Napisane przez: futrzak | 7 grudnia 2016

Obserwacja dotycząca zachowania komarów

Otóż.
Odkąd przeszłam na dietę niskowęglowodanową (a zarazem wysokotłuszczową) zauważyłam, że komary znacznie mniej mnie gryzą, a jak już ugryzą, to mniej/krócej swędzi, mniejszy bąbel i o wiele szybciej znika.

Po grzebnięciu w czeluściach Internetu okazało się, że niektóre ketony działają jako naturalne repelenty.
Znalazłam nawet jakieś badania, które wydają się być w temacie, niestety dostęp do nich jest płatny :-/

Właśnie. To następny temat na wpis – skurwysyństwo pewnych wydawnictw, które za dostęp do publikacji naukowych życzą sobie ciężki szmal mimo tego, że teoretycznie publikacje są rozpowszechniane jako public domain.

Reklamy

Responses

  1. Większą sprawą jest to, że badania naukowe są sponsorowane z naszych podatków (w większości przypadków) a do danych często nie ma dostępu przeciętny Kowalski…

  2. Podobnie jest ze standardami i aprobatami technicznymi. Inspektor nadzoru chcący sprawdzić zgodność towaru z normami musiałby de facto kupić cały cały pakiet. A pakiety norm powinni mieć też producenci i, po prawdzie, inwestorzy oraz handlowcy.

  3. @mall: Organizacje normalizacyjne nie są finansowane (zazwyczaj) z podatków, więc tam odpłatność za normy jest jak najbardziej uzasadniona.

  4. Owszem. Tyle, że państwo nakłada obowiązek stosowania norm/aprobat w wyrobach budowlanych, a akurat w Polsce PKN jest finansowany z budżetu (przynajmniej częściowo).

  5. Do 2020 w Europie wszystkie publikacje naukowe mają być dostępne bezpłatnie. Dla mnie jest to świetna wiadomość, już teraz coraz więcej rzeczy można przeczytać bez konieczności płacenia. A pozostałe publikacje mają darmowe abstrakty, w których zawarte są wnioski. Nie jest źle, a będzie jeszcze lepiej.

    Wiem, że lubisz sama szukać wiedzy, ale uważaj. Bardzo często jedne badania zaprzeczają drugim. Trzeba sporo czasu poświęci, aby dotrzeć do ‚prawdy’, a i ona przeważnie deaktualizuje się po pewnym czasie i zostaje zastąpiona przez wiedzę nową. Skakanie po tematach, ślizgając się zaledwie po ich powierzchni, bez posiadania dogłębnej wiedzy, nie pozwala oddzielić ziarna od plew. Szczególnie wtedy opieranie się na jedynie słusznym źródle może być zwodnicze i prowadzić na manowce. Zamiast naukowca będziemy mieli wtedy wyznawcę… nie jest łatwo z bacznego obserwatora przeistoczyć się w mędrca :-)

  6. PawelW:
    naukowcy tez nie maja, chyba ze uniwersytet na ktorym pracuja placi ciezki szmal za „prenumerate”. A facet, ktory to chcial zmienic, zostal oskarzony przez FBI i zniszczony az w koncu popelnil samobojstwo. Aaron Swartz.

  7. @Darek:
    Nie opieram sie „na jedynie slusznym zrodle”. Większość badan-krzaków mozna latwo odroznic ze względu na chybioną metodologię, zle dobrane probki statystyczne, nie branie pod uwage czynnikow, o ktorych wiadomo (juz) ze maja znaczenie. Ba. W większosci przypadkow idiotyzm wychodzi juz na pierwszym etapie tj. porównujemy „news” z prasy ze źrodlem. I okazuje sie, ze magicznego jagody nie leczą raka, a badania pokazaly tylko, ze jeden ze skladnikow znalezionych w magicznych jagodach wykazuje wlasciwosci nisczące komorki raka (konkretnego) in vitro. A to ogromna roznica…o, tutaj bardzo ladny wpis o tym, dlaczego to taka roznica:

    https://sporothrix.wordpress.com/2010/03/02/sporothrychilina-z-piwa-leczy-raka-impotencje-i-depresje-in-vitro/

  8. oraz….

    Skakanie po tematach, ślizgając się zaledwie po ich powierzchni, bez posiadania dogłębnej wiedzy, nie pozwala oddzielić ziarna od plew

    Zalezy co rozumiesz przez „doglebną wiedzę”.
    W moim wypadku zauwaz nie zapuszczam sie w rejony kompletnie mi nie znane, na przyklad metalurgie, inzynierie materialowa, civil engineering, cokolwiek zwiazanego z termodynamika i cala kupa rzeczy, o ktorych mam marne pojęcie.
    Za to poruszam sie po tematach znanych mi lepiej, a dotyczacych szeroko rozumianej biologii. Bo z jednej strony mam solidne podstawy – klasa biologiczno-chemiczna z bardzo dobrego liceum plus przygotowanie na studia medyczne oraz historia nauki i metodologia nauk wałkowane na studiach az do rzygu – a z drugiej strony sa to tematy, ktore mnie interesuja.
    Oczywiscie, bardzo zaawansowanych badan nie będe w stanie „zweryfikowac” chociazby dlatego, ze nie mam w malym palcu statystyki, ale w wiekszosci wypadkow nie będzie to nawet potrzebne.

  9. Ale po co publikacje? Przecież jest bardzo łatwo o profesjonalnie zrobione opisy i wyjaśnienia. Również z inżynierii. Na przykład coś takiego: https://www.youtube.com/watch?v=MXW0bx_Ooq4

  10. O, widzę okazję żeby rozpropagować sci-hub. To sieć dająca dostęp do wielu płatnych publikacji naukowych. Najprościej: jak już trafimy na stronę z abstraktem, do adresu DNS dopisujemy „.sci-hub.bz”. Można też poszukać tekstu na ich własnej stronie. Czasem zabierają im domenę, ale wtedy pojawia się nowa.

    Jako naukowiec popieram to, mimo, że może się okazać nielegalne. Nie pozbawia zysku autorów, tylko wydawnictwa, których jedyną zasługą jest dorobienie się „impact factor” (recenzenci zwykle robią za darmo). A setki uczelni płacą miliony dolarów (często z publicznych pieniędzy) za dostęp.

  11. MK:
    tak, o tym tez mialam pisac :) ale masz racje, nigdy dosc rozpowszechniania.

  12. Futrzak – napisz, przyda się. Ja tej metody opisanej przez MK nie znałem.

  13. @Futrzak: Aaron Swartz. Szkoda chłopaka, ale moim zdaniem (jeżeli faktycznie popełnił samobójstwo) trochę spanikował. Odpowiadał z wolnej stopy, więc miał jeszcze spore pole manewru łącznie z możliwością wydyfundowania przez meksykańską albo inna granicę.

  14. PawelW:
    huh?
    USA govt oskarzyl go o ” 13 wire fraud-related felony charges”, federal prosecutors announced Aaron was facing felony charges that would result in up to 35 years in jail, restitution, asset forfeiture and up to a million dollar fine. He was released on $100,000 bail.

    Zostal aresztowany, pobity i wsadzony do izolatki. Wyszedl za kaucja stu tysiecy dolarow.

    Potem:
    „The government gave Aaron a non-negotiable demand that he accept the felony charges. Determined he had not committed a crime, he refused to plead guilty in return for a reduced sentence, and bans and restrictions on his computer use. This despite the fact that his legal costs had completely exhausted his financial resources and all the money that had been raised to defend him, a sum that ran into the millions of dollars.

    On the 11th January 2013, two years of bitter legal proceedings later, and only two days after the prosecution had declined his counteroffer to a plea deal, he was found hanging dead in his apartment.”

    Takze sorry, ale ja nie wiem o czym ty mowisz. Najnormalniej w swiecie go zaszczuli. Mial sie przyznac do „winy” a wtedy wysmazono by „deal” i wszystko mialo byc pieknie, mial byc przykladem odstraszajacym innych probujacych cos zrobic z tym bandyctwem.

  15. I jak wychodzisz za kaucja to nie masz mozliwosci opuscic krajubo ci zabieraja paszport.

  16. @Futrzak: A czy ja zaprzeczam ktorej z cytowanych przez Ciebie rzeczy? :-)
    Zapewne rozpoznal on, ze system sie na niego uwzial. 2 lata odpowiadal z wolnej stopy w tym czasie. Wiec mial mozliwosc wypracowania planu awaryjnego na unikniecie wiezienia obojetnie legalnie czy nielegalnie.

    Skoro tysiace meksykanow dyfunduja do USA, to mozna i w druga strone. Snowden w Moskwie sie ma jak na razie dobrze. Assange tez sobie jakos zyje. A on mogl sobie np do Izraela wydyfundowac… albo do Chin czy innego kraju, ktory nie ma umow ekstradycyjnych z USA.

    W moich oczach spanikowal… w komunizmie ludzie musieli radzic sobie nie z takimi przeciwnosciami.

  17. @Futrzak: A tu jest rewelacyjny przyklad jak sie z zagranicy z FBI mozna dlugo bawic w kotka i myszke… https://en.wikipedia.org/wiki/Kim_Dotcom… co Swartzowi szkodzilo postapic podobnie? Nic.

  18. PawelW:
    I Snowden i Assange opuscili granice ZANIM ZABRANO IM PASZPORT (zreszta paszporty maja do dzis przeciez). Poza tym jakbys troche wiecej wiedzial o nim to wiedzialbys, ze Aaron nigdy nie zrobil i nie chcial zrobic czegokolwiek nielegalnego. Nie mowiac juz o tym ze ciezko zorganizowac sobie nielegalna ucieczke przez granice BEZ pieniedzy.

  19. Poza tym w wielu wypadkach (tutaj musze sprawdzic) jak wychodzisz za kaucja to ci zakladaja „bransoletkę” na nogę i policja ma dane odnośnie tego, gdzie przebywasz, 24h/dobę. Ucieknij sobie przez granice z takim urządzeniem, zycze powodzenia.

  20. @Futrzak: Z tego akapitu wynika, ze jak najbardziej zrobil cos nielegalnego:
    https://en.wikipedia.org/wiki/Aaron_Swartz#JSTOR. Skoro powiedzial A to i trzeba bylo byc gotowam na powiedzenie B… :-)

    W takiej Polsce w 2003 roku byly juz paragrafy na przestepstwa komputerowe. Jak nam sie haker-hobbysta wlamal na kompa/serwer w stowarzyszeniu, to znalezlismy go i pociagnelismy do odpowiedzilanosci, mimo ze w praktyce nic nie zrobil.

    To czego Swartz sie spodziewal w kraju takim jak USA, gdzie ta dziedzina jest o wiele bardziej regulowana, a zwlaszcza po takich bohaterach jak ten:
    https://en.wikipedia.org/wiki/Kevin_Mitnick ;-) ?

  21. PawelW:
    no jasne, nielegalnym jest próba sciągnięcia i udostępnienia ZA DARMO czegos, co nie jest oblozone copyrajtem, teoretycznie jest public record i dostep powinien byc za darmo, ale jakas instytucja po drodze kasowala parę centów za dostęp do kazdego dokumentu…

    Oraz nie widzisz ani problemu ani sukinsynstwa w tym, ze dostęp do badan finansowanych z grantow za pieniadze podatnikow jest jest dla tych podatnikow zamknięty, chyba ze zaplaca ciężkie pieniadze za dostęp do kazdego jednego dokumentu. Ok, bo jest PRAWO.

    Mysle ze tutaj zakoncze dyskusje, bo ja o tym, ze prawo nie jest rzecza absolutna, a ty o tym, ze skoro ktos se uchwalil skurwysyńskie prawo to nalezy go (prawa) przestrzegac, a jak ktos sie wylamie to sorry koles, zdychaj w pierdlu, bo złamales prawo.

  22. PawelW:
    chociaz jedno musze przyznac: Swartz prawdopodobnie byl jeszcze zbyt mlody i zbyt idealistyczny i byc moze nie wzial pod uwage, ze USA stalo sie zwyczajnie zamordystycznym panstwem. Byc moze liczyl jeszcze na uczciwy proces i sie przeliczyl.

  23. @Futrzak: :-) ale ja się z Tobą w pełni zgadzam, że jest problemem
    „w tym, ze dostęp do badan finansowanych z grantow za pieniadze podatnikow jest jest dla tych podatników zamknięty”
    i nie twierdzę, że prawo jest sprawą absolutną. Wręcz odwrotnie. Przecież prawa zarówno III Rzeszy jak i ZSRR też były prawami i dobrze, że zostały zniesione.

    Miałem dokładnie to na myśli, co tak dobrze ujęłaś :-) „Swartz prawdopodobnie byl jeszcze zbyt mlody i zbyt idealistyczny i byc moze nie wzial pod uwage, ze USA stalo sie zwyczajnie zamordystycznym panstwem”.

    Ale twierdzę również, że brakło mu jaj i poprzez swoje samobójstwo tylko oddał przysługę systemowi, a powinien wykorzystać wszelkie możliwe środki do walki z tym systemem. Może jego śmierć zainspiruje kogoś… a może nie. Ale go już nie ma. A nawet za komuny ludzie wiedzieli jak z systemem walczyć: http://www.sw.org.pl/mk/mk.pdf

  24. PawelW:
    tylko ze on nie wychowywal sie w czasach komuny. Ty chyba nie zdajesz sobie sprawy jak naiwni i oderwani od swiata sa mlodzi Amerykanie pochodzacy z middle i upper middle class.

  25. @Futrzak: Młodzi amerykanie, z którymi miałem mieć do czynienia przez ostanie 10 lat zdecydowanie nie byli oderwani od świata, a wręcz otwarcie mówili jak się zmieniło wiele rzeczy w USA po Patriot Act…. ale to jest jednak niereprezentatywna próbka, a jak jest w samych USA to nie wiem.

  26. PawelW:
    niereprezentatywna chociazby dlatego, ze po pierwsze PAMIETALI jak bylo PRZED Patriot Act. Takze nie byli juz tacy mlodzi. Oraz, samo to, ze wyjechali z USA i jak domyslam sie zyli poza krajem dluzej, niz na tydzien-dwa wyjazdu wakacyjnego.

  27. Powiem tak.
    W firmie, w ktorej pracuję w Urugwaju, przez rok siedziala tutaj Amerykanka zaraz po studiach z marketingu – typowy milennials. Szczekopadu dostawala na fakt, ze ludzie tu maja TYLE URLOPU. Ze jak zachoruja TO IM PLACA ZA NIEOBECNOSC. Ze o kurde są płatne urlopy macierzynskie (i taciezynskie, dzielone). Ze do szpitala jak sie zachoruje mozna pojsc i nie placic majatku. Ze policja za wykroczenia nie wsadza do pierdla. Itd. itp.

    Ja caly czas rozmawiam ze znajomymi Amerykanami i w zasadzie tylko ci, co wysciubili nosa poza USA zdaja sobie sprawe, jak straszny ten kraj sie zrobil.

    To, jak teraz jest, to jedno. A druga rzecza jest, ze cala masa z nich wierzy, ze da sie to zmienic, ze obywatelskie protesty i tak dalej. Nie wiem, byc moze maja racje. Moze bez ofiar sie ne obejdzie i bez tego swiata sie nie zmieni. Ale wlasnie Aaron najwyrazniej byl jedna z ofiar. Szkoda, bo bardzo utalentowany chlopak.

  28. @PawelW
    Przypomniałeś o świetnym podręczniku. Który powinien być wzorem i odnośnikiem dla dyskusji o edukacji. Nastawienie na zrozumienie problemu, wyjaśnienie zasad działania i jakby mimochodem podanie szczegółów.
    „Wszystkie notatki należy prowadzić w sposób zminiaturyzowany. [..]Pewien dysydent z lat 70-tych zapisał coś na sztywnym papierze do komputera i w momencie wpadki, gdyby nie nagłe uderzenie pałką policyjną w plecy, nigdy by tego nie połknął.”


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: