Napisane przez: futrzak | 28 Wrzesień 2016

O konkurencyjności i stawianiu celów

Zazdrość ma zawsze korzenie w niepewności siebie i niskim poczuciu wartości własnej, niezadowoleniu z samego siebie. Podstawą jest zawsze porównywanie…gdzie są oni, gdzie jestem ja. Dlaczego ja nie jestem tam, gdzie oni. To ukłucie, jakby ktoś dziabnął szpikulcem, zdarza się tylko wtedy, kiedy czlowiek jest niezadowolony z samego siebie…

Drugim imieniem zazdrości jest brak zaufania – to jeśli chodzi o układy partnerskie/małżenskie. Manię śledzenia, sprawdzania i ograniczania mają tylko osoby, które nie ufają bliskim. Muszą kontrolować – bez tego czują się niepewnie i niekomfortowo.

A teraz… pomyślcie sobie o stawianym na piedestałach zjawisku rywalizacji. Jest wszędzie. Competitivness. Konkurencyjność. W pracy – to jasne. Trzeba być najlepszym. Ale hobby, sporty, cokolwiek – też. Wokól tej zasady są zorganizowane wszystkie współczesne społeczeństwa konsumpcyjne. Wmawia sie ludziom, że muszą być najlepsi. Bo tylko najlepszych sie zatrudnia. Tylko najlepsi zasluguja na szacunek, na pieniądze, na hall of fame. Jestes cos wart tylko jesli wyspecjalizujesz się w swojej dziedzinie tak, aby być najlepszym.

Samonapędzający się szpikulec kłucia w dupę zazdrością. Zmuszają cię do ciągłego porównywania się. Zwykle w wypadku normalnego czlowieka jest tak, ze zawsze ktos będzie w czymś lepszy, w efekcie ty czujesz sie gorszy. Poczucie wartości wlasnej spada, szczęście leci na łeb – trzeba rywalizowac. Starać się. Pracowac wiecej, wydawać więcej, mieć więcej, wszystko więcej, tylko czasu brak. Znika gdzieś radość robienia rzeczy dla czystej przyjemności ich robienia. Jadę w góry, na sam szczyt, a potem zjeżdzam w dół dlatego, że lubię samą czynność zjeżdzania. Czuję się wtedy świetnie. Nie mam potrzeby porównywania się z kimkolwiek, nie mam potrzeby bycia lepsza od kogokolwiek – cieszę się chwila.
Programuję dlatego, że cieszy mnie to, że mój własny program się wykonuje i robi to, co chciałam – chociażby była to prosta rzecz. Bieganie w maratonie? Fuck it. Biegnę dlatego, że sama czynność biegania sprawia mi radość. Mam w dupie, czy przebiegnę dziś więcej o kilometr, czy mniej.

„Stawianie sobie celów”. „Bez planu nic nie osiągniesz” – to dalsza część tej bajki. Kariera. Rozwój. To ma być sens życia? Osiągać, przekraczać, porównywać się, znowu przekraczać. How about living? Żyć, trwać, cieszyć sie tym, co się w danej chwili robi?

Lepsze jest wrogiem dobrego. Lepsze wymaga pracy. Czy ciągła praca jest niezbędna do życia? Czy faktycznie ta ciągła pogoń za lepszym przynosi szczęście?

Think about it…


Responses

  1. Wszystkie wielkie religie mają w sobie zakodowany pęd do samodoskonalenia. Komercja tylko żeruje na tej zgoła szlachetnej cesze :-) bo religie motywują/nakazują by być każdego dnia lepszym niż się było dnia poprzedniego… tam nie ma nakazu porównywania się z innymi… chyba, że w buddyzmie, gdzie przedstawia się brahmana jako ideał do osiągnięcia :-)

  2. Sporo w tym prawdy. Ja ostatnio mam szczerą niechęć do wszelkiej aktywności fizycznej. W Polsce ze zwykłej jazdy na rowerze, biegania zrobiła się rewia mody i morderczy wyścig, kto dalej, lepiej i więcej. Porównywanie, ładowanie na aplikacje wyników. Wiesz, kupiłem nowy rower, bo tamten był za ciężki. Jeździsz bez espedeków? Serio???
    Jeszcze kilka lat temu wychodziliśmy z przyjaciółmi na spacer, czy jechaliśmy na rowery. Teraz jest TRENING, robienie obwodów itd. Gdzieś zagubił się spontan i radość.

  3. Prywatnie zazdrość to brak odnalezienia własnego „poziomu szczęścia”. Stąd biorą się ludzie biedni i szczęśliwi – znaleźli swój poziom i więcej nie potrzebują (koszmar każdego handlarza :):):). Zazdrość w firmie ma też pozytywne cechy – zazdroszczę sąsiadowi, że jego DG hula i podpatruję jak on to robi, bo ja też chcę. Trzeba tylko pamiętać o własnych ograniczeniach :):):)

  4. PawelW:
    a to w chrześcijanstwie nie przedstawia sie Chrystusa jako wzór? A w islamie Mahometa?

    nikt:
    o wlasnie…

    korposzczur:
    ale wlasnie. Twoim celem jest rozwijanie byznesu czy tez dojscie do etapu posiadania wystarczajacej ilosci pieniedzy, zeby nie musiec zasuwac, miec swiety spokoj i przyjemne zycie?

  5. Biznesu nie rozwinę ponad to co mam. Mogę jedynie ulepszać. Nie mam ani ambicji ani kasy, bo skok wyżej to kredyt na milion, wywrócenie życia do góry nogami, a rentowność jest słaba. Chodzi mi tylko o podpatrywanie najlepszych. Skoro sąsiad ma krowę to ja też chcę, a nie pragnę żeby mu zdechła :):):) Trzeba trzymać poziom, bo to moje zabezpieczenie emerytalne jakby co.

    Stan posiadania wystarcza mi na moje skromne potrzeby. Grunt, że stać mnie na ponownie odkryte hobby. Zasuwać będę musiał tak czy inaczej dokąd dzieci nie pójdą na swoje :):):) Święty spokój – marzenie !

  6. @Futrzak:
    buddyzm przedstawia bycie brahmanem, jako coś osiągalnego dla każdego człowieka => jeżeli się nie udało, nie starałaś/eś się wystarczająco.

    chrześcijaństwo przedstawia Jezusa jako odkupiciela naszych grzechów i jako niedościgniony!/nieosiągalny! wzór postępowania… wiec presja psychiczna nie jest tak silna (i tak się nie uda, ale warto się zbliżać), a poza tym kwestie upadków Jezusa (droga krzyżowa) oraz mechanizm spowiedzi dodatkowo redukują poziom stresu u wiernych…

    nie wiem jak to dokładnie (jakimi mechanizmami) jest robione/przedstawiane w islamie, ale również Mahomet jest nieosiągalnym wzorem postępowania, ergo ciśnienie psychiczne jest mniejsze.

    każda religia to swego rodzaju proces do sterowania, ale właśnie kiedyś zafascynowany buddyzmem doszedłem do wniosku po paru latach, ze to jednak jest bardzo przyjemna trucizna umysłu :-) pomimo nawet faktu, ze w pewnym zakresie lepiej opisuje rzeczywistość (mechanika kwantowa) aniżeli inne religie.

  7. @nikt: Jeżeli tak łatwo dajesz otoczeniu na siebie wpływać… to możne należałoby się zastanowić, gdzie jest Twoja „ojczyzna emocjonalna”…?


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: