Napisane przez: futrzak | 29 kwietnia 2016

Wege być

Dzis na pracowy lunch dostałam przez przypadek miskę koleżanki weganki. Byla to cazuela de lentejas czyli cos w rodzaju gęstego stew składającego się z soczewicy, tyle że bez żadnej wkładki mięsnej. Normalnie ląduje w tym kiełbasa i boczek i wtedy potrawa jest całkiem kompletna i sycąca oraz całkiem dobra. No ale że miała być wersja wege, to żadnego mięsa i robione na oleju roślinnym.

Zjadłam.
Bez smaku było, ot rozgotowana soczewica z innymi warzywkami.
No wiec zjadłam i… po dwóch godzinach zrobiłam sie głodna. Po trzech już trąbi mi w brzuchu na całego.

Nie mam pojęcia jak weganie sobie z tym radzą. Ja chyba musiałabym jeść co 2-3 godziny oraz spędzać w kuchni 3/4 mojego życia, bo przygotowanie tych wszystkich roślin jest bardzo pracochłonne.
Hm.

Zdecydowanie pozostanę przy diecie mięsnej…

Reklamy

Responses

  1. Ech, ja kwaśniak, więc wpis liże moje rany. Zwłaszcza boczek.

  2. w porze lunchu takie cuś postrzegam nawet fajnie… byle nie za dużo tej soczewicy, bo mi zaczyna potem trąbić nie tyle w brzuchu, co że tak powiem, przy samym ujściu z brzucha :)…

  3. Krowy są wege w 100%, a co robią przez większą część czasu na pastwisku? Najczęściej gęba przy ziemi przez cały czas, skubią i żują, skubią i żują itd… I nawet nie mają czasu zastanowić się nad swoim życiem. Króliki tez cały czas coś mielą, a im nawet zęby odrastają, czego nie można powiedzieć o ludziach, więc zamiast tracić czas i szkliwo na mielenie zieleniny, trzeba zdywersyfikować dietę optymalizując ją pod względem energetycznym m.in. o przedstawicieli wyżej wymienionych gatunków. Chociaż trzeba przyznać że grubego wegetarianina to ja jeszcze nie widziałem.

  4. prezio:
    co to „kwaśniak” ?

    pkanalia:
    no niestety to sa wady wszystkich straczkowych. Maja na skladzie oligosacharydy i taki efekt daje to w systemie trawiennym czlowieka…

    gajger:
    a ilu znasz wegetarian?
    Bo ja grubych spotkalam wiecej, niz kilku. I to wegetarianie od dziecka – Hindusi.

  5. Hindusi bazuja na tluszczu, cukrze i deep frying.

  6. Ewa:
    co nie zmienia faktu, ze sa wegetarianami od urodzenia. Wegetarianizm nie jest gwarantem braku otylosci ani dobrego zdrowia.

  7. Jan Kwaśniewski

  8. @futrzak
    Znam kilka wegetarianek (tak się deklarują), ale to z naszego (znaczy europejskiego) kręgu kulturowego. Wegetarianina mężczyzny, przyznaję, żadnego, albo nikt się nie przyznaje.

  9. Ja własnie robie kolejne podejście. Choć faktycznie nie jest to pełny wegetarianizm bo jem jajka i ryby. Myślę że to całkiem dobry kompromis :)

  10. karroryfer:
    tez mi sie tak wydaje. W wypadku calkowitego weganizmu w warunkach polskich trzeba stosowac suplementacje, bo wszystkich potrzebnych skladnikow sie organizmowi nie dostarczy – wit. B12, D3, K2..

  11. @karroryfer
    Ale z taka dietą bardzo uważaj na metale ciężkie, bo na wysokortęciowych rybach, jeszcze w zatrutym polskim środowisku to sobie bardzo szybko załatwisz zdrowie, zaczynając od nerek, zebów i kości.

  12. hej tu ja Natalia. Viva dieta mięsna. Będę cię czytać.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: