Napisane przez: futrzak | 10 lipca 2017

Jak działa pigułka ellaOne

Bo znowu tu i ówdzie wybuchają kłótnie na temat zdawałoby się oczywisty.

Polska Federacja Ruchów Obrony Życia:

Niszczy życie poczęte i rujnuje życie kobiety. Zawarte w niej duże dawki progestagenu nie są obojętne dla zdrowia kobiety i mają bardzo niekorzystny wpływ na układ rozrodczy i gruczoły piersiowe, układ pokarmowy, a także na układ sercowo-naczyniowy, nerwowy i psychikę kobiety

Prof. Bogdan Chazan:

W obu przypadkach (aborcja farmakologiczna i pigułka „dzień po”) niszczone są mechanizmy, które utrzymują ciążę

Jak rzeczywiście działa ellaOne?

Po pierwsze:
hamuje uwalnianie hormonu LH regulującego cykl miesiączkowy. Zwiększenie poziomu tego hormonu sprawia, że zaczyna się owulacja (uwolnienie jajeczka z jajnika), ellaOne hamuje więc proces owulacji. Jajeczko nie zostaje uwolnione, nie trafia do jajowodu i nie może dojść do zapłodnienia.

Po drugie:
zmienia perystaltykę jajowodu i sprawia, że w ciągu 24 godzin od zastosowania jajeczko nie może sprawnie przesuwać się jajowodem, a to uniemożliwia dotarcie jajeczka na czas do jamy macicy.

Po trzecie:
jeśli doszło do zapłodnienia w momencie, kiedy pigułka została zażyta, uniemożliwia ona implantację zarodka w ścianie macicy.

Po czwarte:
jeśli pigułka została zażyta już PO powstaniu ciąży, nie ma wpływu na jej rozwój. O tym wiadomo stąd, że mięśniaki macicy leczy się tą samą substancją czynną (octan uliprystalu), jaka znajduje się w ellaOne, tyle że w znacznie większej dawce (200 mg zamiast 30mg). Kobiety poddawane takiej terapii donoszają ciążę i rodzą zdrowe dzieci.

Po piąte:
czy stosowanie antykoncepcji awaryjnej ma wplyw na liczbę aborcji? Są na ten temat dostepne dane.
W 1999 roku na Węgrzech preparaty antykoncepcji awaryjnej zostały dopuszczone do sprzedaży bez recepty. Liczba aborcji wśród dziewcząt młodszych niż 18-letnie spadła o połowę, a wśród kobiet powyżej 18. roku życia – o 30 proc.

Z powyższego widać, ze Chazan najnormalniej w świecie ordynarnie kłamie. Kłamią też prolajfowcy utrzymując, że jest to tabletka wczesnoporonna. O poronieniu bowiem można mówic dopiero, kiedy zacznie się ciąża, a ta zaczyna się od zagnieżdżenia zarodka w ścianie macicy. Oczywiście, jeśli ktoś wbrew fizjologii człowieka wymyśli sobie, że ciąża zaczyna się od zapłodnienia, to będzie trąbił o tym, że ellaOne „zabija dzieciątka”. I wszystko byłoby ok gdyby tak absurdalna wiara ograniczała sie tylko do wierzących. Wierzą, ze zapłodniona komórka jajowa to „dzieciątko” i nalezą sie jej takie same prawa jak noworodkowi – niech sobie wierzą. Nikt ich nie zmusza do stosowania tej pigułki, do stosowania antykoncepcji w ogole, czy nawet do chodzenia do ginekologa w czasie ciąży.
Problem jednak polega na tym, że prolajfowcom nie wystarcza, ze ONI moga sobie robic co chca i uzywac/nie uzywac antykoncepcji. Nie. Oni chcą swoje wierzenia na siłę przeforsować w postaci prawa, które ma obowiązywać wszystkich w Polsce.

To jest tragedia, która uderza w zwykłe kobiety, utrudniając im dostęp do antykoncepcji. Dlaczego tak się dzieje i czy chodzi faktycznie o aborcję? Nie. Chodzi o to, że wg katolików wszelaka „sztuczna” antykoncepcja jest grzechem i jest potępiona.
Stanowisko to potwierdził Jan Paweł II, a następnie papieska rada do spraw rodziny:

The Church has always taught the intrinsic evil of contraception, that is, of every marital act intentionally rendered unfruitful. This teaching is to be held as definitive and irreformable. Contraception is gravely opposed to marital chastity; it is contrary to the good of the transmission of life (the procreative aspect of matrimony), and to the reciprocal self-giving of the spouses (the unitive aspect of matrimony); it harms true love and denies the sovereign role of God in the transmission of human life.

[Kościół zawsze nauczał o nieodłącznym źle antykoncepcji, tj. każdego aktu małżeńskiego, który jest umyślnie czyniony bez intencji spłodzenia potomstwa. Nauka ta jest definitywną i nie podlegającą zmianie. Antykoncepcja jest poważnie sprzeczna z czystościa małżeńską, jest zaprzeczeniem dobra przekazywania życia (prokreacyjny aspekt małżeństwa) i wzajemnego obdarowywania się małżonków (aspekt scalający małżeństwo); niszczy prawdziwą miłość i odmawia Bogu roli suwerena w przekazywaniu życia].
zrodlo

A że współczesna antykoncepcja hormonalna jest bardzo skuteczna, ma niewiele skutków ubocznych i pozwala kobiecie kontrolować własną płodność, to stanowi śmiertelne zagrożenie dla KK i należy ją zwalczać wszelkimi możliwymi środkami – w tym ordynarnym kłamstwem, szantażem i przekupywaniem polityków. Co się w Polsce dzieje już od dobrych 3 dekad.

Reklamy

Responses

  1. […] via Jak działa pigułka ellaOne — notatki na mankietach […]

  2. https://pl.wikipedia.org/wiki/Octan_uliprystalu – polecam przeczytać zwłaszcza interakcje, farmakodynamikę i przeciwwskazania. To, że coś służy do terapii nowotworów nie jest zbyt dobrą rekomendacją dla powszechnego stosowania. Układ hormonalny kobiety jest oparty na wielu bardzo subtelnych sprzężeniach zwrotnych. Łatwo zaburzyć, ciężko postawić do pionu – wiedzą o tym chyba wszyscy endokrynolodzy. Pomijając wszystkie kwestie religijne i parareligijne/ideologiczne, wolę aby na tak zaawansowaną chemię był nałożony kaganiec. A zamiast tabletek przed/po/w trakcie lepiej stosować zwykłą ordynarną gumę – dla mnie to oznacza szacunek względem kobiety i jej zdrowia. Jeśli faceta to obraża, to kopnąć go w zadek i znaleźć sobie innego ;)

  3. @nikt:

    Nie myslalam, ze od ciebie uslyszę tutaj cos, co Amerykanie nazywaja „fear mongering” czyli bezpodstawnym sianiem strachu i paniki. Az smutno czytac :(

    Ale zacznijmy od początku.

    Po pierwsze:
    ellaOne to jest antykoncepcja AWARYJNA. Z definicji sluzy do tego, zeby uzyc ja wtedy, kiedy INNE SRODKI ANTYKONCEPCYJNE ZAWIODLY. Np. kiedy pękła prezerwatywa, kiedy nie zadzialala pigulka, kiedy kobieta zostala ZGWALCONA i boi sie, ze w wyniku gwaltu zaszla w ciążę.
    Sugerowanie, ze „zamiast tabletek przed/po/w trakcie lepiej stosować zwykłą ordynarną gumę” pokazuje, ze nie wiesz wlasciwie do czego sluzy antykoncepcja awaryjna. Po prostu.

    Po drugie:
    mięśniaki macicy inaczej zwane włókniakami to sa łagodne guzy niezlośliwie rozwijające się w ścianie macicy. Na ogol zostawia sie je same sobie no chyba, ze sprawiaja dolegliwosci (ból, krwawienia). Ryzyko ewolucji mięśniaka w zmianę złośliwą – mięsaka gładkokomórkowego (łac. leiomyosarcoma) jest niewielkie, szacuje się je na zaledwie 0,1-0,8%.
    Do leczenia farmakologicznego mięśniaków stosuje się dawkę octanu o wiele większą niz zawarta w ellaOne i przez dlugi czas. A MIMO TO ciąża jest donoszona i rodzą sie zdrowe dzieci. Czy mam wyjasniac rowniez na czym polega roznica dawki i jakie ma to znaczenie? Ze nawet tak zwykłe substancje, ktore zjadasz kazdego dnia jak chlorek sodu (sól kuchenna) zjedzone w nieodpowiedniej dawce moga spowodowac smierc, a jednak mimo to nikt nie sugeruje, zeby byly dostepne wylacznie na recepte?

    Po trzecie:
    wlasciwie kazdy lek zawierający jakakolwiek substancję czynna ma skutki uboczne – nawet takie cos niegrozne jak polopiryna czy ibuprofen, do dostania w kazdej aptece bez recepty.
    Ulotka dołączona do ellaOne zawiera stosowne informacje. Polecam je najpierw przeczytac, a potem porownac chociazby z tymi z ibuprofenu, zanim zaczniesz siać wielką panikę pod tytulem „ło panie, to hormowy, wielka tajemnicza straszna chemia, najlepiej zakazac bo nie wiadomo co w ogole z tego moze wyniknac, apage satanas, mleko skwasnieje i kury przestaną się nieść” :)

    Po czwarte:
    ellaOne nie jest uzywana jako zamienik zwyklej antykoncepcji i nigdy nie byla. Kobiety nie jedzą jej „jak cukierki” co sugeruja prolajfowcy oraz PiSowki minister zdrowia. Po pierwsze jej cena jest zbyt zaporowa, a po drugie nic takiego nie mialo miejsca, odkad zostala dopuszczona jako srodek bez recepty (od tego czasu minelo juz 8 lat i byla tez dostepna w Polsce bez recepty!!! a raczej nadal jest do 22 lipca bodajze).
    Osobliwie jednak argument ten jest wysuwany najczesciej przez mezczyzn, i usprawiedliwiany falszywa troska o „delikatny i latwy do rozchwiania system hormonalny kobiety”. Tak jakby antykoncepcja hormonalna byla jedynym srodkiem mogącym wywolac takie skutki, niemniej tylko ona wywoluje takie ostre sprzeciwy i kontrowersje. Ciekawe czemu, nie?

    Podsumowując:
    napisales „wolę aby na tak zaawansowaną chemię był nałożony kaganiec”. A ja wolę, zeby na tematy szkodliwosci bądz nie jakichkolwiek leków wypowiadali sie lekarze na podstawie badan klinicznych i praktyki lekarskiej oraz zeby ustawodawcy na tej podstawie podejmowali decyzje o tym, czy dopuscic jakis srodek do obrotu z receptą i bez, a nie na podstawie tego, ze komus cos sie gdzies wydawalo, nie zrozumial, nie wie, ale boi sie, bo ŁO PANIE CHEMIA.

  4. „Kobiety nie jedzą jej „jak cukierki” …Osobliwie jednak argument ten jest wysuwany najczesciej przez mezczyzn” – jako facet wnoszę protest :):):) Akurat conajmniej niektóre kobiety nie są w stanie tego używać często, bo „zdychają” po tym 3 dni :)

    Ogólnie antykoncepcja hormonalna (codzienna) powinna być stosowana w porozumieniu i pod nadzorem lekarza. I jak się niektórym wydaje, nie może być stosowana cięgiem latami, bo tak stosowana skutki jednak ma.

  5. korposzczur:
    pierwsza pigulka antykoncepcyjna (normalna, the pill) powinna byc przypisana po stosownych badaniach, owszem. Potem nie ma zadnej potrzeby dygac do lekarza co miesiac po papirecek, wystarcza zwykla wizyta kontrolna co 6-12 miesięcy.

    Co do „I jak się niektórym wydaje, nie może być stosowana cięgiem latami, bo tak stosowana skutki jednak ma.” — mozesz podac jakies konkretne zrodla tego, co masz na mysli? Jakie skutki uboczne, jaki preparat? Bo implanty podskorne, takie jak Jadelle (zawieraja tylko progestogen) sa wszczepiane zwykle na 5 lat. Wspolczesne wkładki domaciczne rowniez zawieraja hormony i tez sa wkładane na kilka lat.

  6. nie wiem, czy wiesz, ale tak przy okazji wspomnę, że w Polsce zniknęły z rynku także wszelkie środki plemnikobójcze: globulki, żele, a także prezerwatywy z dodatkiem takich substancji.. nie ma w aptekach, sex-shopach, nie ma w żadnych hurtowniach… co najciekawsze, NIKT NIC NIE WIE na ten temat, a dziennikarskie śledztwo nie rozwiązało tej zagadki…
    co prawda ta metoda ma swoje wady, ale jakoś nie da się uwierzyć, że zadziałała „niewidzialna ręka rynku” /czyli brak popytu/, co widać zresztą po wzroście sprzedaży w przygranicznych czeskich i niemieckich aptekach… medialnie na ten temat jest cisza, bo przykryła go sprawa „pigułki po”…
    jak widać, kościelna ideologia działa pełną parą i nie chodzi bynajmniej o aborcję i ową pigułkę, tylko o operację strategiczną na większą skalę… a Polacy, jak to Polacy, w każdej dupie się jakoś urządzą, także w państwie wyznaniowym…
    p.jzns :)…

  7. @PKanalia
    Gumki ze środkiem plemnikobójczym zniknęły ponad 10 lat temu, choć… np. taki Durex nadal ma „model” extra safe, choć już bez tego płynu.

    Kilka dni temu w PL była burza po wypowiedzi dr Tomasza Zająca (ginekologa) w TV. Powiedział tak:
    „Mitem jest to, że trzeba miesiączkować. Trzeba mieć hormony płciowe. Natomiast miesiączka, która jest oznaką tej gry hormonalnej nie jest konieczna. I są na to sposoby, żeby nie miesiączkować – mówił. Jeszcze w XIX wieku, w 1850-60 roku, kobiety rodziły szesnaścioro dzieci, były cały czas w ciąży, nie miały miesiączki. Potem ze względu na emancypację, na kontrolę urodzin, miesiączki się pojawiły i są i jest mniej porodów. I to jest zło, z którym ginekolodzy próbują walczyć”

    – jak widać pigułki antykoncepcyjne stają się stałym elementem diety i lekarze nie zalecają już robienia kilkudniowej przerwy w ich comiesięcznym braniu.

  8. @Pkanalia: Prezerwatywy ze środkiem plemnikobójczym zniknęły bo w ok. 2 min. znalazłem sklep online gdzie nawet status jest „dostępne”. Jesteś pewien, że nie ma?

    Tak w ogóle argument o naruszaniu równowagi hormonalnej i wielkich tego konsekwencjach powinien jednocześnie skłaniać przeciwników EllaOne do przyjęcia stanowiska, że jakakolwiek antykoncepcja hormonalna powinna być zakazana (bo też ingeruje w równowagę).

  9. @futrzaku – stary temat sprzed nastu lat. Dziewczyna brała pigułki cięgiem przez 10-11 lat. Coś tam się wtedy pokićkało i musiała przerwać. Potem z tego powodu musiała się leczyć … hormonalnie. Pamiętam ówczesne rozmowy z ginekologiem, który stwierdził, że max 5 lat, a potem przerwa rok (?).

    Temat stary, być może piguły też stare. Jedynie utkwiła mi w głowie ta opinia lekarska.

  10. korposzczur:
    coraz bardziej dochodze do wniosku, ze w Polsce jakakolwiek wiedza na tematy zwiazane ze zdrowiem reprodukcyjnym zatrzymala sie gdzies na etapie lat 90-tych, podczas gdy reszta swiata poszla do przodu…

  11. Masz rację – niepotrzebnie się odezwałem.

  12. Chciałbym zwrócić uwagę na nieporozumienie pojęciowe.

    Ciąża wg WHO zaczyna się w momencie zagnieżdżenia. Wg NHS podobno (znajomy znajomego słyszał – ale słyszałem to od różnych osób, nie chce mi się sprawdzać u źródła) zaczyna się po 12 tygodniach od zagnieżdżenia.
    Wg katolików (taka mała mniejszość) i nie tylko katolików życie zaczyna się od zapłodnienia. Jest to też często traktowane jak początek ciąży.

    W związku z tym dla osoby, która przyjmuje ostatni z tych punktów widzenia, działanie ellaone powodujące problem z zagnieżdżeniem zdrowego zarodka w zdrowej macicy jest działaniem poronnym. Dziękuję.

  13. MK:
    Przeciez ja o tym wyraznie we wpisie wspomnialam:

    „O poronieniu bowiem można mówic dopiero, kiedy zacznie się ciąża, a ta zaczyna się od zagnieżdżenia zarodka w ścianie macicy. Oczywiście, jeśli ktoś wbrew fizjologii człowieka wymyśli sobie, że ciąża zaczyna się od zapłodnienia, to będzie trąbił o tym, że ellaOne „zabija dzieciątka”. I wszystko byłoby ok gdyby tak absurdalna wiara ograniczała sie tylko do wierzących. ”

    Moze jednak czytac uwaznie zanim zaczniesz komentowac?

  14. OK, napisałaś. Ale napisałaś „jeśli”. A ja chciałem zwrócić uwagę co na ten temat (faktycznie, nie hipotetycznie) uważa pewna mniejszość. I że bez wzięcia tego pod uwagę w ogóle nie możemy zrozumieć drugiej strony. Tylko nakręcać emocje, wyzywać się od „morderców” albo „świrów”. I potem jedni ozdabiają miasta zdjęciami zwłok a drudzy zmuszają katolików do finansowania antykoncepcji hormonalnej.

  15. @MK: trzymając się twojego określenia to fakty są takie, że ta mniejszość chce ZMUSIĆ innych do dostosowania się do wymagań moralnych mniejszości, podczas gdy propozycja jest taka, aby przepisy umożliwiały decydowanie i realizację antykoncepcji/aborcji w oparciu o wybór indywidualny jednostki.

    Więc jak piszesz o braku zrozumienia z drugiej strony to musisz mieć na myśli ową mniejszość bo to właśnie ta mniejszość nie rozumie propozycji, że każdy powinien decydować o tym we własnym zakresie.

    W ostatnim zdaniu dopuściłeś się też brzydkiego zestawienia: porównałeś względnie nieszkodliwe zdjęcia zwłok (pomijają fakt, że te zdjęcia to fake!) z wydawanymi faktycznie pieniędzmi. Ja bym raczej zamiast finansowania antykoncepcji hormonalnej uczciwie pokazał pieniądze jakie państwo wydaje na wychowanie dzieci w domach dziecka i jakie wiążą się z tym wydatki w ramach NFZ w związku z rozwojem takich opuszczonych dzieci w perspektywie kolejnych 20-50 lat. Skoro cynicznie sprowadzasz sprawę do liczenia pieniędzy to bądź konsekwentny i licz dokładnie!

  16. MK:
    poopowiadaj mi jeszcze o zmuszaniu do placenia – zwlaszcza placenia *wszystkich* podatnikow za lekcje religii w publicznych szkolach od 3 dekad (sam pensje katechetow to 1.2 mld rocznie!!!!). A moze porozmawiamy jakim to sprawiedliwym jest wydawanie pieniedzy podatników na dofinansowanie Swiatyni Opatrznosci Bozej? A moze porozmawiamy o panstwowych pieniadzach wydawanych na katolicki uniwersytet?

    BTW:
    czas juz zauwazyc, ze gdyby chodzilo katolikom TYLKO o fakt nieplacenia za antykoncepcje hormonalna, to ich protesty szlyby po linii „chcemy pelnej odplatnosci za antykoncepcje” a nie „chcemy zakazania antykoncepcji”. Przeczytaj jeszcze raz moj wpis, zwlaszcza cytat z papieskiej rady do spraw rodziny:

    „Kościół zawsze nauczał o nieodłącznym źle antykoncepcji, tj. każdego aktu małżeńskiego, który jest umyślnie czyniony bez intencji spłodzenia potomstwa. Nauka ta jest definitywną i nie podlegającą zmianie. Antykoncepcja jest poważnie sprzeczna z czystościa małżeńską, jest zaprzeczeniem dobra przekazywania życia (prokreacyjny aspekt małżeństwa) i wzajemnego obdarowywania się małżonków (aspekt scalający małżeństwo); niszczy prawdziwą miłość i odmawia Bogu roli suwerena w przekazywaniu życia”.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: