Napisane przez: futrzak | 14 marca 2017

A tymczasem w Polsce…

Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris wpadł w histerię.
Rezultatem histerii jest wszczęcie kampanii pod hasłem „Stop cenzurze na uniwersytetach”.

O co chodzi? Wersja Instytutu:

Skrajnie lewicowe lobby komunistów, feministek oraz działaczy KOD domaga się od władz największych polskich uczelni zablokowania konferencji z Rebeccą Kiessling, organizowanej przez Instytut Ordo Iuris.
[…]
W odpowiedzi na to niedopuszczalne działanie Instytut Ordo Iuris oświadczył: „Występujemy w obronie swobody prowadzenia badań naukowych oraz ogłaszania ich wyników (art. 73 Konstytucji), wolności wyrażania poglądów i pozyskiwania informacji (art. 54 Konstytucji).

Cóż, ja tez popieram swobodę prowadzenia badań naukowych i ogłaszania ich wyników – problem polega jednak na tym, że pani Kiessling naukowcem nie jest, nie prowadzi zadnych badan, nie ma nawet tytułu bachelor of science. To jest kobieta, która całe swoje życie zajmuje sie lobbowaniem na rzecz bezwzględnego zakazania aborcji będącej efektem gwałtu. Dlaczego? Bo sama została poczęta podczas gwałtu na jej matce, a działalność antyaborcyjną zaczęła, kiedy się o tym dowiedziała.

Co to ma wspólnego z nauką? NIC. NULL. ZERO. Podobnie jak wszystkie inne moralności jakichkolwiek innych religii czy jednostek.
Co robi Ordo Iuris? Usiłuje zastraszać władze uczelni, studentów i normalnych ludzi, zarzucając ich pozwami sądowymi.
Niech sobie Kiessling wygłasza te swoje odczyty tam, gdzie ich miejsce – na zebraniach katolickich organizacji i na katolickich uniwerstytetach. I niech wreszcie przestanie się ona i jej zwolennicy ciskać i robić z tego aferę – bo nie ma żadnej afery, jest tylko rozsądek władz uczelni, które nie pozwalają na podszywanie się pod naukę religijnych ideologii i pseudonauki.

Reklamy

Responses

  1. A filozofia? Co filozofia ma wspólnego z nauką? A etyka? :D Dla mnie to ta sama kategoria, co religia ;)

  2. Filozofia częscia science w istocie nie jest, nigdy nie byla i raczej nie będzie. Podobnie jak historia, socjologia, filologie i tak dalej. To sa nauki humanistyczne.
    Tylko, co to ma do rzeczy, tj. do tego wpisu? Argument za czym/przeciw czemu to ma byc?

  3. Kwestia dzieci poczętych w wyniku gwałtu to są co najmniej 2 podejścia którego feministki unikają jak ognia
    a) z punktu widzenia teori Darwina jest to zwyciestwo „mocniejszych” egoistycznych genów więc przez powinno być wspierane przez nowoczesne państwo prawda ?
    b) samo pojęcie gwałtu zostało rozdęte ponad miarę. wystarczy pójśc do dowolnego klubu w centrum miasta w Europie aby się przekonać o czym mówię. Gwałty są często więc zgłaszane jak delikwetka już otrzeźwieje.
    Płacenie przez NFZty ( ubezpieczalnie ) za to aby pozbawiać ich tego problemu na NASZ koszt jest głęboko nie w porzadku.

  4. A odnośnie wolności nauki jeszcze – to nie uważasz że powoływanie się na to że ktoś nie ma jakiegoś formalnego tytuliku pozbawia go prawa do wystepowania na uniwersytetach jest nieco śmiesznym argumentem ( przypomnę choćby śp Bartoszewskiego )

  5. karroryfer:

    Odnosnie gwałtów.

    a) Uwazasz, ze panstwo powinno popierac „zwyciestwo mocniejszych genów”. Takim zwycięstwem jest tez zabicie słabszych i chorych – czy panstwo powinno to popierać i nie ścigać morderców? Gdyby konsekwentnie stosowac twoj punkt widzenia, to tak wlasnie powinno być. Czyli cofamy sie do prawa pięści i silniejszego – kto szybszy i wiecej rywali zabije, ten bierze wszystko. Takie spoleczenstwo ci sie marzy?

    b) Gwałt popelniony na osobie nieprzytomnej TEZ jest gwaltem, podobnie jak kradziez jest kradzieza niezaleznie od tego, czy zlodziej okradł nieprzytomną osobę, czy tez w pelni świadomą. Pojęciem kluczowym jest tutaj consent. Czy rozumiesz to pojęcie?

    Odnośnie nauki.

    Uniwersytety to miejsce uprawiania nauki. Pani Kiessling nic wspolnego z nauką nie ma. Ona jest ideologiczną aktywistką. Nikt jej nie zabrania tej dzialanosci, tyle ze miejsce tegoz nie jest na uniwersytecie, podobnie jak homeopatii, rożdżarstwa i astrologii.

  6. Niedobrze jest, gdy nienawiść do religii przesłania rozum. Filozofia, królowa nauk nie jest nauką? Np teologia też nie jest nauką? Ciepły klimat nie każdemu służy. Szanowna Futrzak, wiadro lodowatej wody by się przydało.

  7. Bronek:

    zamiast mnie obrazac, przeczytaj raz jeszcze:

    Filozofia częscia science w istocie nie jest, nigdy nie byla i raczej nie będzie. Podobnie jak historia, socjologia, filologie i tak dalej. To sa nauki humanistyczne.

    Jesli nie wiesz, co to jest science (nauki scisłe) to przeczytaj raz jeszcze:

    Prawa i teorie naukowe stanowiące najważniejsze wyniki badań naukowych wymagają uzasadnienia polegającego na konfrontacji przewidywań na nich opartych z rezultatami doświadczenia, czyli z wynikami obserwacji, pomiarów i eksperymentów. Nauka rodzi się z dążenia do uzyskania wyjaśnień systematycznych, a równocześnie podlegających kontroli w oparciu o dane.

    A teraz co to jest religia:

    system wierzeń i praktyk, określający relację pomiędzy różnie pojmowaną sferą sacrum (świętością) i sferą boską, a określonym społeczeństwem, grupą lub jednostką. Manifestuje się ona w wymiarze doktrynalnym (doktryna, wiara), w czynnościach religijnych (np. kult czy rytuały), w sferze społeczno-organizacyjnej (wspólnota religijna, np. Kościół) i w sferze duchowości indywidualnej (m.in. mistyka).

    Jesli nie widzisz roznicy miedzy jednym a drugim, to bardzo mi przykro, ale nie jest to moj problem, a moj blog nie jest miejscem na opowiadanie bzdur.

  8. Jeśli uściślimy def gwałtu do „stosunku bez zgody” to OK. Jeśli gwałtem będziemy nazywać wszystko to co poprawność polityczna nazywa to sorry. Z tym, że z większości takich def dzieci być nie może :):):)

    Gdzieś czytałem jak to w GB koleś pomylił piętra po pijaku i dobijał się na bani do sąsiadki. Potem poszedł. Jej koleżanki namówiły ją żeby zrobiła zgłoszenie rano na Policję i chłopu chcieli przyłatać usiłowanie gwałtu.

    A tak w ogóle to domagam się równouprawnienia. To, że mam „narzędzie czynu” przy sobie to jeszcze nic nie znaczy :P:P:P Trawestując takiego jednego polityka : czy chłopa można zgwałcić ?

  9. korposzczur:
    a czym wg ciebie jest gwalt, jak nie seksualna czynnością bez zgody drugiej strony?

  10. @futrzak – ja tam jestem za ostrzejszym traktowaniem gwałcicieli.
    Wskazuję tylko – po raz kolejny – na NIEKONSEKWENCJĘ feministycznego podjeścia ( które Ty często prezentujesz w prawie czystej postaci )

    PS. Zgoda w przypadku aktów seksualnych jest pojęciem względnym ( – nie mówię o oczywistych gwałtach !!! ale o tej „szarej” strefie której jest najwięcej) Słyszałem ( cłakiem wiarygodne z mojego doświadczenia) historie o sytuacjach kiedy kobieta zgadza się a nawet zachęca do seksu a potem nagle zmienia zdanie w momencie kiedy okazało się że „samiec” zamierza się oddalić !

    Podobnie zresztą jak w przypadku (nie)równouprawnienia w pracy – które w Polsce jest znacznie mniej nasilone niż w większości krajów zachodnich. A MIMO to nasze feministki chętnie zaprzeczają oczywistym faktom byle by pasowało im od tezy o kołtuńskim zacofanym i katolickim społeczeństwie.

  11. karroryfer:
    gdzie tu jest niekonsekwencja, mozesz mi wyjasnic?

  12. @futrzak – nie wg mnie. Ja swoją def podałem. Są lansowane def typu jak podałem w GB, tudzież ostatnio słyszałem o „zgwałconej wzrokiem”. Nawet w robocie miałem coś na ten temat (wzroku) – to, że laska ma dekolt do pępka to ponoć nieistotne. Powoli czuję się osaczony :):):) Jak już jesteśmy przy gwałtach i pokrewnych: można tę panią molestować tudzież gwałcić wzrokiem ? http://www.pomponik.pl/zdjecia/zdjecie,iId,2271796,iAId,241753 Bo zastanawiam się nad ciemnymi okularami :):):)

  13. korposzczur:

    hm… powiadasz ze gwalt to „stosunek bez zgody”. Czyli ze jakby nieznani sprawcy zlapali cie, zwiazali, obdarli ubrania a następnie zgwalcili w anus za pomoca wibratora, to nie bylby gwalt, tak? No bo przeciez zadnego stosunku nie bylo, do ktorego jak wiadomo potrzebny jest penis i vagina?

  14. hahaha, ale bzdury. Steve Jobs też nie miał żadnego tytułu, a wygłaszał mowy na wielu uniwersytetach. Nasz Kwaśniewski, czy tzw prof Bartoszewski również. A TW Bolek? Przykładów jest mnóstwo.Uniwersytet jest własnie polem do wymiany mysli, poglądów, stanowisk.

  15. Piotr:
    Uniwersytet nie jest polem do religijnej agitki wg ktorej powinno sie odebrac prawo decydowania o sobie i swoim ciele kobietom.
    Podobnie nie do pomyslenia bylyby „wyklady” na uniwerstytecie aktywistów lansujących klitoridektomię.

  16. BTW: Jobs mial konkretny wkład w rozwój computer science. Kiessling poza obsesja uprzedmiatawiania kobiet nic soba nie reprezentuje w zadnej dziedzinie.

  17. Yyyy. Coś się nie rozumiemy chyba.

  18. korposzczur:
    no nie rozumiemy sie.

    Ja:
    „a czym wg ciebie jest gwalt, jak nie seksualna czynnością bez zgody drugiej strony?”

    Ty:
    „nie wg mnie. Ja swoją def podałem. ”

    No wlasnie, ze nie podales. Czy mozesz to sprecyzowac?

  19. A co to jest „czynność seksualna” ? Staram się zwrócić uwagę, że do „czynności” niektórzy chcą zaliczyć „obmacywanie wzrokiem”. Rozwijam pkt b/ @karroryfera czyli nadinterpretację. Bo wcale nie chodzi o nieprzytomne panie, a jedynie na bani. Czy seks z panią 2 promile jest gwałtem czy powyżej 3 promili ? A może jedynie seks na trzeźwo wchodzi w grę ? A może chodzi jedynie o to, że na trzeźwo by gościa nie chciała, a na bani jej hamulce puściły ? Nadinterpretacja. A gwałt zostanie gwałtem zawsze.

  20. korposzczur:
    reductio ad absurdum.
    To, ze jakis oszolom sobie jakis idiotyzm palnie nie znaczy, ze ktorykolwiek sąd kogokolwiek skazal bądz skaże za gapienie sie.

    Seks z pania, ktora nie ma na to chęci – tj. nie wyrazila zgody, jest gwaltem. Jesli pani jest nieprzytomna lub pod wplywem jakichkolwiek substancji uniemozliwiajacych consent (alkohol, narkotyki) – to tez. Jak masz wątpliwosci, to znaczy ZE NIE.

    Jesli nadal masz watpliwosci, to tutaj jest to wyjasnione na przykladach i w comic strips. Nawet dzieci rozumieja. Polecam zwlaszca punkt czwarty, tam jest sytuacja, która opisujesz:
    http://www.boredpanda.com/consent-rape-comics-alli-kerkham/

  21. Pkt 4 nie ma nic do rzeczy. Dalej się nie rozumiemy, ale OK.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: