej na dużą skalę (jak tutaj) to znika kilkadziesiąt/kilkaset tysięcy domów. Właściciel nie przejmuje się niczym, bo jeśli ma kredyt to też ubezpieczenie, najemca nie ma żadnej, minimalnej alternatywy, bo z rynku znikają natychmiast wszystkie nieruchomości nadające się do zamieszkania.
    Jeśli by było przynajmniej prawo czasowego zawieszenia umowy z powodu siły wyższej (to niedokładnie jest „polska” siła wyższa, ale to mniej istotne), to przynajmniej późniejszy efekt dla szerokiego rynku nie byłby masowym bandytyzmem.

  8. MarekW:

    Tak jak RW napisal – ten przepis nie jest wywazony.
    Nie mam sily ni czasu czytac dokladnie calego Texas property code – ale jesli to wlasciciel moze sobie po uwazaniu zdecydowac, co to znaczy „total” lub „partial” usability to cos tu jest powaznie nie tak.

    Nie wiem czy widziales zdjecia z Houston i nie wiem czy wiesz, jakie tam domy są. Otoz, to nie są domy murowane. To sa domy na szkielecie drewnianym, ktore po powodzi trzeba natychmiast rozebrac do tego golego szkieletu (zdjac drywall z wewnatrz i to co bylo na zewnatrz, wyrzucic), potem ten goly szkielet musi zostac jak najszybciej wysuszony, potraktowany odpowiednimi substancjami chemicznymi (zeby nie plesnial, nie rozwinal sie grzyb i inne stworzenia zeby sie nie zagniezdzily i zeby to nie zgnilo) i spowrotem oblozony sciana z zewnatrz i wewnatrz. Jesli sie tego nie zrobi jak naszybciej (w ciagu kilku dni), to budynek potem nadaje sie juz tylko do zrownania z ziemia.

    Jesli landlord podczas powodzi, gdy woda sięga do pasa albo pod dach twierdzi, ze budynek jest tylko „partially unusable” to cos tu jest nie tak. Jesli po opadnięciu wody nie ma ochoty na zrobienie tego, co powyzej, to cos tu jest nie tak. Jesli zaczyna remont i twierdzi, ze dom bez scian nadaje sie do zamieszkania, to kurwa o czym tu mowa??? Jakie wywazenie???

    Nie wiem, jakie sa polskie przepisy w szczegolach, ale wyobraz sobie taka sytuacje: wynajmujesz mieszkanie w bloku. Ktorejs nocy w budynku wybucha pozar nie z winy lokatorow, wszyscy zdazyli sie ewakuowac, ale zostaly tylko wypalone mury. Najemcy oczywiscie musza sie wyprowadzic gdzieindziej, no ale wlasciciel budynku twierdzi, ze przeciez on sie czesciowo nadaje do zamieszkania i zaczyna egzekucje komornicza czynszu od lokatorow razem z naleznymi odsetkami. Uwazasz, ze prawo ktore na taka egzekucje pozwala, jest normalne i wywazone???

  9. @futrzak – czegoś nie trybię – najemca wypowiada umowę i cześć. Dom i tak jest do rozbiórki/remontu. Najemca i tak nie ma gdzie mieszkać. Niby czemu ma płacić dalej ?

  10. korposzczur:
    no wlasnie! A wg tego teksanskiego property code to tak nie dziala, bo jak podpisales lease, a wg wlasciciela dom jest tylko „partially unusable” to musisz do konca placic za wynajem a jak przestaniesz to dopierdalaja ci karne odsetki.
    Vot sprawiedliwosc!

  11. Nie znam się na teksańskich przepisach najmu (ale i tak się wypowiem ;) natomiast przywołany przez Ciebie przepis wyraźnie uprawnia najemcę do wypowiedzenia umowy w przypadku całkowitego zniszczenia budynku.

    Być może opisywane przez Ciebie sytuacje wynikają z innych przepisów o których nie wiem lub, co również prawdopodobne, po prostu część landlordów działa w myśl kargulowej zasady ” sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie” i domaga się kasy od biednych i/lub głupich najemców.

  12. MarekW:

    jesli w rzeczonym przepisie nie ma czegos na ksztalt „stopien zniszczenia budynku ocenia niezalezny inzynier budowlany wyslany z ramienia miasta” lub cos w tym stylu – to jest to przepis do dupy, bo wtedy to znaczy, ze kazdy moze sobie rozstrzygnac po uwazaniu i w razie sporu sprawa ląduje w sądzie – a sądy w USA są kosztowne i zabierają czas.

  13. Tzn rozumiem, że najemca NIE MA możliwości wypowiedzenia umowy poza sądem ? Czyli jeśli wynajął na 3 lata to ma bulić 3 lata niezależnie od tego czy np po roku nie wyprowadzi się gdzie indziej ? Jakieś to dziwne.

  14. korposzczur:
    no jak sie wyprowadzi i przestanie placic, to zostanie oblozony przewidziana w property code/umowie karą tj. masz zapis o tym, co grozi jak zerwiesz lease bez uzasadnionej przyczyny.
    Aczkolwiek – tak jak pisalam wyzej – nie mam sily czytac calego texas property code, wiec nie wiem jak to w szczegolach wygląda.

  15. W takim razie wydaje się że te drewniane domy i tak będą się w większości nadawać do rozbiórki. Przy takiej skali kataklizmu to się żadne firmy z tym nie wyrobią w takim czasie, nie jest to trywialny remont. Więc wynajmujący chcą po prostu wyjąć z „frajerów” jak najwięcej pieniędzy, bo rozbiórka i wywóz też kosztują.

  16. gajger:
    zgadza sie, te chalupy beda sie nadawaly w zasadzie do rozwalenia i landlordowie prawdopodobnie chca zrobic to, co opisujesz…

  17. Czyli nie ma tam terminu wypowiedzenia tylko umowa „na okres” i rób co chcesz, ale płać ? ŁOŁ ! W PL są umowy terminowe, ale zwykle jest w nich zawarty min okres wypowiedzenia dla obu stron. Lub też :

    Sposób wypowiedzenia, tak jak całą umowę, reguluje KC. Jeżeli w umowie nie zawarto terminów wypowiedzenia, ustawowe terminy są następujące:
    -gdy czynsz jest płatny w odstępach czasu dłuższych niż miesiąc, najem można wypowiedzieć najpóźniej na trzy miesiące naprzód na koniec kwartału kalendarzowego,
    -gdy czynsz jest płatny miesięcznie – na miesiąc naprzód na koniec miesiąca kalendarzowego,
    -gdy czynsz jest płatny w krótszych odstępach czasu – na trzy dni naprzód,
    -gdy najem jest dzienny – na jeden dzień naprzód.

    Oczywiście wypowiedzenie ma mieć formę pisemną i musi mieć status pisma doręczonego.

  18. korposzczur:
    hyhyhy welcome to Texas…
    Ale widzisz, najzabawniejsze jest to, ze jak ludziom mowisz, ze jest jak jest, to nie chca wierzyc….

  19. No wiesz…. Za to w PL w zależności od rodzaju umowy możesz mieć duże problemy z lokatorami.
    a/kwaterunek powojenny – nie wywalisz nigdy, nawet nakaz sądowy nie działa, bo zawiera klauzulę przeniesienia do lokalu socjalnego, który klient dostanie … kiedyś (bo ich nie ma).
    b/najem bez „adresu do wywalenia” – nie można nikogo wywalić na bruk, a gość np nie płaci. Idź do sądu. I znów – lokal socjalny.

    Więc wg mnie jest przegięcie w drugą stronę. Bo nawet możesz nie dać rady dostarczyć pisma wypowiadającego umowę – wystarczy, że facet poczty nie odbiera (poleconych z potwierdzeniem). I leżysz.

  20. tak, zgadzam sie, ze w Polsce jest przegiecie w druga strone.
    Rozumiem, ze ludzie sa z tego powodu wkurzeni, ale lekarstwem nie jest
    nastepne przegiecie, tyle ze o 180 stopni w druga strone.

    A tak na marginesie: ciekawa jestem, ile bezdomnych w Polsce przybyloby, gdyby zmienic to prawo tj. gdyby prywatni wlasciciele lokali mogli wypowiedziec umowy.
    Oraz – dlaczego zanika forma prawna uzytkowania wieczystego? To imho nie byl taki zly pomysl na rozwiazanie problemu braku mieszkan komunalnych. Wyrzucanie ludzi na bruk jest zle, ale z drugiej strony zwalanie tego problemu na prywatnych wlascicieli tez jest zle. W efekcie polski rynek rynajmu to jest jakas dzika niepojeta bonanza..

  21. No i jeszcze jedno: to tylko pokazuje, jak bardzo panstwem z papieru i nie dzialajacym jest Polska. 3 pieprzone dekady minely od czasu upadku poprzedniego systemu, a problem nadal nie rozwiazany i nie zanosi sie, zeby ktorakolwiek z partii (moze poza Razem) w ogole miala w planach rozwiazanie go.

  22. Problem jest prosty do rozwiązania
    – kwaterunek – zakaz dziedziczenia – obecnie potomek ma prawo jak jego rodzice. Jakimż to cudem ? On się nie zdążył dorobić, a reszta może kredyt wziąć ?
    – niepłacący – wypad na bruk po 3 mies – sorry – cwaniaki dostaną po d…, biedni – mieszkania socjalne (których nie ma)
    – program mieszkań socjalnych z obowiązkiem dbania – nie dbasz – pod most, nie zasługujesz nawet na socjal. Jest wystarczająco długa kolejka chętnych.

    W moim regionie na pęczki domów co stoją puste po 20 lat po tych co wyjechali do USA i kiedyś może wrócą. Nikt tego nie chce wynająć żeby mu się nie zalęgła rodzinka. Bo potem małe dziecko, okres ochronny, osoby niepełnosprawne itd.

  23. Mieszkanie+ ma w założeniach zwiększyć ilość lokali komunalnych.

    Acz po lekturze felietonu Ikonowicza na ten temat istnieje ogromna szansa, że zrobi się z tego uwłaszczenie na majątku publicznym (np. deweloper może otrzymać grunt za darmo, dużą część przestrzeni w budynku używać do działalności komercyjnej i do tego jeszcze prowadzić wynajem na wolnym rynku a wszystko to w połączeniu z eksmisją każdego bez lokalu zastępczego o dowolnej porze roku).

  24. @mall – jeśli deweloper ma tym zarządzać to kaplica. Deweloper może w tym interesie występować jedynie jako wykonawca z przetargu i np część wynagrodzenia odebrać w postaci lokali handlowych. Nic więcej.

  25. Z tym deweloperem zarządzającym w Mieszkanie + to nie do końca tak jak pisał Ikonowicz.
    A bym nawet nazwał to pisał nadużyciem.
    Deweloperami i właścicielami mieszkań przez 25 lat mają być spółki założone przez wnoszącego grunty (samorządy, PKP, etc.) i BGK Nieruchomości. Czyli spółkę w 100% należącą do państwowego banku, który jest generalnie wehikułem do finansowania rozwoju.
    Bym powiedział, że to jest naprawdę przejrzysta i przyzwoita forma prawna jak na taką operację.
    Więc jak najbardziej, jest deweloper, który jest spółką prawa handlowego. I na tym się tu rzetelność Ikonowicza kończy. Niestety. Poza tym mylił to z programem socjalnym dal biednych, a to od początku nie miało tym być.
    Robi dobrą robotę, ale IMO prawie zawsze kiedy się odezwie poza sprawę pojedynczej osoby to nie ogarnia. Albo nie potrafi przełknąć myśli, że również, o zupełnie innym podejściu mogą zrobić coś co ma ręce i nogi, a świat nie składa się z samych biedaków i milionerów.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: