Napisane przez: futrzak | 16 sierpnia 2016

Próby okiełznania mafii pośredników nieruchomości

Pisałam już wcześniej, że rynek wynajmu w Buenos jest dziki. Agencje robią co chcą, a przy standardowym kontrakcie wynajmu (2 lata, podpisywane u notariusza) trzeba mieć żyranta z nieruchomością w stolicy. Trzy miesiące temu nowe władze miasta wprowadziły limit w wysokości opłat, ograniczając je do 4,15% liczonych od całej sumy dwuletniego wynajmu.
I co? Nic. Wyniki kontroli: tylko osiem z 49 zarejestrowanych agencji nieruchomości zastosowały się do nowego prawa.
Na dobrą sprawę te agencje powinny zostać zamknięte, ale bardzo wątpię, ze tak sie stanie.

Pieniądze, o które toczy się walka, są dość spore. Agencje oprócz procentów za „pośrednictwo” kasują również inne opłaty, dość po uważaniu. Na przykład: za wynajem dwusypialniowego mieszkania w dzielnicy klasy średniej Palermo wynajmujący musiałby zapłacić ok. 930 USD za „pośrednictwo”, plus koszty sporządzenia raportu na temat żyranta plus depozyt. Czyste bandyctwo, tym bardziej, że agencje ze swojej strony nie gwarantuja nic i nie odpowiadają za nic.

W przygotowaniu jest następna ustawa, w myśl której zostaną również ograniczone opłaty przy odnawianiu kontraktu (po dwóch latach) do 1%. Rozumiecie: ktoś podpisał kontrakt na dwa lata, płacił właścicielowi czynsz, chce nadal tam mieszkać, ale musi *nadal* płacić agencji pośrednictwa za odnowienie kontraktu!

Czy jeszcze ktoś dziwi się, że slumsy w Buenos nie znikają? Obecne władze miasta i tak są lepsze od rządów poprzednich (obecnego prezydenta Macriego) – przynajmniej probują coś robić.
Inna sprawa, że jeśli najlepsze nawet prawo nie będzie egzekwowane, to nic z tego nie wyjdzie…

Advertisements

Responses

  1. Chcialoby sie powiedziec Boskie Buenos… W ogole opcja zyrowania wynajmu jest dla mnie abstrakcja, co w tym przypadku z naplywowymi etc.

  2. Naplywowi dziela sie na 2 kategorie: ci co maja kase i co nie maja.
    Ci co maja to wynajmuja „para turistas” i placa 2-3 wiecej. Ci co nie maja, ląduja w slumsach.
    Troche o tym pisalam tu:
    https://futrzak.wordpress.com/2016/06/27/ceny-w-miastach-ameryki-poludniowej/

  3. Juz nadrabiam zaleglosci.
    Lecz still, przeplacanie 3-krotne? Jaja

  4. A ja się dziwiłem jak przy kupnie w PL płaciłem 4% za pośrednictwo …..

  5. korposzczur:
    nie no zasadniczo 4% przy kupnie to wcale nie jest jakas wielka prowizja. Inna sprawa, co ten posrednik w zamian za to robi.
    W Kalifornii real estate agents kasuja do 6%, ale oni cos za to robia: wystawiaja mieszkanie, waruja tam na czas wizyt odwiedzajacych, potem bujaja sie z cala papierologia do title company i tak dalej.

    My tutaj w Montevideo przy wynajmie tez korzystalismy z posrednika. Skasowal prowizje w wysokosci miesiecznego czynszu, ale cos za to robil. Po pierwsze, dogadywal sie z wlascicielka, po drugie zalatwial wszystkie papiery w banco hipotecario (zalozenie konta, zlozenie depozytu i to wszystko w ekspresowym tempie), potem jak byly klopoty z placeniem to tez latal miedzy bankiem i wlascicielka (posrednik angielski znal, wlascicielka nie).

  6. Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności nieznane w żadnym innym ustroju!

  7. @brus
    Jakbyś nie zauważył, to właśnie problem polega na zmowie rynkowej w czystym kapitalizmie, a nie żadnych problemach z regulacjami. Problemem są zbyt słabe regulacje i zbyt słaba ich egzekucja.

  8. @futrzaku – 4% to przesada w PL. Ponieważ pośrednik skumplował dwie strony, załatwił wypisy z ksiąg i umówił notariusza. Trochę mało jak na kilkadziesiąt tys zł (kupno/sprzedaż) prowizji. Czego nie zrobił nie chcę pisać, bo to dość charakterystyczne dla mojej sprawy ;) Z tego co ktoś gdzieś pisał to w Danii pośrednik załatwia np ekspertyzy techniczne obiektu. A to już jest coś warte, bo inaczej albo robisz za swoje albo kupujesz „na oko” ;)

    @rewolucja – złoty środek. Amen. Regulacje dlatego są wymagane, bo nie ma wolnego rynku, a jest korporacjonizm. Wygrywa tylko ten kto ma największy bank albo największą armię. Jak można mówić o konkurencji warzywniaka z marketem ? Koncentracja kasy rozwaliła system. A znów totalna regulacja rodzi totalną władzę. Dlatego kiedyś pisałem o docelowym niewolnictwie.

    @brus – polecam modne obecnie „pożyczki pod hipotekę”. Najlepiej jakbyś miał kamienicę w centrum Warszawy czy innego Krakowa. Wymienimy poglądy „o swobodzie zawierania umów” :):):):)

  9. korposzczur:
    no tak, jak na tyle „roboty” to faktycznie przegięcie. W Kalafiornii posrednik tez sie buja z ekspertyzami wszelakimi (w to wchodzi tez raport o strefie sejsmicznej, biohazard i takie tam).

    Odnosnie koncentracji kasy. Wlasnie, niewiele ludzi w ogole zwraca na to uwage, jesli w ogole. Forma wlasnosci ma cholerne znaczenie..


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: