Napisane przez: futrzak | 8 sierpnia 2017

Kiedy kobiety przestały programować…

Artykuł o takim tytule ukazał się właśnie w NPR.

Zacznijmy od faktów, czyli wykresu (niestety nie da sie go wkleić jako obrazka bezpośrednio do wpisu):

https://apps.npr.org/dailygraphics/graphics/women-cs/child.html?initialWidth=764&childId=responsive-embed-women-cs

Jak widać liczba kobiet na studiach prawniczych, medycznych, science i informatyce stale rosła od połowy lat 60-tych oraz rosła nadal później – za wyjątkiem informatyki, gdzie liczba kobiet zaczęła spadać w pierwszej połowie lat 80-tych. Co się wtedy stało?
Autorzy artykułu oczywiście nie są w stanie podać konkluzywnej odpowiedzi, jednak mają dość poważne przesłanki, aby odpowiedzieć na to pytanie.
Otoz, w latach 80-tych pod strzechy w USA zawitały komputery osobiste. Wtedy byly one reklamowane jako zabawki dla chlopcow i dla chłopców były kupowane.

W latach 90-tych badaczka Jane Margolis przeprowadziła wywiady z setkami studentów informatyki z uniwersytetu Carnegie Mellon (jeden z najlepszych w USA). Zauważyła, że rodziny tych studentów kupowały komputery dla chłopców, nawet wtedy, gdy ich córki naprawdę były zainteresowane informatyką.
Takie podejście miało ogromne znaczenie, gdy dzieci poszły do collegu na studia, bo wykładowcy i profesorowie po prostu założyli, że studenci mieli w domu komputery, więc program nie zaczynał się od początku ale przyjmował, że określone podstawy każdy student już ma. Dziewczyny zwykle ich nie miały, bo komputery byly nie dla nich, więc dostawały gorsze oceny i w konsekwencji szukały kierunków, na których „lepiej by im szło”. Potem już łatwo było rozkręcić kulturę nerdów i przyjąć stereotypowe wytłumaczenie, jakoby kobiety „nie nadawały się do komputerów”.

Nikomu nie chciało się sprawdzać faktów – do dziś większość studentów CS nie ma pojęcia, że do lat 80-tych kobiet w informatyce było sporo i że miały niezłe osiągnięcia. Margaret Hamilton – odpowiedzialna na napisanie oprogramowania do misji Apollo 11. Grace Hopper – informatyczka i admirał marynarki USA, twórczyni pierwszego kompilatora. O tych kobietach na studiach z informatyki nie wspomina się, a szkoda, bo może wtedy mniej byłoby dyskryminacji.

Reklamy

Responses

  1. Znajoma miala/ma doktoraty/habilitacje i inne pierduty z dziedziny szeroko pojetej genetyki, ale szafki z ykey skrecic nie umiala ;)
    Tak wiec, drogie Panie… uczcie sie, programujcie, bity/geny, a i tak, jak przyjdzie co do czego i trywialnego, jestesmy niezbedni…;)

    Tak, wiem, splycilem topic na maxa, wiec albo olac wpis albo przymknac oczko i jechac dalej;)

  2. A co wlasciwie ten twoj komentarz mial przekazac? Bo wiesz, mnie po prostu juz męczą takie niby mimochodem śmieszki, ktore w gruncie rzeczy po prostu jadą dalej po syfiatych stereotypach. Tego w Internecie jest aż do obrzygu, a jak ktoś zwróci uwagę, to zaraz słyszy „no co na żartach się nie znasz”.

    Gdyby to napisala osoba nieznana mi, po prostu wywaliłabym. Bo poziom żenujący.

  3. BTW:
    mam znajomego, co nie umie ani pralki ani zmywarki obsluzyc. Ani chybi to z powodu jego uposledzenia umyslowego. A studia wyzsze skonczyl, magia panie, magia.

  4. Niby masz trochę racji, ale ja mam w bliskiej rodzinie dwóch panów (ok. 30), którzy szafki – i nie tylko – z IKE’i nie potrafią złożyć bez pomocy… kobiet. Taki to dziwny ten świat… Kobiety po prostu nie mają żadnego oporu, aby przeczytać instrukcję, mężczyźni uważają, że to im jakoś uwłacza… śmieszni są w tym dziwactwie.

  5. Przepraszam jeszcze raz – potrafię naprawdę nieźle programować, a moje koleżanki też. Jest ich około 30 – w pracy to niezbędne.

  6. Gdzieśtam czytałem, że Margaret Hamilton i inne kobiety-programistki z NASA z lat 60tych miały te posady, bo programowanie było postrzegane jako praca pomniejsza w porównaniu do prawdziwej roboty w sprzęcie (dla mężczyzn) – programistki miały mieć wręcz status sekretarek.

    Trudno mi w to uwierzyć, bo filmowa „realistyczna” sztuczna inteligencja, HAL z Odysei Kosmicznej, to zdaje się 1968 rok…. Marvin Minsky już wtedy musiał być sławny i rozsławiać programowanie. Jeśli kiedykolwiek tak postrzegano pracę programistów, to może w latach 1940… Jak czytałem wspomnienia Feynmana z prac nad bombą atomową, to zdaje się, że tam pracę żywych komputerów wykonywały głównie kobiety. To było tuż przed erą elektronicznych komputerów, więc może tak z rozpędu – ale żeby taki pogląd utrzymał się w 1960, to jakoś nie wierzę.

    PS. Ja też nie jestem dobry w majsterkowaniu w domu, żona jest w tym lepsza, podobnie jak jest i lepsza w prowadzeniu samochodu, ale co z tego :) Co kto ćwiczy, w tym jest lepszy.

    PPS. futrzak, przepuścisz mi proszę nazwę mojej strony w podpisie? To jest serwis do nauki. Dzięki!

  7. Na studiach informatycznych (uniwerek i polibuda – studiowałem na obu) nie uczą szczegółowej historii informatyki, ani w ogóle historii informatyki (to może na Wydziale Historii), tylko wiedzy zawodowej i niezbędnej teorii (czyli matematyka), żeby zrozumieć podręczniki informatyczne i treść wykładów (np. dowody przez indukcję wględem długości drzewa wyprowadzeń w jakiejś gramatyce formalnej, która generuje dany język; trzeba znać podstawy logiki formalnej i dowodzenia twierdzeń żeby np. łączyć języki albo je porównywać ze sobą). Materiału i umiejętności do przyswojenia/wyuczenia jest tyle, że nie ma czasu na inne rzeczy (przypomnę, że godzin zajęć na studiach technicznych jest więcej niż na studiach humanistycznych, i to chyba tak z 2,5 raza), dużo studentów też pracuje, więc w dobrym tonie ;) jest niechodzenie na wykłady (często się spisuje od dziewczyn :D, które na ogół i tak szybko wylatują, ale notatki mają na tip-top). Na matematyce na pierwszym roku też nie (dalej już nie studiowałem). Kobiet-programistek i informatyczek jest mało, a lekarek/prawniczek więcej, bo kobiety w swojej masie (tj. średnia, tzn. że są takie, które nie mają z tym problemu, tylko w ilości statystycznie nieznaczącej) nie myslą abstrakcyjnie tak jak faceci, i są dużo mniej kreatywne, mniej techniczne, mają za to znacznie lepszą pamięć, która w ich przypadku jest w stanie dużo efektywniej zapamiętywać fakty mało ze sobą powiązane, i są dużo bardziej zorganizowane od mężczyzn. Mają też bogatsze, bardziej literackie słownictwo. No i lubią monotonne, odtwórcze zajęcia i pracę (np. jak już spotkałem jakąś inżynierkę, to ona ani nie nie projektowała, ani nie wdrażała, tylko siedziała na QA) Moje skromne doświadczenie to potwiedza, więc takie jest moje zdanie. A co do wymienionych pań + Ada Lovelace – szacunek!

  8. @pan anonimowy:

    ze dyskryminacja i gender bias w CS istnieje i ma sie dobrze, to wiemy – nie musi pan dodatkowo potwierdzać swoją wypowiedzią.
    Natomiast miloby by bylo, gdyby odniósl sie pan do podlinkowanego we wpisie wykresu – bo to są fakty.

    @puchacz:

    Ale jedno drugiego nie wyklucza jak myslę. No i nie kierowalabym sie tutaj produkcja filmowa z dziedziny SF, tylko wywiadami z ludzmi, ktorzy wtedy pracowali i te czasy pamiętają :)

  9. I jeszcze to, warto przeczytac cale i ze zrozumeniem:

    https://www.theguardian.com/lifeandstyle/2017/aug/08/why-are-there-so-few-women-in-tech-the-truth-behind-the-google-memo?CMP=fb_gu

  10. Futrzaku, moze jakis komentarz do tej swiezej sprawy w Googlu:

    https://www.gizmodo.com.au/2017/08/exclusive-heres-the-full-10-page-anti-diversity-screed-circulating-internally-at-google/

  11. gajger:

    hm… facet został zwolniony juz z firmy, imho slusznie.
    Dlaczego slusznie, najlepiej mysle wyjasnia ten tekst:
    View story at Medium.com

    Jest dosc dlugi, ale wart uwaznego przeczytania i przemyslenia. Wlasciwie pod wszystkim, co ten gosc napisal, bylabym sie w stanie podpisac.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: