Napisane przez: futrzak | 11 lutego 2016

Signum temporis czyli plaga selfie

No, bo inaczej się tego nazwać nie da.

Kiedyś, z braku dwustronnych smartfonów i kijów do nich, robiono zdjęcia pt. „Tu byłem, Tony Halik”*

Dziś selfie atakuja z kazdego niemalże bloga, sieci spolecznosciowej i gdzie nie tylko.
Co nam to mówi o współczesnym tłumie? Coż – smutne rzeczy raczej.
Ktoś, kto zachwycony jest pięknem otaczającego go świata, unikalna chwilą, nastrojem – będzie robił zdjęcia artystyczne, starając się uwiecznić to, co widzi i jak to widzi.
Ktoś, kto chce podzielić się z rodzina i najbliższymi opowieścia o tym, gdzie był, będzie robił kupę zdjęć (najczęsciej kiepskiej jakosci, ale niewazne) a potem na spotkaniach rodzinnych puszczał je w obieg.

A co kieruje robiącymi wszędzie selfie a potem publikujacymi je?
Oni aż krzycza: TU bylem, zobaczcie, jak wspaniale, prawda, ze mi zazdroscicie????
Selfie ma spowodować ukłucie zazdrości, a potem fale komentarzy. Komentarzy, które leją miód na serce selfującego, wynoszą go na piedestał i stawiają w centrum zainteresowania. Selfujący łakną uwagi, jak kania dżdżu. Ich ogląd świata skierowany jest na siebie – przy czym mówię tutaj o nałogowcach, trzaskających każda „unikalną” chwilę zycia, be it dzisiejszą zupę, wczorajszy obiad, nogę nad jeziorem, niebo nad pociągiem, czy co tam akurat sie nawinie pod kija.

Z tego wychodzi filozofia bycia o postaci jaizmu. Od narcyzmu odróżnia ją brak ślepej miłości do siebie samego, chociaz czescią wspólną jest brak zainteresowania światem zewnętrznym. Jakaś rzecz/zjawisko jest interesujące tylko dlatego, ze JA tam byłem, JA to widziałem, JA zarejestrowałem.
Blisko do egoizmu, odwrotnie wręcz w porównaniu do tego, co glosi buddyzm (medytacja prowadząca do znikania ego).

Czy coś z tego wynika? Imho tak. Coraz większe oddalanie się ludzi od siebie, zanik normalnej komunikacji, niezdolność do nawiązywania jakichkolwiek znaczących relacji z innymi. Samotność. A samotność to najgorsze, co może spotkać normalnego człowieka – przy czym w dzisiejszym świecie to zaczyna być zdecydowanie samotność w tłumie.
I tak, ludzie fundują ją sobie na własne życzenie – chociaż gdzieś już, będąc w zaawansowanym stadium, tracą zdolność rozmowy z drugim człowiekiem…

* „Tu byłem – Tony Halik” – swego czasu ów napis zauważyłam na zdemolowanym kiosku na tyłach akademików w Lublinie, w miejscu, gdzie rosły pokrzywy, łopiany i gdzie lokalne żule chodzily sie odlewac.

Reklamy

Responses

  1. Trafne:)

  2. „Blisko do egoizmu, odwrotnie wręcz w porównaniu do tego, co glosi buddyzm (medytacja prowadząca do znikania ego).”

    Jako że jesteś kobietą, delikatność jest Twoją domeną. To JUŻ jest egoizm czystej wody, podobnie jak wyróżnianie się strojami, czy wybrzydzaniem jedzenia (nie od tego kucharza), czy wypoczynkiem w „uznanych” zagranicznych ośrodkach. W tym głupim świecie można się wyróżnić nawet zagranicznym mężem.
    Anegdotka:
    Dwie koleżanki spotykają się w butiku po paru latach niewidzenia się; Co u Ciebie? Wiesz, wyszłam za mąż! Wiem, wiem, ja też, ale za Niemca!

  3. Bronek:
    albo zona mlodsza o 20-30 lat…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: