Napisane przez: futrzak | 26 lipca 2017

Prywatna służba zdrowia, taka dobra!

Tylko, że nie. W cyferkach w kraju, gdzie jest prywatna, wygląda to tak:

W ciągu roku:

– 1.7 mln ludzi bankrutuje z powodu niespłaconych rachunków medycznych
– 26 mln ludzi wydaje całe swoje oszczędności życia bądź zaciąga nowy kredyt na spłatę rachunków medycznych
– 36 mln ma na głowie komornika z powodu niespłaconych rachunków medycznych
– 56 mln ma problemy ze spłatą rachunków medycznych

Przyczyna jest bardzo prosta: interes pacjentów oraz shareholders jest sprzeczny. Firmy ubezpieczeniowe i placówki medyczne, które mają generować zysk, nie są zainteresowane skutecznym leczeniem pacjentow i profilaktyką. Chca mieć ciągle wracających pacjentów i móc odmówić usług tym, których już nie stać na płacenie albo w wypadku których leczenie będzie zbyt drogie. I tak się dzieje.

Mało jednak osób wie, że w USA nie zawsze było tak źle – do roku 1973 nielegalnym było ciągnięcie profitów z jakiejkolwiek działalności związanej z healthcare.
Sytuacja uległa zmianie za Nixona – to on podpisał ustawę zwaną Health Maintenance Organization Act of 1973, w myśl której firmy ubezpieczeniowe, szpitale, kliniki a nawet doktorzy mogli zacząć funkcjonować jako for-profit biznesy. Wyświadczył w ten sposób przysługę swojemu przyjacielowi, który finansował mu kampanię – panu Edgarowi Kaiserowi, prezydentowi Kaiser Permanente.
Potem już pooooooszłoooo bo tzw. „inwestorzy” zwietrzyli świetny interes. Interesowi sprzyja fakt, że przęciętny Smith, nawet jak jest ubezpieczony to po pierwsze nie wie, czy ubezpieczalnia uzna mu następny claim czy nie (mnie samej odmówiono dwa razy, mimo ze w/g umowy powinni refundowac, ale powiedzieli ze nie i koniec – a na prawnika nie było mnie stać). Po drugie idąc do szpitala czy na emergency nie ma zielonego pojęcia, jak duży otrzyma rachunek już po.

No.
A tymczasem ważą się losy Obamacare. Jak narazie senat przegłosował, że chcą odrzucić ACA i procedować z własną ustawą dotycząca healthcare, której to ustawy nikt nie widział i nie czytał i sami republikanie przyznają, że nie bardzo wiedzą, na co będą glosować, oprócz jednego – pozbawienia ubezpieczenia ponad 20 milionów obywateli.
To już któreś z kolei podejście, tym razem języczkiem u wagi był głos senatora McCaina, mającego w Polsce (ale nie tylko) opinię „uczciwego konserwatywnego polityka”.

Uczciwy my ass, ze tak powiem. Swoją legendę zawdzięcza byciu wiezionym przez Wietcong podczas wojny w Wietnamie. Teraz, gdy zdiagnozowano u niego śmiertelny nowotwór mózgu, przebywał w szpitalu, korzystając z najlepszego ubezpieczenia medycznego w USA – federalnego – opłacanego przez podatników. Jednak heroicznym wysiłkiem wsiadł w samolot (przelot rowniez opłacony pieniędzmi podatników) po to zeby zjawić się na posiedzeniu senatu i oddać przeważający głos pozwalający na dalsze procedowanie ustawy, która pozbawi ubezpieczenia zdrowotnego ponad 20 mln Amerykanów.

Ktoś móglby się zapytać – ale dlaczego? Dlaczego senator, który pod koniec życia korzysta z najlepszego ubezpieczenia opłacanego pieniędzmi podatników z takim zrywem leci, żeby tegoż ubezpieczenia (żałosnego, gdy porównać z tym, co wchodzi w pakiet kongresmenów..) pozbawić milionów swoich wspóobywateli? Może ma to jakieś drugie dno?

Ano ma. Ponieważ lobbing w USA jest jak najbardziej legalny, to wiadomo ile pieniędzy otrzymał od firm farmaceutycznych oraz healthcare providers: $25,272,446.00. Tak. Od 1989 roku McCain otrzymał dwadzieścia pięć milionów, dwieście siedemdziesiąt dwa tysiące, czterysta czterdzieści sześć dolarów łapówek.
Nadal ktoś jest zdziwiony, dlaczego tak ów „uczciwy konserwatywny polityk” głosował?
Money talks, Johny walks, jak mawiaja Amerykanie.

A wiecie, co jest w tym wszystkim najbardziej obrzydliwe? Ze on w swoich oczach nie popelnil niczego nagannego ani niewlasciwego. PRZECIEZ LOBBING JEST LEGALNY. Można więc jednym pociągnięciem pióra skazać na śmierć dziesiątki tysięcy osób rocznie (bo taki będzie efekt pozbawienia milionów ubezpieczenia) i nadal czuć się z tym w porządku.

Reklamy

Responses

  1. Mc Cain nie ma w Polsce wśród osób jako tako interesujacych sie polityka dobrej opinii. Przynajmniej w kręgach prawicowych właśnie. Podpisał sie w liście kongresmanów na temat uroszczeń żydowskich wobec Polski, wielokrotnie wyrażal zaniepokojenie stanem demokracji w Polsce za rzadow PiS (wczesniej mu nic nie przeszkadzało). Potem jak ktos go o to pytał to nie wiedzial/pamietal o co chodzi. To jest wlasnie taki lobbysta do wynajecia. Podpisze wszystko za co mu zapłacą nawet tego nie czytając.

  2. Wydje m się, że firmy związane z healthcare powinny być zainteresowane lobingiem za powszechnym ubezpieczeniem? Teraz muszą się martwić ściągalnością należności za rachunki, a w przypadku ubezpieczenia powszechnego miałyby to z głowy. Tak przynajmniej wypowiadają się w Polsce, gdzie zawsze są po stronie pacjentów (widać to np. w przypadku tzw. chorób rzadkich) wzywając do wpisania danej terapii na listę terapii refundowanych przez nasz NFZ.

    Co zyskują, jeśli na ich usługi stać ledwie garstkę?

  3. Podoba mi się amerykański legalizm. Ktoś z wielkim kapitałem w końcu powinien wpaść na pomysł by zalegalizować kradzież, a może nawet morderstwa na zlecenie. Wyobrażam sobie koszty operacji spadające do zera ze względu na popyt i share-economy w tym wydaniu z mikroopłatą dla operatora.
    Ktoś powinien takie komiksy robić :D

  4. I to jest prawo dżungli. Kto silniejszy ten ma rację. Dlatego niezmiennie mnie bawi „będziemy bronić demokracji i naszego stylu życia”.

  5. @mall
    Juz był film o odzyskiwaniu niespłaconych przeszczepów ;DDDDD

  6. @Brysio: Kompletnie nie kojarzę. Przeszczepy i przemoc filmowo kojarzą mi się wyłącznie z „Monty Python’s meaning of life”.

  7. Repo men

  8. istotny jest jeszcze wymiar międzynarodowy tej sprawy. us żeby utrzymać swoją pozycję na świecie musi sporo zainwestować w us navy i us army. W budżecie jest pusto, więc trzeba komuś zabrać.
    Alternatywa to zwijanie jednostek z najdalszych obszarów (ocean indyjski, europa środkowa i wschodnia itd.). Brytyjczycy mieli ten sam problem na początku XXw. Teraz proponuję zastanowić się co to oznacza dla PL. Jak brytole przestali pływać za signapur, to zgodnie z zasadą że przyroda nie lubi próżni japońce i ruscy zaczęli się rozpychać na dalekim wschodzie i się zaczęło…

  9. @mtr: Od początku istnienia USA najważniejszy jest interes posiadaczy kapitału. Militarna dominacja to tylko tego logiczna konsekwencja.

  10. @mall albo militarna dominacja jest warunkiem koniecznym utrzymania pozycji posiadaczy kapitału w us, co w tym przypadku oznacza pozycję us na świecie. z drugiej strony najlepsza baza podatkową to klasa średnia. I to właśnie liczna klasa średnia m.in. pozwoliła na uzyskanie takiej pozycji us navy na świecie , co z kolei wygenerowało zyski posiadaczom kapitału, bankom itd. -> gdyby nie us navy i us army nie byłoby żadnego bretton woods

  11. @mtr – cynicznie bo nazwa zobowiązuje: https://dwagrosze.com/2017/05/matka-wszystkich-prowokacji/

  12. @Lukasz:

    „Wydje m się, że firmy związane z healthcare powinny być zainteresowane lobingiem za powszechnym ubezpieczeniem? Teraz muszą się martwić ściągalnością należności za rachunki, a w przypadku ubezpieczenia powszechnego miałyby to z głowy”

    Firmy zwiazane z healthcare nie sa zainteresowane single payer system. Owszem, masz racje, ze sciagalnosc naleznosci za rachunki pochlania jakas czesc kosztow, zdecydowanie wieksza, niz w kraju gdzie sa systemy single payer. ALE. To tylko jeden element i wcale nie najwazniejszy. Healthcare to nie tylko szpitale i lekarze, ale przede wszystkim ubezpieczyciele. Te firmy sa prywatne (albo spolki akcyjne notowane na gieldzie) i tak jak napisalam – najwiekszy zysk dla nich wynika z faktu, ze maja wracajacych pacjentow, od ktorych moga pobierac dowolne kwoty za leczenie, szpital i leki – a z drugiej strony wyrzucic z systemu pacjentow, ktorzy sa chorzy na „drogie” w leczeniu przypadlosci (jak np. rak).

    Ceny za te same leki i procedury (wyciecie wyrostka, poskladanie zlamanej nogi, koszt insuliny etc. itd.) sa kilka do kilkudziesieciu razy wyzsze, niz we wszystkich innych krajach na swiecie. To jest kartel ubezpieczycieli, ktory dyktuje swoje warunki i ceny. W wypadku single payer utraciliby tą mozliwosc, a to, ze koszty billing sa wysokie? A co ich to obchodzi? Przeciez i tak przerzucaja je na pacjentow.
    Zgodnie z Obamacare kazdy ma obowiazek sie ubezpieczyc, a firmy ubezpieczeniowe nie moga juz odmowic ubezpieczenia ze wzgledu na preexisting conditions. Niestety, w trakcie uchwalania Obamacare republikanie uwalili najwazniejsza czesc ustawy – stworzenie federalnego ubezpieczyciela, ktoryby byl single payer, dla wszystkich podatnikow i stanowil konkurencje dla obecnych ubezpieczycieli. Takze teraz toretycznie niby musza ubezpieczac wszystkich, ale ceny dyktuja sobie calkowicie dowolne.

    I nie jest tak, ze „na ubezpieczenie stac tylko garstke”. Najtansze ubezpieczenie kosztuje cos ok. 300-350 dolarow miesiecznie. ALE.
    To tylko miesieczna oplata. Potem masz do wszystkiego doplaty (copayments) oraz tzw. deductibles (suma, ktora musisz sam zaplacic gotowka, i dopiero jak to zrobisz, ubezpieczalnia bedzie ci wspolfinansowac leki/treatment). Takze dopoki jestes zdrowy to placisz te 300 dolcow miesiecznie, tragedia zaczyna sie kiedy np. masz wypadek i lądujesz w szpitalu albo musisz ciagle brac leki na przewlekla czy genetyczna chorobe. Wtedy rachunki zaczynaja isc w dziesiatki tysiecy dolarow.
    Przyklad? Zwykly poród siłami natury, bez znieczulenia, bez zadnych dodatkowych rzeczy kosztuje w Dolinie Krzemowej 25 tysiecy dolarów. Wyciecie wyrostka – 35 tysiecy dolarow. Dla ludzi co zarabiaja srednia krajowa lub w okolicach – jakies 40 tys. dolarow rocznie *brutto* to sa pieniadze pociagajace za soba bankructwo.

  13. @mall:

    no ale rozne formy kradziezy sa…. uhm… legalne. To sie oczywiscie tak nie nazywa. Przyklad: podpisujac umowe z bankiem na zalozenie konta albo karte kredytowa w wiekszosci przypadkow podpisujesz sie pod zgoda (to jest malym druczkiem w umowie co ma kilkadziesiat albo wiecej stron) na REZYGNACJE z prawa do bycia strona w class action suite. Czyli jak bank systemowo okrada ludzi (nie ma roku zeby taka sprawa nie wyplynela – ot se dolicza bezprawnie jakies kilkadziesiat dolarow od osoby za cos-tam) to nie mozesz wniesc o to sprawy do sądu.
    Legalne? Legalne….

    Takich rzeczy jest mnostwo, tym sie zajmuje consumer protection bureau – ktore notabene republikanie chca utrącić poprzez cofnięcie funduszy.
    Takze, jak mowie, to sie JUZ DZIEJE, tyle ze system i regulacje sa na tyle skomplikowane, ze tylko zawodowi prawnicy zajmujacy sie tym na pelen etat sa w stanie nadążac i przeswietlac kazda nowa regulacje – przecietny czlowiek nie ma o tym pojecia, dopóki nie walnie glowa w mur i nie bedzie probowal dochodzic sprawiedliwosci przed sądem.

  14. Internet właśnie donosi, że ostatecznie zagłosował przeciwko nowej ustawie. Każą mu zwrócić te 25 milionów, czy to tak nie działa?

  15. @Latelatenight: Wygląda więc na to, że dopiero wizja śmierci i gwałtowny wzrost kosztów leczenia uświadomiły jak durny był pomysł odrzucenia Obamacare dla innych.
    McCain tych 25 baniek nie zwróci, ale zobacz jak blisko było by odrzucić obecny system. Najwyraźniej bali się, że więcej sponsoringu kampanii od lobbystów nie będzie.

  16. @futrzak
    cieszę się, że nie podważasz konsekwencji obecnej sytuacji w us: wycofanie us army z Europy Środkowej to jesień średniowiecza w pl – taka jest brutalna prawda. Historia od XVIII w. daje aż za dużo przykładów, co się dzieje jak więksi i silniejsi sąsiedzi pl dogadują się nad naszymi głowami. Jak nie ma kogoś zew., który wesprze pl to jesteśmy w czarnej d…. aka półkolonią i żadne szczytne hasła o demokracji, solidarności, praworządności tego nie zmienią.

  17. mtr:
    Milczenie nie oznacza zgody.
    Ale na drugi raz chyba będę jednak usuwac komentarze nie majace nic wspolnego z notką – bo to jest trolling majacy na celu odwrocenie uwagi dyskutantow od glownego problemu, ktory jest omawiany.

  18. @futrzak
    Przedstawiłem jedną (bardzo prawdopodobną imho) z motywacji inicjatorów tej ustawy. Starałem się też pokazać jakie będą (również bardzo prawdopodobne imho) konsekwencje dla pl nieuchwalenia tej ustawy. Czasy prosperity i taniego finansowania deficytu przechodzą do historii zarówno w us jak i eu. Teraz nie ma już dobrych decyzji, są najwyżej mniej złe. w us padło na obama care, w eu – na razie nie wiadomo.
    To jest Twoje podwórko, możesz to nazwać trollingiem.
    dla mnie eot.

  19. Piszesz „przyczyna jest bardzo prosta” i podajesz jako przyczne (w uproszczeniu) sprzecznosc interesow pacjentów oraz shareholders

    pyzczyna oczywiscie nie jest jedna ani prosta a sprzecznosc interesow to tylko jeden (choc spory) z czynnikow – o innych mozna w skrocie:
    –defensive medicine
    — treatment vs. prevention ( ounce of prevention etc.)
    — high drug cost
    — admin overruns (tu wazny jest for-profit model o ktorym mowisz)
    — price management or rather lack of thereof ( ile kilent zaplaci za swoje zycie?) – to tez sie wiaze z for-profit model
    — high tech demands
    — i ostatni ale nie najmniej wazny – end-of-life treatment ( paging Dr. Kevorkian)

    to sa moje przemyslenia

    jako osobna obserwacje – Medicare ma nadal jeden z najnizszych pprocentow idacych na administracje ( vs private insurers)

    single payer model oczywiscie rozwiazalby bankructw – a

  20. WW:

    tylko widzisz, wlasciwie prawie wszystkie punkty o ktorych piszesz (poza defensive medicine – bo tutaj to kwestia ewentualnego procesu o malpractice i wynikajacych stad ubezpieczen, gdzie root cause jest zepsuty system prawny ktory pozwala na wygrywanie absurdalnie wysokich odszkodowan) sprowadzaja sie do tego wlasnie: sprzecznosci interesow shareholders i pacjentow.

    – treatmet versus prevention? No za treatment firmy ubezpieczeniowe kasuja pieniazki, to im sie oplaca, a prevention zwykle jest o wiele, wiele tansza i nie ma wracajacego pacjenta…zdrowy czlowiek to nie klient wszak.

    – high drug cost? Ojej, ojej a kto kasuje za to pieniazki jak nie corpo farmaceutyczne? Nie maja ograniczenia (tak jak w normalnych krajach) to sobie winduja ceny jak chca, wiecej zarabiaja

    – high tech demands – one sa przycinane w wielu krajach: do pewnego momentu masz treatment w ramach istniejacego systemu oplacanego z podatkow, ale jak chcesz extra treatment, eksperymentalne metody leczenia etc. to za to placisz juz z wlasnej kieszeni, bo single payer tego nie pokrywa

    – end of life treatment – to samo. Single payer pokrywa to some extent, jak chcesz cos wiecej, placisz z prywatnej kieszeni.

    Wlasciwie oprocz pierwszego punktu wszystkie wynikaja z tego, ze system jest prywatny nastawiony na zysk.

    Jeszcze jeden argument to jest o czym pisalam – ze zjadl po linie w dol zaczal sie od owego Health Maintenance Organization Act of 1973.

  21. no a jakie widzisz wyjscie?

  22. WW:
    wszystkie kraje pierwszego swiata maja single payer system, finansowany w calosci lub większości przed podatnikow i kontrolowany w mniejszym lub wiekszym stopniu przez publiczna administracje. To zadne rocket science.

    W USA najsensowniej (co postuluje Sanders) byloby stopniowo rozszerzyc Medicare na wszystkich Amerykanow, tyle ze jak widac przy takim skladzie kongresu, zdominowanym przez republikanow, senacie z republikanska wiekszoscia i prezydentem tego sie zrobic nie da.

    Oryginalne Obamacare zakladalo stworzenie panstwowej konurencji dla prywatnych ubezpieczycieli i to mialo racje bytu – niestety zstalo ujebane przez republikanów.

  23. zgadzam sie – ale w Ameryce za naszych czasow sie to nie stanie i tyle.
    to nie dyskusja tylko stwierdzenie stanu faktycznego

    kazda propozycja „naprawy” sluzby zdrowia ktora ma jako podstawd single payer system i podatki nie przejdzie – doskonale o tym wiesz.

  24. WW:
    Nie wiem. Republikanie nastepne wybory przerzna. Im dluzej zwlekaja teraz z impeachmentem, tym bardziej przerzna. Jak spojrzysz wstecz na historię, to w XX wieku za kazdym razem gdy GOP mialo większosc i prezydenta nastepowal spektakularny kryzys, a potem oczywiscie dostawali sromotnie w tyłek. Tak bedzie i tym razem – pytanie, czy jeszcze w ogole cos z tego kraju zostanie, zeby sie pozbierac, czy nie. A wybory w 2018…juz niedlugo.

  25. BTW. zdanie, ktore wypowiedziales:

    „w Ameryce za naszych czasow sie to nie stanie i tyle.
    to nie dyskusja tylko stwierdzenie stanu faktycznego”

    — jest nielogiczne :)
    Nie mozesz mowic jako o fakcie o czyms, co dopiero sie zdarzy w przyszlosci :)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: