Napisane przez: futrzak | 19 Styczeń 2016

Ekonomia dzielenia sie

Chyba najlepsze podsumowanie oddajace o co chodzi:

If „gig” suggests the independence you get when you’re not tied down to a steady lifetime job, then just think of the freedom we’ll all enjoy when the traditional job is consigned to the scrap heap of history, and the economy is just gigs all the way down. But the idea of a gig is alluring only if you know you can hit the road when it gets joyless. Otherwise it’s just an old word for a job you can’t count on having tomorrow.

Wlasnie.. Idea „wolnosci” i pracy „kiedy chcesz, jak chcesz i za ile chcesz” moze byc pociagajaca tylko dla tych, ktorych stac w kazdej chwili na porzucenie takiego zajecia. Dla wszystkich innych to tylko jeszcze jeden synonim na prace, ktora dzis jest, a jutro jej nie ma. Czyli dzis masz co zjesc, a jutro mozesz nie miec.
Ciezko w takich warunkach planowac jakiekolwiek zycie, jeszcze trudniej cieszyc sie nim, prawda?
Gig economy to powrot do starych, niedobrych czasow dzikiego kapitalizmu, tyle ze opakowanego w ladne, cyfrowe pudelka-swiecidelka mobilnych aplikacji i innych pierdolek.
Ci wszyscy, ktorzy ciesza sie z korzystania z Ubera, TaskRabbit i podobnych zapominaja, ze jesli obecna praca, ktora wykonuja, zamieni sie w „gig” to ich zycie rowniez radykalnie sie odmieni i nie bedzie ich stac na podobne frykasy.
Od giga do giga mozna zyc, jesli ma sie oplacony (przez kogos innego) czynsz za miesiac i pelna lodowke. W przeciwnym razie zycie staje sie pieklem. Po polsku nazywa sie to „praca dorywcza”.

Praca dorywcza a nie zadna ekonomia dzielenia sie.
Nazywajmy rzeczy po imieniu….


Responses

  1. Historia lubi się powtarzać – wracamy w XIX wiek :/ Takie rozwiązania są dobre dla młodych i zdrowych oraz na jakiś czas. Gdy pojawia się choroba – nagle stara robota na etacie zyskuje blask. No ale piszę to z perspektywy zgniłej Europy, bo chyba w Stanach nie ma tak różowo.
    Dla mnie podstawą jest rodzina. Mamy dwóch lekarzy, jednego prawnika, policjanta, księdza ;) cała masa ludzi z wykształceniem i umiejętnościami technicznymi i rolnicy – i pomagamy sobie. Często się żremy, ale jak jest źle – to się jedzie na odsiecz na drugi koniec Polski.
    Pozdrawiam :)

  2. nikt:
    dokladnie.
    Fajnie robic rozne „gigs” jak sie mieszka razem z rodzicami/rodzina i wie, ze jutro nie wyladuje sie na ulicy oraz ze w razie czego obiadek bedzie, a pieniadze z gig to dodatkowa gotowka.

    W USA generalnie jesli masz pecha i jakiekolwiek klopoty zdrowotne, to masz przerabane niezaleznie od charakteru pracy.

  3. Niepopularne zdanie. Zawsze twierdziłem, że bycie KUPIONYM niewolnikiem jest niezłe – trzeba mu dać jeść i dach nad głową, w końcu kosztował. Dziś DARMOWY niewolnik jest tańszy, nie dość, że sam (?) przyszedł, to jeszcze sam będzie tyrał na jedzenie i dach. I wydaje mu się, że jest wolny, bo dostał kredyt na 30 lat z odpowiedzialnością majątkową do 10 pokolenia (Polska).

    Jest szansa na zmianę. Ci, którzy przejechali się na Gruponie (itp) , jego jakości, wyłączeniach itd być może zmądrzeją. Przynajmniej jeśli zamierzają jeść i mieszkać poza domem mamusi.

  4. korporszczur:
    nie no, ale chyba zapomniales o wadach „kupionego” niewolnika: w razie zmiany pana (czytaj „ucieczki”) grozila kara smierci.
    Oraz, pan mogl ze swoja wlasnoscia robic, co chcial. Dzisiaj przynajmniej do pewnego stopnia mozna zmienic pana tj. kraj (o ile pokona sie wymagania wizowe)…

    Z drugiej strony zgodze sie, ze wynalazek kredytu konsumenckiego bez mozliwosci ogloszenia bankructwa jest zlem w postaci czystej.
    Kiedys, w dawnych czasach, ryzyko „byznesu” lichwiarskiego ponosily obie strony – rowniez wierzyciel. Bo jak zle wybral dluznika, to wtopil kase po prostu. A dzis? banki wlasciwie nie ponosza zadnego ryzyka, w razie zawalenia sie rynku i niezdolnosci dluznikow do placenia dostaja bailout z pieniedzy podatnikow.

  5. @futrzak: w Polsce chyba już uchwalono bail-in.

    W kopalniach faktycznie nieciekawie, ale już ergasteriach było lepiej :):):)

    Generalnie uważam, że Europa musi zbiednieć. Nikogo nie stać na życie na takim poziomie przez długi czas. Sorry. Życie na gigu to pasożytnictwo, ew zabawa dla świetnie zarabiających. Ale ci co dobrze zarabiają muszą być na bieżąco, więc wiele więcej wolnego nie będą mieli. Kolejnym naturalnym krokiem jest eutanazja. Nie pracujesz=nie jesz. Rozwiąże się problem wszelakich zasobów czy to wody czy mieszkań, problem emerytur, leczyć się będzie tylko np do kwoty xxx. Holandia prekursorem, choć obrazek postępu burzy jakaś burda przeciw uchodźcom. W końcu ludzi przybywa prawie że w tempie geometrycznym.

  6. Ale ergasteria to byla elita.
    Najwieksza liczba niewolnikow (Brazylia, kilka milionow) pracowala na plantacjach w Am Pd i USA. To byla ciezka, wyniszczajaca praca w klimacie, w ktorym bialy czlowiek ledwo co dychal.

    Co do eutanazji w Holandii – nie wiesz, o czym mowisz, bo jakbys wiedzial jakie jest prawo i jakie wymagania, nie pisalbys tego co napisales…

  7. Futrzaku – Holandia jako prekursor. Granice zawsze są przesuwane. To co dziś jest ściśle limitowane, jutro dostępne szerzej, a tydzień później obowiązkowe. W tym sensie.

  8. korposzczur:
    tylko ze to jest nieuprawniony wniosek – za to czesto uzywany w demagogicznych dyskusjach.

  9. Wybacz. To tylko moja opinia.

  10. A ja myślałem, że za problemy ekonomiczne odpowiadają:
    – nadmiernie wysokie podatki
    – brak demokracji bezpośredniej
    – pieniądz inflacyjny
    – sztucznie kreowany kryzys
    – banksterzy
    – korporacje stojące ponad prawem
    – przestarzałe prawo własności intelektualnej pasujące do obecnych czasów jak ryba do roweru

    A tymczasem okazuje się, że cała wina leży pod stronie tych wszystkich ludzi którzy pożyczają sobie książki, wiertarki a czasem cukier, podwożą się do pracy albo zaopiekuję się dzieckiem sąsiada. Źli ludzie którzy dzielą się tym co mają i swoim czasem! Do więzienia z nimi!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: