Napisane przez: futrzak | 15 maja 2016

Bo przeczytać a odczuć na własnej skórze to nie to samo…

Niby USA to ten sam kraj… niby Amerykanie wiedzą, jak wygląda w nim życie – w różnych stanach.
No ale wiedzieć a odczuć, to są dwie różne rzeczy…

Znajomy, który całe życie (dwudziestokilkuletnie, ale zawsze…) mieszkał w Georgii, przeniósł się na zachodnie wybrzeże. Ta przeprowadzka była jego marzeniem, dusił się w redneckowej atmosferze Bible Belt.
Obecnie przebywa w Oregonie.
Zapytałam go o wrażenia.

– Normalnie nie ogarniam, jak biały jest Oregon… prawie że hahaha tęsknię za Południem…
Nie jestem pewien, czy zostanę w Oregonie. Nie, żebym nie znosił tego miejsca, ale wszystko tu jest tak różne, jak na innej planecie. Nie zdawałem sobie sprawy, że będę teskinił za takimi rzeczami…
– Jakimi?
– Oh, małymi. Widzieć na codzień ludzi o różnych odcieniach skóry… czuję się jakbym odleciał [makes me feel trippy] – wszyscy tutaj to liberałowie – to nie może dziać się na prawdę! Na dodatek wszyscy popierają Sandersa!
– No, bo to Oregon :) w Kalifornii podobnie, chociaż z drugiej strony niekoniecznie na południu.. LA to jest zupełnie inna bajka.
– Chyba nie chciałbym mieszkać w LA
– Slusznie, bo to piekło na ziemi
– Moj współlokator z Columbus prawie całe życie przemieszkał w LA i zawsze mówił fuck this place. Zatłoczone…drogie… gangi..braki wody każdego dnia. Chyba sprawdzę Colorado. Też mają legalną marihuanę no i góry!!

Tak właśnie. Zawsze, jak ludzie pytają się mnie, jakie są USA, odpowiadam natychmiast pytaniem: a o który stan ci chodzi? Czasami odnoszę wrażenie, że różnice między pewnymi krajami w Europie są mniejsze, niż między pewnymi stanami w USA….
Owszem, ja też przeżyłam mały szok, jak pojechałam po raz pierwszy do Atlanty:
– ojej, tutaj prawie każdy jest czarny!
– ojej, ale dlaczego oni wszyscy rapują??? [zdanie owo wygłosiłam stojąc w kolejce w McD i słuchając lokalnego akcentu…]
Tyle, że to był mój pierwszy rok w USA, dopiero co przyjechałam z Polski, moje wyobrażenie o tym kraju pochodziło z filmów holyłudzkich, wiec mysłalam, że całe USA wygladają tak jak Kalifornia…
B zaś urodził się w tym kraju i całe życie tu spędził.

Cóż, jak mawia stare przysłowie pszczół: podróze kształcą, ale nie każdego :)
Jest grupa ludzi, która na nowości reaguje „e, u nas na wsi jajka są lepsze”, „Nowak też ma taki samochód”, „co oni się tak szczerzą?” itp. Takim już nic nie pomoże, bo im w głowie zamarzło….

Advertisements

Responses

  1. Wczoraj na placu zabaw w Krakowie zasłyszane:
    Pani pracuje na politbudzie. Centrum Karier czy cos takiego.
    Pani proponuje studentom praktykę w Wielkich Corpo.
    Trzeba tylko wyjechać na kilka miesięcy.
    Opłacony wyjazd, mieszkanie i wypłata.
    I najczęściej słyszy :”ZASTANOWIE SIĘ”
    Nie ma kto jechać!!!!!!

    „(…)Takim już nic nie pomoże, bo im w głowie zamarzło….”
    Mieszkam w Krakowie i podpadam pod kategorie Leming.
    Często jeżdżę na wieś i TO są zupełnie różne światy
    A to tylko 100 km.
    Ale ja uważam że to jest bardzo dobre bo człowiek nie żyje w bańce.
    I dzięki temu moi synowie wiedzą że mleko jest od Krowy a nie ze sklepu.

    A że komuś w głowie zamarzło??
    Zamarzło mu ze strachu.
    Użyje przenośni kulinarnej:
    Bo może się okazać że krewetki są lepsze od schabowego :). I co wtedy zrobisz jak przez 50 lat mówiłeś że mamy schabowy jest najlepszy na świecie.
    Mama może się obrazić.

    Mam nadzieje że wystarczy mi kiedyś sił i odwagi żeby moich potomków wykopać z domu jak przyjdzie ich czas. Żeby mieli okazje popróbować różnych smaków a że czasami żołądek boli bo nie przyzwyczajony.
    Takie koszta

  2. Bolko:
    prawde mowiac gdybym miala wiecej niz jedna oferte pracy/praktyki to tez bym odpowiedziala, ze sie zastanowie – nie ma w tym nic dziwnego przeciez.
    Corpo wybieraja jak najlepszych kandydatow na pracownikow, dlaczego pracownicy nie moga wybierac jak najlepszych (z ich punktu widzenia) ofert?
    Moze te ich warunki wcale nie sa takie swietne?

  3. Pewnie, że tak. Warto sprawdzić każdą ofertę i wybrać jak najlepszą dla nas.


  4. „wykład” Ventulaniego

    już wiem dlaczego nie chcą jechać za dużo mają: serotoniny.
    Jeśli to prawda, a trudno Ventualniemu odmówić wiedzy na ten temat.
    To wychodzi na to że naszymi działaniami kierują „jakieś związki”
    A logika jest kwestia drugorzędną :(

  5. Bo teraz niż demograficzny na Politbudzie. Za moich czasów nawet do kibla były kolejki, nie wspominając o praktykach. Poza tym patrzyłem w internecie na harmonogram zajęć. Na wydziale elektrycznym fizyka i matematyka na 5 roku…

  6. Bolko:
    czy moglbys strescic albo odeslac do linka/artykulu etc. opisujacego o co chodzi? Niestety nie jestem w stanie sluchac tego nagrania (w tle sa rozmowy, halas, inne glosy i po prostu nie moge odcedzic z tego glosu prowadzacego).

  7. U nas w POZ mówi się „Polibuda”….

  8. Ale śmieszny czas :-)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: