Napisane przez: futrzak | 3 listopada 2016

A w niektórych dziedzinach technologia sprawia, że ludziom wali w dekiel tak, że aż czacha dymi…

Weźmy pazury.
Frencz, hybrydy, 3D, 3 cale…. cuda-na-kiju.

Zastanawiam się, kiedy zaczną sobie przyprawiać sztuczne pazury modelowane na niedźwiedzie. Albo takie wymienne końcówki, jak kapitan Hook. W sumie to nawet nie byłoby takie głupie, bo przynajmniej użyteczne do czegos :)

O pomysłach typu wszczepianie sztucznych tyłków pod skórę zmilczę, bo hm….

Oczywiście, zwisa mię kompletnie, co ktoś robi ze swoim ciałem. Jego sprawa, bo to jego ciało. Co nie zmienia faktu, że idzie to wszystko w jakąś dziwną stronę. Żeby przynajmniej ktoś pracował nad uniezależnieniem mózgu/samoświadomości od ciała – ot, mógły być z tego realny pożytek. Ale gdy cała para idzie w poprawianie tegoż ciała a i to tylko i wyłącznie w celach wyglądania, a nie funkcjonalnych? Eh.

I czy tylko ja widzę tutaj samozaprzeczanie, kiedy ktoś z jednej strony trąbi o tym, jak to trzeba akceptować siebie takim, jakim się jest, i że „ależ ja lubię siebie takim jakim jestem” a z drugiej jeden rzut oka i sztuczny włos, naciągnięta skóra, pazur, wszczep etc? Wywołuje to jakiś dysonans….

Reklamy

Responses

  1. Biologia. Mnie śmieszy dysonans „aktywistek kobiecych” z dekoltem do pępka mówiących o uprzedmiotowieniu kobiety. A może to w ramach doświadczeń naukowych :):):):)

    Tylko proszę nie bijcie :P:P:P

  2. Przełączę się na kuchnię,bo tam coś czytałem, ale zapomniałem i muszę sprawdzić, jak się odchudzać w czasie snu. Jak wypali, podam.

  3. korpozczur:
    ja nie widze tutaj dysonansu. Albo inaczej: to uprzedmiotowianie jest w oczach mezczyzny, dlatego ze najwyrazniej (i nie jestes tutaj jedyny) uwazasz, ze jesli kobieta ubiera sie w obcisle ciuchy, czy z dekoltem to tylko dlatetgo, zeby „zrobic ze siebie obiekt seksualny”.

    Nie przyszlo ci do glowy, ze ktoras ubiera sie tak, bo ONA LUBI?
    Nie pomyslales, ze sa setki tysiace kobiet, ktore ubieraja fajna bielizne NAWET kiedy ida same spac do wlasnego lozka? Bo po prostu LUBIA? Bo sie SOBIE tak podobaja?

    Uwazasz, ze kobieta, ktora jest feministka nie ma prawa w przestrzeni publicznej ubierac sie tak, jak JEJ pasuje? Dlaczego wszystkie kobiety maja chodzic w luznych workach, ukrywajacych ich trzeciorzedowe cechy plciowe, a jak ktoras ma pecha lubic obcisle ciuchy to musi sie z tym kryc, zeby nie byc posądzona o to, ze „sama sie uprzedmiotawia”?

  4. Oj @futrzaku. Znów się nie rozumiemy. Są ludzie, którzy uwielbiają swój stary, poplamiony, mechaty sweter do kolan. Ale nie wyjdą w nim na ulicę. Z wyjątkiem osób, którym kompletnie zwisa opinia innych. A tych jest niewiele. Ubiór lubi się nie tylko dla siebie, ale też dla innych. To z mojego pkt widzenia. A z pkt widzenia kobiet, które pytałem (a co mi tam) też. Aspekt kokieterii nie jest całkiem bez znaczenia. Argument „lubi” jest często używany. Ale „lubi” dlaczego ? Bo wygodnie, bo modnie, bo …. budzi zainteresowanie. Jak miło potwierdzić swoją kobiecość. Poprawność poprawnością, ale atawizmy są.

    Ja tam wolę dekolt od worka, ale gusta nie podlegają … :):):):) Uśmiechnij się.

  5. Zgodnie z tematem polecam coś co mnie urzekło (dla ucha i oka): https://www.youtube.com/watch?v=TrXcPVEtghQ

  6. Ale co masz do lakieru hybrydowego, to nie wiem ;) Jasne, funkcji to nie pełni żadnej poza estetyczną, tak samo jak zwykłe malowanie, ale o ile wygodniejsze ;)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: