Napisane przez: futrzak | 10 marca 2017

Prepaidowa karta kredytowa

Nie spotkałam się z takim dziwem w USA – a tutaj oferuje ją Banco Republica. Opłata wynosi 100 peso (ok. 3.5 USD) za dwa lata, oprócz tego BROU kasuje 3% przy obrotach zagranicznych (przy krajowych nic).

Karta działa w ten sposób, że jest podpięta do konta w BROU i w kazdej chwili mozna na nią przelać dowolną ilość gotówki, a potem kartą zapłacić. Nie ma więc tak naprawdę żadnego kredytu, nie ma też w związku z tym miesięcznego oprocentowania, bo od czego?
Z punktu widzenia bezpieczeńtwa to genialny wynalazek – nie muszę się martwić, że ktoś, kto mi zakosi w sieci numer karty, wygeneruje potężny dług, z którym się potem będę bujać (jak ktoś mial zajumaną kartę kredytową z dużym limitem to wie, o czym mówie i jak trudno to odkręcić, i nie mówie tu o samej blokadzie karty). Nie musze się przejmować credit score ani innymi pierdołami, żeby w ogóle jakąś kartę mieć – w USA jak się ma bad credit score to żaden bank karty wydać nie chce, a jak już wyda, to maciupeńki limit oraz bandyckie (nawet do 22%) oprocentowanie.
Powie ktoś, że na co ci taka karta, przecież możesz debetówką płacić? Otóż, debetową nie zapłacę wszędzie – zwłaszcza jeśli chodzi o zakupy online (specjalnie międzynarodowe) albo np. zakup biletów lotniczych bezpośrednio na websajtach danych linii. Również za określone płatności w pewnych urzędach nie mogę zapłacić ani gotówką, ani kartą debetową (np. załatwiając jakiekolwiek formalności z jakąkolwiek instytucją z USA, które to formalności potrzebne mi do rezydencji były…). Prepaid jest tutaj jak znalazł…

Poza tym w Urugwaju jest tak, że płatności kartą kredytową są obciążone niższym VATem niż gotówkowe – niższym o 4%. Oczywiście, ta karta nie nadaje sie do codziennych zakupow w supermarkecie*, ale przy większych spodziewanych wydatkach typu rezerwacje hoteli, biletów na autobusy dalekobiezne, bilety samolotowe, czy większe zamówienia przez Internet online jest jak znalazł.

PS:
po namyśle jednak owszem, taka karta nadawałaby sie do codziennych zakupów – spełnialaby funkcje kontrolującą wydatki, no bo kazdego dnia przelewamy tylko tyle kasy, ile wprzódy uznamy za słuszne do wydania. Szaleństwa nie wchodzą w grę, bo kończy się kasa, nic więcej nie kupimy :)
Tymczasem zwykła karta kredytowa została skonstruowana na potrzeby konsumpcjonizmu tj. wydawania ponad stan, a potem kasowania procentów od Kowalskiego. Z kolei debetowa jest zaprojektowana tak, ze jak już się wydrenuje dostępne środki, to można dalej „wyciągać” przy czym overdraft jest opłatą kompletnie z dupy, jeśli chodzi o wysokość.

PS2:
Dowiedzialam sie, ze w Polsce tez byly karty kredytowe prepaidowe ale… anonimowe i głównie służyły do robienia przewałów.

Reklamy

Responses

  1. Ja się pierwszy raz spotkałem z przedpłaconymi kartami kredytowymi w Argentynie, ale potem odkryłem, że one istnieją chyba na całym świecie. Tylko po prostu, z wiadomych względów, nie robi się im dużej reklamy.

    Ale one są, zarówno w USA:

    https://usa.visa.com/support/consumer/prepaid-cards.html
    https://www.chase.com/online/prepaid-card/liquid-prepaid-card-esp.htm
    https://www.walmartmoneycard.com/

    Jak i – chociażby – w Polsce:

    http://www.finansowysupermarket.pl/karty-przedplacone/

    W Urugwaju też masz, wbrew temu co sądzisz, znacznie więcej opcji, niż Banco Republica:

    https://www.varlixprepaga.com.uy/
    https://www.prexcard.com/

    Spotkałem się też z czymś co jest nazywane prepaidową, wirtualną kartą kredytową, służącą wyłącznie do zakupów w internecie. Dostajesz od banku numer, datę ważności, „security number” – w sumie wszystko poza fizyczną kartą. I to też działa.

  2. Tomek Surdel:
    no w USA wybitnie nie robi im sie reklamy. Jak kiedys rozmawialam (osobiscie) z clerkiem Wells Fargo i BoA odnosnie „security concerns” kart kredytowych to i jeden i drugi namolnie wciskal mi zwykle karty kredytowe ale z ustalanym limitem, co jest mega, kosmicznie upierdliwe (trzeba wisiec na telefonie, uzgodnic, potem czekac az to bedzie zaktywowane, a jak sie chce limit obnizyc a nie podwyzszyc, to bardzo nie chca tego robic).
    Zaden nie zajaknal sie o prepaid.

    Z kolei cos dzialajace jako prepaid a oferowane przez rozne sieci sprzedazowe jak Wallmart ma kompletnie kosmiczne oplaty kasowane od kazdej transakcji – ale ludzie, ktorzy nie moga miec normalnego konta w banku i normalnej kredytowki korzystaja, bo co maja robic.

  3. W naszej socjalistycznej Ojczyźnie działa to już od dobrych kilku lat.
    Moje nielaty, czyli dzieci, dostały ode mnie takie przy okazji jakiegoś szkolnego wyjazdu. Poza kasą do ręki, „parę” złotych na kartę- gdyby na coś poważniejszego były potrzebne.
    Dodatkowy plus, to fakt, że po szybkim SOS skończyło się, mogę ze swojego rachunku on-line przelać kolejną zapomogę.

  4. Czlowiek Sniegu:
    a ile taka karta kosztuje i w ktorym banku?

  5. http://www.finansowysupermarket.pl/karty-przedplacone/

  6. korposzczur:
    łe, ale to oszukane, bo ma limit. Prawdziwa karta prepaidowa to taka, ze nie ma zadnego limitu – ile sobie na nia przelejesz, tyle mozesz wydac.

  7. Od 10 lat korzystam z karty wirtualnej mBanku. 20 zł rocznie. Bardzo sobie chwalę i polecam wszystkim znajomym.

  8. @futrzak: I Ty mi to robisz, Brutusie? Kobieta technologiczna, z komputerami obyta? ;-)
    Otóż jest coś takiego jak scroll, czyli przesuwanie ekranu. I jak zajrzysz pod link podany tak przeze mnie, jak i przez korposzczura i uda Ci się z niej skorzystać, to zobaczysz też inne karty. Niektóre bez limitu. A jedna z dość zagatkowym limitem miesięcznym w wysokości miliona PLN (na co komu taki limit?). :)

  9. Bo widzisz, ja obyta z komputerami, ale mająca alergię na oferty banków :)

    Od samego ich przeglądania robi mi sie slabo, wiec ograniczam do minimum :).

    Niemniej, fajnie ze w Polsce tez takie karty są, bo to jednak bardzo dobry wynalazek.

  10. No każda ilość jest, my taką z ING mamy. Niedawno zrobiliśmy sobie też kredytową kredytową, na wszelki wypadek, ale np. do airbnb to tylko tą przedpłaconą podpinamy.

  11. W Polsce są karty przedpłacone, ale nie spotkałem się z tym, by były wolne od jakiegoś banku. Sam z tego korzystam. Na wyspach niemal w każdym markecie można taką kupić czy to do kupowania online czy w sklepie.
    Aktualnie w ofercie nie ma tych kart anonimowych. Można co prawda kupić w sieci, ale trzeba zapłacić więcej niż są warte (sic!).


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: