Napisane przez: futrzak | 2 grudnia 2016

Postępy diety

Trzymanie sie diety low-carb przynosi efekty.
Na początku, ze względu na uzależnienie od carbs było trudno, bardzo trudno. Teraz już czuję się normalnie, a nawet bardzo dobrze, mam wystarczająco dużo energii do ćwiczeń (o ile jestem wyspana) i całej reszty. Hiperglikemia zniknęła.

Wazyć co prawda się nie ważę, bo nie mam wagi, ale zmniejszyłam sie o 3 dziurki w pasku oraz ludzie, co mnie 2-3 miesiace nie widzieli mówią „ale schudłaś”. Idzie to wolno, ale nie głodzę sie, nie miotam i nie rzucam.

Najlepsze śniadanie, o ile jestem w domu, to 5 jajek ugotowanych na miękko, z musztardą albo chrzanikiem. Wystarcza na 5-6 godzin. Resztę diety stanowi mięso (podroby tak często, jak się da), warzywa, owoce o niskim glycemic load, zielenina, orzechy. Z tłuszczów to zwierzęce, oliwa, kokos. Dużo serów (ale muszą być sfermentowane – ricotta odpada, puchnę po niej).
Do diety powoli zaczynam dodawać ćwiczenia – ale nie żadne aerobowe ani nic z tych rzeczy, nie. Ćwiczenia na mięsnie. Bo masa mięśniowa wraz z wiekiem zaczyna maleć, a im mniej mięśni, tym wolniejszy metabolizm.

Właśnie. Tutaj wypada obalić następny mit odchudzania: cwiczenia do upadlego, bo „wiadomo” im więcej się spali, tym więcej się schudnie. Otoz tak, schudnie się, ale to będzie utrata innych tkanek:

If someone says, ‘I lost four pounds this week!’ Well, your body can only metabolize, or energize, about two pounds of fat per week maximum, so the other two pounds have to come from some other tissue,” he said. “And people say, ‘Well, it’s just water weight!’ And that’s partly true — it is water, because water is stored in muscle. Muscle is about 77 percent water. Fat is only 7 percent water.

Czyli: ktos mówi, ze stracił 4 funty (1.8 kg) w ciągu tygodnia. Problem polega jednak na tym, że ciało ludzkie może zmetabolizować maksymalnie w ciągu tygodnia 2 funty tłuszczu, więc pozostałe dwa muszą pochodzić z jakiejś innej tkanki. Ludzie mówią „tak, zeszla woda!” i jest to częściowo prawda – woda, bo woda jest składowana w mięśniach. Mięsień sklada się w ok. 77% z wody. Tłuszcz zawiera tylko 7% wody.

Kiedy zaczynamy intensywnie ćwiczyć (np. biegac, trenowac aerobik, wyczynowa jazde na rowerze etc.) i spalać większą ilość energii niż zwykle, nasz mózg reaguje na to odpowiednio zwiększając hormony sterujące poczuciem głodu oraz obniżając tempo metabolizmu. Do tego dochodzi „wiadoma” wiedza glosząca, ze po ciezkim treningu nalezy zjeść duzo węglowodanów.
To dlatego większość osob znajduje intensywne cwiczenia jako nieskuteczne, bo bez glodzenia ich cialo rekompensuje odpowiednio utrate energii. To jest ścieżka donikąd. Jedyne, co dziala na dluzszą metę to dieta z węglowodanami ograniczonymi do minimum i umiarkowane ćwiczenia mające głownie na celu podtrzymanie masy mięśniowej.

Jak ktos ciekaw wszczegółów, niech przeczyta poniższy
artykuł.

No.
A w ramach bonusu dla Polski zasypanej śniegiem widoczek z pobliskiego placu zabaw, który znajduje się nad samą wodą:

img_0849

img_0850

Advertisements

Responses

  1. Też jem rano jajka na miękko, ale tylko żółtka. Do tego ćwierć masła. I wystarcza mi na 12 godzin.

  2. Nie wklejaj zdjęć z zielonymi łąkami a tym bardziej z palmami, bo mnie szlag trafia, jak wychodzę na pole i muszę się grubo ubierać.

  3. Mimo wszystko dolicz ćwiczenia – płaski brzuch nie bierze się znikąd ;)

    @Bronek – nie jesteś jedyny :):):) Wczoraj 3x odśnieżanie dziś na szczęście tylko raz. Za to widok ……. na letnich tańczącego na śniegu – bezcenny :):):)

  4. ok, łąki nie, palmy nie, to moze plaza, bo wlasnie zaczął się sezon plażingu?
    plaza Carrasco

  5. Grrrrrrrr. Dlaczego mi to robisz :( A u mnie tak: http://img3.garnek.pl/a.garnek.pl/008/546/8546534_800.0.jpg/zima-w-gorach.jpg

  6. Nina, gratuluje dobrego samopoczucia oraz wynikow glikemii i zycze Tobie wytrwania.

    Wlasnie jestem w trakcie przygotowywania sobie cieleciny na kolacje.

  7. Dlaczego linka nie mogę wrzucić ? To sobie musisz wyobrazić te hałdy śniegu :):):)

  8. Ok. Ale ile konkretnie tych ćwiczeń mięśniowych, na jakie mięśnie i z jakim obciążeniem? Ile powtórzeń?

  9. @gajger
    Generalnie należy pamiętać „przez sport do kalectwa” i nie przesadzać. Ważniejsza jest odbudowa organizmu przez dobrą dietę, a ćwiczenia włączać stopniowo, ile jest energii i nie przesadzać. W uproszczeniu- do małych zakwasów, w miarę zrównoważone na wszystkie partie.

  10. Jakis czas temu:
    dzieki!

    gajger:
    tak jak maczeta powiedzial. Kazdy jest inny i nie ma uniwersalnej ilosci/recepty. Jedna osoba nie zrobi zadnej pompki, dla innej 5 to juz beda zakwasy, a dla kogos innego 30 i nic. Jeden zrobi 40 przysiadow azjatyckich, a drugi zadnego bo ma chore kolana.

    korposzczur: linka mozesz wrzucic, ale do czegos, co juz jest na www umieszczone.

  11. korposzczur:
    Akismet zaklasyfikowal komentarz z linkiem jako spam, dopiero teraz zauwazylam, wyciągnelam.

    No coz. Zdjecie bardzo ladne, ja jednak od strony praktycznej pozostane przy cieplym klimacie i plazy :)

    Zima to fana jest na takiej zasadzie, jak mialam w Kalifornii: jedzie sie na weekend czy kilka dni w gory na snowboard cieszyc sniegiem(3-4 godziny samochodem w jedna strone), a potem wraca do normalnego zycia bez syfu, chalpy, odsniezania i reszty przyjemnosci :)))

  12. Nie każdy jest inny, tylko każdy jest taki sam. Prawie. Te chore kolana to genetyka, czy żarcie chleba bez umiaru i tycie? Zły przykład.

  13. Prezio:
    „chore kolanka” mozna miec z kilku powodow, a nie tylko „zarcia chleba”.
    Jest kilka chorob o podlozu genetycznym (np. zespol Echlersa-Danlosa), moza nabawic sie wirusowego zapalenia stawow (zarazenie parwowirusem B19, wirusem różyczki, świnki, wirusem HIV, wirusami zapalenia wątroby typu B i C), bakteryjnego zapalenia stawow, grzybicznego czy wreszcie ograniczanie funkcjonalnosci moze nastapic na skutek mechanicznego uszkodzenia stawow. Wiązadla maja to do siebie, ze goja sie znacznie dluzej i trudniej niz polamane kosci, w niektorych wypadkach potrzebna jest operacja i nigdy do konca zycia nie odzyska sie pelnej sprawnosci.

    Powiedz mi, skąd ci sie wzielo przekonanie, ze „chore kolanka” mozna miec tylko z powodu „zarcia chleba”? Dlaczego zanim napisales ten komentarz nie zajrzales chociazby do glupiej Wikipedii, o encyklopedii zdrowia juz nie wspomne? Wystarczyloby 15 minut, sa źródła nawet po polsku, zeby zweryfikowac ze to, co napisales, to jest urban legend.

  14. Rozumiem, że negujesz to, iż ludzie otyli mają większe kłopoty między innymi z kolanami niż ludzie trzymający wagę (może dopiero wtedy gdy zaczynają się odchudzać). Oczywiście jak się walnę w kolano, to nie biegam. Mam kolegę, który ma dużą nadwagę i narzeka na kolana, i się leczy. Może ma HIV i nic mi o tym nie powiedział. Wracając do diety uważam, że dobre zdrowie zależy przede wszystkim (tylko) od tego jak się żywimy. Cieszę, że przeszłaś na LCHF, bo to żywienie jest dużo zdrowsze – moim zdaniem. Oczywiście nie nazywa się ono optymalnym, ale nie szkodzi. Jest zwalczane przez tych tam lekarzy i IŻIŻ tak samo.

  15. prezio:
    To ZLE ROZUMIESZ.
    Gdzie ja napisalam cos, co NEGOWALOBY ze ludzie otyli miewaja kłopoty z kolanami?
    GDZIE?
    Napisalam tak:
    „chore kolanka” mozna miec z kilku powodow, a nie tylko „zarcia chleba”.

    Zwracam uwage na frazę MOZNA MIEC Z KILKU POWODOW A NIE TYLKO ZARCIA CHLEBA”.

    Ja nie wiem, czy ty nie rozumiesz zwykłej składni polskich zdań?

    Tak, owszem, odpowiednia dieta pozwala uniknac wielu chorob i problemow, ale to nie jest JEDYNY faktor od ktorego zalezy nasz stan zdrowia. Genetyka, warunki srodowiskowe (wiesz, do jakich chorob przyczyniaja sie np. benzopireny wchlaniane wraz z zanieczyszczonym powietrzem, ktore wielokrotnie przekracza wszelakie dopuszczalne stezenia w wiekszosci polskich miast? A zatrucie metalami ciezkimi?), pasozyty, bakterie, wirusy – to wszystko ma swoj udzial, niejednokrotnie dosc tragiczny bo konczący się zgonem.
    Zanim ludzkość nie wynalazła antybiotyków i szczepionek choroby zakazne wykaszały podczas epidemii miliony ludzi.

  16. Parę dni temu trafiłem na taki filmik:

    Trochę poczytałem i zastanawiam się na dietą niskowęglowodanową. Jak będzie Pani Kierownik się chciało jeszcze pisać o dietce to chętnie poczytam.

    Przeglądając filmiki „samouka” trafiłem też na:

    Abstrahująć od jednego posiłku dziennie, co Pani Kierownik sądzi o przerywanym poście?

  17. Mocny:
    Tematu jakos szczegolnie nie studiowalam, wiec nie wiem.
    Jedni twierdza, ze to pozytywne, inni ze regularne posty prowadza do spowolnienia metabolizmu, a wiec w konsekwencji wiekszych problemow z utrata wagi.

  18. Ale czy nie jest tak, że metabolizm zwalnia przy każdej diecie? W końcu organizm łatwo się adaptuje do nowych warunków. Mam na myśli dietę redukcyjną. No właśnie. Tak z doświadczenia Pani Kierownik. Czy rzeczywiście na low carbie można jeść ile się chce, byle bez węgli?

  19. A i jeszcze jedno… „Na początku, ze względu na uzależnienie od carbs było trudno, bardzo trudno”. „Na początku” – ile dni to trwało?

  20. Mocny:
    metabolizm w istocie zwalnia na diecie ograniczajacej liczbe kalorii plus takiej, ktora drastycznie ogranicza niezbedne skladniki odzywcze. A chyba wszystkie low fat są takie.
    W moim wypadku syndrom odstawienny carbs trwal jakies 2 tygodnie, z czego pierwszy tydzien to faktycznie byl hardcore tj. bardzo niski poziom cukru we krwi, ospalosc, zero energii na cokolwiek – a mozg to wrecz przestal prawie funkcjonowac. Jak ktos ma prace, ktora jest bardzo wymagajaca umyslowo i fizycznie to lepiej sobie wziac na ten czas urlop.

  21. @Mocny
    „Ale czy nie jest tak, że metabolizm zwalnia przy każdej diecie? ” Tak, masz rację, ale dopóki myślimy o diecie ograniczającej kalorie.
    Sztuczka polega na tym, że drastycznie redukując węglowodany jednocześnie NIE OGRANICZASZ kalorii. Przynajmniej w początkowym okresie, dokładnie po to, aby nie spowalniać metabolizmu.
    Problem polega na tym, że w ten sposób mocno obciążasz wątrobę, która musi do tego obciążenia stopniowo się przystosować i w braku cukrów dostarczanych bezpośrednio musza zostać zmetabolizowane. Najpierw po najmniejszej linii oporu- z białek, potem z dostarczanych tłuszczy, dopiero na końcu wydolność poprawia się na tyle, że glukoza jest metabolizowana z zapasów tłuszczu.
    To jest OLBRZYMIE uproszczenie, puryści- proszę nie rozjeżdżać!
    Stąd, zanim wątroba zacznie dobrze działać jest ciągły brak glukozy i jeśli nie dostarczy się solidnej nadwyżki białek, to organizm rozmontowuje mięśnie.
    Czas zależy wprost i dokładnie od stopnia uszkodzenia organizmu, ale jeśli to nie jest etap insulinozależnej cukrzycy, to 2-4 tygodnie powinno wystarczyć.
    Ale i tak na początku istnieje realne ryzyko napadów senności, do śpiączki włącznie, przez pierwsze kilka dnie bym polecał noszenie ze sobą awaryjnej ilości słodzonego napoju, do awaryjnego użycia.

  22. Aha no i wazne:
    zanim sie zacznie to trzeba pojsc zrobic sobie badania krwi na cukier, trójglicerydy, cholesterol. Bo jesli sie okaze, ze masz juz cukrzyce (wiele osob o tym nie wie bo cukrzyca przez bardzo dlugi czas nie daje objawow ktoreby mozna latwo rozroznic) to wtedy trzeba diete robic pod kontrola lekarza – ale takiego, ktory nie ma sieczki w głowie i nie bedzie sugerowal diety niskocukrowej i niskotluszczowej plus fure piguł.

  23. Puszka coli jak firat aid. To jest to :) Całe szczęście z poziomem cukru jest u mnie ok. Od 3 dni poszczę ok. 13-16h i nie ciągnie mnie do słodkości. Jedynie herbatki ksylitolem podprawiam w oknie żywieniowym. Przed postami, chodziły za mną różne ciacha/wafelki. W każdym razie energii mi nie brakuje i spać też mi się nie chce.
    Za to cholesterole były ponad normę. Badania robiłem co prawda w maju, wiec chyba je powtórzę.

    Mam plan żeby połączyć low carb z intermittent fasting. Ponoć w trakcie postu, tłuszcz szybciej się spala, bo w krwioobiegu nie ma insuliny. Co więcej, hormon wzrostu utrzymuje się na wysokim poziomie i chroni mięśnie przed katabolizmem. Chcę jeszcze dorzucić po 3 tygodniach(ze względu na odstawienie węgli) full body workout 3xtygodniowo na czczo. Kilku naturalnych kulturystów tak robi i twierdzą, że jest większy przyrost masy, trenując na pusty żołądek niż w trakcie okna żywieniowego. Energie mam, więc chce spróbować.
    Opieram się na książkach dietetyków, państwa Wilków od książki 2xME w której są odnośniki do badań naukowych. Art. z neta i youtubach.

    Odpowiada mi to nieliczenie kalorii, gdyż należę do tych co żyją by jeść :), ale przyznam, że trochę mnie niepokoi ta informacja o adaptacji i większym obciążeniu wątróbki. Cóż, trzeba zrobić badania.

    W każdym razie dzięki za nowe informacje. No i czekam na dalsze relacje z postępów w diecie Pani Kierownik.

  24. Przyznam ciekawy artykuł.Osobiście uważam iż za nasz metabolizm oraz różne inne funkcje wpływa przysadka mózgowa.Doprowadzona do pierwotnego stanu pozwala utrzymać nie tylko odpowiednią wagę/wygląda ciała ale również świetne samopoczucie. Zapraszam do mnie :)

  25. Ps.Dokładnie to rozregulowane podwzgórze


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: