Napisane przez: futrzak | 7 października 2016

Obyczajowe

Czas, gdy Urugwaj mnie wpienia:
sąsiad zza ściany napieprza cumbią

Czas, gdy lubię Urugwaj:
sąsiad zza ściany kończy napieprzanie cumbią wraz z ciszą nocną….

Reklamy

Responses

  1. Nie bez kozery niektórzy nazywają Urugwaj Szwajcarią Ameryki Południowej… ;-)

  2. Tomek Surdel:
    e, no nie przesadzajmy. Zebyż oni tak punktualni byli i zorganizowani, jak Szwajcarzy…
    BTW: Ty na Haiti urzędowales podczas tego huraganu?

  3. to co to jest ta cumbia, bo mi ciotka Wiki powiedziala, że taniec?…
    ale mniejsza z tym… z tej samej serii, to kiedyś moj znajomy pojechał do Gdyni, przyjechał z kobitką, z którą zamieszkal i chyba nawet ślub wziął… ale po jakimś czasie się z nią rozstał, rozwiódł, kobitka zniknęła… zapytany dlaczego, co się stalo odparł:
    – bo to jest tak, że kiedyś lubiłem Gdynię, potem przestałem… ale teraz znówu lubię!…
    tylko ja bym się śmiał, gdyby Twój sąsiad okazał się być rodowitym Urugwajczykiem, np. imigrantem z Birmy, czy jakimś innym Czukczą…
    pozdrawiać :)…

  4. Pkanalia:
    tak, taniec ale uhm do jakiej muzyki…

  5. Tak futrzaku, jestem na Haiti i byłem tu gdy Matthew się zaprosił…

  6. Ponieważ nie ma jeszcze ciszy nocnej wrzucam to czego się słucha u nas…
    :-D


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: