Napisane przez: futrzak | 20 marca 2016

O pracy zespołowej

W nowej firmie jest taki zwyczaj, że w piątek czyszczą lodówkę, w związku z czym nie mozna do niej wkladać swojego lunchu, w związku z czym firma funduje lunch. A żeby pozytek jakis z tego był, to zwykle zbiorczemu lunchowi towarzyszy jakaś prezentacja.

Generalnie na firmowe prezentacje mam wylane centralnie, bo tyleż się tego nasluchałam podczas zawodowego zycia, ze mdli mnie.
Ale dzisiejsza zaciekawiła mnie i zmusiła do zastanowienia.

Otóż. „Why teamwork and not hiring stars?”.
Tak, wiem, ludzie teamworkiem rzygają już, bo to kolejne buzzword nadużywane namiętnie przez pacanów z HR i zwykle oznacza „podporządkuj się temu, co mowi kieruwnictwo i z pokorą zasuwaj za dwóch jak ktoś inny zawali”.
Ale. Tutaj objawił sie zupelnie inny kontekst. Facet zaczął od podania przykladow z dziedziny sportu, a konkretnie pilki noznej. To sport wyjątkowo zespolowy. Zespół składający się z samych gwiazd może przerżnąć sromotnie, z kolei zespół składający sie z przeciętnych graczy potrafi wygrać mistrzostwa.
Potem przeszedl na przyklad wlasny – jest daltonistą. Niby kazdy wie, na czym daltonizm polega ale… nie zdawalam sobie sprawy, jak wyglada zycie na codzien z ta wadą wzroku. Że na przykład są kłopoty z odróżnianiem jedzenia nadającego się do spożycia oraz na przykład interfejsów graficznych …ze są zawody, w ktorych nigdy daltonista pracowac nie bedzie (pilot, strażak) a są takie, gdzie armia USA zatrudnia ich specjalnie…

W kazdym razie bądz wnioski wyszly z tego następujące: nie ma ludzi, którzy są alfami i omegami. Kazdy ma jakies mocne strony i słabe strony, dobry manager budujący zespół ludzi bedzie brał pod uwage przy zatrudnianiu właśnie powyższe.

Teraz krótka chwila refleksji. Jak wygląda typowy proces rekrutacyjny w Dolinie Krzemowej? Wiadomo, kazdy chce zatrudniać topowe gwiazdy. Kult indywidualizmu aż do szpiku kości.
Tylko, tylko że… branża się zmieniła. W High-Tech ale i bio-tech i science nie ma juz pojedyńczych geniuszy. Rezultaty i konkrety to jest praca zespołów. Duzych zespołów.
No i ilu jest managerów zdających sobie sprawe raz – z tego, jakie specjalizacje maja ich pracownicy? Ilu z nich zastanawia sie (zanim kogos wywala z roboty), czy aby na pewno ta osoba jest na właściwym miejscu, a moze bylaby bardziej produktywna na innym? Ilu z nich wymaga bycia alfą i omegą i doskonałości we wszystkim, a z drugiej strony dogłębnej specjalizacji w konkretnej działce?

To wszystko to jest jakis absurd. W Polsce (ale tez i w USA) w branży Hi-Tech jest coraz większe ciśnienie na zatrudnianie ludzi, którzy umieją niemalże absolutnie wszystko, w razie czego „be able to juggle multiple tasks with ease and efficiency in fast paced environment”. Wiadomo, taka osoba to oszczędność kasy. Ale ilu takich ludzi jest w danej działce? Kilka procent? Może i to nie. Trzeba się więc jakoś ratować. Jedni wierzą w procesy (jak agile) które mają sprawić cuda. Inni myślą, że jak zatrudnią samych autystów (bo słyszli, że oni sa genialni w komputerach) to będą mieć cudowne wynalazki i software.
Oczywiście, nic takiego się nie dzieje. Ba. Nawet zatrudnienie kilku geniuszy z tej branży może skończyć się klapą, jeśli nie będą potrafili się dogadać i podjąc sensownych decyzji na czas (tzw. syndrom primadonny).

Cóż.
Rzeczywistość to dziwka i zwykle okazuje się, że nie ma dróg na skróty. Wielu dowiedziało się o tym dopiero po bankructwie firmy, nie wszyscy wyciągneli wnioski na przyszłość.
I nie, problemu nie rozwiąże zadawanie na interview pytań typu „tell me your strengths and weaknesses”. Zbyt wielu bowiem może skończyć tak jak autorka tego bloga.

Advertisements

Responses

  1. Dzięki za ten tekst – jest do bólu o tzw. „normalnym życiu” – nieomal o każdym z nas. Pozdrawiam :)

  2. Swego czasu mialem okazje czytac artykul dotyczacy tej tematyki. Chodzilo o druzyne basebala. Normalnie chce sie miec w takiej gwiazdy… ale byl jeden manager, ktory postanowil ze zrobi to inaczej. Zebral team ze specjalistow (obejrzal statystyki posczegolnych graczy w poszczegolnych czynnosciach – rzucanie, odbijanie itd) i takim teamem zdobyl mistrzostwo… Mozna? Mozna!

  3. Praca zespolowa nie istnieje. Wraz z nadejsciem recesji 2008 w Irlandii jesli pojawialy sie ogloszenia o prace, to byly to czesto wymagania typu „young and experienced, able to carry projects unsupervised.” Pytanie tylko, gdzie on zdobyl to doswiadczenie?

    Inny przyklad, tym razem z UK, gdzie prawo pracy jest tylko pozornie liberalne. Kazda firma zatrudniajaca powyzej kilku osob musi posiadac obowiazkowo tzw. company procedures na pismie. Oczywiscie, nie jest to kila stron A4, ale dokument grubosci ksiazki telefonicznej! W pewnej brytyjskiej firmie w branzy architektura dyrektorzy podjeli decyzje o zapisie w swoich procedurach, ze kazdy pracownik, bez wzgledu na doswiadczenie, musi byc przez caly czas kompetentny, nie moze sie pomylic nawet w zwyklej rozmowie z szefem, czy zapytac o cos, czego nie wie! Rozumiem bycie kompetentnym w relacji z klientem, ale juz nie moc sie spytac prywatnie przelozonego o porade lub zweryfikowanie projektu, zanim sie wyjdzie do klienta? Udawac przed szefem, ze sie wszystko wie? Dalej w tym akapicie procedury bylo napisane, ze jesli pracownik kilka razy pomyli sie, to bedzie poddany procedurom dyscyplinarnym. Rzeczywistosc jest taka, ze mobbing, czyli bullying jest bardzo rozpowszechniony w Wielkiej Brytanii. Kazde nawet najmiejsze potkniecie moze doprowadzic do rozmowy dyscyplinarnej. Jak jest napisane na stronie internetowej bullyonline : „where you are in a group (eg at work), being singled out and treated differently; for instance, everyone else can get away with murder but the moment you put a foot wrong – however trivial – action is taken against you”. To jest ogromne ryzyko dla zatrudnionego pracownika, od ktorego wymaga sie bycia „versatile”.

    Do pracy zespolowej potrzebne jest morale zespolu, ale jak tu pisac o morale, skoro 90% ludzi chodzi do pracy zarabiac pieniadze i bedac swiadkami mobbingu, w ogole nie reaguja, kiedy przelony miesza z blotem kolege!

    Inny przyklad z wyzej wymienionej firmy. Kolezanka miala cos przeciw koledze, zwykla bzdura i zamiast w prywatnej rozmowie wyjasnic mu, zlozyla do szefa tzw. formal complaint na kolege!

  4. Jakis czas temu:
    no dobrze, piszesz o UK, na dodatek o konkretnej branzy. Nie wszedzie jest tak samo.
    Ja pracujac w USA nie zetknelam sie z „company procedures” na pismie ilosci grubej ksiazki telefonicznej. zwykle wieksze firmy maja na dziendobry „training” gdzie informuje sie ludzi o podstawach dress code, zachowaniu, values etc. ale to zwykle ma postac kursu online, ktory sie robi w godzine.

    Piszesz, ze 90% ludzi chodzi do pracy zarabiac pieniadze. Ja bym rzekla, ze 99.9%. Bo kazda inna praca, za ktora nie dostaje sie wynagrodzenia, to sie hobby nazywa.

    „Kolezanka miala cos przeciw koledze, zwykla bzdura i zamiast w prywatnej rozmowie wyjasnic mu, zlozyla do szefa tzw. formal complaint na kolege!” — a tak z ciekawosci, co to bylo? Jak wygladala sytuacja? Co wlasciwie powiedziala ta kolezanka?

  5. Jak ktoś za pomocą oczy próbuje odróżniać jedzenie jadalne od niejadalnego to rzeczywiśice ma problem. Z tego wynikają te wszystkie zachwyty nad McDon&Co – faktycznie wygląda łatnie i świeżo.

    A taki zespół Aspergera w PL to przecież skarb – łapie się chyba na PEFRON prawda ?

  6. karroryfer:
    aha, to powiedz mi jak odroznisz na talerzu (ktory ci podali w restauracji) steka zrobionego medium well od medium rare?
    Albo owoce/warzywa, ktore sa dojrzale a ktore nie? Oczywscie, mozna probowac – ale w niektorych wypadkach takie probowanie konczy sie rozwolnieniem, co nie jest specjalnie przyjemne.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: