Napisane przez: futrzak | 23 stycznia 2017

Neoliberalne mity

komiksnadziejalibertarian

ZUS jest źle zarządzany, opłaty dla samozatrudnionych powinny być sporo niższe, ale pogląd, że „jakby nie było ZUS to zarabiałbym na rękę tyle, co teraz zarabiam brutto” to czysta naiwność.

Reklamy

Responses

  1. Może zarabiałoby się odrobinę więcej. I może więcej ludzi byłoby zatrudnianych na czysto, bo – jak mniemam – wielu mikroprzedsiębiorców nie stać na płacenie ZUSu.

  2. Łatwo ulec poważnemu złudzeniu, bo duża grupa tych mikroprzedsiębiorców powinna być na etatach (pielęgniarki, kierowcy ciężarówek, często sprzątaczki).
    Właściwie jaki jest sens utrzymywania tak biednych mikroprzedsiębiorstw? Podatków z nich nie będzie, za X lat tacy przedsiębiorcy obciążą dodatkowo państwo bo nie wypracują sobie emerytur, nie inwestują, nie napędzają konsumpcji. Jedyne co przychodzi mi do głowy to istnienie tych mikroprzedsiębiorstw jako wentyla dla zmniejszenia bezrobocia (kiedyś służyły do tego renty i wczesne emerytury) oraz zrobienia dobrze posiadaczom kapitału (wymuszenie na pracowniku przejścia na działalność to oszczędność kosztów).

  3. Ale jak dostanę podwyżkę, to stać mnie na hydraulika + opłacenie koszenia trawnika…

  4. Neoliberałowie to nie libertarianie.

  5. @ Mall

    A kto ma im dać te etaty?

    Konsumpcji NIE POWINNO się napędzać. Powinno się ją ograniczyć – dla własnego cudownie egoistycznego szczęścia. Oczywiście będzie to klęska dla gospodarki – ale trudno.

  6. mnie sie juz wszystko miesza wiec moze zaczne od najprostszego pytania.
    Co to jest ta gospodarka ze ciagle trzeba ja napedzac i komu jest potrzebna i w jakim celu?

  7. Jeśli mnie pytasz, to nie oczekuj odpowiedzi. Mnie interesuje interes jednostek, nie zbiorowości.

  8. @Kira: jeżeli firma A zatrudnia pracownika, po czym wypycha go na działalność gospodarczą pracującą później wyłącznie na rzecz firmy A to nie ma tu żadnego problemu z etatem.

    I nie ma tu żadnego DAWANIA.

  9. Głupie pytanie, głupio postawione. ZUS jest niewydolny. ZUS pisze mi, że jeśli nadal będę dzielnie płacił co miesiąc ponad 1100 zł, to za trzydzieści lat (jeśli dożyję) tenże wypłaci mi emerytury 560 zł. Gdzie tu sens? Gdzie logika? Szczucie ludzi przeciw sobie (pracodawca kontra pracownik) broniąc ZUS jest zwyczajnie niemoralne i podłe :(

  10. @ Mall

    Masz rację, wielu pracodawców to zwykłe skurwysyny. Ale czasami człowiek nie zostałby w ogóle zatrudniony do wykonania jakichś prac gdyby nie miał działalności gospodarczej.

  11. @ Nikt

    Należy po prostu – ile tylko się da – oszukiwać ZUS.

  12. mall:
    Jaki jest sens? To przerzucenie na pracownika kosztów pracy, bo przeciez wtedy pracodawca placi tylko sume brutto i nic wiecej. I to byloby ok, gdyby owa suma brutto byla stosownie wysoka, ale nie jest.
    A w wielu wypadkach jak piszesz, ci ludzie powinni byc zatrudnieni na etacie, bo taki jest charakter ich pracy.

    dychadziennie:
    tak, ale w warunkach polskich obie frakcje wyznaja mit opisany w powyzszym komiksie.

    Lukasz:
    i co, zaplacisz hydraulikowi więcej? Nie. Będziesz wolal wydac nadwyzke na co innego. Hydraulikowi zaplacisz wiecej tylko wtedy, kiedy nie bedziesz mogl znalezc zadnego za te 120 pln. I podobnie jest z pracodawca – jak nie bedzie musial placic ZUSu to te pieniadze wsadzi do wlasnej kieszeni. Ja nie wiem, ze ludziom trzeba tak elementarne rzeczy tlumaczyc, to zadziwiajace.

    Sir:
    no w modelu konsumpcyjnym PKB musi rosnąc, bo inaczej jest recesja i wszystko imploduje. Ten model implicitly zaklada nieskonczony rozwoj.

    nikt:
    zaden system ubezpieczen dzialajacy na zasadzie solidarnosci pokolen nie bedzie wydolny, kiedy swiadczeniobiorcow jest wiecej niz wplacajacych skladki. To sa podstawy matematyki starannie ignorowane przez kolejne wladze. A Polska ma zapasc demograficzna.Platnikow podatku jest za malo.
    Kraje, w ktorych rządy sa bardziej przytomne, zwykle w takich wypadkach otwieraja granice na emigrantow. Polska tez moglaby to zrobic – wszak juz jest w Polsce mnostwo emigrantow z Ukrainy, wystarczyloby zmienic prawo tak, zeby ulatwic im robienie rezydencji, legalizacje pracy i wynajmu – zeby zaczeli legalnie placic podatki. Polski rzad jednak woli podburzac Polakow przeciwko emigrantom, produkowac kozly ofiarne i straszyc, straszyc i straszyc.

    Coz, zle to sie skonczy, i to juz niedlugo.

  13. @Futrzak: moje pytanie o sens było w kontekście bardziej ogólnym (państwowym?) a nie firmy wypychającej pracownika na działalność. Bo gdzie tu firma ma zysk doskonale rozumiem! A dochodzą jeszcze takie kwestie jak ponoszenia ryzyka z tytułu działalności, przerzucenia kosztów ewentualnych reklamacji na podwykonawcę itp. itd.

  14. mall:
    w kontekscie bardziej ogolnym nie ma to sensu, prowadzi do transferow kasy z dolnych warstw spoleczenstwa do gornych. Oczywiscie, wg tych gornych warstw sens jest – bo ONI sie bogaca. Ale tylko oni. A tak sie sklada, ze spoleczenstwo w ktorym wystepuja ogromne nierownosci na dluzsza mete jest nie do utrzymania. No ale kazdy z tych bogatych ma nadzieje, ze ON sie zdazy nachapac, a potem zwiac na jakies wyspy-raje podatkowe…

  15. „opłaty dla samozatrudnionych powinny być sporo niższe” – no nie wiem. To emerytura też będzie sporo niższa o ile państwo nie zmieni reguł gry.

    Tak naprawdę jest sporo prac, firm jednoosobowych, które legalnie nie mają racji bytu. Tzn inaczej – mają sens jako „niefirmy” czyli fuchy w ramach kwoty wolnej od podatku (gdyby była rzędu 20 tys) . Licząc prosto – jednoosobowa firma powinna dawać na dziś te 3,5 tys brutto. Czyli jakieś 2,3 tys netto. Prowadzenie firmy poniżej to jest hobby lub „brak wyjścia”. Jak nie ma w funduszu płac 40 tys rocznie to szara strefa. I to liczę po najtańszym ZUSie, z nędzną emeryturką bez kosztów (!).

  16. korposzczur:
    no wiec wlasnie, takie „fuchy” jak to nazywasz, nie powinny by opodatkowane. Ale ZUS w wydaniu polskim jest wyjatkowo brutalny, bo bedac jednoosobowa dzialanoscia gospodarcza i tak musisz miesiac w miesiac odprowadzac, niezaleznie od zyskow. To jest czysty podatek, ktory nie ma nic wspolnego z wysokoscia twojej emerytury.

  17. Ma coś wspólnego przynajmniej oficjalnie. Inną sprawą jest zmiana zasad gry w trakcie vide 67 lat, 60% ostatniej płacy, potem 50%, a teraz 30%. Post: nikt on 24 Styczeń 2017 at 09:04. Dodam, że widziałem kwit, i od średniej krajowej dają 1400zł :):):)

    Generalnie popieram post : mall on 24 Styczeń 2017at 04:09

    Wywaliłem elaborat, bo nie ma sensu i podsumuję: zarabiamy generalnie za mało do kosztów życia, a państwo pochyla się nad groszami niewartymi uwagi. Ba, te grosze mogą sprawić, że mniej ludzi przyjdzie po zapomogę do państwa. Ale czego spodziewać się po kraju, który opodatkowuje minimum biologiczne. Dlatego ponawiam pytanie: kto kradnie ? Dlaczego gdzie indziej się da, a nie tu ?

  18. korposzczur:

    Kto kradnie?
    Kazdy, kto moze, w kazdej grupie spolecznej, skala sie tylko zmienia. Kradnie rząd, kradna poslowie, kradnie opozycja, kradnie sąsiad, pracodawca i pracownik. To sie w Polsce nie nazywa kradziez, to jest „zaradnosc”. Nieliczne uczciwe jednostki sa nazywane „frajerami” „mieczakami” itp. negatywnymi epitetami.

    Dlaczego gdzie indziej sie da?
    Bo ludzie maja inna mentalnosc. Wierza, ze cos moga zmienic, robia cos w tym kierunku. Zalezy im na dobrej organizacji panstwa, na przejrzystosci i prostocie przepisow – i to na kazdym kroku. Sa en mass raczej uczciwi. Oczywiscie nie ma idealow, ale jesli ktos kiedys zetknal sie z instytucjami krajow skandynawskich, albo Kiwich, albo Australijczykow (sa to przyklady jakos mi znane, pewnie da sie znalezc wiecej) to widzisz roznice. Kolosalna. Na dziendobry nikt tam nie zaklada, ze przychodzisz oszukiwac i kombinowac i traktuje cie z szacunkiem.

    W Polsce? Czlowiek czlowiekowi wilkiem. Zlosc, frustracja, agresja, niezadowolenie i wieczne szukanie winnych dookola siebie i skakanie do oczu.
    Kiedy bylam mloda i mieszkalam jeszcze w Polsce nie zauwazalam tego, wydawalo mi sie to NORMALNE. Trzeba bylo lat przezytych w innych krajach, zeby zdac sobie z tego sprawe. I nie chciec juz do Polski wracac…

  19. Z moich doświadczeń wynika, że generalnie tak. Kiedyś przychodzi klient i tak kieruje rozmową, że wiadomo, że kręci. Jak ci przyjdzie takich 10 to każdego zaczynasz traktować jak złodzieja. On nie przyszedł załatwić sprawy, a jedynie rozeznaje co się uda rąbnąć. Z tym, że: są tacy, którzy wykorzystują luki w prawie lub głupio napisane przepisy. To co korpo robią na całym świecie w PL ma poziom społecznie dużo niższy. Ale znów dlaczego ? Chyba z tego, że przy zarabianych drobnych warto schylić się po każdy grosz. A potem zostaje w mentalności niezależnie od poziomu zarobków. Kiedyś tak obśmiałem gościa, który kłócił się na parkingu o 5zł, a przyjechał na wczasy wozem za ponad 100 tys. I to jest ten brak zmiany mentalności. Przyznaję ze smutkiem. Pisząc gdzieś na forach „daj innemu zarobić” to otrzymuję odpowiedź, że ktoś jako klient to go nie obchodzi nic prócz najniższej ceny. A potem płacz, że proponują robotę po 10zł/h….

  20. 1. Bogaty szef przecież tych nadprogramowych pieniędzy nie schowa w skarpecie. Jachtu sam sobie nie zrobi, 6. domu sam nie zbuduje, a na wczasach co 2 tygodnie też mu ktoś musi usługiwać.

    2. Szefa raczej interesuje koszt całkowity pracownika, więc nie wiem dlaczego miałby dać pracownikowi obniżkę?

  21. A OFE były dobrze zarządzane? -30% w jeden miesiąc?

  22. Lukasz:
    1. Zapominasz o matematyce. PKB nakręca sie konsumpcja. Jak jedyna grupa spoleczna, co ma kase jest 1-2%, to nic z tego nie wynika. Porownaj sobie ile rocznie samochodow sprzedaje Ferrari czy inne luksusowe marki, a porownaj, ile sprzedaje Toyota. Ile ludzi jest zatrudnionych w fabryce Ferrari, a ile zatrudnia Toyota. Ile osob pracuje przy budowie luksusowgo jachtu. Ten mit „tricke-down” to mit, co ladnie widac w krajach trzeciego swiata, gdzie masz nieprzyzwoicie bogata oligarchie i cala reszte zyjaca albo w nedzy albo na granicy nedzy. Oligarchia sobie wszystko sprowadza z pierwszego swiata, bo w kraju nie oplaca sie nic wytwarzac, bo kto niby ma to kupowac? Ci nedzarze? Nie ma konsumentow, nie ma konsumpcji, nie ma popytu, to kto niby co ma budowac i po co?

    Male biznesy maja kwitnac? Restauracje? A kto w nich bedzie jadal – ci co zarabiaja minimalna krajowa albo ci co za 2500 musza utrzymac rodzine?

    2. Szef nie da pracownikowi obnizki, tylko zabierze dla siebie NADWYZKE. Ktora powstaje, jak sie obniza podatki. Tak jest na calym swiecie: wielki biznes zaczyna placic pracownikom wiecej tylko w dwoch wypadkach: kiedy jest do tego zmuszony legislacja (np. placa minimalna) albo kiedy pracownikow jest niewiele i biznesy zaczynaja im placic wiecej – przy czym corpo nawet tego nie robia, tylko przenosza produkcje overseas zeby placic mniej.

    Tak to dziala w rzeczywistosci.

    prezio:
    a ktos tu twierdzil, ze byly? nie widze, nie slysze, wiec skad ten argument?

  23. Pierwszy pisowski rząd (2005 r?). w Polsce zmniejszył jakąś składkę (nie dam głowy, ale chyba zdrowotna) będąca procentem od pensji brutto. Dostałem o tyle więcej na rękę (o te 2,5% więcej), więc doświadczenie mnie uczy, że to działa. Może gdyby nagle całkowicie zlikwidować składki, to byłoby tak, jak piszesz, ale stopniowo… Może tak jak 10 lat temu?

  24. Lukasz:
    ale ta skladka byla oplacana przez pracownika czy pracodawce?
    Bo w wypadku ZUSu jest tak, ze czesc jest kosztem pracodawcy a czesc jest potrącana z twojej wyplaty brutto.
    Jesli przepisy zmienia sie tak, ze obnizy sie PODATEK ktory panstwo sciaga od twojej pensji to owszem, dostaniesz o ten procent wiecej.

    Jezeli natomiast przepisy zmienia sie tak, ze pracodawca zostanie zwolniony z placenia jakiegos podatku (bo nie oszukujmy sie ZUS w zasadzie jest podatkiem) z okazji zatrudnienia na etat – to wtedy roznice wezmie do swojej kieszeni.

  25. To była ta obniżnka: https://goo.gl/cE3CUz

  26. Lukasz:
    „Obecnie składka rentowa wynosi 13 proc. Po redukcji pracownicy będą płacić 1,5 proc. składki, a pracodawcy – 4,5 proc.”

    Czyli, gdyby wszystko dzialalo tak, jak libertarianie twierdza, to powinienes na reke dostac o 7% wiecej, a nie 2.5% (jak dostales).

    Dostales 2.5% wiecej i twierdzisz, ze dziala wg libertarianskich bajek. Dlaczego? Czyzby wiara przyslaniala matematyke?

  27. Jak nie bedzie musial placic ZUSu to te pieniadze wsadzi do banku, wyda na konsumpcję, albo stworzy nowe miejsce pracy. Albo zapłaci hydraulikowi te 120 bo sąsiad też przestał płacić ZUS i myśli o remoncie.
    Ja nie wiem, ze ludziom trzeba tak elementarne rzeczy tlumaczyc, to zadziwiajace.

  28. wolnosciowe:
    ja nie wiem, ze pokazac ludziom jak to wyglada w praktyce i ile dostaja po obnizce ZUS – a oni dalej bredzą swoje.
    Wez przeczytaj raz jeszcze to, co napisalam Lukaszowi.

  29. Łukasz sprawdzi wyciągi i obliczy dokładnie ;)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: