Napisane przez: futrzak | 24 marca 2016

Bo najważniejsze to zajętym w pracy być….

Buka na dziś:

Im szybciej zaczniesz pracę, tym szybciej ją skończysz.
Im szybciej skończysz, tym szybciej dostaniesz następną

Dokładnie. Tak to wygląda w corpo. Jak zrobisz swoje, to zaraz zrzucą ci na głowę robotę kogoś innego. Każda normalna osoba po paru latach takiej zachęcającej polityki i zapieprzania za trzech (płacą niestety za jednego…) szuka tylko okazji i odchodzi – mało bowiem kto ma taką pozycję jak moj eks-maużonek, którego też tak chciano wrobić, ale się nie dał.
Otóż, w pewnym małym startupie dawno temu był on odpowiedzialny za portowanie linuxa na nowy procesor (MIPS). Swoje robił, wszystko szło zgodnie z planem, aż tu zatrudniono nastepnego programistę do pomocy. Niestety, programista mimo lat doswiadczeń w Wielkiej Tłustej Firmie Slawnej Na Caly Swiat, nie byl w stanie poradzic sobie z napisaniem sterownika do karty sieciowej. Biedził sie i biedził juz czwarty tydzien, szefostwo nie bardzo wiedzialo co z tym fantem zrobic aż… wymyslili, ze eksowi dorzuca do jego obowiazkow. W koncu on taki zdolny i co to dla niego, w kilka dni zrobi :)
Eks sie wkurwił i powiedział: dobrze, pokaże wam, ze ten driver da sie napisac w 48 godzin – ale pod jednym warunkiem. Mianowicie: jak skoncze po 48 godzinach, a potem przez nastepny tydzien nikt ni znajdzie zadnch bugów, to zwalniacie tego nieudolnego palanta.

Derehtora działu engineers najpierw zatkało, a potem się zagotował. Na co eks wzruszył ramionami i poszedł sobie stwierdzając, że w takim razie to on nie bedzie zadnych driverów pisał. Na drugi dzień Derehtor jednak wrócił i powiedział, że zakład stoi.
Driver zostal skonczony po trzydziestu paru godzinach, przez nastepny tydzien nikt nie znalazł w nim błędów. Derehtor nieudolnego programisty zwolnić nie chciał.
No to się eks zwolnił, jak tylko podpisał umowę w innej firmie. CEO chciał go zatrzymać, obiecywał złote góry, ale na nic się to zdało.

Cóż, to były jednak inne czasy. Dolina Krzemowa rok 1998, złote lata, kiedy pracownicy mieli coś do powiedzenia. Po padzie dotcomów w 2001 roku świat ów odszedł w zapomnienie.
Co więc zostaje dziś? Ci, którzy są zdolniejsi, robią swoje a potem udają, że zajmuje im to dużo czasu. Tak jest łatwiej i prościej – po co zapieprzać za trzech z pensją bez zmian?

No i tak to. Nie warto się wysilać, jeśli wysiłki nie będą docenione – a coraz rzadziej są doceniane, bo króluje fenomen gówno wartych prac…

Reklamy

Responses

  1. Buka na jutro:
    Ja się z robotą nie wyrabiasz, to znaczy że się opie…lasz.
    A jak się wyrabiasz, to trzeba Ci dołożyć więcej!

  2. Przysłowia ludowe mądrością narodów. I jakie ponadczasowe :):):)

    Przełożonych się nie lękaj
    Mało pracuj, dużo stękaj
    Nie krytykuj, nie podskakuj –
    Siedź na dupie i przytakuj.

    Nie przejmuj się swoją rolą
    Bo i tak cię opierdolą,
    Nie przejmuj się swoją pracą
    Bo i tak ci gówno płacą.

    Bo wydajność twojej pracy
    Reguluje fundusz pracy,
    A gdy jesteś w niskiej grupie
    Wolno mieć ci wszystko w dupie.

    Za pięć czwarta bierz kapotę,
    Pierdol biuro i robotę
    Tak dożyjesz starczej renty
    Nigdy w dupę nie kopnięty.

    Żebyś z głodu nie umierał
    Rentę będziesz sam pobierał
    Nie za dużo, nie za mało
    Byle na kartofle stało.

    A gdy przyjdzie życia kres
    Powiedz wszystkim:
    „SRAŁ WAS PIES !”.

  3. Przypomina mi to moje dni pracy w poprzedniej firmie. Wchodzisz do pracy o 9h00, mowisz „dzien dobry” 30 osobom (we Francji zwyczajowo cmok-cmok w powietrze obok policzków), komputer włączony o 9h30. Pracę „prawdziwą” kończyłam o 11h30, a ponieważ koleżanki z biura poprosiły mnie, żebym nie była sala szybka, bo szefowie pomyślą, że one nie dają sobie rady, przeto już po przerwie obiadowej (święta francuska przerwa obiadowa trwa od 12h do 14h) już do końca „roboczego” dnia, czyli do 177h30, grałam „dyskretnie” w gry.
    Ach, Przetestowałam wówczas wszystkie dostępne za free gry typu „strategia rozwoju” knajpy, miasta lub królestwa.
    Po 7 miesiącach się zwolniłam…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: