Napisane przez: futrzak | 23 Maj 2017

Praca zdalna…

…taaaaaaaa.
IBM, który przez ostatnią dekadę czy coś koło tego mocno promował pracę zdalną swojej workforce (notabene oszczedzili na tym grube miliony dolarow), nagle zmienił front. Otoż oswiadczyli ze wszyscy pracujący z domu – ok. 40% wszystkich zatrudnionych – ma tydzień na przeniesienie się do najblizszego lokalnego biura z pracą, a jak nie to dowidzenia.

Jak nie wiadomo o co chodzi, to o pieniądze. IBM ostatnimi czasy ma klopoty finansowe, więc najlatwiejszym sposobem na chwilową poprawę jest zredukowanie workforce. Jak to zrobić jak najmniejszym kosztem, bez zadnej odprawy i niczego zwlaszcza w wypadku ludzi pracujacych na pełen etat? Otóż postawić im nagle warunek nie do spełnienia…
Wiadomo, ze istniejace jeszcze biura IBMa nie pomieszcza wszystkich oraz wiadomo, ze ludzie ktorzy mieli zorganizowane zycie opierajace sie na pracy z domu, z dnia na dzien nie przeniosa sie o np. 500km. odleglego biura. I o to chodzi, zeby jak najwiecej mozna bylo zwolnic bez wyplaty severance.

Kilka lat temu Marissa Mayer miala podobny pomysl na „uzdrowienie” Yahoo. Jak to się skonczylo, wszyscy wiedza…

Reklamy

Responses

  1. Ten sam numer zaproponowała TP SA. My was nie zwalniamy, ale miejsce pracy jest ….350km dalej :):):) Znam takich co dojeżdżali 100km. Po roku wymiękli – nie da się dojeżdżać łącznie 5h dziennie.

  2. No nie da sie. A i przeprowadzic sie jest ciezko, jak koszt wynajmu w nowym miejscu wynosi 3 razy tyle, co we wlasnym, a pensja pozostaje ta sama.

    Dlatego tak mnie denerwuja gadki „mundrych” co to radza „przenies sie tam gdzie jest praca”. A w praktyce wyglada to tak, ze ktos mieszka na zadupiu z rodzina, gdzie nie ma pracy (co najwyzej cos dorywcze sezonowe za nędzny grosz), ale przynajmniej ma dach nad glowa no i jakies tam zarcie ze z glodu nie umrze. I nagle ma sie przeniesc do Wawy albo Wroclawia etc. gdzie z punktu na miesiac musi miec co najmniej kilka tysiecy PLN zeby najpierw cos wynajac, potem przezyc do czasu az znajdzie prace. A pieniedzy na starcie nie ma – bo na tym polega bida.

  3. a masz dostep do tego artykulu ktory linkujesz?
    bo mi to wyglada na opozniony zaplon… i tam jest przytaczana wypowiedz jednego z CEO marketingu.
    https://www.theregister.co.uk/2017/05/08/ibm_teleworking_is_great_for_everyone_but_us/
    https://www.theregister.co.uk/2017/02/08/ibm_no_more_telecommuting/

  4. lukaszdabszalski:

    ty sie dajesz nabierac na pleplania CEO? Serio?

  5. Byc moze sie daje nabrac, byc moze nie. Byc moze mam wlasne przemyslenia na temat pracy zdalnej w korporacjach poparte doswiadczeniem.

    Ale pytanie podstawowe czy masz dostep do tego arykulu „zrodlowego” czy tez po prostu przyjmujesz jeden punkt widzenia za sluszny, i to do tego punkt widzenia kogos innego wyrazony w 6-7 zdaniach?
    Bo tego typu podejscie zmienia rowniez perspektywe Twoich innych wpisow.

  6. lukaszdobrzalski:
    artykul zrodlowy jest podlinkowany we wpisie. Nie wiem, o co ci chodzi?

  7. Jest podlinkowany i jest tez za paywall-em… dlatego pytalem o dostep w pierwszym komentarzu (ja widze naglowek i pierwszy akapit)
    A ze podlinkowalas WSJ to nie bardzo ufam zrodlu ;)

  8. tu jest w miare sensowne streszczenie:
    https://www.treehugger.com/interior-design/ibm-homeworkers-get-back-office-now.html

  9. Przypomina mi się moje eks-korpo, które w temacie pracy zdalnej obijało się od ściany do ściany w cyklu circa półrocznym do rocznego, co chwilę zmieniając obowiązującą wykładnię od „w żadnym wypadku i absolutnie, ewentualnie godzimy się w drodze wyjątku na jakiś jeden dzień pracy w domu, jak ktoś błaga, bo właśnie umiera mu matka, cieli się krowa i pękła magistrala cieplna pod jego salonem” po „wypieprzamy kogo tylko się da do pracy zdalnej, bo nie dość, że zaoszczędzimy na prądzie, kawie i papierze toaletowym, to jeszcze wynajmiemy za ciężką kasę te biura w centrum miasta”.

    Mnie tam było dość wszystko jedno, ale ludzie z jakimiś poważniejszymi zobowiązaniami rodzinnymi, którzy pod miejsce pracy ustawiali nianie, szkoły, przedszkola i zajęcia pozalekcyjne, regularnie defekowali ze szczęścia musząc znowu kombinować z logistyką.

  10. JoP:
    Ano wlasnie. Tez bym sie wkurzyla, jakbym co pol roku musiala przeogranizowywac wszystko. Zwlaszcza, ze zmiana przedszkola i szkoly to nie jest prosta sprawa w ciagu roku.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: