Napisane przez: futrzak | 10 listopada 2016

Nazajutrz

Przyczyny porażki demokratów podsumował Sanders:

We cannot be a party which on one hand says we’re in favor of working people, we’re in favor of the needs of young people but we don’t quite have the courage to take on Wall Street and the billionaire class. People do not believe that. The Democratic Party has got to decide which side it’s on.

Partia demokratyczna zdradziła swój elektorat, tradycyjnie była to working class of America, i zwróciła się w stronę Wall Street i oligarchii. Na dodatek zdecydowali się, za pomocą oszustw w primaries, nominować na swoją kandydatkę jedną z najmniej popularnych i budzących skrajne emocje polityczek.
W pełni zasłużyli na porażkę.
Jeśli teraz się nie przeorganizują i nie zmienią frontu o 180%, zejdą z areny dziejów polityki. Raczej.

Co dalej?
Sądząc z zapowiedzi Trumpa, zrobi on z USA państwo faszystowskie. Wolna ręka dla biznesów oligarchii, zwrot w stronę paliw kopalnych (ropa, węgiel, gaz), obnizka podatków dla corpo – swoich. W wypadku nie-swoich? Przejmowanie pod pretekstami (ktorych w ustawodastwie pełno, oj pełno, Patriot Act i pokrewne się kłania), ale przecież całkiem legalnie. Przywrócenie białej supremacji kosztem państwa policyjnego dla mniejszości, emigrantów i przeciwników politycznych (padło już nazwisko znanego rasisty i zwolennika zamordyzmu jako min. spraw wewnętrznych). Zniesienie Obamacare i czegokolwiek, co Obamie mimo obstrukcji republikańskiego kongresu udało się osiągnąć.

Dla biznesu opierajacego sie na surowcach, taniej sile roboczej i produktach finansowych będzie to jazda w górę jak nigdy. Dla Doliny Krzemowej i zachodu USA wręcz przeciwnie. Już teraz powoli wypełza inicjatywa #Calexit . O ile wcześniej takie pomysły uważano za żart, o tyle teraz, w nowej realności i z widmem utraty swoich zysków przez New Money, może to przybrać bardziej realne kształty.

Tu i ówdzie odzywają się głosy o „współpracę” ale nie oszukujmy się – z faszystami depczącymi podstawowe prawa obywatelskie nie ma współpracy, a tym bardziej, jeśli w grę wejdzie konflikt interesów Old and New Money. USA już to raz przerabiały przy okazji wojny secesyjnej – tam tez bylo starcie róznych oligarchii – rolniczego poludnia, opartego o niewolniczą siłę roboczą i industrializującej się północy.
Dzisiejszy konflikt będzie szedł pomiędzy starym przemysłem opartym o paliwa kopalne i zbrojeniówkę a nowym, opartym o rozwój nowoczesnych technologii i patrzącym w strone energii odnawialnej. Tu nie ma porozumienia, bo pierwszy dostanie izolacjonizm i protekcjonizm, a drugi bez otwarcia na świat istnieć nie może…

Także, panie i panowie, proszę zapiąć pasy i przygotować się na turbulencje.
Najsmutniejsze jest to, że polskie tzw. „elity” polityczne w ogóle, ale to w ogóle, nie ogarniają sytuacji. Cieszą się, że wreszcie nastąpi koniec „tej głupiej politycznej poprawności”, a dla Polski i reszty świata będzie bardzo dobrze, kiedy „strongman” weźmie się wreszcie „za porządek u siebie”.

Historia lubi się powtarzać. Ale kto by dzisiaj zawracał sobie głowę jakimiś książkami o przeszłości, nie?

Advertisements

Responses

  1. „z faszystami depczącymi podstawowe prawa obywatelskie nie ma współpracy”

    sorry ale to jest pierdolenie na poziomie: hurrdurr PiS wprowadza dyktature w Polsce!!!!!!1111 Kaczynski fuhrer111!!!

    swoja droga poki co Obama/Clinton ma na swoim koncie wiecej ofiar (NP. w Libii czy Syrii) wiec zalosnie brzmii takie rumakowanie i straszenie Trumpem

  2. Czasy są coraz ciekawsze. Kolejny komentarz do sytuacji, piszący o ew. secesji Zachodu.
    Co do naszych elit, to chyba tak jest od zawsze, że nie ogarniają podtekstów, albo nie wolno im ogarnąć. Podobnie było z rządami poprzedniej ekipy. Dopiero w taśmach z Sowy wyszło, że chłopcy mają świadomość tego, co się dzieje. Być może podobnie jest z obecną ekipą.
    Obawiam się, że tak na prawdę państwa tej wielkości co Polska i o podobnym położeniu geograficznym mają bardzo nikłą swobodę ruchów, jeśli w ogóle jakąkolwiek mają.

  3. nikt:
    to prawda, ze panstwa wielkosci Polski i o podobnej sytuacji geopolitycznej maja bardzo male pole manewru. Jednak jakies maja – i gdybyz tylko elity polityczne nie kierowaly sie jakimis glupimi sentymentami i w ogole nie byly tak uwstecznione mentalnie, to byloby znacznie lepiej. A tak coz. Jest jak jest.

  4. Przecież narzekałaś na Obamacare. Chyba, że widzisz jeszcze gorszą wersję.

  5. korposzczur:
    bedzie gorzej w temacie healthcare, bo…. Obamacare zostanie zniesiona i…. nic.
    A to oznacza, ze wszyscy ci, ktorzy do tej pory byli nieubezpieczalni ze wzgledu na preexisting conditions, znowu nie beda mogli sie ubezpieczyc. Ubezpieczenie straca tez biedni ludzie, ktorzy nie beda juz mieli tego niklego dofinansowania, ktore dostawali.
    Co zostanie? Zostana wysokie ceny i mozliwosc dowolnego odmawiania ubezpieczenia oraz dowolnego konstruowania umowy ubezpieczeniowej.

    Czyli, będzie jeszcze gorzej.

  6. Do tego dojdzie obcięcie finansowania Planned Parenthood – jedynego miejsca, gdzie biedne Amerykanki mogly znalezc darmowa antykoncepcje i podstawowa opieke w czasie ciazy. Czyli w stanach, w ktorych sa republikanscy gubernatorowie, skonczy sie to skokiem w gore smiertelnosci okoloporodowej.

  7. Od kilku lat czytam bloga trzydziestokilkulatki z Chicago (www.onebigyodel.com), ktora wyjechala z malzonkiem do Szwajcarii dziesiec lat temu. Oboje pracowali w Zurychu, kilka lat temu urodzila sie im corka. Jednak na jesieni 2014 wrocili do Stanow. Postanowili jednak zachowac swoje szwajcarskie pozwolenia na pobyt typu C (pozwalajace na pobyt poza granicami Szwajcarii przez dwa lata w okreslonych okolicznosciach). Malzonkom chodzilo o to, zeby miec mozliwosc powrotu do Szwajcarii, dopoki pozwolenie jest wazne. Pozwolenie C wygaslo na kilka tygodni przed wyborami 2016, z ktorych rezultatem autorka bloga nie wydaje sie zgadzac i zaluje, ze stracila szwajcarski „permit”, tracac tym samym jedyna mozliwosc powrotu do Europy.

    Po osmiu latach spedzonych w Europie, autorka bloga chce sie zaangazowac we wprowadzenie platnych urlopow wypoczynkowych i rodzicielskich w Stanach.

    W swoim wpisie z 19 pazdziernika 2016 swietnie napisala, ze Amerykanie mysla, ze stres towarzyszacy sprostaniu obowiazkom pracowniczym i rodzicielskim przy jednoczesnym braku platnego urlopu zarowno wypoczynkowego jak i rodzicielskiego, oraz braku platnych dni chorobowych, jest ich wina!
    Czyli : zasuwaj na dwoch etatach w pracy i w domu, tkwij w korku chcac odebrac dzieci ze szkoly, pracuj w sobote i w niedziele, ale bez szansy na pomoc z zewnatrz!

    Pytanie : czy taka sytuacja pracujacych Amerykanow zmieni sie za prezydentury Trumpa?

    Autorka bloga jest rowniez krytyczna w stosunku do Szwajcarii, zwlaszcza cen, jednak po kilku latach nieobecnosci w Ameryce zauwazyla, ze i tu ceny poszly w gore. Amerykanski karnet na basen usytuowany w zamoznej dzielnicy kosztuje autorke tyle co szwajcarski, przy czym szwajcarski basen jest czyszczony przynajmniej raz na tydzien, a amerykanski…raz na rok.

    Na koniec przytocze jeszcze cytat z wpisu z jej bloga http://www.onebigyodel.com/2008/10/youre-fired.html z 2008 pod tytulem „You’re fired!” : „Sytuacja w Szwajcarii nie bylaby zabawna dla Donalda Trumpa. Oczywiscie, moglby zwolnic ludzi. Ale nie mialby satysfakcji z w wyrzucenia ich w jednym momencie z biura, poniewaz prawnie musieliby z nim zostac w pracy jeszcze przez nastepne 3-6 miesiecy”.

  8. Jakis czas temu:
    nie znam bloga tej dziewczyny, ale czy napisala dlaczego zdecydowala sie wrocic po tylu latach do USA?
    Z perspektywy utrzymania rodziny to zdecydowanie lepszy klimat jest w CH (prawa pracownicze, normalne urlopy i chorobowe). Czytajac niekiedy blogi ekspatow z USA mieszkajacych obecnie w EU, to wlasnie tu realizuja swoj american dream.

  9. Dan,

    Przeczytaj jej wpis z 30 wrzesnia 2014 roku.

  10. Jakis czas temu
    czy taka sytuacja pracujacych Amerykanow zmieni sie za prezydentury Trumpa?

    Nie, bo niby dlaczego? Nic takiego nie zapowiadal, a co wiecej, z punktu widzenia republikanow to bylby „czysty socjal” a to przeciez samo ZUO.
    Jedyne, co sie zmieni dla pracujacych biednych Amerykanow to bedzie wiecej niskoplatnych ofert pracy dookola przemyslu wydobywczego wegla i ropy i innych tego typu. Oczywiscie z perspektywy braku pracy czy pracy dorywczej za 7.75 USD/h to bedzie poprawa, wiec podstawowy elektorat uciszy sie tym ochlapem przynajmniej na 2-3 lata.

    Dan:
    tak, wlasciwie gdziekolwiek w EU, jesli chce sie miec dzieci, to wyglada to lepiej, niz w USA (no chyba ze w USA ktos zarabia tyle, ze go stac na prywatna niańkę oraz ma ubezpieczeie zdrowotne federalne…i wystarczajaco kasy na oplacenie dobrej, prywatnej szkoly…)

  11. @wszyscy:
    „tak, wlasciwie gdziekolwiek w EU”

    A tu prosze jak na zawolanie:

  12. Przypuszczam, ze dla republikanow sprawny transport publiczy to rowniez ZUO.

    Zeby zarobic chocby 7.75 USD/h, ludzie nadal beda musieli pokonywac dziesiatki, a moze i setki kilometrow dziennie wlasnymi samochodami.

    To nie jest tak, jak np. w Szwajcarii, gdzie wsiadasz rano do pociagu w Bernie, w ktorym popijasz kawe z kubeczka, czytasz gazete, a nastepnie za godzine wysiadasz w Zurychu do pracy. Owszem, godzina czy dwie to duzo w wypadku podrozy do biura, ale bycie zawiezionym do pracy przez srodki transportu publicznego to jedno, a prowadzic samochod do pracy, narazajac sie na stres, korki, ewentualne wypadki, to drugie.

    Mam wrazenie, ze w amerykanskiej rzeczywistosci wszyscy musza byc nieustannie „na nogach”, ani chwili wypoczynku! Masz swoje 5 minut w pracy, jesli choc troche zwolnisz obroty, to ktos inny zajmie Twoje miejsce, a Ty bedziesz mial 15 minut na spakowanie swoich rzeczy w kartonowe pudlo i wyjscie z biura.

    Gael Garcia Bernal, meksykanski aktor o miedzynarodowej slawie, kilka lat temu powiedzial w wywiadzie dla polskiej prasy : „w Meksyku jest tak, ze jesli nic nie masz do roboty, to po prostu spisz w domu!”

  13. buahaha

    lejesz miod na moje serce.
    dopiero co narzekalas na Obamacare, na ceny opieki zdrowotnej i panstwo policyjne.
    jakiez to piekne :)
    obciecie finansowania dla mordercow z Planned Parenhood to malo. Bezplatna antykoncepcje mozna dac kobietom inaczej, w aptekach.
    Do PP idzie sie wyrywac dzieciom nozki

  14. Jakis czas temu:
    no niestety, slusznie przypuszczasz :-/

    mike:
    no tak, oczywiscie. Fotel ginekologiczny sie wstawi przy ladzie, krew bedzie sie pobierac przy wejsciu, a spiralke beda zakladac przechodnie. jassssssssneeeeeeee.

    Uwielbiam, jak jacys faceci wypowiadaja sie o kwestiach, o ktorych nie maja bladego pojecia :-/

    Gdybys nie wiedzial: tylko niewielki procent placowek PP wykonuje aborcje, i NIE JEST to finansowane z budzetu federalnego.

  15. Czyli niech żyją korpo. Znaczy współczesne niewolnictwo.

    Jestem pełen podziwu dla geniuszu amerykanów. Wszyscy wiedzą jak jest, wiedzą na czym to stoi i wszyscy ich popierają.

  16. korposzczur:
    to nie jest tak, ze „wszyscy wiedza jak jest”. Ci, ktorych kryzys nie dotknal a maja tłuste pensje – dla nich wszystko jest jak najbardziej ok, a ci co sa na food stamps to widocznie lenie i obiboki.
    Specyfika USA jest taka, ze te dwa swiaty – upper middle class i klasy pracujacej sie rzadko kiedy krzyzuja, a jesli juz, to wyglada to tak jak W San Francisco: masz bezdomnych, ktorzy sa przeganiani z kąta w kąt, sila rzeczy wygladaja nieciekawie (wez sproboj miec czyste ubranie i fryzure jak zyjesz na ulicy) – wiec wiadomo, sami sobie winni.

    Daleko nie szukajac – w Polsce tez jest kupa ludzi ktorzy uwazaja, ze praca jest, bezrobocie najnizsze w historii i o co w ogole chodzi? Ludzie nie chca pracowac za minimalna?
    A tego, ze z minimalnej nie da sie wyzyc, to juz ich nie obchodzi. Panuje mantra: jakbys sie lepiej staral, to mialbys lepsza prace.

    Do tego dochodza ludzie z dolow spolecznych, prosci robotnicy czy pracujacy w uslugach – ci Amerykanie nie maja zielonego pojecia, ze gdzieindziej moze byc lepiej. Nie wierza, autentycznie nie wierza, ze ktos moze miec 20 dni urlopu rocznie, ze jak idzie na zwolnienie to mu placa, ze platny urlop macierzynski. Indoktrynacja jest tak wielka, ze zaraz ci powiedza ze to albo niemozliwe, albo taki kraj zaraz zbankrutuje, albo ze zaraz stamtad caly biznes ucieknie.

  17. Nina,

    Czy Calexit sprawi, ze nieruchomosci stana sie bardziej przystepne cenowo niz sa obecnie? Czy policja przestanie karac za spanie na ulicy?

    Z internetu mozna wywnioskowac, ze ta inicjatywa ma coraz wiecej zwolennikow, ale czy jej autorzy zaproponuja godne warunki zycia dla mieszkancow Kalifornii.

  18. Takze Trump wlasnie do takich ludzi trafil, ktorzy robia juz bokami i jest mi bardzo zle, ale pamietaja, ze kiedys nie bylo tak zle, wiec ogolna nic nie znaczaca kielbasa wyborcza pod tytulem „make America great again” wydaje im sie rajem obiecanym, a mozliwym…na szczegoly nikt juz nie zwraca uwagi.

  19. @futrzaku – wszyscy na całym świecie. Udało się sprzedać wizję „american dream” jako najlepszego systemu. I nikogo nie razi „będziemy bronić demokracji, naszych wartości, naszego stylu życia” w kontekście Iraku czy Libii.

    Przymusowe niewolnictwo znacznie poprawia rentowność inwestycji. Ludzie zmuszeni do tyrania za grosze żeby przeżyć, mogą się jedynie zbuntować.

  20. Tak czy owak – the end is near, Cubs won…

    http://www.theonion.com/article/dormant-supervolcano-underneath-yellowstone-figure-54685

  21. Jakis czas temu:
    No coz, to o co pytasz zalezy od regulacji na poziomie stanu i counties. Kalifornia do budzetu federalnego wiecej placi, niz z niego dostaje. Mozna wiec pospekulowac sobie, ze gdyby do wladzy po secesji doszli rozsadni ludzie, to byc moze nadwyzke finansowa wydaliby na rzeczy rozsadne np: rozwiazanie problemu wyczerpywania sie podziemnych zbiornikow wodnych i zmiany water rights; zmiany zoning law i HUD laws (i paru innych, co wplyneloby na zmiane cen napewno wynajmow) poprawy stanu komunikacji, zwiekszenie placy minimalnej, zmiany systemu healthcare i paru innych.
    Tak, wiem, wishfull thinking.
    Ale z drugiej strony 4 lata rzadow Trumpa i republikanow beda oznaczaly zniszczenie tego przemyslu, ktory w Kalifornii jest. A to jest przemysl eksportowy. A to bedzie oznaczalo drastyczny spadek poziomu zycia…setki tysiecy bezrobotnych. O ile zas wysoko wykwalifikowani pracownicy wyniosa sie gdzie indziej (tu nastapi spadek cen nieruchomosci), o tyle ci wszyscy, ktorzy zyli z prac dookola nich – nie beda mieli za co i dokad sie wyniesc.

    korposzczur:
    no wiec wlasnie. Nie, ze „wszyscy wiedza” – ale ze wszyscy MOGLIBY sie dowiedziec. Ale dysonans poznawczy jest zbyt silny. Zreszta… o czym tu mowic. Osoby, ktora jest kiepsko wyedukowana (a publiczne szkoly w USA maja zenujacy poziom, zwlaszcza w biedniejszych dzielnicach i counties) nie przekonasz zadnymi argumentami – ona po prostu nie jest w stanie tego zrozumiec. Zawsze uwierzy oligarsze, ktory bedzie opowiadal bajki o jednorozcu srającym tęczą. Bo one takie ładne…

  22. W kwestii emigracji do Kanady:

    http://heatst.com/politics/canadians-dont-want-america-fleeing-american-liberals-especially-lena-dunham/

    Tego towaru teraz nikt nie chce. Może Kanada wybuduje mur na granicy?

  23. Podsumowanie porażki demokratów przez tego gościa moim zdaniem o wiele lepiej oddaje istotę sytuacji aniżeli to co Sanders powiedzial:

    Dobry z niego aktor, tak przy okazji… :-)

  24. PawelW:
    Imho nie oddaje. powiedzial:

    Being offended doesn’t work anymore. Throwing insults doesn’t work anymore. The only thing that works is fucking bothering. Doing something. And all you have to do is engage in the debate. Talk to people who think differently to you and persuade them of your argument

    A ja na to (sorry ale nie mam sily tlumaczyc w tej chwili):
    Well, I have one problem with it. I do not find people who are blatantly racist and xenofobic as „thinking differently”. They DO NOT THINK. That’s the problem. And because of it, you cannot persuade them. And Trump did not even try. He just talked shit they wanted to hear. That’s all.

  25. Wiesz, obojętnie jak inne poglądy maja inne osoby, NIGDY nie wychodzę z założenia, ze nie myślą… Myślą. Po prostu inaczej, na innych podstawach…

    Poza tym, on też powiedział, ze nie każdy kto glosował na Trumpa jest jak to określasz „blatantly racist and xenofobic” ale że po prostu chciał zmiany, bo to co demokraci zaproponowali nią nie było :-)

    Milego konca weekendu.

  26. PawelW:
    wiesz, jesli myslenie zdefiniujesz jako impuls elektryczny biegnacy po aksonach, no to jasne, myślą.
    Ale jesli myslenie zdefiniujesz jako przyjmowanie informacji z zewnatrz i poddawanie jej krytycznej ocenie – to nie mysla. Ktos, kto na widok osoby z ciemniejszym kolorem skóry reaguje ślepą agresją NIE MYSLI. Z taka osoba nie ma zadnej rozmowy, nie ma zadnego przekonywania czy rozmawiania.

  27. @Futrzak:
    Hmmm… Twoje prawo z taką postawą. Ja się z nią nie zgadzam :-) takie moje prawo… ale być może oboje się mylimy… a rację ma Penelope http://blog.penelopetrunk.com/2016/10/12/my-forbidden-fantasy-voting-for-trump/

  28. PawelW:
    Nie twierdze, ze wszyscy ktorzy glosowali na Trumpa sa rasistami.

    Natomiast twierdze, ze z rasista zachowujacym sie agresywnie NIE MA ROZMOWY.
    Jesli twierdzisz inaczej, prosze podaj mi przyklad z twojego wlasnego zycia. Pewnie zdarzaly sie sytuacje, ze ktos ci grozil i chcial pobic. Czy wdajesz sie w merytoryczne dyskusje z takim czlowiekiem, a moze po prostu uciekasz albo zaczynasz sie bronic? Hę?

  29. Wydaje mi się ze w żadnym momencie, ani w wypowiedzi z wideo ani w tym co pisaliśmy, nie było mowy o bezpośrednim zagrożeniu zdrowia lub życia… a o dyskutowaniu i przekonywaniu ludzi o nawet skrajnie innych poglądach… Wybacz, ale odwracasz kota ogonem :-)

    Jednakże nawet w skrajnych przypadkach można się komunikować:
    https://en.wikipedia.org/wiki/Nonviolent_Communication
    https://en.wikipedia.org/wiki/Marshall_Rosenberg


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: