Napisane przez: futrzak | 25 listopada 2016

Signum Temporis

Technologia zmienia się dość szybko – dziś doszliśmy do etapu jednego pokolenia.
A ludzie zmieniają się wolno.

Ci, którzy narzekają na „młodzież przylepioną do smartfonów non-stop” zapomnieli o latach 30-40 (i pozniej) kiedy dokladnie ta sama potrzeba byla zaspokajana… gazetą w miejscach publicznych. Wtedy okrzykiem mającym sprowadzić na tory dobrego wychowania było „nie czyta się przy jedzeniu” i podobne.
Sedno problemu jednakowóż pozostaje takie samo: szukanie sobie innego zajęcia w momencie, kiedy social gathering jest nudne bądz odbywa sie z ludzmi, z ktorymi nie mamy zupelnie nic wspolnego ani nic do powiedzenia.

Albo inny przyklad, z mojego własnego życia. Ojciec mój miał fisia na punkcie obserwacji pogody. W domu, obok termometru znajdował się higrometr oraz barometr. Ojciec dzień zaczynał od od rundki od jednego okna, do drugiego i trzeciego, obejrzenia odczytów, starannego ich zapisania w kajeciku, a potem obejrzenia prognoz pogody w telewizji.

Kilkadziesiąt lat mineło, i co robię ja?
Zaczynam dzień od wciśnięcia budzika na smartfonie a następnie odpalam aplikację z prognozą pogody. Wychodzę na balkon zawietrzyć (nauczylam sie juz jak pies odrozniać skąd wieje wiatr*), potem siadam do kompa i odpalam już dwa profesjonalne websajty z informacją pogodowa plus informacje z satelity odnośnie przemieszczania się chmur. Jeśli nie wykonam w/w czynności czuję się co najmniej chora :)

Potrzeba ta sama – a sposób zaspokajania zmienił się wraz z rozwojem technologii…

PS:
* – odróżnianie skąd wieje wiatr nie polega wcale na wystawieniu obślinionego palucha i zmapowaniu tego na kierunki świata, ponieważ w naszym fyrtlu balkonowym wiatr wieje w kółko, a czasami po zakosach, a czasami w ogole wcale. Zawietrzanie polega więc na tym, że wychodzę, wciągam w płuca powietrze i po zapachu oraz wilgotności jestem w stanie powiedzieć czy wieje z północy (wilgotna, tropikalna, gorąca wata), południa (lodowata arktyka, nawet w lecie) czy wschodu (niezapomniany obezwładniający zapach oceanu).
Zachodu nie bierzemy pod uwagę, albowiem wiatr zachodni zdarza się tak rzadko, że jeszcze nie obczaiłam detali :))))

PS2:
A tak wygląda subtropical storm w połączeniu z zachodem słońca. Zdjęcia robione srajfonem z balkonu w odstępie kilku minut….prawda, że szalenie widowiskowe?

img_0838

img_0840

Reklamy

Responses

  1. Co myślisz o postaci Fidela Castro?

  2. gajger:
    przeczytaj sobie ten wpis. Warto.
    http://rafalbauer.pl/fidel/

  3. No właśnie czytam.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: