Napisane przez: futrzak | 13 lutego 2017

Kapibara

czyli po tutejszemu carpincho – największy gryzoń świata. Przypomina nieco dużą świnkę morską – bo też od strony ewolucyjnej są to spokrewnione zwierzaki.

Żyją w stadach po kilkadziesiąt osobników, w pobliżu zbiorników wodnych. Wybredni wegetarianie – kapibara byle jakiego liścia nie zeżre.
W Urugwaju występują w stanie naturalnym, ale najłatwiej zaobserwować je na terenie rezerwatu i stąd też pochodzą te zdjęcia – Reserva de Fauna y Parque Cerro Pan de Azucar

Waga dorosłego osobnika to 35-70 kg – całkiem duża świnia!

img_0351

img_0355

img_0359

Advertisements

Responses

  1. Był taki przypadek w Brazylii, że dziecko pogłaskało zwierzątko w zoo i po paru dniach umarło. Rzecz w tym, że czepiają się kapibar jakieś kleszcze, a ten gatunek kleszczy nosi jakieś wirusy, na które bodaj nie ma lekarstwa… Nie pamiętam szczegółów, chyba są gdzieś w Sieci, i kapibary widziałem tylko w Pantanale, ale bym nie pogłaskał.

  2. Ooooo to nie wiedzialam. One sa dosc czesto udamawiane jako zwierzatka domowe – sa ponoc wyjatkowo cierpliwe, a inne zwierzeta – jak psy – tez do nich lgną. No ale w warunkach domowych pewnie kleszczy nie maja jesli wlasciciele o nie dbaja.

    Tutaj w rezerwacie z ktorego pochodza zdjecia jest płotek, wiec publika nie moze sobie podejsc i carpinche glaskac.

  3. O, jest nawet jakies oficjalne ostrzezenie:
    http://www.veterinaryworld.org/Vol.8/September-2015/18.html

  4. A nadaje sie to do zjedzenia. Licze na jakies ciekawe przepisy.

  5. gajger:
    to radzę zacząć od świnki morskiej – prawie to samo, a mniejsze no i bez problemu do zdobycia w Polsce. Tu jeden z popularniejszych sposobów przyrządzania:
    http://www.recetas-de-cocina.net/comida-peruana/cuy-chactado.html

  6. Dzieki. Co ciekawe kapibara jest uznawana przez katolikow za rybe (decyzja papieza kilkaset lat temu – do dzisiaj nie zniesiona) i jako taka moze byc spozywana w czasie postu. Swinka morska sie niestety nie zalapala…

  7. Kapibara bardzo smaczna, choć – jak to zwykle bywa z tego typu mięsami – nie wszystkim smakuje. Na Los Llanos w Wenezueli i Kolumbii spożywana ochoczo i dość masowo. Specjalną potrawę z kapibary (która w tej części Latynoameryki nazywana jest chigüire) tradycyjnie szykuje się w tych regionach na Wielkanoc.

    @gajger: ta sprawa z uznawaniem kapibary przez Kościół za rybę to mit. Rozpowszechniony, ale zupełnie nieprawdziwy.

  8. Stara kapibara jest nie do zjedzenia. Mięso śmierdzi mułem. Tak przynajmniej twierdzą lokalsi. Nie wiedziałem, że kapibara żyje również w Urugwaju.

  9. Bronek:
    hm… chyba najbardziej smierdzącą mułem żywnością, która rytualnie i tradycyjnie jest jedzona w Polsce, są…. karpie. A ludzie jedzą. Podobnie jak starą baraninę, która rownież capi niemiłosiernie.

    Wszystko to kwestia przyzwyczajenia. Ludzie mówią, że durian cuchnie okropnie (ja bym powiedziala, ze ma dziwny zapach…) albo ze natto (sfermentowana soja, tyle ze to nie jest fermentacja mlekowa i wali amoniakiem) jest obrzydliwe. A wcale nie jest!

  10. Wnoszę sprzeciw: natto *jest* obrzydliwe! ;)

  11. Matt Macief:
    a mnie smakuje :)
    Maczetę też przekonałam do konsumcji :) i co? :))
    Niestety w Urugwaju natto nie ma :-(
    Jedlismy mieszkajac jeszcze w Buenos, bo tam w chinskim supermarkecie mozna bylo nabyc…

  12. Świetne są;-) Rozumiem ludzi traktujących je jako zwierzęta domowe.

  13. Jak gryzonie to pewnie mnożą się lepiej albo co najmniej równie dobrze jak świnie. Czy nie są więc hodowane ?


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: