Napisane przez: futrzak | 26 Luty 2017

Co wolno corpo, to nie pracownikowi

Ano tak.
Topowy programista postanowił zrobić to, co robią corpo: zastosować outsourcing w swojej pracy. Dostając sześciocyfrową pensję wynajął firmę z Chin, która pisała za niego kod, za jedną piątą tej sumy.
Sam sumiennie codziennie siedział za biurkiem, tyle że zamiast zajmować się pracą, surfował sobie po sieci i grał.

Bob w kolejnych latach miał bardzo dobre oceny jako programista – jego kod był określany mianem czystego, dobrze napisanego i zawsze oddawanego na czas. Ba. Rok w rok Bob był wybierany najlepszym programistą firmy…
Sprawa pewnie nie wyszłaby na jaw, gdyby nie zamówiony security audit, podczas którego zauważono połaczenia via VPN z Chin.
Bob oczywiście został zwolniony i nadupnie przekonał się, że co wolno pracodawcy, to nie pracownikowi. Oraz, że gadki typu „wszystkie nużące obowiązki dnia codziennego możesz wyoutsourcować za pieniądze do innych ludzi! Skorzystaj z Task Rabbit, Mechanical Turk – będziesz szczęśliwy” to tylko pusta propaganda.

Corpo robią to samo, ale znacznie gorzej. O ile bowiem jakość pracy Boba była topowa i nagradzana, o tyle nie da się tego powiedziec o customer service korporacji, który zwykle jest ekspediowany do krajów trzeciego świata, a co sporo firm skrzętnie ukrywa.
Różnica polega jednak na tym, że jak corpo poczuje się urażona tym, ze nie została poinformowana o czymś, to może Bobów zwolnić. Ale jak klient wielkiego telecoma wkurzy się niekompetentnym customer service, to jedyne, co może zrobić, to zmienić uslugodawcę – na inną corpo, która ma równie gówniany customer service, BO MOZE.
W USA rynek telekomów jest zmonopolizowany przez kilku gigantów, które korumpują kongresmenów, aby ci uchwalali korzystne dla nich ustawy. I uchwalają. Telecomy mogą sobie dowolnie stosować outsourcing, Boby Kowalskie nie. Bo corpo nie lubią konkurencji.

PS: news jest nieco zleżały, ale i tak wart przypomnienia.

Advertisements

Responses

  1. Oj bardzo stary ten news, dawno temu go już czytałem.

    Podobne dwa inne pokazujące to samo zjawisko:

    http://www.businessinsider.de/programmer-automates-his-job-2015-11?r=US&IR=T

    http://interestingengineering.com/programmer-automates-job-6-years-boss-fires-finds/

  2. Pierwszy link – tez nie nowe, co wiecej, widzialam to w innym wcieleniu. Motyw ten sam, ale skrypty w shellu, tutaj w Rubym :) Innym razem jeszcze w innym jezyku, i ze to jakis Rosjanin mial byc.
    Brzmi jak urban legend…drugie zreszta tez.
    Tym bardziej ze facet mial dokladnie taka sama robote jak ja. Twierdzi, ze po 8 miesiacach wszystko zautomatyzowal i nie musial juz NIC robic. Fajne, ale to sie po prostu tak nie da. Wiec albo koloryzowal i oszukiwal, albo to kompletnie wymyslone. Oraz nie wierze, ze przez 6 lat mozna „kompletnie zaomniec jak sie programuje”. Tak, mozna wyjsc z wprawy, zapomniec kupe rzeczy, nie byc na bieząco etc. ale ogolnych konceptow sie nie zapomina. To jak z plywaniem. Ktos kiedys bral udzial w zawodach, po 10 latach nie widzenia wody wchodzi do niej i basen przeplynie – w jakim tempie i stylu to inna sprawa, ale sie nie utopi….

  3. To chyba zależy od mózgu. Ja na studiach projektowałem w bardzo nieprzyjaznym programie CAD, ProEngineer 2001. W kilka osób zrobiliśmy projekt pociągu SKM dla Warszawy. Można powiedzieć, że miałem niezłego skila.
    Dziś nie wiem czy umiałbym to włączyć. O robieniu jakichkolwiek kształtów – zapomnij.
    Co więcej – 2 lata po przesiadce na inne oprogramowanie miałem ofertę zostania szefem działu pracującego na pro/e oraz zatrudnienia sobie 10 osób. Odmówiłem, bo kompletnie wypadło mi to z głowy.
    Dwa lata temu miałem ostry konflikt z psychopatycznym szefem. Jedyne porównywalne pieniądze z Warszawą, a w miarę blisko, inżynierowi lotnictwa może dać Berlin. Postanowiłem, że przypomnę sobię niemiecki, w końcu na maturze łatwiej mi było zdać niemiecki niż angielski. Wziąłem książkę do niemieckiego przekonany, że po tygodniu będę mówił płynnie. Po 3 tygodniach się załamałem. To było jak próba poświecając maksimum 20 minut dziennie nauczenia się języka od nowa.

    Więc domyślam się, że każdy ma inaczej, ja niestety jak czegoś nie używam, kompletnie zapominam. Taki mózg. Mam pewnie inne zalety, choć nie wiem jakie, żona też ich nie widzi :)

  4. @Wojtek inżynier,
    To wspaniała cecha mózgu taki reset po czasie nie używania czegoś tam.

  5. Wojtek Inzynier:
    ale ty w ogole kiedykolwiek mowiles plynnie po niemiecku? Bo wiesz, sam fakt „mania” jakiegos jezyka w szkole czy zdawania na maturze to znaczy dokladnie i kompletnie nic – CHYBA ze ktos chodzil do szkoly, gdzie jezykiem wykladowym byl ten jezyk.

    Ja doskonale pamietam, jak wygladaly lekcje jezykow obcych w przecietnej szkole sredniej w Polsce. Bębnilo sie jakies teksty, gramatyke, robilo jakies testy, ALE NIKT NIE ROZMAWIAL. Takze, o ile nie byles w jakies wyjatkowej szkole, albo nie rozmawiales z kims z rodziny na codzien po niemiecku, to … skad to przekonanie, ze po trzech tygodniach nauczylbys sie mowic plynnie???? Ludzie wyjezdzaja do innych krajow na intensywne kursy nauki jezyka (5-8 godzin dziennie), plus maja praktyke w kazdej chwili na ulicy i rzadko kto mowi po takim czasie plynnie (sa talenty lingwistyczne albo ludzie z fotograficzna pamiecia ale to rzadkosc) – ot, naucza sie porozumiewac w najprostrzych rzeczach i tyle.

    Takze jesli juz to uhm…

    I dalej twierdze, ze mozna zapomniec konkretnej skladni w programowaniu, jakichs detali ale jesli ktos, kto programowal przez ladnych kilka lat mowi, ze „kompletnie zapomnial” to sciemnia, bo nigdy chyba nie nauczyl sie porzadnie programowac. Co, przez pare lat zapomni sie kompletnie podstawowe struktury danych? operatory logiczne? No bez jaj. Jesli sie tego nie rozumialo at the first place a programowalo na zasadzie malpy tj. repeating patterns – cut and paste a potem modyfikujemy kod i dziala i dalej – ale pojecia nie mamy, co robimy – to owszem, taka „umiejetnosc” programowania zapomina sie bardzo szybko i skutecznie.

  6. BTW:
    nie okreslilabym CADa mianem „nieprzyjazny”. W kazdym razie nie bardziej, niz większosc modelerow do 3D. Ot kwestia przyswojenia obslugi pewnych konceptow. Ja co prawda CADa nie uzywalam, ale patrzac na dokumentacje (przynajmniej do FreeCAD) widze, ze tworzenie podstawowych rzeczy jak np. rzywe Beziera wyglada bardzo podobnie, jak w Illustratorze (a nawet latwiej, bo oprocz narzedzia, co pozwala to zrobic w formie graficznej, mozesz sobie jeszcze macro napisac, gdzie po prostu podasz dane do wyrysowania tej krzywej jaka chcesz). Illustratora uzywalam ostatni raz gdzies ze 12 lat temu, a krzywe beziera pamietam. Obojetnie, czy do manipulacji uzywasz „handles” czy punktów (stawianych w odpowiednim miejscu) to jak zrozumiesz koncept, potem bedzie to kwestia wprawy.

  7. Ja uwielbiam 3d CADa, od 12 lat używam NXa, który w wielu rzeczach nie domaga, odkąd przejął go Siemens, a najbardziej w customowych funkcjach, ale _pro/e 2001_ to była tekstowa, zupełnie nieprzyjazna machina. kto używał, ten wie. Stąd mając to w CV pojawiłem się na celowniku, bo to nie był program do nauczenia się szybkiego/przyuczenia szybko kogoś z zewnątrz. Catia v4 była co prawda trudniejsza, ale nią bawiłem się krótko i zrezygnowałem z fuchy przy A380 (tam w pewnych modułach użuwali tego dinozaura).
    Oczywiście są różne poziomy używania, dla producenta mebli wystarczy zapewne poziom do nauczenia w jeden dzień, choć pewnie najważniejsze będzie bawienie się renderami (od studiów tego nie używałem).

  8. Aha. Czyli po prostu modeler, ktory nie ma graficznego interfejsu, a do rysowania krzywych i innych bryl sluza funkcje, do ktorych w pliku tekstowym wpisuje sie ręcznie parametry (albo robi to z command line :)

    Dawno, dawno temu tak wyglądalo modelowanie w Blenderze.
    W ten sposob – tekstowy – gadasz tez do systemu unixowego, ktory nie ma interfejsu graficznego. Nie jest to jakos specjalnie nowy koncept.

    Owszem, gdybym teraz miala z palca pisac skomplikowana skladnie z command line do parsowania np. plikow tekstowych, to nie pamietam. Ale od tego są manuale, zeby doczytac detale. Jak kiedys uzywales i miales opanowany koncept, to z pomoca manuala dosc szybko sobie odwiezysz pamięć. Jak nigdy nie zaczailes, na czym polega unixowy shell, to w 3 dni nie odswiezysz sobie pamięci….


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: