Napisane przez: futrzak | 26 czerwca 2017

Zapomniał wół jak cielęciem był

…czyli republikańskie ścierwa.

Senator Mitch McConnell jest gorącym zwolennikiem i robi wszystko na rzecz TrumpCare. Ustawa była dyskutowana za zamkniętymi drzwiami, a jej szczegóły utajnione (!!!!).
Niemniej, w koncu wycieklo co nieco do prasy i okazalo sie, ze republikanie planują obcięcie 880 miliardów funduszy z Medicaid, co dotknie 75 milionów Amerykanów, z czego 23 miliony stracą ubezpieczenie w ogóle w ciągu najblizszych 10 lat.

Ironia polega na tym, że McConnell, sam ofiara polio, nie byłby dziś tu, gdzie jest, a moze w ogole nie przezylby, gdyby nie organizacja chartytatywna March of Dimes, która ufundowała polio treatment center w odleglości 50 mil od ówczesnego miejsca zamieszkania rodziny McConnella, z którego oczywiście jego matka i mały Mitch skwapliwie skorzystali.

Kilkadziesiąt lat później przedstawiciele March of Dime chcieli się spotkać z McConnellem i porozmawiać na temat TrumpCare. Nope.
Ta ludzka spierdolina i żałosne ścierwo stwierdziło, że nie ma czasu.

Cóż. Panu McConnellowi i wszystkim, którzy na niego glosowali wypada życzyć, aby kiedys, gdy popadną w klopoty i ich życie bedzie zależeć od pomocy innych, spotkali się z tym samym: odpowiedzia nie mam czasu i trzaśnięciem drzwiami. Należy im się.

Reklamy

Responses

  1. Istnienie powszechnych ubezpieczeń zmniejsza szanse,że potrzebującemu ktoś pomoże: ludzie uznają, że skoro państwo pomaga, to oni już nie muszą. Dlatego np. w Polsce, inaczej niż np. w USA tak niewielu ludzi angazuje się w działalność społeczną i charytatywną. Chciałbym, żebyw Polsce znaleźli się politycy, którzy odwazyliby się ograniczyć udział państwa w opiece zdrowotnej – na razie maszerujemy w przeciwnym kierunku.

  2. @vademecum: przypadek braku zaangażowania Polaków w działalność społeczną i charytatywną jest raczej związany z brakiem poczucia wspólnoty niż z istnieniem powszechnego ubezpieczenia. Publiczne systemy zdrowotne funkcjonują na przykład w Niemczech i Szwecji a jednak obywatele Niemiec i Szwecji są znacznie bardziej zaangażowani w działalność społeczną i charytatywną.

  3. Ale nieco mniej niż Amerykanie, prawda? Bo w USA zabiezpieczeń socjalnych jest trochę mniej.
    Zachodnie kraje zanim rozbudowały „państwo opiekuńcze” miały normalne kapitalistyczne społeczeństwa. My wcześniej mieliśmy kilkadziesiąt lat komunizmu (albo sowieckiego socjalizmu, jak kto woli), który rozmontował wspólnoty.

  4. @mall
    Jest jakiś miernik „dział. społecznej”?

  5. @Łukasz- można brać pod uwagę udział w wyborach, w działalności na rzecz społeczności lokalnych udział w organizacjach charytatywnych czy NGO ogólnie, w związkach zawodowych i innych takich.

    @Vademecum: Owszem. Ale sam widzisz, że opieka państwowa nie implikuje braku zaangażowania w działalność społeczną i charytatywną. Z polską wspólnotowością ja mam poważny problem i zarzut, że ją komunizm rozmontował to, IMHO, bzdura. Nie rozmontował bo jej nie było po prostu. Był raczej polski naród, ale nie społeczeństwo bo to stanowiło li tylko grupę wrogich sobie bąbli (Polacy vs Żydzi vs Ukraińcy vs inni, bogaci vs biedni, miasto vs wieś, arystokracja vs plebs), które nie wpadły na to, że mają wspólnotę interesów jako społeczeństwo. To wciąż bez znaczenia- państwowe ubezpieczenie zdrowotne nie implikuje braku zaangażowania w działalność społeczną i charytatywną.

  6. mall:
    Dokladnie. Próby dowodzenia, ze istnienie publicznej sluzby zdrowia wplywa negatywnie na dzialanosc spoleczną jest po prostu kuriozalne i nikt czegos takiego nie twierdzi poza korwinowymi kucami.

    Co do polskiej wspolnotowosci: stopien zaufania spolecznego (social trust) w Polsce jest w istocie niski na tle innych krajów europejskich. Szkoda, ze nie mierzono tego przez wojną – ale czytajac rozne opracowania i ksiazki na temat zycia wtedy faktycznie mozna odniesc wrazenie, ze kraj składal sie z istniejacych obok siebie bąbli.

  7. Jeżeli ludzie są przekonani, że biednymi zaopiekuje się państwo, m. in. zapewni im opiekę zdrowotną (polska konstytucja gwarantuje ją wszystkim „za darmo”), to częsć z nich dochodzi do na pozór logicznego (acz fałszywego) wniosku , że biedni nie potrzebują pomocy, tylko po prostu są nadmiernie roszczeniowi. Wydaje mi się, że to oczywista oczywistość.

    @Mall, oczywiście jest wiele przyczyn tego, że polskie społeczeństwo jest, jakie jest, ale uważam że lata PRL są główną przyczyną i myślę, że akurat w tym przypadku zgodziłoby się ze mną większość socjologów. Konflikty etniczne czy „klasowe” występowały także na zachodzie.

  8. @vademecum – co to znaczy biedny i jaką pomoc ma otrzymać ? Bo za przykład niefałszywgo wniosku podam Roma, który kiedyś przyszedł żeby go wspomóc:
    – OK, umyj mi witrynę, zapłacę ci (ca 10-15m2)
    – ale ja tu nie przyszedłem pracować tylko po pieniądze

  9. korposzczur:
    nie karm korwinowego trolla proszę.

  10. @Korposzczur
    Bieda, ubóstwo – pojęcie ekonomiczne i socjologiczne opisujące stały brak dostatecznych środków materialnych dla zaspokojenia potrzeb jednostki, w szczególności w zakresie jedzenia, schronienia, ubrania, transportu oraz podstawowych potrzeb kulturalnych i społecznych. (za Wiki)

    @Futrzak
    Na jakiej podstawie nazywasz mnie trollem?
    Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia (czego następstwem jest wywołanie kłótni) poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych. (również za Wiki)

  11. @vademecumpacjenta
    Najprawdopodobniej jesteś nazywany trollem dlatego, że stosujesz „wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych. ”
    Co nawet niekoniecznie może być zamierzone, ja bez trudu mogę uwierzyć w autentyczny zestaw wierzeń, który jest jest męczący, irytujący i nieprawdziwy, przez co rozbija dyskusję, a na pewno nic do niej nie wnosi, bo jest stekiem bredni. W Polsce podobny zestaw wierzeń intensywnie propaguje Janusz Korwin Mikke, stąd bardzo ludzie powtarzający korwinowskie brednie od razu po powtórzeniu któregokolwiek ze standardowych tekstów są wyrzucani z dyskusji, zwłaszcza jeśli dotyczy ona bardziej skomplikowanych spraw społecznych. I myślę, że większości administratorów średnio obchodzi, czy to świadomy trolling, czy autentyczny korwinizm, efekt dla jakości dyskusji jest podobny, więc i recepta ta sama.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: