Napisane przez: futrzak | 12 stycznia 2017

Trump a kwestia wiz H-1B

Jak wiadomo podczas kampanii Trump wypowiadal sie przeciwko programowi wiz emigranckich i pracowniczych. Wszyscy jednak przyzwyczaili sie do tego, ze mowił on wiele rzeczy, potem odwoływał i zmieniał zdanie.

Ale.
W zeszłym tygodniu ustawa zwana Protect and Grow American Jobs Act została ponownie wprowadzona pod obrady. Jest to właściwie poprawka do już istniejącej ustawy „Immigration and Nationality Act” mająca na celu zmianę definicji czegoś, co nazywa się „exempt H–1B nonimmigrant”. W skrócie chodzi o zmianę warunków przyznawania wiz H-1B czyli wiz umożliwiających zatrudnianie cudzoziemców na etat, w pełnym wymiarze godzin no i legalnie (nie jest to wiza emigrancka, jesli cudzoziemiec chce zmienic pracodawcę, musi znaleźć nowego, który wystąpi znowu o tą samą wizę).

Wg. nowej definicji zostaje zniesiony wymóg posiadania przez cudzoziemca wyższego wykształcenia oraz podniesiona stawka wymaganej płacy minimalnej z 60,000 USD (brutto rocznie) do 100,000.

Poprawka w zamyśle twórców ma oczywiście na celu zmuszenie firm Hi-Tech do zatrudniania obywateli i rezydentów USA, tyle że prawdopodobnie nie osiągnie takiego efektu z prostego względu: firmy nadal mogą w sposób w zasadzie dowolny stosować offshoring i outsourcing i będą nadal go stosować. Kto skorzysta? Duże corpo, dla których kwestia otworzenia biur w dowolnym miejscu świata czy outsourcowania całych działów nie stanowi wielkiego problemu (mają budżety i armie prawników), za to jest często kwestią zaporową dla małych startupów – zwłaszcza takich, które nie mają za sobą milionów od Venture Capitalists.
Żegnaj więc drugi Applu, stworzony w garażu przez dwóch maniaków. Żegnajcie innowacyjne firmy tworzone przez studentów. Witajcie molochy typu Microsoft (dygresja: ile osób wie, że Bill Gates na rozkręcenie swojego biznesu nie potrzebowal pozyczac milionów, tylko dostal je od swojej rodziny?).

A wiecie, co w tym wszystkim jest najśmieszniejsze? Że są dziesiątki tysiecy ignorantów, którym się wydaje, ze Trump robi dobrze amerykańskim pracownikom. I to jest smutne.

Reklamy

Responses

  1. Podwyzszenie minimalnej stawki to oczywiscie skurwysynstwo ale…

    no wlasnie… to nie usprawiedliwia takiej demagogii jak np.

    „Żegnaj więc drugi Applu, stworzony w garażu przez dwóch maniaków. Żegnajcie innowacyjne firmy tworzone przez studentów.”

    bo z tego co wiem Apple nie zostal zalozony przez dwoch maniakow z Indii tudziez Meksyku :))

    generalnie to nie rozumiej jednego: z jednej strony nie popierasz demagogicznych i chorych zarzutow wobec Kaczynskiego (bo mu obrabiaja dupe podobnie albo i gorzej) natomiast popierasz demagogiczne i chore zarzuty wobec Trumpa.

    Why?

  2. Pumpulinka:

    tak, Apple nie zostal zalozony przez emigrantow, ale gdyby ci sie chcialo przeczytac zdanie powyzej tego, ktore zacytowalas, to tam wyjasniam, dlaczego male firmy startupy beda przegrywac konkurencje z korporacjami.
    Przeczytaj raz jeszcze i jesli nadal nie rozumiesz, wyjasnie jeszcze raz, bardziej szczegolowo.

    Oraz.
    Ktore – twoim zdaniem – z moich wypowiedzi to sa „demagogiczne i chore zarzuty” wobec Trumpa?

  3. Szczerze powiedziawszy zwisa mi to – nie wybieram się do US ani teraz ani w najbliższych latach ( bo raczje wiz nie zniosą – a ja ich prosił nie będę a tym bardziej płacił nawet 1$ )

    Natomiast pewne osłabienie USA jest w interesie całej ( jak sądze ?) ameryki łacińskiej – więc i Twoim – czyż nie ? Oraz bliskiego wschodu ( dyskusyjne bardziej – bo zapewne parę utajonych wojen wybuchnie)
    Zwłaszcza jednak łagodzi groźbę awantury z Chinami ( czyli perspektywa sojuszu z Rosją ) więc i dla nas będzie zapewne korzystnie ( jeśli wykorzystamy szansę )

  4. karroryfer:
    fascynuje mnie ta wiara prawicy w Trumpa.
    Wiara – nie poparta absolutnie niczym.

    Slabsze USA oznaczaja, ze Rosja bedzie miala wolną rękę. A to jest zagrozenie dla Ukrainy, Bialorusi i panstw nadbaltyckich. Rozumieja to rządy Litwy, Lotwy, Estonii – osobliwie jednak polska prawica zachwuje sie jak tępy taboret.

  5. Trudno mi się zgodzić z Twoją opinią, że w żadnym stopniu nie pomoże to (=reformy Trumpa) amerykańskim pracownikom. Może i nie cofnie w cudowny sposób skutków globalizacji i automatyzacji gospodarki, ale elementarne prawo popytu i sprzedaży działa też na rynku pracy. Im mniej ludzi wchodzi na rynek pracy, tym wyższe pensje muszą oferować firmy.

  6. Gustavo:
    prawo popytu nie dziala w prozni. Firmy nie beda zatrudniac drozszych pracownikow lokalnych jesli moga korzystac z pracy tanszych zagranicznych.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: