Napisane przez: futrzak | 21 stycznia 2017

Prognozy odnośnie prezydentury Trumpa

Podsumował Robert Reich (opublikował to na fejsie).

Niedawno przy śniadaniu miałem okazję porozmawiać z przyjacielem, który kiedyś był republikańskim kongresmenem. Oto co powiedział:

On: Trump nie jest republikaninem. Ten człowiek to tylko wielkie, tłuste ego.
Ja: W takim razie dlaczego nic nie mówiłeś podczas kampanii?
On: No chyba żartujesz. Zewsząd otoczony byłem wyborcami Trumpa. Zniszczyliby mnie.
Ja: I co teraz? Co twoi republikańscy koledzy zamierzają robić?
On: (uśmiechając się ironicznie) będą z nim współpracować jakiś czas.
Ja: Jakiś?
On: Tak. Dostaną to, co będą chcieli – kolosalne obniżki podatków, deregulację, ekspansję zbrojeniówki, likwidację jakichkolwiek programów zwalczających biedę, a potem zabiorą się za rozmontowywanie Social Security i Medicare – i na samym końcu będą winić za to Trumpa. A on jest takim głupkiem, że oczywiście przypisze sobie wszystkie te działania.
Ja: A potem co?
On: (śmiejąc się) Republikanie lubią Pence’a.
Ja: Co masz na myśli?
On: Pence jest ich facetem. Oni wiedzą, że Trump jest nieobliczalnym szaleńcem.
Ja: No i co z tego?
On: To, że kiedy Trump zrobi coś na prawdę głupiego – przekroczy magiczną linię np. naruszy prawo w wyjątkowo oczywisty i kretyński sposób – a wiesz, że prędzej czy później to zrobi…
Ja: Uruchomią procedurę impeachmentu?
On: Masz to jak w banku. To oni pociągną za cyngiel.

Reklamy

Responses

  1. Tego typu przepowiednie slyszałem już przed wyborem. Nie wiem – być może są prawdziwe. Na pewno wielu przeciwników Trumpa przycichło jak okazało się że jedank będize kandydatem a potem że może wygrać. I niewątpliwie motywy były podobne.
    Ale z drugiej strony jakoś nie wyobrażam sobie aby wielu innych którzy go poparli czasem od początku ( jak Guliiani ) od początku stawiało na tak „misterny” a raczej mocno ryzykowny plan ( bukmaherzy obstawiali jak z Brexitem ) . Bo równie dobrze może się okazać że w swej „nieobliczalności” wsadzi paru z nich za kratki albo pozbawi mandatu.
    Tak w ogole to tego typu teorie pasowały by do jakiegoś reżimu Amerygki Łacińskiej które CIA rozgrywało w podobne sposóby. Czyżby USA stawało się takim kraikiem ?

  2. @karroryfer
    Nikt nie ryzykował niczego. Republikanie by nie wygrali z innym kandydatem. Każdy „prawdziwy” republikański kandydat jest tak skompromitowany, że całkowicie pozbawiony szans.
    USA to w sporej części kraj trzeciego świata. Republikanie to jest typowa partia władzy republiki bananowej, demokraci to słaba partia cywilizowanego świata. Daj pełnię władzy republikanom, a droga na margines stoi otworem, przy pełni władzy demokratów kraj powoli się poprawia.

  3. Jest jeszcze jeden aspekt sprawy. Procedura impeachmentu trwa, co najmniej kilka miesięcy.
    W takiej sytuacji Trump spokojnie może wymienić wiceprezydenta i mamy dwie wersje: albo zrobienie z impeachmentu fikcji, albo zmaksymalizowanie collateral damage.
    W pierwszej wersji mamy Prezydenta Ivankę Trump, jeszcze nie tak źle.
    W drugiej mamy najgłupsze, najbardziej nawiedzone indywiduum, które byłby w stanie znaleźć na to stanowisko. Obawiam się że byłby to ktoś, przy kim Ben Carson lub Sarah Palin mogliby wyglądać na poważnych i odpowiedzialnych polityków.

  4. @RE – to samo ( że przegra z każdym poza Trumpem) pisano też o Hilary. Nie wiem – nie śledziłem aż tak ale to że Trump wygrał prawybory to też dlatego że establiszment republikański nie potrafił postawić na kogokolwiek innego.

  5. Chociaż Trump to zapewne nie jest szczyt marzeń Amerykanów (tych z ferajny) to o niebo lepszy od tej zboczonej baby Clinton`owej. Przyszło coś nowego; podobnie jak w Polsce wyborcy wyrzucili od koryta bandę zdegenerowanych platformersów, tak wyborcy amerykańscy powiedzieli basta mega poprawnym popaprańcom tzw Demokratom. I tyle.
    W Polsce jak na razie widać, że wyborcy mieli dobrego nosa, zobaczymy jakiego farta będą mieli Amerykanie.
    Przegrani złodzieje, czyli Demokraci w USA i Platformersi w Polsce mają wspólny mianownik. Nie mogą oswoić się z przegraną.
    Gorzej na pewno nie będzie. Będzie ciekawiej!

  6. Niestety, mainstream media upadaja i bardzo dobrze, że prezydent Trump to rozumie i obywa się bez nich. To fantastyczne, jak bardzo Trump jest nadal niedoceniany. Oby tak dalej, a prezydenturę w 2020 ma w kieszeni wbrew tym protestom „intelektualnych elit”. Bye bye, CNN and MSNBC. Revenue goes down each day.

  7. Bronek:
    oj jak ty bardzo, bardzo nie masz pojęcia o polityce w USA i tym, co robia republikanie…

  8. Mnie w tej chwili najbardziej interesuje polityka nowej administracji wobec Polski. Czy faktycznie doprowadzi do zniesienia wiz dla Polaków? Czy wycofa wojska z Polski? Jakie będzie miał relacje z Rosją i Ukrainą?
    Ciekaw jestem ilu ludzi wyjechałoby z Podkarpacia i Małopolski do swoich rodzin po zniesieniu wiz. Jak to widzicie?

  9. @arturxxxxx
    1. Wizy. Ta sprawa jest tak marginalna i bez związku z czymkolwiek poważniejszym, że nic się nie da powiedzieć. Choć prędzej bym stawiał, że Trump się utrzyma w retoryce „obrony amerykańskich robotników” i żadnego znoszenia wiz nie będzie, chyba, ze akurat bedzie korzystne dla jego sponsorów, ale wiz z Polski to raczej nie dotyczy.
    2. Wojska wycofa czy nie, to było szersze porozumienie przerzucenia sił zachodnich sojuszników do 5 państw. Wycofanie będzie poważną sprawą i potężnym problemem, ale to powinno być zastąpione przez innych sojuszników. Zresztą ważniejsze od brygady w Polsce są jednostki w państwach nadbałtyckich, a tam zbierają się wojska chyba z 15 państw, ale nie USA.
    3. Problem polega na tym, ze z Rosją czuje bliskość ideologiczną. Sadystyczny, faszystowski reżim złodziejsko eksploatujący surowce i pozwalający się bajecznie bogacić elicie władzy to jest ideał ustrojowy Partii Republikańskiej. Więc tak, na pewno będą się świetnie dogadywać. Historia uczy, że jak Rosja się świetnie dogaduje z zachodnim przywódcą to dla Polski i okolic oznacza to bardzo złe czasy.

  10. ad1 Wizy – to faktycznie sprawa drugorzędna. Tylko że jest dobrym WSKAŻNIKIEM traktowania nas przez USA. Polskie rządy powinny zacząć wreszcie wyciągać z tego wnioski ( zapewne nie na początku nowej prezydentury ale okazja na pewno będzie. Oczywiście dla czystości powinniśmy wprowadzić wzajemność.

    ad2 Wojska US w PL faktycznie nie mają większego znacznia ( obecnie ani w najbliższej przyszłosci ) Natomiast to co US zrobi z Ukrainą to będzie ciekawe. Nie podejrzewam żeby zgodzili się całkowicie oddać fup który sam ( ?!?) wpadł w ich ręce.

    ad3 Co wy ( powiedzy .nowocześni) macie z tym faszyzmem ! Faszyzm to był we Włoszech i była to stosunkowo niegroźna ( na tle innych ) postać narodowego-SOCJALIZMU. A historia uczy że to dogadywanie Rosji z zachodnimi mocarstwami trwa coraz krócej. Diagnoza powyższa jest tak uproszczona i w sumie prymitywna że nie warto nawet z nią dyskutować.

  11. @karroryfer
    Zuepłnie źle to odebrałeś. Ja słowa „faszyzm” nie używam jako epitetu, tylko jako określenia na typ ustroju państwa, którego jednym z przykładów są Włochy Mussoliniego.

    Faszyzm to ustój, który z populistyczna retoryką (to nic złego) łączy monopol informacyjny (to gorzej), aby manipulować społeczeństwem i transferować majątek i dochody do klasy powiązanych politycznie oligarchów. Istotnym, choć niekoniecznym składnikiem są rządy jednopartyjne. Objawami są oligarchizacja i niewydajność przemysłu, ale też dość wysoki poziom zatrudnienia. Dla przykrycia masowego złodziejstw (bo to chyba najwłaściwsza nazwa) manipulacja społeczeństwem szła w stronę retoryki narodowej, łączenia społeczeństwa wokół wroga i ogólnej jego militaryzacji.
    To wszystko było w latach 30-tych we Włoszech, czego efektem było to, że włoska armia w 1939 była uzbrojona i wyposażona dużo gorzej niż w 1914. I to nawet nie uwzględniając nowoczesnych typów broni (czołgów, samolotów, etc.). Ustrój współczesnej Rosji właściwie się nie różni.
    A jak sprawdzisz jakiekolwiek prawdziwe działania ustawodawcze i inne GOP w USA, to linia jest DOKŁADNIE taka sama. W swojej praktyce politycznej współczesna Partia Republikańska jest faszystowska i to nie epitet a opis realiów politycznych. To dotyczy grupy od Pence’a w dół, z pewnym wyjątkiem najstarszego jeszcze aktywnego pokolenia (McCain i podobni).
    To powiedziawszy- tam nie ma ani grama myśli politycznej. Jest zamiar złodziejstwa na skalę, której świat nie widział, a poza tym sympatia, bez głębszych refleksji, do podobnych bytów politycznych. Takich jak „Jedna Rosja”.
    Szukasz jakiś zamiarów i drugiego dna tam gdzie go nie ma. Jest TKM i nic więcej.

  12. @RE – musisz się zdecydować czy faszyzm jest w Rosji czy w parti republikańskiej czy też może w PL. Jeśli wszystkie te przypadki spełniają twoją definicję – > definicja jest do dupy. ( No chyba że faszyzm to dla ciebie pojęcje tak samo pojemne jak „liberalizm” ;)

    Generalnie ja również dostrzegam tu pewne PODOBIEŃSTWA – ale kilka analogi to nie jest wystarczające aby stawiaćznak = .
    Zresztą nie wiem czy zdajesz sobie sprawe ( widać nie ) że szastanie przez tzn „liberalną lewicę” oskarżeniami o faszyzm powoduje że pojęcie się powoli oswaja. I już nie robi aż takiego wrażenia jak kiedyś – a niedługo skończy się tylko wzruszeniem ramion.

  13. karroryfer:
    Czeg brakuje ponizszej definicji, zeby wypelniala kryterium faszystowskiego ustroju panstwa?

    Faszyzm to ustój, który z populistyczna retoryką łączy monopol informacyjny, aby manipulować społeczeństwem i transferować majątek i dochody do klasy powiązanych politycznie oligarchów. Istotnym, choć niekoniecznym składnikiem są rządy jednopartyjne. Objawami są oligarchizacja i niewydajność przemysłu, ale też dość wysoki poziom zatrudnienia.

    Jak dla mnie ta definicja jest calkiem trafna, poza byc moze jednym elementem: faszyzm nie uznawał stosowania demokracji. I tak dokladnie dzisiaj jest w Rosji (nigdy tam nie bylo demokracji i nadal nie ma, udaje się tylko ze jakies-tam wybory sie organizuje), tak jest wsrod republikanow, ktorzy kompletnie lekcewaza jakiekolwiek zsady czy procedury demokratyczne.

  14. @Karoryfer
    A gdzie ja niby implikuję, że określony sposób myślenia o państwie musi być ograniczony do jednego miejsca i czasu? Wkładasz mi w usta kompletną bzdurę i z nią dyskutujesz.
    Jest to własnie określony sposób myślenia o państwie, taki jak inne i wzajemnie się z nimi wykluczający. A inne to monarchia absolutna czy konstytucyjna, demokracja czy dyktatura proletariatu.
    Faszyzm, jako sposób organizacji państwa jest wprowadzony w Rosji dość dokładnie. Ci, którzy mają podobną wizję państwa są, zupełnie oczywiście zafascynowani i chcą to kopiować. Zależnie od umiejętności, zakresu władzy i ograniczeń ustrojowych mogą to zrobić lepiej lub gorzej. I tyle. Np. Orban jest niewątpliwie zafascynowany ustrojem Rosji i próbuje go kopiować, ale w UE jest znacznie bardziej ograniczony.

  15. Futrzak napisała:
    „Bronek:
    oj jak ty bardzo, bardzo nie masz pojęcia o polityce w USA i tym, co robia republikanie…”
    Masz rację: nie mam pojęcia bo nie jestem politologiem, żyję w Polsce, zawodowo zajmuję się nie polityką a techniką. Republikanie kojarzą mi się z zasadami życia chrześcijańskiego a Platformersi w Polsce z zasadami degeneratów komunistycznych w końcu epoki komunistycznej.

  16. Bronek:
    no i wszystko byloby ok, gdybys sie nie wypowiadal na temat, o ktorym nie masz pojęcia. To jednak widocznie zbyt wiele jak na ciebie :-/

  17. Przecież wyraźnie napisałem, że nie mam pojęcia o polityce w USA, a porównanie Demokratów z Platformersami nasunęło mi się ot tak, prawdę mówiąc pod wpływem gromady wściekłych bab, które protestowały na ulicach miast amerykańskich przeciwko wygranej Trumpa. Akcję totalniactwa w Platformie przecież zaczęła się od wystąpienia byłej premierki Kopacz, która po wyborach w pierwszym otwarciu nowego Sejmu zapowiedziała totalną opozycję.
    Mimo, że jesteś gospodynią tego bloga, zachowujesz się jak typowa Platformerka pisząc, że „nie mam pojęcia” itd. Oni (platformersi) również podobnie piszą do swoich interlokutorów.
    Przypuszczam (zwróć łaskawie uwagę na słowo „przypuszczam”), że mam takie same pojęcie o polityce w USA jak Ty o polskiej obecnej polityce.

  18. To rozumowanie opiera się na założeniu, że Trump nie dostrzega rzeczy oczywistych dla establishmentu. A jednak póki co jest na odwrót – to establishment nie dostrzega rzeczy oczywistych dla Trumpa. Więc ja bym się z przepowiadaniem jego detronizacji wstrzymał.

  19. Migrant Worker:

    Nie, to rozumowanie opiera sie na wiekszej ilosci przeslanek. Trump inteligencja nie grzeszy (od tej strony dal sie poznac swiatu przez ostatnie kilka dekad wypowiadajac sie publicznie, wiec to zadna nowosc) – ale samo to jeszcze nie jest tragedia, ostatecznie George W. Bush tez nie grzeszyl inteligencja.
    Problem jednak w tym, ze Trump jest narcyzem – i mowie tutaj o osobowosci narcystycznej tak, jak jest ona definiowana w psychologii. A to juz znacznie powazniejszy problem, bo oznacza, ze NAWET jesli widzi to samo, co estabilishment, to cechy osobowosci narcystycznej wykluczaja normalna reakcje. Busha W. mozna bylo przekonac, ze pewnych rzeczy nie powinien robic i ze powinien zdac sie na doradcow w (wiekszosci) kwestii. Bush w duzym stopniu zdawal sobie sprawe ze swojej niekompetencji. Trump nie – Trump, jak wszyscy narcyzi jest przekonany, ze on wie lepiej. I ze prezydent moze wszystko.

    Anyway. A teraz – czego twoim zdaniem nie dostrzega estabilishment, co jest oczywiste dla Trumpa?

  20. Futrzaku… a kto przegapił tą grupę wyborców, która ostatecznie dała Trumpowi prezydenturę? Nie było ich wcale tak wielu; szalę przeważyło kilkaset tysięcy głosów, które dały mu większość w kilku kluczowych stanach. Czemu jego konkurenci się na nich nie skupili?

  21. Migrant Worker:

    konkurenci Trumpa owszem, skupili sie na tej grupie, to znaczy dokladnie rzecz ujmujac, Bernie Sanders. I gdyby zostal nominowany przez demokratow, wygralby.
    Jednakze DNC to banda skorumpowanych, przekupionych przez oligarchie szumowin (w wiekszosci) i woleli nominowac swoja faworytke, Clinton. Dlatego, ze Bernie ich wystraszyl smiertelnie jako ten „komunista”.

    Dlatego jest, co jest.
    A Trump juz ten elektorat, co przechylil szale, traci poprzez swoje posuniecia. Pierwszy execitive order ktory podpisal to dokument umozliwiajacy rozmontowanie ACA – mimo tego, ze wiekszosc jego wyborcow jest przeciw.

  22. Futrzaku, dokładnie – Sanders to kolejny przykład rzeczy oczywistych, a jednak przez establishment przegapionych. Oni po prostu to robią nawet wtedy, kiedy Trump nie bardzo ma jak z tego (bezpośrednio) skorzystać.

  23. Migrant Worker:
    to nie bylo przegapienie. To zauwazenie i przemożna chęc udupienia.

  24. Futrzaku, przemożna chęć udupienia też się wpisuje w ten schemat. Establishment myślał, że będzie w stanie udupić obu. Ale przegapił możliwość, że outsider może na próbach udupienia go – skorzystać. Przecież wiedzieli, że Trump jest showmanem; po co go jeszcze karmili?


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: