Napisane przez: futrzak | 7 lipca 2016

Zmęczenie materiału…

Dobrze, ze juz konczę pracę dla tej firmy (zleceniodawcy z usa z branzy oil), bo po prostu jestem zmeczona waleniem glowa w mur.

Upgrade i reorganizacja infrastruktury, wiadomo ze trzeba przetestowac wszystko. Ja robilam (testy, automatyzacja) jakis kawalek tylko, powiedzmy ze z 30%. Dostalam polecenie opracować testplan do
wszystkiego.
Ok. Wzielam się zebralam, napisalam, wrzucilam na google drive, wyslalam emaila z uprzejma prosba o feedback i zaznaczeniem, że aplikacji C, D i E nigdy nie dotykalam, nie wiem co to jest, więc bardzo proszę pozostałych członkow zespolu, ktorzy to testowali, o przejrzenie i dopisanie scenariuszy do przetestowania. Jesli coś jest zautomatyzowane, proszę o zaznaczenie w stosownej rubryczce z podaniem linka do repozytorium.

Czekam.

Czekam. 3 dni pozniej.
Nic.
Na Daily Standup podnoszę kwestię. Raz. Drugi. Trzeci.
Nic.

Nosz k*.
Sama zaczynam przeglądać co trzeba. Grzebiąc sie w repository znajduję wlasciwe testy, uruchamiam. SRUT. Uwalają się. Po poprawce konfiga ruszają, ale uwalają sie znowu. Po godzinie juz wiem, dlaczego. Otóż testy zakladaja, ze na serwerze znajdują się okreslone statyczne dane (typu usernames, hasla, assets itp.), ktorych tam po prostu nie ma, więc wszystko się wywala.

Wysyłam sążnistego maila, z kopią wszystkiego co trzeba (errorami tez). Wysuwam wniosek, pytam się jaki maja sposob dystrybucji danych do srodowiska testowego. Jakies seed scripts? Database refresh ze srodowiska produkcji? Inne?

Nic.
Czekam.
Nic.
Podnosze kwestie na Daily Standup, kierujac pytanie bezposrednio do dyrektora dzialu eng. Nie wie. Zadaje (on) pytanie komuś z dzialu QA z biura w USA.
Na czacie dostaję wreszcie (po 3 dniach…) odpowiedź, ze oni NIE WIEDZA.

Pełna profeska. Ignorowac jak dlugo sie da, a jak przycisna, to powiedziec ze nie wiem. No rece opadaja po prostu i tyle. I tak bylo praktycznie rzecz biorąc ze wszystkim – magiczna szklana szyba. Tak sie po prostu nie da normalnie pracować.
Normalnym, profesjonalnym zachowaniem jest udzielanie stosownych informacji – a jesli sie NIE WIE to powiedziec od razu – NIE WIEM i zasugerowac kogo mozna pytac. A nie zabawa w głuchy telefon.

Dodajmy, ze tego typu zachowanie jest szczególnie zabójcze w wypadku pracy zdalnej, kiedy się nie ma żadnej dokumentacji, ani uprawnien do przeglądania stosownych repositories i baz danych.

Uzywajac łopatologicznego porównania, to sytuacja w stylu „wynajmujemy pana do pociagniecia kabli do naszego budynku. Ale jakich kabli, gdzie dokladnie mają iść i do czego slużyć – o, co to to nie, nie powiemy, to informacje scisle tajne łamane prze poufne. Moze pan zgadywać, ale jak zle zgadnie, to nie zaplacimy!

Po prostu nie mam już siły. To taki poziom wyczerpania jak po całej nocy rzygania, kiedy nie ma się nawet siły wstać z łóżka, a tu dalej mdli…

Advertisements

Responses

  1. Ine firmy paliwowe tak mają ( miały) – choć nie znałem amerykańskich – jednak jak widać to problem branzowy a nie europejski :)

  2. To nie jest problem branżowy.
    To problem korpo.
    Moja żona jest panią od HR od trzech miesięcy pracuje
    w amerykańskim korpo.
    Korpo przejeło firmę z oddziałem w PL.
    I są różne historie.
    Np.:
    Nie są płacone faktury.
    Dlaczego nie są płacone faktury?
    Bo dział księgowości gdzieś tam w Europie NIE WIE kiedy zapłacić fakture!!!!!!
    Faktura oczywiście po angielsku jest tam określony termin zapłaty.
    PO ANGIELSKU.
    I tego jest znacznie więcej.
    Ja to się zastanawiam jak te korpo wysyłają rakiety w kosmos
    czy produkują samochody albo telefony.

  3. Bolko:
    nie. W amerykanskich corpo pracowalam przez ostatnie kilkanascie lat – NIGDZIE nie bylo AZ TAK ZLE.
    Ba. Sa corpo calkiem dobrze zorganizowane – przynajmniej ich dzialy engineering. To nie jest czesty przypadek, ale sa.

  4. Po co komunę obalać. Stara metodologia – głowa w piasek, to nie ja.

    @bolko – jak księgowość była na miejscu to pewnie hulało jak ta lala. Słodki czar korpo. Każdy pragnie się utrzymać na swoim poziomie niekompetencji :):):)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: