Napisane przez: futrzak | 16 Grudzień 2016

Jak sfinansować elektrownię wiatrową?

Wbrew pozorom to nie jest skomplikowane.
Przykład Urugwaju: mamy państwową firmę energetyczną UTE (notowana na giełdzie). Tworzy ona spółkę zależną i sprzedaje subskrypcje na elektrownię. Wystarczy być obywatelem albo rezydentem Urugwaju, idzie się do kantoru, daje kopię ceduli, wypelnia papiery, wplaca pieniądze, podpisuje i już.

Elektrownia ma kontrakt z UTE na dostawy prądu przez 30 lat po określonej cenie; akcje płacą roczną dywidendę w wysokości ok. 10%. Chętnych najprawdopodobniej będzie więcej niż akcji (biorąc pod uwagę poprzednie subskrypcje na poprzednie elektrownie), ustalono więc limit – na osobę max 2 tys. USD. (w transzy dla małych inwestorów).

Można? Można. Tylko kraj musi mieć rozsądny rząd ze stabilną polityką w temacie energii odnawialnej. Skorzystają wszyscy obywatele.
Tak, nie trzeba mieć mitycznych milionów dolarów na „drogie OZE” jak to usiłują wciskać ludziom do łbów lobbyści biznesu od paliw kopalnych. Zreztą OZE wcale nie są takie drogie – tani urugwajski prąd, na którym UTE zarabia kupę szmalu, jest eksportowany do Argentyny i Brazylii; krajom tym bardziej opłaca się import z Urugwaju niż odpalanie własnych elektrowni węglowych czy gazowych.

A w Polsce usiłuje się reanimować trupa i głosić, żę wunglem przemysł stać będzie i że to najtańsze. Taaaaaaa…..

Advertisements

Responses

  1. W Polsce jest jeszcze gorzej. Nie tylko usiłuje się reanimować trupa (nieopłacalne kopalnie), a jeszcze tworzy nowe projekty: Przeciszów (kopalnia), Stara Wola pod Łęczną (elektrownia+ kopalnia), Wola (elektrownia). Kozienice i Połaniec gotują latem wodę w Wiśle, ale jest okej. A gminy łykają propagandę, jak gęsi kluski, bo to będzie wszystko mega czyste i w zasadzie to będą wydobywać cukiereczki, a nie węgiel. Polecam film promocyjny. W nim brakuje mi tylko cielących się krów i pszczół przynoszących mód do ula.

  2. Nie, k* nie mam sily tego obejrzeć do konca.
    Słabo mi.

  3. Obejrzałem. Po pierwszych kilkunastu sekundach miałem wrażenie (i nadzieję), że zaraz wyskoczy Shrek, nadmucha ropuchę i puści głośnego bąka. Tak by pasowało do stylistyki. Na przykład jeszcze zakończone hasłem „nasza elektrownia będzie mniej trująca”.

  4. To nie jest takie proste. Urugwaj jest mały więc może łatwo sprzedawać swoje niewielkie stosunkowo nadwyżki. A i w UE to energi wiatrowej są duże nadwyżki już w samych Niemczech więc Polska jeśłi zrobi to samo tylko powiekszy nadwyżki – okresowe. Gorzej że jak nie ma wiatru i słońca ( jak teraz ) to ciężka dupa – bo u nas zima to nie +5 ale -5stC. W dodatku pobór przez fabryki itd.
    Trzeba mieć żródła o stałej wydajności – a tu elektrownie i elektrociepłownie tradycyjne są ciągle niezastąpione. Zwłaszcza w kraju takim jak Polska z gotową infrastrukturą na OZE można i należy przechodzić ale STOPNIOWO !
    Potrzebne są najpierw duże magazyny energi – a technologia na to dopiero powstaje.

  5. @karroryfer
    W istocie nie jest proste, ale zupełnie nie z powodów, które wymieniasz.
    Przecież dziś elektrownie zapewniające prąd są. Były i są w Urugwaju, są w Polsce. W Urugwaju to były wodne oraz parowe opalane ropą. Postawiono sporo wiatraków, teraz buduje się PV i co. I nic. To OZE dostarczają prąd, a na ropę w tym czasie nie pracują i nie zużywają paliwa. Ale są. Jak nie wieje i brakuje wody w zaporach, to działają cieplne.
    W polskich warunkach by to oznaczało dokładnie to co się dzieje teraz np. w Chinach. Elektrownie węglowe są, będą, ale by pracowały znacznie mniej i nie zużywały paliwa, kiedy wieje lub świeci. A kiedy nie ma OZE to działają węglowe. Które są zbudowane, stoją, już dawno są zamortyzowane i nic nie trzeba w nich budować ani zmieniać.
    A daleko, daleko w przyszłości, kiedy prądu z wiatru i słońca będzie naprawdę za dużo, to można myśleć o magazynowaniu. Na dziś to jest etap Kalifornii, gdzie fotowoltaiki jest sporo, będzie więcej, a właśnie buduje się pomiędzy San Diego i LA bank baterii, który ma zastąpić dwie elektrownie cieplne- atomową i gazową. W Urugwaju też się pewnie da, ale na razie nie trzeba.

  6. Ale to oznacza zdublowanie mocy wytwórczych :) Spokojnie, w PL też to ruszy. Sprzedaż kopalni energetyce polega na zapewnieniu jej węgla, ale też zwolnieniach górników. Przecież to nie rząd ich będzie zwalniał, tylko prywatne firmy ;) Jeśli będzie to szło jak w energetyce to zatrudnienie spadnie w 10 lat o 30%. Wtedy zacznie się popychanie OZE. Na razie ma być spokój społeczny, a kasa na co inne.

    Osobiście żałuję, że w PL to się tak kiepsko kręci. Solary czy PV sens mają tylko przy dotacjach gminnych z UE. Dofinansowanie przez BOŚ Bank jest nieco fikcyjne, bo z doświadczeń kolegi wynika, że 50% dotacji bierze …. bank. Przy moich przeliczeniach wychodzi, że dla mnie sens ma jedynie pompa ciepła powietrze-woda.

  7. @korposzczur
    W Polsce kiedyś ruszy. Ale przez bezmyślność i korupcję poprzedniego rządu okazja została przespana aż do obłędu ideologicznego obecnego. A w przyzwoicie zarządzanych krajach już będzie nowy system energetyki, tani i niezawodny. I gdzie powstanie/przeniesie się współczesny energochłonny przemysł?
    Na dziś to Google jest największym konsumentem prądu na świecie. I od przyszłego roku będą używać 100% OZE. Nowoczesność już omija i będzie omijać kraje węglowe. Co oczywiście złamie perspektywy rozwoju Polski na następne pokolenie.

  8. @rewolucja – muszę chyba poczytać coś o tym Urugwaju. Cuda wiany w tym kraju. To się da czy tamto. Zaczynam się czuć jak Amerykanin, któremu @futrzak mówi o płatnym 26 dniowym urlopie :):):):)

  9. Korposzczur:
    a cos w tym jest :)
    W Polsce nawet „ludzie od energetyki” powtarzaja jak mantrę „OZE są drogie” „jak nie wieje i nie ma slonca to dupa a nie prąd będzie” itp. dogmaty propagandy lobby od paliw kopalnych.

    Te dogmaty są latwo przyswajalne, no bo przeciez kazdy widzi, ze w nocy nie ma slonca i wiatr nie zawsze wieje. Logiczne, nie?

    Tymczasem nie zadaja sobie ludzie trudu sprawdzic, jak to wyglada w krajach ktore sie na energie odnawialna przestawily lub przestawiaja. Ze w sieci energetycznej sa rozne elektrownie, ze jak przestanie wiac i slonca nie ma, to odpala sie backup. Ze z dzisiejszym poziomem elektroniki i softu do tego da sie to na bierząco regulowac. Ze na elektrownie atomowe w nowoczesnej sieci energetycznej nie ma miejsca (bo nie sa elastyczne, ich koszty budowy i eksploatacji sa horrendalnie drogie oraz jest problem z utylizacja odpadow promieniotworczych). Itd…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: