Napisane przez: futrzak | 6 kwietnia 2016

A co tam, panie, w Argentynie slychac?

No coz, kraj zawraca w strone, o ktorej pisalam pare miesiecy temu.

Inflacja wcale nie zmniejsza sie, wrecz przeciwnie. Bedzie rosla, skoro rzad zaplanowal juz podwyzki pradu, gazu, wody, benzyny, telefonow, biletow autobusowych i kolejowych. Same ceny supermarketowe wzrosly o 2% w marcu.

Ba. Zostala przyklepana ustawa w mysl ktorej Argentyna wybeknie calkiem sporo kasy na rzecz vulture funds:

The bill repeals articles of the Padlock Law and the Sovereign Payment Law and authorizes the government to issue US$12.5 billion in bonds in order to pay its creditors.

Czyli, zeby zaplacic sepim funduszom, rzad zadluzy sie na kolejne 12.5 miliarda dolarow plus odsetki. No ale teraz dzieki „otwarciu” swiatowych rynkow kredytowych who cares, no nie?

Prosze zauwazyc zreszta sume: 12.5 miliarda! Podczas gdy jeszcze w polowie roku 2014, gdy zapadl pierwszy wyrok Griesy, wierzytelnosci wynosily…1 mld 300 mln…Potem, po osiagnieciu „porozumienia” suma urosla do 4.6 mld USD – a byl to koniec lutego tego roku.
Suma na dzis to 12 i pol miliarda, bo wicie rozumicie – trzeba rowniez pokryc koszta sadowe kilkunastu lat rozpraw, koszta, ktore poniosly vulture funds.

Macri oczywiscie oglosil to jako swoj sukces polityczny. Po nas chocby potop – zadluzy kraj podobnie, jak zadluzyl pod korek budzet Buenos Aires (gdy byl burmistrzem) a potem spierdzieli do raju podatkowego i pokaze wszystkim fige.

W zwiazku z afera „panama papers” premier Islandii juz zrezygnowal, rzad Hiszpanii zaczyna sledztwo w sprawie Messiego… a co z Macrim? A nic. Macri twierdzi, ze to wszystko bylo legalne, a w ogole to wspomniana firma „nalezy do jego ojca Franco Macri i nie miala zarejestrowanej zadnej aktywnosci”.
Ta……

Reklamy

Responses

  1. Premier Islandii wcale nie zrezygnowal, zrobil sobie tylko przerwe ;) – http://www.politico.eu/article/iceland-prime-minister-claims-he-did-not-resign-sigmundur-david-gunnlaugsson-panama-papers-leaks/

  2. „he stepped aside in favor of Sig­urður Ingi Jó­hanns­son, the vice chairman of his Progressive Party, “for an unspecified amount of time.”

    mwahaaaaaa padlam po prostu. Nie, no jasne, nie, wcale nie zrezygnowal :))))

  3. Trzeba być wyjątkowo złośliwym aby porównywać sprawę islandzkiego premiera z Macrim. Ten pierwszy jako szef rządu prowadził negocjacje w sprawie zadośćuczynienia swoim spółkom. Macri był dyrektorem (nie właścicielem) spółki na Karaibach w czasie gdy był działaczem sportowym, a nie politykiem. Spółki te zostały zlikwidowane w roku w którym został merem stolicy.

    Moim zdaniem znacznie ciekawsze w Argentynie jest to, że w ostatnich dniach zostały aresztowane dwie osoby ze ścisłego dworu Kirchnerów z poważnymi zarzutami malwersacji i prania pieniędzy. Jako Argentyńczyk naprawdę mam nadzieję, że doczekam się momentu w którym za kratki trafi także Cristina, „matka chrzestna” tych wszystkich licznych K-bandytów i K-złodziei.

  4. @polportenio
    Polecam odrobinę wiedzy o mechanizmach działania spółek offshore. Przede wszystkim, dokłądnie jak Macri, żaden z beneficjentów nigdy nie był członkiem zarządu, a na pewno nie większoścowym, przeważnie tez nie udziałowcem.
    KAŻDA z takich spółek była zrobiona DOKŁADNIE tak, aby na gruncie prawa danego kraju wszystko było legalne.
    Było legalne tak samo w przypadku Camerona Seniora, Sigmura jak-mu-tam i Macriego.
    I dokładnie takim samym okradaniem własnego państwa w każdym z tych przypadków.
    Co do Kirchnerów- znając Argentynę byli skorumpowani, być może wyjątkowo nie. Nikt ich nie złapał, a Macriego właśnie tak, w pierwszych tygodniach urzedowania.
    Więc, może więcej soli, mniej pieprzu

  5. Ty maczeta żyjesz chyba w jakiejś paralelnej rzeczywistości. Macriego złapano? Z czym, że na wiele lat przed zostaniem prezydentem był we władzach spółki, która nigdy nie rozpoczęła działalności i nawet nie miała otwartego konta bankowego (tak twierdzi Macri i – póki co – nie ma żadnej podstawy aby w to nie wierzyć)? No to rzeczywiście, jak nic musi podać się do dymisji. Jeszcze dzisiaj! :)

    A twoje pseudowymądrzanie się na temat zasad działania spółek offshore jest tu zupełnie nie na miejscu, bo właśnie, choć spółka była na Bahamach, to nikt niczego nie próbował ukrywać – przeciwnie Macri zasiadał w jej zarządzie, a głównym jej udziałowcem była firma należąca do jego ojca.

  6. polportenio
    na wiele lat przed zostaniem prezydentem był we władzach spółki, która nigdy nie rozpoczęła działalności i nawet nie miała otwartego konta bankowego (tak twierdzi Macri i – póki co – nie ma żadnej podstawy aby w to nie wierzyć)

    ehm… znaczy usilujesz kogos przekonac, ze facet placi ciężki szmal za uslugi jednej z najwiekszych firm prawniczych (na swiecie) zajmujacych sie legalizowaniem lewych dochodow – otoz, ze Macri placi im pieniadze za… za nic? Ot po prostu tak za bycie w zarzadzie spolki, ktora nigdy dzialala, nie miala konta bankowego…a jednak łożył na to ciężkie pieniądze, ?
    Ty w to na prawde wierzysz?

    Sa tylko dwa wyjscia. Albo Macri jest skonczonym kretynem, ktorego hobby to wyrzucanie pieniadzy w bloto na zakladanie/kierowanie nieistniejacymi/niedzialajacymi firmami albo…przepuszczal on z pomoca Mossac Fonseca lewy szmal – podobnie jak wszyscy pozostali klienci tejze firmy.
    Bo Mossac Fonseca z tego zyje.

    Jeden i drugi przypadek swiadczy fatalnie o jego kwalifikacjach jako prezydenta kraju. Zwlaszcza, ze haslem przewodnim jego kampanii byla walka ze zlodziejstwem i korupcja….

    No ale, czas pokaze. Przekopanie sie przez 11 mln dokumentow to dosc tytaniczna praca i jej wyniki nie beda znane ani jutro ani za tydzien.

  7. @polportenio – nasz Piskorski też tak twierdzi :):):) A o ile pamiętam chłopak zaradny jest.

  8. Założenie spólki offshore i jej utrzymywanie to wcale nie jest ciężki szmal. Oczywiście zależy od lokalizacji, ale w najbardziej opłacalnej opcji: założenie ~$700, roczny koszt utrzymania (opcja podstawowa) ~$400. Zamknięcie $500. Kapitał zakładowy $0. Podatek 0%. Brak obowiązku prowadzenia księgowości.
    Konto bankowe w kraju założenia spółki to dodatkowy koszt ok $400 rocznie, więc lepiej założyć je gdzie indziej (może byc we własnym kraju, bo opłaty / minimum ballance są mniejsze).

  9. @K
    Tak, podałeś jakiś prawdopodobny cennik. Ale sama spółka jest potrzebna jak psu piąta noga, jesli zakładasz/kupujesz ja bez usług dostosowania do prawa podatkowego/spadkowego/spółek kraju twojego obywatelstwa/aktywów/nieruchomości. Jak chcesz sobie kupić tanią spółkę offshore to lepiej od razu wyślij te pieniądze byłej żonie, urzedowi skarbowemu, mafii, czy przed kim je akurat chcesz schować.

  10. @ Maczeta – I tu się zgodzę. Co zaoszczędzisz na podatkach, wydasz na prawników i księgowych. No chyba, że masz prostą działalność, i możesz wszystko skonsultować ‚raz a dobrze’. Jest np. wielu tłumaczy, którzy zakładają takie spółki. Czytałam też, że dużo amerykańskich sklepów online ma siedzibę w Hongkongu (no ale tam jest trochę gorzej, bo podstawową księgowość jednak trzeba prowadzić, a to jest dodatkowy koszt). Niemniej – skoro tak wiele osób to robi, opłacać się musi. Jak bardzo to pewnie zależy od tego jaki biznes.

  11. K:
    „jak bardzo sie oplaca” to zalezy od tego, ile kasy chcesz ukryc przed urzedem podatkowym i wyprowadzic za granice oraz od tego, jak bardzo jestes w swietle reflektorow.
    Bo powiedzmy sobie, porownywanie „spolki offshore” Kowalskiego, ktory sprzedaje online pietruszke albo gacie na allegro w Polsce z biznesem ojca Camerona albo rodziny Macrich czy Putina to troche wiesz, nie ta liga.

  12. :) no nie ta liga. ale jak można nie płacić, to po co płacić? w każdej lidze…

  13. K:
    i wreszcie dochodzimy tu do sedna. Trzeba zlikwidowac prawne loopholes umozliwiajace unikanie podatkow. Powinna byc rownosc wobec prawa: albo placa wszyscy, albo nikt.
    A teraz jest tak, ze bogaci nie placa w ogole (lub bardzo niewiele – oddzielny rozdzial to korporacje, w USA najwieksze i najzyskowniejsze nie placa w ogole a czasem dostaja jeszcze „refund” od IRS jak na przyklad facebook) – zas zwyklli ludzie placic musza. To jest po prostu bandytyzm czystej wody.

  14. Bo w USA warto być albo bardzo bogatym, albo bardzo biednym. Średnia klasa to nieszczęście; muszą płacić podatki!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: