Napisane przez: futrzak | 20 stycznia 2017

So it begins…

Trump zaprzysiężony. Świecie – przygotuj się na jazdę bez trzymanki.
Ameryko – przygotuj się na ciemne czasy. Skład gabinetu i senackie hearings nie zostawiaja tutaj żadnych powodów do optymizmu.

Z kolei poczynania republikańskich lawmakers pokazują wyraźnie, w którą stronę będzie to zmierzac – kryminalizacji jakichkolwiek protestów obywatelskich. Zgodnie z zasadą „żabę gotuje się powoli” – zawsze znajdą się „obrońcy swobód obywatelskich”, którzy będą gardłować ze „sam sobie winien, trzeba bylo nie włazić na jezdnię” i do głów im nie przyjdzie, że ustawa pozwalająca bezkarnie zabić kogokolwiek blokującego drogę może mieć daleko idące konsekwencje – ot chociazby takie, że riot police będzie mogła ciężkim sprzętem bezproblemowo rozjechać protestantów – tak, jak zrobiono to na placu Tiananmen.
Albo: rok więzienia za blokadę drogi. Przypominam – w USA skazany ma złamane życie, bo zeby jakąkolwiek sensowną pracę dostać, musi przejść przez background check, może więc co najwyżej liczyć na proste prace fizyczne i w usługach, źle płatne. I felony nie usuwa się z ewidencji skazanych, tkwi tam do końca życia człowieka.

Republicans in Washington state have proposed a plan to reclassify as a felony civil disobedience protests that are deemed “economic terrorism”
oznacza, ze ktokolwiek bioracy udzial w jakichkolwiek protestach obywatelskich moze byc oskarzony i skazany jak za ciezkie przestepstwo – no bo przeciez któż będzie określał w konkretnym przypadku zakres znaczenia „ekonomicznego terroryzmu”? Jakikolwiek strajk pracownikow jest przeciez najczesciej organizowany z przyczyn ekonomicznych! A niewyplacone pensje? To tez przyczyny ekonomiczne!
Że takie prawo łamie konstytucję? I co z tego? Prezydent, kongres ani sąd najwyższy nie będzie się kwapił do obrony tejże, bo w kazdej z tych instytucji republikanie mają większość*

A wiecie, co w tym wszystkim najgorsze? Ze zidiociala europejska prawica (nie wyłączając polskiej, a jakże) cieszy się jak gwizdek. Bo Trump taki prawicowy, bo wreszcie „zrobi porządek”, bo „ta okropna poprawność politczna”. Kompletna bezmyślność – no bo po co przejmować się małpą z bombą atomową, skoro ta małpa mówi rzeczy miłe dla ich ucha? Jak się obudzą, będzie już za późno. Europa, niestety, ćwiczyła to już wiele razy :-/

* ok, w sądzie najwyższym jeszcze nie, ale to kwestia czasu tylko i nominowania jednego brakującego sędziego, którego kandydaturę wysuwa przecież prezydent. Co prawda demokraci mogliby blokować nominację tak samo, jak robili to przez ostatni rok republikanie, bo mają czterdziestu senatorów potrzebnych do zablokowania jakiegokolwiek punktu obrad – ale pewnie nie zrobią tego, bo większość z nich jest już dawno kupiona.

Reklamy

Responses

  1. Apropos wydarzen na Placu Tiananmen – Niebianskiego (Nie)pokoju – to powoli przecieka trochę ciekawych zdjęć z tamtych czasów i nie do końca jest tak, ze to tam rozjeżdżali czołgami bezbronnych. Tam była regularna wojna uliczna.

    Na wszelki wypadek, jakby miały zniknąć zapisane w kilku miejscach:

    Oryginalny link:
    http://bbs.wenxuecity.com/currentevent/675889.html

    I na Evernote:
    http://www.evernote.com/l/AB-Q2XUat1BCH6pBHQQMEVmnARM-t6WSFKw/

  2. Aha… disklajmer do tych zdjęć, bardzo drastyczne. Osoby o słabych nerwach nie wchodzić!!!!!

  3. Pytanie gdzie i kiedy byly robione te zdjecia i na ile są autentyczne.

    Inna sprawa, ze wszedzie na swiecie jest tak samo: riots bardzo latwo moga i czesto przeradzaja sie w krwawa jatkę, tak bylo i w wypadku LA Riots w 1992 roku, gdzie 55 osob zginelo, kilka tysiecy zostalo rannych.

    Jesli republikanie beda nadal postepowac tak, jak postepuja, to predzej czy pozniej skoncza sie protesty krwawa jatka. I sytuacja bedzie znacznie gorsza, bo wtedy interweniowala California National Guard, a teraz protesty beda duszone za pomoca policji, ktora uzbrojona jest w ciezki sprzet i nie ma ani przeszkolenia ani regulaminow odnosnie engage in combat, jakie maja zawodowi zolnierze. Oraz beda sie czuc calkowicie bezkarnie.

  4. Gotowanie żaby trwa już od dawna. Militaryzacja policji, miliony uwięzionych, masowa inwigilacja, odbieranie gotówki bez żadnych podstaw, tortury, bombardowania (26 tysięcy bomb tylko w 2016r) itd itd.
    Władze nie tylko amerykańskie mają teraz taką władzę i wiedzę, że w zasadzie mają haki na wszystkich i mogą zamknąć każdego na dowolny okres.
    Demokracja przeradza się w państwo policyjne. A jak wybuchnie kryzys gospodarczy to dopiero się zacznie szukanie kozła ofiarnego…

  5. Futrzak napisała:
    „Ze zidiociala europejska prawica (nie wyłączając polskiej, a jakże) cieszy się jak gwizdek. Bo Trump taki prawicowy, bo wreszcie „zrobi porządek”, bo „ta okropna poprawność politczna”. Kompletna bezmyślność – no bo po co przejmować się małpą z bombą atomową, skoro ta małpa mówi rzeczy miłe dla ich ucha? Jak się obudzą, będzie już za późno. Europa, niestety, ćwiczyła to już wiele razy :-/”

    Nie tylko prawica się cieszy; cieszy się również Nicolas Maduro, lewacki totalniak: http://www.businessinsider.com/r-trump-wont-be-worse-than-obama-says-venezuelas-president-2017-1?IR=T
    W sumie może to być „dobra zmiana” made in USA. Na pewno lepiej będzie stała Ameryka za Trumpa niż za Clintonową. Ja się cieszę z wygranej Trumpa.

  6. wolnosciowe:
    tak. Niestety.

    Bronek:
    Na jakiej podstawie wyciagasz wniosek, ze Ameryka bedzie „lepiej stala”?

    Bo jak spojrzec wstecz na historie, to:

    – obie izby kongresu i prezydent republikanski: 1921. Taka sytuacja trwa az do 1931 roku. Co zdarza sie po drodze? Najgorsza depresja w historii USA, ktora wylewa sie na caly swiat. Ameryka podnosi sie dopiero po II wojnie swiatowej

    – Izba reprezentantow i prezydent republikanski 2001, w 2003 dolacza do tego republikanski senat. Great recession 2007.

    Wszystkie historic records wskazuja na to, ze republikanie jak juz sie dorwa do wladzy, doprowadzaja do kryzysu gospodarczego (Savings&Loan Crisis 1986-95 to tez dzielo republikanskiego kongresu – wtedy co prawda Clinton byl prezydentem, ale jeden z najbardziej sprzedajnych demokratycznych prezydentow).

    A teraz na dodatek mamy prezydenta, ktory najzwyczajniej w swiecie nie ogarnia tego, co sie dzieje, jest prymitywem i jeszcze do tego narcyzem. Zaprawde jak mowie – trzeba byc slepym, gluchym albo kompletnie politycznie skrzywionym, zeby lekcewazyc wszystkie fakty i nadal twierdzic ze to „moze byc dobra zmiana”.

  7. Prędzej czy później (raczej prędzej) Amerykanie rzucą rękawicę Chinom.
    Dlatego Ameryce potrzebny jest Trump i… Putin! A Clintonowa? Przez 4 lata jej rządów USA wyzbyły by się całego strategicznego przemysłu. To byłaby druga Unia z wielkimi biurami a elementy wykonawcze (fabryki) niezbędne w tzw trudnych czasach w Chinach. Bez stalowni nie ma okrętów itp. USA nie mogą się rozbroić tak jak Polska pod rządami oszustów z III RP.

  8. I jeszcze dodam bo zapomniałem; http://gwiazdy.wp.pl/michelle-obama-zabawna-reakcja-ulubienicy-ameryki-hitem-internetu-6082307954975361a
    Piękność nowa Prezydentowa się trafiła! Całkiem jak za czasów biednego Kennedy`ego. Szkoda, że nie Polska, ale Słowenka też może być.

  9. Bronek:

    Przepraszam, ale o czym ty mowisz? Z choinki sie urwales, przespales ostatnią dekade?

    Clinton ze wszystkich stron byla podczas kampanii (i wczesniej) oskarzana o bycie „the biggest war-mongers the country has” — calkiem uzasadnienie. To ona (jako sekretarz stanu) dązyła do zbrojnej interwencji w Libii. Wczesniej tez opowiadala sie za kazda jedna interwencja zbrojna.

    her years as secretary of state and seemingly unconsciously tracks a litany of American foreign policy disasters: Afghanistan, Iraq, Libya, Syria, Georgia, Ukraine, and the “Asia pivot” that’s dangerously increased tensions with China.

    At the heart of Hard Choices is the ideology of “American exceptionalism,” which for Clinton means the right of the U.S. to intervene in other countries at will. As historian Jackson Lears, in the London Review of Books, puts it, Clinton’s memoir “tries to construct a coherent rationale for an interventionist foreign policy and to justify it with reference to her own decisions as Secretary of State. The rationale is rickety: the evidence unconvincing.

    http://fpif.org/adding-costs-hillary-clintons-wars/

  10. Zabawne są takie prostackie uproszczenia. Mnie wygrana Trumpa ani nie cieszy* ani nie martwi specjalnie – najważniejsze jest to żebyśmy ( tj Polska jako taka – o Urugwaj raczej nie muszę się martwić ;) umieli się do niej przygotować ( to jak z letnią burzą – czasem może się z niej zrobić tornado ale zwykle tylko podmyje parę domków)
    Ciekawe jest to o tyle że niewątpliwie stawia pytanie o to czy protekcjonizm jest właściwą receptą nie tylko dla biednych ?
    Drugie – trochę groźniejsze to być może przyspieszenie konfrontacji z Chinami. Tak się mówi – ale równie dobrze może być odwrotnie. Być może Trump zachowa się jak biznesmen – a oni stosują wiele środków ale jeśli nimi są to nie stawiają wszystkiego na jednej szali.

    * choć kilka aspektów tak ;)

  11. A moze jakis komentarz odnosnie odchodzacego wychwalanego wszedzie Baracka?

    „America dropped 26,171 bombs in 2016. What a bloody end to Obama’s reign. According to new figures, the US dropped nearly three bombs every hour, 24 hours a day.”

    https://www.theguardian.com/commentisfree/2017/jan/09/america-dropped-26171-bombs-2016-obama-legacy

  12. StopStopHejt:

    Wpis jest na temat Trumpa. Argument „a moze komentarz na temat tego czy innego” jest nieudolna próbą zmiany tematu dyskusji, taka próbą na zasadzie „a u was to murzynów biją”.
    Na moim blogu to nie dziala.

  13. Nie mowie w tym temacie, nie mowie dzisiaj, ale w czasie jakims blizej okreslonym (miesiac, dwa). Nie jestem zwolennikiem Trumpa ani Clinton. Ciekawi mnie tylko, dlaczego o Obamie i Clinton, wszedzie pisza dobrze i cieplo, jak sami maja sporo za uszami. A Trump, ktory (chyba) jeszcze nic nie zrobil, juz jest wyklety.

  14. O Clinton ciężko cos dobrego powiedziec – jako sekretarz stanu dala sie poznac od raczej niedobrej strony.
    Obama coz – moim zdaniem jedyne, co mozna mu zarzucic to to, ze mial za malo jaj, zeby podjąć jakies bardziej radykalne dzialania. Owszem, mial w wiekszosci kwestii zwiazane ręce (bo kongres republikanski), ale w samym DNC mogl sporo zrobic – najwyrazniej jednak nie chcial „make waves” jak to mawiaja Amerykanie.

    Trump troche zrobil.
    Sklad jego gabinetu to galeria multimilionerow co sponsorowali jego kampanię, bez zadnych kwalifikacji tudzież urągający nauce (szczytowe osiagniecie to Betsy deVos, ale nie ona jedna) albo ludzie, ktorzy złamali prawo i wywołali wielka recesje 2008 (sekretarz skarbu Steven Mnuchin, dlugoletni manager Goldman Sachsa).

    Poza tym Trump juz pierwszego dnia podpisal executive order otwierający drogę do repealing Affordabe Care Act.
    Oczywiscie, Trump jest bohaterem w prawicowo-republikanskich mediach.

  15. I jeszcze smaczek:
    v-ce prezydent mianowany przez Trumpa publicznie oswiadczyl, ze nie wierzy w to, że palenie papierosów zabija (he doesn’t believe smoking kills).

    No.

  16. Szanowna Pani! Popełniła Pani błąd! Protestant to nie ktoś kto protestuje a wyznawca Lutra, Kalwina i spółki, często propagujący kreacjonizm, czasem palący na stosie katolików i „heretyków”.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: