Napisane przez: futrzak | 27 kwietnia 2016

Terror sweterkow

Ten tydzien stoi pod znakiem potwornego zimna tj. w nocy spada ponizej 10 stopni C, w dzien ledwie do 13 dociaga i wiatr lodowaty wieje.

Z temperatura na zewnatrz nie mam problemow – kurtka ocieplana, buty do hike i welniane skarpety. Ale siedzenie w zimnym biurze… to dopiero jest problem. W obecnej firmie niestety centralnego ogrzewania nie ma, tylko klima dwustronna. A ze budynek stary, z wysokimi sufitami, to wiadomo jak to dziala – czytaj: nie dziala.

Po raz kolejny zaluje, ze wszystkie swoje ubranka do snowbordu zostawilam w Kalifornii w pudlach :-/
Od przydalyby sie teraz te portki z fleece, termoaktywne koszulki, bluzy polarowe i cala reszta. Ale kupa, nie ma.
Wybralam sie wiec do lokalnych sklepow w celu nabycia przynajmniej jednej cieplej bluzy polarkowej.. a tu tez kupa.

Znaczy sie oferta zimowa jest, jak najbardziej. Masa kurtek z podbitka, zatrzesienie szalikow, czapek i rekawiczek, termofory, koce elektryczne i….. sweterki.
Chrystepanie, cala masa SWETERKOW. Brzydkich jak listopadowa noc. Normalnie poczulam sie jak w Polsce lat 90-tych – wszyscy chodzili w sweterkach. Paskudnych.

Nie wiem, co oni maja z tymi sweterkami. A juz damskie to w ogole szczyt wszystkiego. Koszmar. Nie dosc, ze kolorystyka przypomina szmaty wymoczone w blocie, to jeszcze wszystko ze sztucznego materialu i obcisle. A ja nie znosze obcislych ubran.
Jedyne, co jest godne uwagi, to rekodziela z naturalnej welny z Manos del Uruguay – niestety ceny maja coskolwiek z kosmosu…

Droga Zosiu, co robic, jak zyc?!

Gdybym pracowala z domu to okrecilabym sie kocykiem, na leb zalozyla szlafmyce, a do gardla wlala herbatke z rumem. A tak, coz, nie da sie.
Chociaz z drugiej strony kwestia koca jest rzecza do przemyslenia…oczywiscie wszyscy beda ze mnie polewac, ze ja tu prosze, z Polski, z zimnego kraju, a w kocu latam. No i kij im w ucho…

Reklamy

Responses

  1. i co w końcu kupiłaś?:)

  2. No dobra, a nie można na tkzw. cebulkę czyli np: 3 zwykłe podkoszulki bawełniane na siebie nałożyć? Na sweterki trzeba uważać w pracy z kompem, bo może dojść do wyładowania np. przy dotykaniu jakiegoś portu. Poza tym niedawno ktoś tu chyba narzekał na globalne ocieplenie…

  3. Może przyszedł czas na zlikwidowanie storage? NIech Ci ktoś prześle rzeczy z Kaliforni. Po co to tam trzymać i marznąć? Paczka z uzywanymi ciuchami powinna byc tania.

  4. Polacy to moi jedyni goście, którzy narzekaja, że im zimno u mnie: w San Francisco (!). Nie narzekaja Niemcy, włoska rodzina mojej włoskiej żony, francuskie dzieci na wymianie. A Polacy?
    Wszyscy, czyli 100% moich gości.
    O co tutaj chodzi? Zaburzenia czucia w Polsce na skalę epidemii? Czy niezdolność do przystosowania się?
    Marek

  5. Ida:
    narazie nic.

    gajger:
    aha, to zaloz a potem zobaczymy, jak sie bedziesz ruszal ;)

    K:
    widzisz, moje rzeczy znajduja sie w dwudziestu kilku pudlach, skladowanych u pewnego znajomego w szopie.
    Powiedz mi, jak bardzo pałałbyś ochotą spędzenia ladnych kilka godzin (jak nie wiecej) na sortowaniu, przepakowywaniu, potem zalatwieniu odpowiednich pudel, ponownym zapakowaniu, zalatwieniu transportu i nadaniu?

    Tak, sa firmy wysylkowe, ktore takie rzeczy robia, ale jakos nie palę się do placenia kilku tysiecy dolarow za przesylke pudel, ktorych zreszta tutaj I TAK nie mam gdzie trzymac.

    Marek:
    Nie znam twoich gosci, wiec nie bede sie wypowiadac.
    Natomiast odnosnie mojej sytuacji tu i teraz: wyobraz sobie pozna jesien w Polsce, na zewnatrz temperatury jak wyzej, przez ponad tydzien. Mieszkasz w bloku, w ktorym nie dziala ogrzewanie, na dodatek prawie caly czas pada deszcz i jest wilgotnosc prawie 100%. Zapewne biegalbys w samej koszulce cieszac sie z upalow, no nie? :)

  6. gajger:
    odnosnie zas globalnego ocieplenia. Skad wziales zalozenie, ze globalne podnoszenie sie temperatury bedzie skutkowac podnoszeniem sie jej wszedzie w sposob liniowy?

  7. Nie. Włożyłbym 2 koszulki, sweter i skarpety. Wystarczy. Nie wiedziałaś, jaki jest klimat? Te informacje, bieżace i historyczne jest łatwo uzyskać. I wtedy wiesz co zabierać ze soba.
    Pogoda na bez swetra to jest tylko w tropikach. Jak mieszkałem w
    Ekwadorze, to bez swetra w jesieni ani rusz. Tylko ja wiedziałem, że mi będzie potrzebny, bo starannie przestudiowałem pogodę. Zrób sobie sweter na drutach albo zamów u kogoś. Będziesz mieć ładne i oryginalne wdzianko, na swój własny gust (wybierasz wełnę sama). W Urugwaju jest ładna wełna, wiem, bo widziałem w Montevideo.
    Pozdrowienia.
    Marek

  8. Marek:
    Sęk w tym, ze tak dlugiego okresu zimna TAK WCZESNIE nie bylo tu nigdy przedtem. Zreszta jak pisalam wyzej: temperatura NA ZEWNATRZ nie jest dla mnie problemem.

    Mnie koszulka i sweter nie wystarcza, bo mam niedokrwienie konczyn i zebym nie wiem co robila, stopy i dlonie zawsze mam jak kawalki lodu jesli w pomieszczeniu temperatura spada ponizej 17 st C. a ja musze godzinami bez ruchu siedziec za komputerem.
    Jak przez ostatnie 2,5 roku pracowalam calkowicie zdalnie z domu, to problmu nie bylo. Teraz niestety musze siedziec w biurze zle ogrzewanym.

    Na robienie na drutach nie mam czasu, szybciej dojdzie paczka z zamowionymi ubraniami.

  9. @futrzak
    Jakaś tam mediana zawsze będzie obowiązywać, przecież zagotowana woda na herbatę stygnie oddając ciepło do otoczenia. Wiatr powstaje z różnicy ciśnień, a te z różnicy temperatur. Ja tam jestem fanem globalnego ocieplenia (i dlatego mam nadzieję że jest to prawda, a nie tylko wymysł lobbystów przemysłu energii odnawialnych), szczególnie biorąc pod uwagę rachunki za ogrzewanie za ten rok. Więc gdyby El Nino (który Majowie obserwowali podobno jeszcze przed epoką przemysłową) się jakimś cudem spersonifikował, postawiłbym mu piwo.
    Do 3 koszulek można na siebie nałożyć, sprawdzone, po 0.5h się ładnie na ciele układają, ale to chyba trzeba być jednak chudym i móc założyć koszulki o jeden rozmiar większe…
    Na niedokrwienie kończyn – rękawki:

  10. gajger:
    El Nino sie spersonifikowal w obu Amerykach, to dlatego takie powodzie nawiedzily Paragwaj, Argentyne i Urugwaj.

    Co do rekawkow. Ja mam nawet rekawiczki bez palcow, ale niestety nic to nie daje tj. jesli jest zbyt niska temperatura to i tak mam zgrabiale paluchy, a to uniemozliwia mi prace (tj. klepanie w klawiature).

  11. @gajger
    El Nino to odwrócenie, na jeden sezon, normalnego kierunku cyrkulacji wody i wiatru na Pacyfiku. Tak, zgadza się, jest od co najmniej tysięcy lat
    Jest spowodowane nagromadzeniem ciepła w niektóych regionach Pacyfiku i prądy odwracają się, aby to ciepło „rozładować”, rozproszyć.
    I lecą sobie dość gwałtowne prądy we wszystkie storny, a potem wiatry i prądy wracają z Antarktyki i Antarktyki. Najpierw El Nino gwałtownie przyspiesza topnienie na biegunach, a potem OCHŁADZA rejony umiarkowane.
    W miarę zwiększanie efektu cieplarnianego będzie to zachodzić coraz częściej i mocniej

  12. Maczeta pisze:
    „Najpierw El Nino gwałtownie przyspiesza topnienie na biegunach, a potem OCHŁADZA rejony umiarkowane.
    W miarę zwiększanie efektu cieplarnianego będzie to zachodzić coraz częściej i mocniej”
    Czyli idąc Twoim tokiem rozumowania, efekt cieplarniany to dla nas, w Polsce oziębienie? To może mieć sens, bo energia zużyta na topnienie lodu powoduje wzrost temperatury i ciśnienia atmosferycznego, czego efektem są wiatry pchające zimne powietrze (na naszej półkuli) z północy, czego mamy widoczne efekty wyjątkowo zimnej wiosny 2016`
    Efekty na półkuli południowej mogą być jeszcze gorsze, ze wzgl. na południkowy układ gór.

  13. @Bronek
    Ja nie wiem, jakie dokładnie, gdzie i kiedy efekty przyniesie podgrzewanie planety. Tego chyba nikt nie wie.
    Są pewne zjawiska, których można spodziewać się częściej i w mocniejszej wersji. To jest El NIno, a dla Europy- osłabienie i okresowe zaniki prądu północnoatlantyckiego i znmiana kierunku na zachód od Grenlandii. Który Europę podgrzewa i dostarcza wilgotnego powietrza.

  14. Na mój chłopski rozum oznacza to że z klimatu umiarkowanego ciepłego przejściowego z dużym akcentem kontynentalnym (duża roczna amplituda temperatury powietrza, opady małe z dominacją letnich) Polska wejdzie bardziej w akcent morski (mała roczna amplituda temperatury powietrza, znaczące opady w ciągu całego roku). Za sprawą tego idącego od północy (czy też rzadziej od południa bo tam góry) wiatru, bo teraz wieje albo z zachodu, albo wschodu a są to ogromne przestrzenie kontynentalne. To, czyli złagodzony klimat plus wzrastająca ogólnie temperatura na Ziemi i Polska (która podobno stepowieje) stanie się lepszym miejscem do życia. Ale oczywiście mogę się mylić, teoria chaosu zakłada że niemożliwe jest dokładne wymodelowanie pogody w przyszłości dłuższej niż kilka dni, a mówimy tu o dziesięcioleciach. Teraz bardzo rzadko wieje z północy.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_motyla

  15. @gajger
    Nie zapominaj o jednej rzeczy- praktycznie całość wilgoci nad Polskę dopływa znad ciepłych wód Atlantyku. Jak bedzie wiać z innych kierunków, albo wody przestaną być ciepłe, to nie będziemy mówić o stepie, tylko zimnej półpustyni.
    Tak samo, prąd Północnoatlantycki jak dotychczas zanika raczej w styczniu, co oznacza brak ogrzewania całej Europy i w zimie klimat jak podobnych szerokości w Kanadzie.
    Ja bym się tak bardzo tym ociepleniem nie cieszył.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: