Napisane przez: futrzak | 17 marca 2017

Zgrozy Windozy

No więc mam nowego wołka roboczego: Dell XPS 15inch.
Niestety, przyszedł defaultowo z win10 i to jest wprost niesamowite, jak bardzo ten gówniany OS może spieprzyć tak genialny sprzęt. A już Microsoft Edge to zabija. Oraz wszystkie exploity, malware i cała reszta security – gdzie Microsoft nie spieszy się do paczowania…

Na szczęście są alternatywy. Dziś mogę sie nie przejmować, bo na Linuxa jest porządna implementacja JVM, mam interpretery i kompilatory do wszystkich wspolczesnych języków, mam frameworks, narzędzia i całą resztę. Ba. Wiele z nich jest lepiej zaimplementowanych na Linuxie i Makówie, niż na Windowsach.

Tyle lat minęło, i nic się nie zmieniło. Ponad dwie dekady, a produkty MS jak były gówniane, tak są nadal. Jak olewali użytkowników, tak olewają nadal. Na szczęście są wykopywani z coraz większej ilosci segmentów rynku. Kiedyś Win panoszylo sie w swiecie srednich serwerów – dziś? Nie istnieją. Kiedyś trzęśli rynkiem przeglądarek. Dziś to śmiech na sali.
Kiedyś byli panami pakietu office. Dziś? Większość normalnych ludzi korzysta z usług Google Drive i ich aplikacji (edytor tekstu, arkusz kalkulacyjny, odpowiednik powerpointa etc.), które sa niezastąpione w wypadku pracy zdalnej.
MS trzyma sie dziś już chyba tylko na niszowych aplikacjach oraz na przyzwyczajeniu userów, na niczym więcej.

Reklamy

Responses

  1. Ja jadę na W10 i on jak się zawiesi to tylko odłączenie baterii pomaga.Z tym, że zawiesza się przy zamknięciu klapy, odejściu od kompa na pół godziny i.t.p.

  2. Cudo, po prostu cudo. To czemu w zasadzie tego uzywasz?

  3. Windows się trzyma chyba głównie dzięki graniu i korporacyjnych softach.

  4. gszczepa:
    tez tak uwazam. Plus jeszcze jak mnie znajomi poinformowali, excel. Ponoc. Z mojego punktu widzenia excel jest nie bardzo uzyteczny. Bez makr i wodotryskow to dokladnie to samo robi arkusz kalkulacyjny na google drive, a ma te zalete, ze jest w chmurze i niezalezny od platformy. Makr i tak zadna sekretarka nie uzywa. Z kolei do obrobki wiekszych ilosci danych i tak uzywa sie czegos innego.

  5. Excel. Może być. Znałem kiedyś socjologa który mielił Excelem ogromne zbiory danych. Przypomniałem sobie jeszcze konferencyjną prezentację Chief Network Eng. ze sporej firmy sieciowej, który pokazywał w 2012 r. Excela wypluwającego konfiguracje dla klientów/urządzeń, jak wspomniał: Excel okazał się najmniejszym wspólnym mianownikiem pomiędzy sieciowcami a księgowymi. Pracowałem też kiedyś z kolegą który odpowiedniego oskryptowanego Excela używał do przeglądania logów w większej ilości.

  6. @gszczepa
    Z grami myślę, że już powoli im bije dzwon. Mniejsze, niezależne produkcje są zwykle na win i linuxa, wielkie jeszcze tylko na win. Ale ostatnie 4 lata to było przygotowywanie wszystkiego na 2 generacje konsol + PC, czyli łacznie 5 wersji. Obecnie na starsze już się nie robi, pozostały 3 platformy i zapas mocy przerobowych. Któraś z wielkich wytwórni zacznie portować na linuxa i wtedy pójdzie. To są wielkie przedsięwzięcia i wielkie pieniądze, więc chwilę potrwa zanim ktoś zaryzykuje i drugą chwilę zanim wszyscy zaczną to robić. Ale wtedy zginie ostatni poważny argument za powszechnością win w domach.

  7. Valve (Steam) sporo gier ma na Linuksa.

    Najskuteczniej chyba podgryza Windowsa jednak ChromeOS. Przeciętny użytkownik właściwie wiele więcej nie potrzebuje.

  8. @gszczepa
    Tak, jest sporo i przybywa. Ale to są niezależne produkcje z małym/średnim budżetem. Wielkie produkcje są wydawane na konsole i windowsy. Jak GTA wyjdzie na linuxa to będzie początek końca.

  9. Mi tam Win10 się podoba i nie mam z nim aż takich problemów ( mimo wersji insider – czyli z definiji nowości mniej stabilny )
    Ale zgadzam się że wiele rzeczy ciągle kuleje – po cześći to jednak próba utrzymania kompatybilności z gówienkami z poprzednich wersji.
    To jednak jest tak że próbę czasu przetrwały tylko systemy unixowe ( nawet iOS został przeniesiony na jądro BSD a wszelkie pozostałe wynazlaki lat 70-90 już dawno leżą w grobie.

    Co do Excela – to jest faktycznie duże narzędzie ( tak jak Access ) ale również dlatego jest ono zupełnie zbędne 80% użytkowników. Jest jednak case Monachium i podejrzewam że głównie chodzi o brak MS Office właśnie ( pewnie gdyby nie było wersji Offica na makówki to sprzedaż ich była by sporo niższa niż obecnie).

    Natomiast w chmurze akurat to MS radzi sobie nadspodziewanie dobrze.

    PS. Oczywiśce też jestem za Linuxem – z wielu względów ale otwarte źródła przede wszystkim. Dlatego podoba mi się otwieranie MS pod obecnym kierownictwem na open source. I dlatego nie lubię Appla który zwykle wykorzystuje pomysły innych twierdząc że jest on taki genialny ( zwłaszcza dotyczło to śp Jobsa)

  10. karroryfer:
    to co w win najbardziej kuleje od zawsze i nadal to jest security. Tragedia.
    Ot, ostatni przyklad:

    Podatność została złożona w kombo przez załogę 360 Security: poza problemem w VMware, użyty tu został bug w microsoftowej przeglądarce Edge oraz podatność w jądrze Windowsa. Atak wyglądał więc tak, że po wejściu z maszyny wirtualnej na odpowiednio przygotowaną stronę otrzymywaliśmy dostęp do wykonywania poleceń na głównej maszynie.

    https://sekurak.pl/skuteczny-atak-na-vmware-ms-edge-nagroda-105-000-usd/

    Plus polityka prywatnosci. Win10 defaultowo sa tak skonfigurowane, ze wszystko co robisz jest raportowane do Redmond. Kewl!!

  11. Plus to, co mnie najbardziej wpienialo zawsze i wpienia nadal: jak natrafisz na jakiegos buga na poziomie np. driverow czy kernela, to mozesz tylko trzaskac łbem w ściane i modlic sie, zeby bylo naprawiony w nastepnym service packu. NIC, ale to NIC wiecej nie mozesz zrobic. I to jest kompletnie zalamujacej, bo MS wcale sie z naprawiniem bugow nie spieszy (chyba ze jestes wielka tlusta corpo co ma z nimi kontrakt na setki tysiecy dolcow).

  12. Przypomniał mi się jeszcze jeden program Microsoftu który jest na Windows, a którego mi brakuje: OneNote. Są zastępniki, ale jednak nie tak dobre.

  13. Futrzaku, 10 czy 15 lat temu mówiło się o MS dokładnie to samo co Ty teraz piszesz. I za 10 lat też tak będą mówić, a produkty MS nadal będą miały się dobrze, i te dobre i te gówniane.

    „MS trzyma sie dziś już chyba tylko na niszowych aplikacjach oraz na przyzwyczajeniu userów, na niczym więcej.”

    Trochę nie wierzę że Ty to napisałaś, wybacz ale to ignorancja z Twojej strony :-)

  14. Szymon:

    Marketshare w temacie przegladarek, gdzie niedawno jeszcze Microsoft mial pozycje monopolisty:

    https://www.netmarketshare.com/browser-market-share.aspx?qprid=0&qpcustomd=0 — ich najnowsza cud-urody przegladarka, Edge (kolejna wersja IE), okupuje zawrotne 5.5%

    Marketshare w temacie serwerow:

    https://community.spiceworks.com/networking/articles/2462-server-virtualization-and-os-trends

    Windows jak widac trzyma sie tylko w segmencie on-premises servers, a to z powodu legacy machines, no bo powiedzmy sobie windows server 2003 i 2008 to jest szał technologii na dzis, co nie?

    W temacie zas serwerow wirtualnych Microsoft Hyper-V jest daleeeeeeeeko w tyle za VMware.
    Cloud services? Sa daleeeeeeko w tyle za google i amazonem.

    Mobile OS marketshare:
    https://www.statista.com/statistics/266136/global-market-share-held-by-smartphone-operating-systems/

    sa w zasadzie nieistniejacy.

    Kto tu jest ignorantem i uprawia myslenie zyczeniowe? Twoje argumenty ograniczaja sie do „10 lat temu tak bylo to i teraz tak bedzie”. A tu siurpryza, bo swiat komputerow zmienia sie w zawrotnym tempie i tam, gdzie w tej chwili rozwija sie technologia i gdzie plyna pieniadze Microsoftu NIE MA. Jeszcze 2 lata temu nie bylo zadnej alternatywy dla przenosnej stacji roboczej dla developerow (MacBooka Pro). Dzis jest – Dell XPS, ktory sprzetowo jest znacznie lepszy i…. co jest na nim defaultowo instalowane? Win i Ubuntu.
    Desktopy to znikajace zjawisko, ludzie sie przesiadaja na urzadzenia mobilne, a to co kiedys wymagalo wielkiej mocy obliczeniowej dzisiaj jest posadowione w chmurze. Gdzie znow, przoduje Google i Amazon, a nie Microsoft.

  15. No piękne statystyki :-)

    Przyjrzyjmy się bliżej:

    1. Przeglądarki – tak, pełna zgoda, tu jedyne co trzyma IE to kwestia przyzwyczajeń, czasem wymagań korporacyjnych, ale trend spadkowy jest właściwie od wielu lat.

    2. Serwery wirtualne – to nie jest jak piszesz „daleeeeko”, tylko MS jest drugim graczem na rynku. Daleeeko to jest Xen. A teraz kilka faktów: Vmware został założony w 1998 roku, pierwszego hypervisora wypuscił w 2001 roku, z Cambridge pierwszy Xen wyskoczył w 2003. Hyper V od MS w .. 2008. Zgadnij jaki mają przyrost nowych instalacji od 2008 roku w porównaniu do ESX …

    3. On premises servers – No i co z tego że są legacy i technologicznie zacofane ? Działają, mają się dobrze. Jakiegoś wielkiego spadku w ciagu następnych 10 lat się nie spodziewam ;-) Zresztą ja w ogóle nie biorę pod uwagę różnic lepszy/gorszy technologicznie. Token ring był swego czasu zajebisty i co z tego ? jest w muzeum. A świat napędza gówniany ethernet.

    4. Cloud services – tak samo jak w przypadku wirtualizacji – popatrz również na wzrost, i będziesz miała pełny obraz. I tu jednak wspomnę o różnicach technicznych – w przypadku gdy klient ma soft naklepany w dotnecie (a jest tego softu trochę na świecie), potrzebuje usług analitycznych, przetwarzania dłużej ilości danych, to Azure oferuje taki stack technologiczny, również opensource’owy, o którym inni gracze mogą sobie tylko pomażyć.

    5. MobileOS – są nieistniejący. Ale czy kiedyś byli jakimś dużym graczem na rynku ? Nie. Coś kombinowali ale nie wyszło.

    I uzupełniając:

    Jak myślisz kto jest drugim graczem na rynku za oraklem jeśli chodzi o relacyjne bazy danych ? I jaki będzie trend ? A to jest kawał rynku IT jakby nie patrząc. I bardzo dobry soft w wydaniu MS.
    Exchange? Sharepoint ? To też spory kawał rynku, i wcale nienajgorszy soft w wydaniu MS.
    Widzisz jakąś sensowną (pod określeniem sensowną określam usługę którą jest w stanie w ciagu np. 10 lat zastąpić usługę MS) alternatywę dla rozwijanego od lat active directory, dysków sieciowych, protokołu CIFS ? Technologicznie – jest to gówno, ale jest i ma się dobrze. Uprzedzam argument z usługami google – tak, da się, ale to jest czasem bardzo mocno ograniczone kwestiami poufności danych i najzwyczajniej z ograniczeniem przepustowości rurki na świat.

    Gry – na linuksie ? no da się, ale po co ? I na czym dokładnie, na w miarę stabilnych driverach nvidii, czy na sypiących się driverach od ATI ? Na dobitkę na architekturze X serwera, która tyle ma wspólnego z wysoką wydajnością co białe z czarnym. Może na waylandzie, za 10 lat … Używałem steam’a na ubuntu parę lat temu, to była komedia, a nie soft. Ale może coś się pozmieniało przez te parę lat. Konsole konsolami, ale PC jeszcze długo będzie miał swoją całkiem sporą działkę w segmencie gier.

    Kończąc: nie, MS nie trzyma się na niszowych aplikacjach i przyzwyczajeniach userów, tylko na tonach lepszych bądź gorszych linii kodu wypracowanych przez x lat, i ignorancją jest tego nie widzieć :-) Mają dobre i gówniane rozwiązania dla end usera, mają bardzo dobre rozwiązania klasy enterprise. I to nie jest moje myślenie życzeniowo-korytkowe, tylko realia. Z korytkiem MS mam niewiele wspólnego, a moje życzenia nie mają żadnego znaczenia w tym temacie.

  16. Szymon napisal:
    „3. On premises servers – No i co z tego że są legacy i technologicznie zacofane ?”

    To z tego, ze nie sa oficjalnie dluzej supportowane przez MS. A to znaczy jedna wielka ogromna dziura bezpieczenstwa, bo to sa systemy proprietary i zadnych nowych paczy nie będzie ani service packów. Zmora kazdego admina sieciowego. To nie sa serwery unixowe, ja w ogole nie wiem, ze takie rzeczy musze tlumaczyc :/

    Azure… no, daleko zajda z takimi problmemami, daleko:

    http://www.geekwire.com/2016/microsoft-azure-hit-widening-outages-europe-india/ Jeden outage, drugi trzeci i setki tysiecy userow juz sie odwrócily dupą i całkiem słusznie.

    Napisales:
    „Azure oferuje taki stack technologiczny, również opensource’owy, o którym inni gracze mogą sobie tylko pomażyć.”

    O RYLY?

    „That bad relationship allowed Amazon AWS to open up a significant lead over Azure in the Open Source cloud hosting space. AWS has been Linux-friendly from the start and didn’t come from a history that was suspicious of open source. So if you’re an open source user, you’re probably going to be pretty comfortable with AWS and with all of the open source tools integrations it offers.”

    I dokladnie tak jest – cala Dolina Krzemowa siedzi na serverach w chmurze Amazona. A to oni wyznaczaja przyszle trendy.

    Napisales:
    „Uprzedzam argument z usługami google – tak, da się, ale to jest czasem bardzo mocno ograniczone kwestiami poufności danych i najzwyczajniej z ograniczeniem przepustowości rurki na świat.”

    Sorry, ale swiat, ktory wyznacza trendy w komputerach i w nich przoduje NIE MA problemow z „przepustowoscia rurki na swiat”. Nawet w takim Urugwaju to nie jest ZADEN problem, wiec nie bardzo wiem o jakiej sytuacji mowisz? Polski?

    Active Directory? Dyski sieciowe? Przepraszam, czy my rozmawiamy o roku 2017 czy 2007? Bo chyba cos ci sie pomylilo…?

    Dobre rozwiazania klasy enterprise? No chyba tylko w rankingach robionych przez MS i sponsorowane media. Jak sie wypowiadaja uzytkownicy, to wyglada to tak:

    http://hostingreviews.io/web-hosting/azure

    W skrocie: listę features maja co prawda miłą, ale co z tego, skoro za tym idzie kupa bugów, outages, gówniany support i ceny z tyłka. Czyli problemy, ktore MS mial zawsze. Tyle, ze wczesniej byli monopolista na rynku desktopow i dusili to na maksa. Dzis desktopy odchodza do annałow historii, a dzialki, w ktorych jest wielkie revenue, sa juz zajęte przez konkurencję, ktora jest lepsza.

  17. „To z tego, ze nie sa oficjalnie dluzej supportowane przez MS. A to znaczy jedna wielka ogromna dziura bezpieczenstwa, bo to sa systemy proprietary i zadnych nowych paczy nie będzie ani service packów. Zmora kazdego admina sieciowego. To nie sa serwery unixowe, ja w ogole nie wiem, ze takie rzeczy musze tlumaczyc :/”

    Ale to nie ma znaczenia w kontekście market share, a o tym pisałaś. To raz, dwa że akurat w przypadku win serwer support może być bardzo długi, zależy kto jest klientem i ile zapłaci. Do dzisiaj działają stareńkie produkcyjne systemy NT z supportem, tylko o tym się po prostu nie pisze. Ależ tłumacz, tłumacz, dowiem się nowych rzeczy … ;-)

    Jak już piszesz o outages, to pisz rzetelnie. AWS miał nie raz i nie dwa kilkugodzinne wpadki. Tak w USA jak i w europie.

    I tak, ryly azure ma bardzo dobry stack, oczywiście nie odniosłaś się do słowa klucza: dotnet. Taka tam niszowa technologia. Ludzie używają z przyzwyczajenia. Co do cen i supportu – rynek zweryfikuje, ja jak na razie widzę spory wzrost. Pogadamy za jakieś 5 lat na ten temat :)

    Tak, dolina krzemowa wyznacza trendy (jeszcze) i jest pępkiem świata. Ale nie całym światem, racz zauważyć. Masz do biurka link 1gb/s ? śmiem wątpić.
    Piszesz, że AD, dyski sieciowe to już przeszłość i zaraz znikną z rynku ? Tu już naprawdę nie wiem co odpisać :-) Serio.

    Generalnie to Ty uprawiasz myślenie życzeniowe, śmiem zauważyć :-) nie lubisz MS – spoko, nie Ty jedna. Ale wypisywanie takich bzdur:

    „Dobre rozwiazania klasy enterprise? No chyba tylko w rankingach robionych przez MS i sponsorowane media. ”

    .. tylko podważa Twoją wiarygodność. Więcej dystansu i obiektywnego spojrzenia życzę.

  18. Dotnet… a tak, z przyzwyczajenia.
    Giganci tacy jak telekomy i banki robia swoje aplikacje w Javie i bynajmniej nie na serwery windowsowe ani nie bawia się w MySQL – ze wzgledów bezpieczenstwa i performance. Dosc powszechnie uzywana noSQL baza – Casandra – jest opensource. I bynajmniej nie Microsoftu :)

    Mniejsze firmy przechodza na darmowe application frameworks oparte o javascript – NodeJS, React, AngularJS. Bo one sa wszystkie darmowe i sa bardzo dynamicznie rozwijane przez gigantów takich jak Google. I sa zrobione tak, ze na srednia skale pozwalaja bardzo szybko napisac nową webapp. I jeszcze na dodatek sa easy testable – ba, sa cale testing frameworks dla nich dedykowane, np. Protractor albo NightWatch. Tez opensource :)

    Te tendencje widac bardzo ladnie jak sie spojrzy na ilosc job offers dla software engineers. Od ladnych paru lat ilosc ofert dla programistow .net w USA spada i juz dawno nie sa na pierwszym miejscu.

    Active Directory odchodzi w przeszlosc a to dlatego, ze jest przydatna tylko i wylacznie w swiecie windowsowych serwerow. Wymaga kupy czasu jesli chodzi o prace admina, nie ma zadnego supportu dla Mac ani Linuxów. Poza tym jest to „installed on premises” i dostarczane jako tzw. „software solutions”. Ten model biznesowy to umierajacy mamut, co sam MS wie doskonale i na sile zmusza wszystkich swoich uzytkownikow do przerzucenia sie na uslugi w chmurze – microsoftowej rzecz jasna.

    Tam, gdzie sa w lokalnej sieci mieszane serwery dziala LDAP – bo to jest opensorcowy protokol i obsluguje wszystkie OSy.

    Generalnie ja sie zgodze, ze MS króluje w świecie duzych corpo, majacych stary model bieznesowy tj. o zakupach rozwiazan decyduje jakis v-ce od IT management, ktory o technologii ma pojecie niewielkie, za to decyzje opiera o to, z kim mu sie najfajniej rozmawialo na promocyjnym bankiecie i kto zaoferowal na dziendobry najwiecej bells and whistles. To jest tradcyjny rynek MS enterprise solutions i na ten rynek wiedza, jak sprzedawac, owszem.

    Tyle, ze zarowno oni, jak i ty za nimi, przegapiacie slonia w skladzie porcelany – a mianowicie to, ze ten model biznesowy w ogole zaczyna odchodzic w przeszlosc. To, o czym ty piszesz, to jest swiat sprzed dekady. Byc moze tak to wyglada z perspektywy Polski i innych malych panstw – ale powtorze raz jeszcze, to nie one wyznaczaja trendy, nie one tworza nowe technologie i nie one ciągna do przodu dzialke computer science.

  19. O a tu jeszcze jedna zgroza win10 ktora wlasnie nawinęła sie pod klawiature:

    W Windowsie 10 wbudowana jest opcja zbierania i wysyłania danych diagnostycznych z systemu do firmy Microsoft. Są to dane statyczne odnośnie używania Windowsa i mają na celu ułatwić twórcom naprawianie błędów i ulepszanie systemu. Wiele osób ma z tą funkcją problemy, twierdząc, że obniża ona prywatność użytkowników. Oprócz takich problemów są też bardziej techniczne i rzeczywiste, a mianowicie… zużycie dysku.

    Po aktualizacji oznaczonej jako KB3201845 okazuje się, że funkcje diagnostyczne i zbierające informacje uruchamiają dodatkowe usługi związane z monitorowaniem wydajności Windowsa. Mówiąc krótko, aktualizacja ta powoduje, że uruchamiany jest tzw. Windows Performance Recorder, czyli usługa zbierająca tony informacji o komputerze. Działanie WPR powoduje, że twardy dysk cały czas pracuje i w Menedżerze zadań widzimy 100% użycie dysku. Co zatem z tym zrobić?

    Sam miód, cymuś i malina.

  20. Interesujące. Ciekawe skąd te exploity i co takiego dłubiesz w sieci? ;]
    Odkąd weszła 10, komputery do serwisu widzę tylko wówczas kiedy ma być zainstalowana 10 – poza tym spokój.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: