Napisane przez: futrzak | 31 marca 2016

Banki sa ponad prawem

A jesli ktos mial jakies watpliwosci, to tutaj zostają one rozwiane. Brytyjski makler giełdowy został oskarzony o to samo, co robia banki: high frequency trading.
Oficjalnie oskarżono go o tzw. „spoofing” — działanie polegające na składaniu wielkich zamówien, będących w stanie manipulować cenami na giełdzie, a potem anulowaniu lub modyfikowaniu tychże i zarabianiu na tym kasy.

Dokładnie to samo robią banki takie jak Goldman Sachs – i pilnie strzega swoich algorytmów. Oprócz tego sadowią swoje data centers w najliższej fizycznej odległości od centr światowych giełd.
W momencie, kiedy o zarobieniu miliardów dolarów decydują milisekdundy, dlugośc kabla i ilość bramek internetowych (gateways) zaczyna się liczyć…

W każdym razie owemu maklerowi, który próbował działac na własną rękę, grozi ekstradycja do USA i kilkadziesiąt lat więzienia.
Ha ha.

A cóż, ach cóż to stało się sprawcom skandalu stulecia tj. Libor scandal? Dostali (banki) jakieś śmieszne kary – tu kilkaset milionów dolarów, tam kilkaset; CEO Barclaysa, członek zarządu „zrezygnowali”. W stosunku do JPMorgan, Citigroup i Bank of America nadal „toczy się postępowanie”.
WTF? Gdyby stosować do nich to samo prawo, CEO i członkowie zarządu tych instytucji powinni byli dostać też po kilkanaście-dziesiąt lat gnicia w pierdlu. Ale.

Ale właśnie to. Kiedyś ponad prawem stali królowie i dyktatorzy (a i to nie do końca, bo czasami główki leciały albo odchodziło wieszanie na latarni) – dziś banki.

A wiecie, co jest najsmutniejsze w tym wszystkim? Że to przewał doskonały. Okradzione zostały miliony zwykłych ludzi – wszyscy ci, co wzieli kredyty hipoteczne, kredyty studenckie, w ogole jakiekolwiek kredyty. Ci co nie brali też – bo napompowana bania na nieruchomościach spowodowała wystrzelenie w kosmos cen nieruchomości, a potem oczywiście i cen wynajmu. Sflaczenie bani wszyscy znają – bezrobocie i cała reszta.
I CO? gówno jak powiedział zajączek! Bo przeciętny Kowalski czy Smith nie ma o tym wszystkim zielonego pojęcia, nawet jeśli stracił pracę i dom. Kiedys wiadomo bylo przynajmniej kogo powiesić na latarni, a dziś? Wsadzono na kilkanaście lat jakiego tradera – kozła ofiarnego – i reszta Smithów uwierzyła, że sprawiedliwości stało się za dość.

.. i dalej biorą kredyty, i płaczą….ba. Niektórzy nawet próbują hahaha zarabiać na handlu na giełdzie…

Reklamy

Responses

  1. Ten system juz dociera do granic swej sensownosci-zupelnie jak komuna w latach 70-tych.Potem dekada zamordyzmu a nastepnie rozpad i chaos.

  2. To sie nie bedzie rozkladac rowno i wcale nie musi sie rozpasc en global.
    Chiny sa w trakcie tworzenia wlasnego alterntywnego systemu miedzynarodowych platnosci, alternatywnego dla SWIFT.
    http://www.ft.com/cms/s/0/84241292-66a1-11e5-a155-02b6f8af6a62.html#axzz44V0lNoqs

    zachodni system bankowy sie zawali, ale zachod to JUZ nie caly swiat. Reszta sobie poradzi.

  3. Sorry, ale chińska bańka kredytowa nie ma sobie równych. Więc nie ma co liczyć na sensowne alternatywy dopóki to wszędzie się nie zawali.

  4. pawel-l:

    Ja bym jednak nie przykladala takiej samej miarki do chinskiej bani jak do amerykanskiej.
    Po pierwsze: w Chinach rzad kontroluje banki i kurs reinmbi (a nie na odwrot, jak w USA);
    Po drugie: wydaje mi sie, ze zalewarowanie jest mniejsze – ostatecznie Chiny maja w pyte obligacji denominowanych w dolarach;
    Po trzecie: kto inwestowal i czy to bylo zapieniadze generowane z thin air a nie czasem ze zakumulowanych osczednosci?

    Serio, trzeba byloby sie przyjrzec kto, co i skad. Bo odnosze wrazenie, ze wiekszosc tzw. zachodnich ekonomistow po prostu robi na slepo projekcje z USA i EU, a to wcale niekoniecznie musi byc tak samo. Ba. Nie jest tak samo. Ostatecznie Chiny sa EKSPORTEREM dobra wszelakiego, a „bogactwo” USA w wiekszosci opiera sie na silowym utrzymywaniu dominacji dolara jako waluty miedzynarodowej.

  5. niestety, mamy przesrane

  6. adam:
    e tam, zalezy kto i gdzie…

    pawel-l:
    a tu troche cyferek:

    The chance that China will suffer a currency crisis at any time in the foreseeable future is precisely zero. And even if the country were struck by crisis, there would be no danger of a global financial meltdown. It is certainly true that China’s foreign liabilities have grown rapidly in recent years; a quadrupling since 2009 is about right. But, if anything, the Telegraph’s figure of US$1 trillion is rather too modest. According to Beijing’s State Administration of Foreign Exchange, at the end of 2013 China had foreign liabilities of a thumping US$3.85 trillion; roughly 40 per cent of its gross domestic product.

    But the lion’s share of those liabilities – some US$2.32 trillion – consists of highly illiquid inward foreign direct investment. That money is staying where it is. On top of that, a further US$374 billion is foreign portfolio investment in China’s stock and bond markets. That’s money that has flowed in under Beijing’s qualified foreign institutional investor program, whose rules impose strict limits on the size and frequency of repatriation payments. However, that still leaves around US$1.15 trillion in short-term foreign liabilities, consisting largely of loans from international banks.

    In 2014, China has no such problems [compared to Indonesia prior to the Asian crisis, ed.] . External debt is small relative to GDP. And with US$3.82 trillion in foreign reserves at the end of last year, Beijing can cover China’s near-term foreign liabilities more than three times over. Sure, the shrinkage of the central bank’s balance sheet were it actually forced to sell assets in order to fund the country’s external liabilities would inflict a painful monetary tightening on China’s domestic economy.

    But with Beijing sitting on such a large pot of foreign reserves, such an extreme crisis is hardly likely. And even if it did happen, there would be no „global meltdown”. Despite the opening of recent years, Beijing’s controls on the free flow of capital mean China’s financial sector remains relatively closed, and the exposure of the global financial system to the country is low.

  7. Ciekawe spojrzenie na Chiny można tutaj znaleźć:

    Chińska Shanghajska Giełda

    Ameryka vs Chiny


    Jak Chinczyk zarabia Milion – Rok Po Roku

    @adam bieganski: Niekoniecznie. Wystarczy spojrzeć na chińskie plany budowy nowego jedwabnego szlaku kolejowego. Polska odgrywa w tych planach znaczącą rolę. Oby tylko nasi lokalni kowboje polityki byli w stanie to zrozumieć i odpowiednio rozegrać.

  8. Chyba mój poprzedni komentarz wylądował w spamie.

  9. Zabawne, linki nie działają w poprzednim poście bo jakoś uległy zmianie. Tutaj działające linki:

    Chińska Shanghajska Giełda

    Ameryka vs Chiny


    Jak Chinczyk zarabia Milion – Rok Po Roku

  10. PawelW:
    bo poprzednie skopiowales razem z gornym cudzyslowem na koncu, co oczywiscie nie jest poprawnym formatem URLa….

  11. Zgadzając się z przesłaniem tego wpisu, nie mogę zgodzić się z pewnym fragmentem:

    „…Kiedyś ponad prawem stali królowie i dyktatorzy (a i to nie do końca, bo czasami główki leciały albo odchodziło wieszanie na latarni) – dziś banki…”

    Wieszanie na latarni to akurat przejaw bezprawia. Nawet jeżeli wieszany długo i solidnie na to wieszanie pracował.

  12. Kino Fabryka :
    Jakby to powiedziec. Jak zamierzasz W RAMACH PRAWA usunac ze spoleczenstwa osobe, ktora wg definicji TEGOZ PRAWA jest nieusuwalna?
    O bezprawiu mozna mowic TYLKO w stosunku do osoby, do ktorej prawo sie stosuje. Jak sie nie stosuje to coz – zostaja trzy metody: zamach, skrytobójstwo i lincz tłumu.

    Powiedz mi, jak niby w ramach prawa mozna bylo usunąc ze spoleczenstwa Stalina albo Pol Pota? Albo Hitlera? W ramach jakiego prawa?

  13. W Chinach nie chodzi o kryzys walutowy, ani o wycofanie zachodniego kapitału. Problemem jest ogólny wzrost kredytów do PKB i np. bańka w nieruchomościach.
    http://www.forbes.com/sites/stevekeen/2016/03/27/the-seven-countries-most-vulnerable-to-a-debt-crisis/#1b39f55c4edc

  14. pawel-l:

    chyba nie bardzo zrozumiales zacytowane przeze mnie kawalki i caly mechanizm.
    Zaczelismy od tego, ze Piotr stwierdzil, ze zachodni system bankowy sie zawali, na co ja ze w reszcie swiata nie, bo Chiny buduja wlasny system z pominieciem SWIFT.

    Na to ty, ze chinska banka kredytowa nie ma sobie rownych. Na co ja, ze nie ma to znaczenia, bo nawet jesli peknie, to nie rozleje sie na reszte swiata bo (i tu stosowne linki), chociaz oczywiscie wewnetrznym rynkiem Chin zachwieje niezle.

    Chyba nie rozumiesz calego mechanizmu. Mortgage crisis w USA wzial sie stad, ze banki zapisywaly sobie po stronie assets pieniadze, ktorych nie mialy. Wszystko bylo fajnie do momentu, do kiedy ktos nie powiedzial „sprawdzam”. Nagle okazalo sie, ze maja potężne manko na kontach. TO spowodowalo sciaganie gotówy z rynku, a więc ograniczenie jakiejkolwiek akcji kredytowej; TO spowodowalo lawinowe wycofywanie sie pieniedzy z gieldy, zachamowanie jakichkolwiek inwestycji, rozwoju a w konsekwencji zwolnienia i utrate pracy przez miliony ludzi – co z kolei obnizylo jakakolwiek konsumpcje, wiec retail businesses odnotowaly straty i zaczely zwalniac jeszcze wiecej.

    Dzis, mimo tego ze dolar do innych walut stoi relatywnie mocno, ludzie w USA dostaja w tylek potwornie, bo inflacja skoczyla w najbardziej bolesnym miejscu – poszybowaly w gore podwyzki cen wynajmu.

    W Chinach taki scenariusz nie bedzie mial miejsca – patrz to, co zacytowalam wyzej.

    Zreszta… o czym my mowimy. En total zadluzenie w Chinach to jakies 60% PKB. W Japonii dla porownania stopien zadluzenia samego sektora publicznego to 234% PKB (o ile dobrze pamietam), a en total wszystkiego dobrze ponad 500%. W tym linku, ktory podales, Japonii W OGOLE NIE MA. To niech sobie w d* wsadza takie „siedem krajow most vulnerable to a debt crisis”.

  15. Każdy kryzys jest trochę inny, ale każdy opiera się na tej samej prostej zasadzie nadmiernej ilości kredytów w systemie, a potem manipulacja walutą, wzrostem długu publicznego itd.. W przypadku Chin wg linkowanego artykułu długu prywatnego jest 200%, (skąd wzięłaś 60% ?).
    Japonii nie ma bo analiza dotyczyła krajów w którym w ostatnim okresie prywatny dług wzrósł > niż 40%.
    Tu ciekawe analizy:
    http://debt-economics.org/pdf/how_to_predict_the_next_financial_crsis.pdf

  16. Kilka dekad do tylu Japonia byla olbrzymim inwestorem w real estate in USA.
    Wygladalo na to,ze wykupia wszystko (kupuwali po nieludzko napompowanych cenach), po nie takim krotkim czasie sprzedawali z ogromna strata.
    Dodzis nie mga sie pozbierac z wlasna gospodarka.
    Takim nabywca, ktory wykupuje niemal wszystko po balonowyc cenach w USA sa Chiny. Miedzy innymi dzieki Chinom ceny real estate=czynsze sa tak kosmiczne.
    Po czesci robia to w ramach wiz inwestycyjnych po czesci uciiekaja z majatkiem z komunistycznych Chin do USA.
    Czy banka nie peknie w ten sam sposob jak japonska na przelomie 80-90?
    Tak do konca to nie wiadomo na czym siedzi gospodarka chinska, oni sie nikomu nie tlumacza z niczego.

  17. k:
    to ciekawe. Masz jakies zrodla z konkretami? Bo wiesz, pies jak zwykle pogrzebany w szczegolach. Ile tego i za ile oraz gdzie kupuja Chinczycy…

  18. pierwszy lepszy z prasy
    http://www.bloomberg.com/news/articles/2016-03-30/eight-things-chinese-money-is-buying-in-america-right-now

    Z zycia- mieszkam w nyc i widze

  19. @futrzak:
    W ramach prawa NIE DA SIĘ. Trzeba to zrobić metodami bezprawnymi. To że jakiś czyn nie jest zgodny z obowiązującym prawem jeszcze nie oznacza iż jest czymś moralnie nagannym.

    Przykład 1 (skrajny): Ratowanie Żydów w czasie II Wojny Światowej z pewnością było czynem sprzecznym z wówczas obowiązującym prawem, ale jakoś nikogo się za to dziś nie potępia. Wprost przeciwnie.

    Przykład 2 (niemal codzienny): Przemyt 10 butelek wódki z Ukrainy jest z pewnością czynem sprzecznym z obecnie obowiązującym prawem, ale mało kto dziś potępia „mrówkę” za chęć dorobienia drobnej kwoty.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: