Napisane przez: futrzak | 16 lipca 2017

Reforma edukacji…

Kilka dni temu odbyła się w kręgach znajomych dyskusja na moim wallu fejsowym na temat tego,
skąd się bierze dzisiaj fala wiary w zabobony typu chemtrailsy, homeopatia, leczenie moczem, kreacjonizmy i podobne oraz dlaczego dla tak wielu ludzi nauka (science) jest przedmiotem wiary („ty wierzysz w naukę, a ja nie”).
Dyskusję świetnie podsumował January, za którego pozwoleniem zamieszczam poniższy tekst.
Zgadzam się z nim całkowicie, i jak stwierdziła jedna znajoma: zakładaj patronite’a, bierz moje pieniądze i pisz książkę-podręcznik :)

Odnośnie tego, „co robić”. Tak naprawdę ani w szkołach, ani na uczelniach nie uczy się tego, czym jest nauka (w sensie „science”) i jak nauka działa. Nie uczy się też, w jaki sposób można się z nauką komunikować.

Wierzę, że następujące umiejętności powinny być wprowadzone do szkół i na uniwersytety (powszechnie, także na kierunki „humanistyczne”), niekoniecznie w tej kolejności:

1. Zrozumienie podstaw metodologii naukowej. Falsyfikacjonizm, hipotezy, teorie, konsensus naukowy, debata naukowa, planowanie eksperymentów, testy kliniczne.

2. Pisanie (by zrozumieć budowę) oraz krytyczna lektura prac naukowych, z naciskiem na „krytyczna”. Backtracking: od informacji na portalu, poprzez press release uczelni i wywiad z naukowcem, po faktyczne dane przedstawione w pracy. Rozumienie pracy w kontekście innych prac.

3. Podstawy statystyki. Co to znaczy „reprezentatywna próba”? Czym różni się badanie wykonane na dziesięciu, stu, dziesięciu tysiących pacjentów? Co to jest precyzja, co to jest dokładność, co to jest powtarzalność?

4. Skąd wiemy, że palenie wywołuje raka? Historia debaty między naukowcami / lekarzami (którzy twierdzili, że wywołuje) a koncernami tytoniowymi (które twierdziły, że nie wywołuje, i miały na swoje poparcie forsę, lobbying, naukowców, prace naukowe itd itp).

5. Jak to wygląda, gdy nauka się myli; w jaki sposób umierają błędne teorie; co się dzieje, gdy naukowcy popełniają błąd (i giną ludzie). Jak się o tym dowiadujemy. Na przykładach.

6. Jak w praktyce działa nauka: jak naukowcy są oceniani i oceniają się nawzajem; jak działają impakt faktory i indeksy cytowań; co się dzieje, gdy naukowcy kłamią, kto ich przyłapuje na kłamstwie i co z tym robi; na czym naukowcom zależy (na sławie i pieniądzach!) i jak to osiągają.

Uch, brzmi jak konspekt książki.

Reklamy

Responses

  1. Komu trzeba zapłacić, aby taki program nauki w szkołach wprowadzić? Możesz mnie na listę chętnych darczyńców wpisać ;-)

  2. Skad ten wysyp? To proste. Dostep do youtuba.

    Nic by to nie dalo bo chemtrailsowcy, flatearherzy itp. to sa ludzie lekko psychiczni. Tak naprawde im nie chodzi o to, ze ziemia jest plaska albo ze samoloty rozpylaja trucizne tylko o to, ze oni sobie wyobrazaja ze sa od calej reszty lepsi. Wszyscy ludzie sa slepi i glupi tylko oni znaja cala prawde. I wyszukuja takie teorie w sprzecznosci z powszechnie znanymi uznawanymi za fakty wlasnie zeby sie w tym swoim przeswiadczeniu o swojej lepszosci utwierdzac. Mam takiego w swoim otoczeniu. Ma skonczone studia techniczne na AGH.
    Smutna historia.
    Jak sie mnie szef Anglik pytal przed rozmowa o prace z nim czy to dobry uniwersytet to powiedzialem ze jeden z najlepszych w Polsce. A typ kurna w pierwszy dzien wyskakuje z plaska ziemia, chemtrailsami , ze chmury na niebie sa sztucznie generowane zeby zaslaniac slonce, a on je rozprasza dzialami orgonowymi , ze grawitacja nie istnieje, i tekstem ze obraz Ziemi z satelitow jest zmontowany bo przeciez niebo widziane z Ziemi w dzien jest niebieskie, a widziane z kosmosu jest czarne. To co sobie Brytole pomysleli o polskich uczelniach wyzszych. A ja malo sie nie zapadlem pod ziemie ze wstydu.

  3. Takie zajecia nigdy nie zostalyby wprowadzone bo tym co pociagaja za sznurki raczej zalezy zeby ludzie nie mieli takich umiejetnosci i by brali wszystko na wiare. Szcz
    egolnie nie jest to na reke duchownym. A tacy muzulmanie chocby to 1/5 populacji Ziemi.

  4. Zmartwię kolegę, bo książka już jest. Po angielsku „Bad science” autor Ben Goldacre (tytuł polski to „Lekarze, naukowcy, szarlatani”). Jest tam nawet spory fragment o punkcie 4., ale znacznie lepiej cała historia (rak a palenie) jest opisana w innej książce: „Cesarz wszech chorób. Biografia raka” aut. Siddhartha Mukherjee.

    Z nauczaniem w szkołach jest ten problem, że skomplikowane tematy zainteresują ludzi tylko wtedy, gdy lekcja będzie prowadzona przez dobrego nauczyciela, a z tym jest największy problem. Książki są napisane arcyciekawie, choć traktują o sprawach bardzo poważnych. Polecałem nawet osiemnastolatkom i wszyscy byli zainteresowani.

  5. Podstawy na pewno by się przydały jak najwcześniej, razem z zajęciami w prowadzeniu dyskusji na argumenty. Kiedyś był w telewizji program dla młodzieży gdzie dwie grupy dyskutowały na jakiś temat, jedna za druga przeciw. Najciekawsze było w połowie programu, kiedy grupy zamieniały się, i broniły stanowiska, które przed chwilą atakowały.

  6. Wpis Januarego świetny. W mojej ocenie dołożyłbym specyfikę PL czyli autorytety, które kiedyś były, a dziś ich nie ma. Dziś jest jedynie interes. Tym bardziej boli coś takiego: http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/postprawda-niebezpieczne-zjawisko/71h1bq5 Czyli tzw trzecia prawda Tischnerowska – „g…no prawda” :):):) Boli, bo do słowa „prawda” dodano przedrostek i prawda stała się wręcz synonimem kłamstwa.

  7. Lukasz:
    Ale ty odrozniasz ksiazke popularno-naukowa od podręcznika? Bo z twojego komentarza wygląda, jakbys nie odroznial. Punkty, ktoe spisal January to nic nowego i na kazdy z nich jest co najmniej kilkanascie ksiazek, i co z tego?

  8. korposzczur:
    ale o co ci chodzi wlasciwie z tymi „autorytetami”? Ze co?
    Ja osobiscie uwazam samo wprowadzanie takiego konceptu za szkodliwe, bo jest to zaprzeczenie kompletne esencji metodologii science. Ona przeciez opiera sie na tym, ze NIE MASZ POTRZEBY wierzyc zadnym autorytetom na slowo. Wszystko mozna sprawdzic, eksperyment powtorzyc. Co ma sens to mówienie o doswiadczeniu i profesjonalizmie poszczegolnych badaczy/uczonych. To, co dzis sie nagminnie dzieje w polskich mediach to scenariusz, kiedy do dyskusji powiedzmy o energii odnawialnej zaprasza sie jakiegos profesora od nauk politycznych czy antropologii i wymachuje tytułem „profesor Iksinski, ekspert w Dupie Maryni”. A ludzie to łykają jak kaczki ślimaki, bo wydaje im sie, ze jak ktos ma tytul profesora, to musi sie znac na wszystkim, łącznie z dziedzinami, ktorymi nigdy sie nie zajmowal i nie mial pojecia. A w programie, gdzie masz 5 min czas wypowiedzi nikogo nie przekonasz, bo nie dasz rady wytlumaczyc widzom podstaw fizyki.

    Co do postprawdy/prawdoposrodkizmu i uwazaniu faktow za opinie to jest to wprost produkt wadliwej edukacji plus łatwosci umieszczania największych bullshitow w sieci. Potem taki Janusz jeden z drugim znajdzie jakis filmik video i mysli, ze to prawda objawiona, bo nie jest w stanie zauwazyc, ze to BS – bo w szkole nie opanowal ani podstaw chemii/fizyki ani tez sposobow wnioskowania czy wlasnie metodologii nauk.

  9. @futrzak – mam wrażenie, być może mylne, że kiedyś wypowiadali się ludzie znający się na danym temacie. I nie mający interesu w mówieniu półprawdy czy ćwierćprawdy. Dziś – „do dyskusji powiedzmy o energii odnawialnej zaprasza sie jakiegos profesora od nauk politycznych czy antropologii i wymachuje tytułem „profesor Iksinski, ekspert w Dupie Maryni”” – jak słusznie zauważyłaś.

  10. korposzczur:
    noooooo poziom mediów – w zasadzie jakchkolwiek – w Polsce przez ostatnie 2 dekady zjechal na psy, owszem.

  11. Tak coś widzę, że nauka to w pierwszym rzędzie medycyna.

  12. prezio:
    ?

  13. Leczenie moczem. Każdy będzie kiedyś 100 latkiem. A w tym wieku trzeba leczyć nie tylko zęby. Wiekopomne odkrycie, że trzeba myć zęby przed snem. Nie słyszałem, żeby je ktoś obalił. Po co komu choremu wiedzieć, że Ziemia jest okrągła. Że jest przyciąganie ziemskie bardziej. Czyli jest gradacja tych odkryć. A w tych mało ważnych mogą sobie odkrywać i odkrywać.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: