Napisane przez: futrzak | 17 stycznia 2016

Co slychac na urugwajskiej wiosce?

Otoz, zawital tutaj Michael Reynolds, amerykanski architekt, slawny na swiecie ze stworzenia (i budowania) masywnych solarnych domow zwanych Earthship.

Domy budowane przez niego sa wlasciwe samowystarczalne: budowane z ogromna masa termiczna nie potrzebuja ogrzewania w klimacie, gdzie srednioroczna temperatura nie spada ponizej kilkunastu stopni celsiusza (w Polsce srednioroczna wynosi 6-8 st). Kolekcjonuja wode deszczowa, a potem poddaja recyclingowi zuzyta „grey” i „black”. W srodku domu od slonecznej strony sa uprawiane rosliny, elektrycznosc na wlasne potrzeby pochodzi z fotowoltaiki i wiatrakow.
Sam dom budowany jest z materialow rowniez pochodzacych z recyclingu: zuzytych opon samochodowych, butelek, ziemi.

Earthship_Brighton_Front
Zdjecie z Wikipedii.

W Urugwaju — w czasie 7 tygodni, silami 40 woluntariuszy i 100 uczniow Earthship Academy — zostanie wybudowany pierwszy taki budynek. Celem jest rozpropagowanie metody w calym kraju oraz nauczenie (glownie mlodziezy i dzieci) dbania o srodowisko i w przyszlosci budowania podobnych konstrukcji.

Za 14 dni rozpoczyna sie budowa, a jej postepy bedzie mozna obserwowac tu.

Mysle, ze projekt ma duze szanse powodzenia: to nie pierwszy taki pod wodza Reynoldsa, na dodatek ma wszelakie blogoslwienstwo i wsparcie rzadu Urugwaju, ktory to rzad ma bardzo ambitny program rezygnacji z paliw kopalnych i ochrony srodowiska.
Urugwaj juz dzis czerpie 95% energii elektrycznej ze zrodel odnawialnych, a jak najbardziej realna perspektywa jest wyeliminowanie spalania paliw kopalnych w celach grzewczych.

Advertisements

Responses

  1. Podobnie jak australijski architekt Glenn Murcutt, uzywajacy w swoich projektach motto „touch the earth lightly”. Znany jest glownie z projektow pasywnych domow mieszkalnych. Byc moze w Australii czy w Ameryce Poludniowej faworyzuje sie budownictwo oparte na odnawialnych zrodlach energii, gorzej jest w kontynentalnej Europie.

    W Zachodniej Europie powstalo juz sporo energooszczednych budynkow, jednak ta energooszczednosc staje sie, mam wrazene, przedmiotem spekulacji – izolacja termiczna, panele sloneczne i fotowoltaiczne, instalacja pompy ciepla sa kosztowne, a klientowi wmawia sie : „tak, na poczatku bedzie drogo, ale pozniej sie ta inwestycja zwroci”. Pytanie tylko, kiedy sie zwroci. Sporo prywatnych klientow poddaje sie i porzuca energooszczedne rozwiazania i nadal kieruje sie w strone ogrzewania gazowego lub na olej opalowy.

  2. Jakis czas temu:
    przede wszystkim ilosc nakladow/kosztow takiego domu zalezy od KLIMATU, czyli wspomnianej juz sredniorocznej temperatury. Jezeli wynosi ona kilkanascie stopni, to nie potrzeba pompy ciepla ani zadnego ogrzewania.
    Izolacje termiczna zapewnia wkopanie domu w otaczajacy grunt. Koszty tutaj to roboczogodziny, a nie skomplikowane materialy.

    Jesli chodzi o panele sloneczne. Ich koszty sa dosc smieszne.
    Fotowoltaika owszem, kosztuje swoje i jesli rzad jest przeciwny takim rozwiazaniom (nie ma zadnego wsparcia a dodatkowo prywatni nie moga sprzedawac do sieci wyprodukowanych przez siebie nadwyzek tudziez sa obkladani karnymi podatkami) – to coz – mozna z tej czesci inwestycji zrezygnowac i miec podlaczenie do normalnej sieci.

    Jesli chodzi o warunki polskie i koszty budowy domu energooszczednego, to poprosze o wypowiedz Maczete – on robil dokladnie kalkulacje.

  3. Futrzak,

    Osobiscie nie wymienialabym kosztow i klimatu jednym tchem, jest mozliwe w Zachodniej Europie wybudowanie energooszczedniego domu, tylko zalezy to od elastycznosci prawa energetycznego w danym kraju, ktorego kryteria dom musi spelniac juz na etapie pozwolenia na budowe. Na przyklad w Wielkiej Brytanii liczy sie ogolny bilans energetyczny projektu, zeby byl zgodny z Part L „Energy” Technical Guidance Documents, co pozwala klientowi na wybor typu ogrzewania, typu izolacji, etc. i na wieksza mozliwosc kontroli kosztow inwestycji ale np. w niektorych krajach Europy kontynentalnej jest ustalona minimalna grubosc izolacji scian zewnetrznych na 16 cm i tego nikt nie przeskoczy. Wspolczynnik przenikania ciepla rowniez musi byc niski i jesli typ ogrzewania to gaz albo olej, tym grubsza musi izolacja zewnetrzna scian, powyzej 20 cm. Ponadto istnieje w niektorych miejscach obowiazek pokrycia 30% zapotrzebowania na ciepla wode uzytkowa przez odnawialne zrodla energii – najczesciej instaluje sie panele sloneczne. W sytuacji, gdy cos jest obowiazkowe, moze sie stac obiektem spekulacji, poniewaz klient przycisniety do sciany bedzie musial zaplacic za drogie materialy.

  4. Jakis czas temu:
    tylko ze earthship house to NIE JEST zwykly energooszczedny dom. Nie zajrzalas do linka, prawda? Powtorze raz jeszcze: jesli srednioroczna temperatura w danym miejscu nie jest nizsza niz kilkanascie st C to NIEPOTRZEBNE JEST ZADNE OGRZEWANIE.

    Oraz, tak, sa earthship houses w EU zachodniej jak najbardziej w:
    – UK
    – Belgii
    – Francji
    – Portugalii
    – Hiszpanii
    – Holandii
    – Szwecji
    – Danii
    – Niemczech
    – Czechach
    One zostaly zbudowane jak najbardziej legalnie.
    Jesli cie interesuje wiecej szczegolow, zajrzyj tu:
    http://eebu.earthshipeurope.org

  5. Europa Centralna i Wschodnia to jednak nie Wschodnia Republika Urugwaju (pod wzgl. położenia geograficznego). Być może, już niedługo i u nas, w Polsce będziemy świętować moment niższej ceny kWh z energii odnawialnej niż z konwencjonalnej. Na razie jednak na luksus! korzystania z EO stać bogatych (Dania czy Niemcy). Choć Niemcy, jakby zwiększali zużycie paliw kopalnych http://csr.forbes.pl/niemcy-spalaja-coraz-wiecej-wegla,artykuly,180810,1,1.html

  6. @bronek
    Forbes w sprawie OZE łże. Tak po prostu, taką mają linię redakcyjną. Polska edycja łże do kwadratu, bo w PL można więcej, ale inne nie są dużo lepsze. Pojedyncze dane bywają prawdziwe, cały obraz jest kompletnym i bezczelnym kłamstwem w stylu GW piszącej o Macierewiczu i Bolku.

  7. Z energooszczędnym domem jest jak z wszystkim. Jeden kupił Hondę i mówi, że samochód to fajna rzecz, bo wsiada i jedzie i tak od 20 lat, a drugi Syrenę i narzeka, że przed wyjazdem z garażu musi drzwi dokręcić, a co miesiąc przeguby wymieniać i to wszystko się kompletnie nie opłaca.
    Bynajmniej nie chodzi o cenę, bo ilością materiałów i pracy Syrena wcale nie była tańsza niż mała Honda z porównywalnych czasów, tylko o to, czy coś jest zbudowane z głową czy od drugiej strony.
    Do rzeczy- dom energooszczędny w Polsce powinien kosztować MNIEJ niż przeciętnie budowany. Dla wyjaśnienia- energooszczędny gdzieś w okolice pasywności, a nie „energooszczędny” według „projektu standardowego”.
    Przemyślana mechaniczna wentylacja jest tańsza niż kominy. Akumulację ciepła można zrobić prosto i tanio. Materiały izolacyjne są w PL bardzo tanie i bezproblemowo dostępne. Solidna izolacja z mechaniczną wentylacją to jest budynek w okolicach 20-25 kWh/m2/rok w polskich warunkach. Taka konstrukcja jest tańsza, a przynajmniej nie jest droższa od przeciętnej budowy.

  8. @maczetaockhama

    Pisząc o wentylacji mechanicznej masz na myśli rekuperacje ?
    Ciekawi mnie Twoja opinia o tejże. Czy z czasem w kanałach nie pojawiają się grzyby i inne ustrojstwa ?

  9. Futrzak,

    Zajrzalam do linka Michaela Reynoldsa, zanim napisalam post i prosze Ciebie, nie krzycz na mnie. Tak sie sklada, ze zaprojektowalam pare domow, w tym niektorych energooszczednych. Nie twierdze, ze nie ma w Europie earthship houses, ale na liscie krajow, ktore zamiescilas, nie dodalas np. Austrii, Szwajcarii czy Luksemburga, gdzie wbrew pozorom budownictwo jest zachowawcze i tendencja idzie w kierunku zgrupowania kilku mieszkan w jednym budynku energooszczednym, niz stawiania jednego domu na dzialce. Yves Filipozzi, architekt nalezacy notabene do partii Zielonych okreslil domy typu earthship jako „gaspillage du territoire”. Z kolei reutilizycja wody deszczowej, jak napisalas powyzej, staje sie niemal standardem na Wyspach Brytyjskich i czesciowo w Irlandii, nie tylko w budownictwie jednorodzinnym.

  10. Jakis czas temu:
    no dobrze, ale czy to co napisalas podwaza jakos moja teze, ze koszt domu earthship ma zwiazek z klimatem, bo jesli temperatura srednioroczna jest wystarczajaca, to oszczedzamy na instalacji systemu grzewczego i na paliwie don?
    Bo ja nie widze, zeby podwazalo….

  11. Futrzak,

    Absolutnie nie bylo moim celem podwazenie Twojej tezy. W Urugwaju promuje sie budownictwo samowystarczalne, nie wymagajace nakladow na ogrzewanie, ale w Europie, pomimo wystepowania earthship houses w krajach, ktore podalas powyzej, nie wszedzie mozna ich zbudowac. Chociaz, np. we Francji istnieje kilka obiektow earthship, gdzie oczywiscie temperatura jest sprzyjajaca, to jednak ten trend nie jest powszechny : albo procedury z pozwoleniem na budowe sie przeciagaja, albo urzednicy odmawiaja przyznania pozwolenia na budowe.

    Napisalas zreszta kilka lat temu o uswieconym prawem marnotrawstwie, w tym wypadku chodzi o mozliwosc mieszkania na malym metrazu. W wypadku earthship houses w Europie, moim zdaniem problem jest podobny.

  12. Jakis czas temu:
    to prawda, ze glownym problemem/przeszkoda w krajach EU i USA w stosunku do earthship (ale w sumie to dotyczy wszelakich nietypowych rozwiazan..) sa pozwolenia na budowe. Stad sie wziely organizacje jak eebu.earthshipeurope.org , ktorych celem miedzy innymi jest pomoc w zalatwianiu biurokracji.

    Zgadzam sie tez z tym co powiedzialas, ze earthship jako single house w miescie/na przedmiesciach to troche bez sensu, ze wzgledu na ilosc miejsca jaka zajmuje. Sensowniej wybudowac nowoczesny apartamentowiec, z porzadna izolacja, wentylacja i podlaczony do miejskiej sieci cieplowniczej (jesli taka jest).

    Earthship ma sens i po to zreszta zostal wymyslony – jako dom w miejscach, ktore sa oddalone od cywilizacji, gdzie przylacze do sieci kanalizacyjnej/elektrycznej nie ma sensu ze wzgledu na odleglosc. Z drugiej strony to mial byc dom minimalnie ingerujacy w srodowisko. I mysle ze takie wymamgania spelnia, a przy tym wcale nie jest drozszy od klasycznych domow – bo jak sie zacznie liczyc koszty robienia oddzielnego szamba (a potem wywozki), generacji elektrycznosci, ogrzewania, to wcale nie wyjdzie taniej…
    No i mysle ze dla dwoch osob tak czy siak czegos podobnego nie ma sensu budowac – to jednak spora konstrukcja.

    Tiny houses z kolei sa male, fajne, ale z wydajnoscia energetyczna maja niewiele wspolnego, bo prawie wszystkie sa ogrzewane albo koza na drewno albo gazem, plus wode musza czerpac skads (co tydzien albo dwa, zalezy jak duze maja zbiorniki…). Chociaz z kolei jak na warunki amerykanskie i ichniejsze McManshions to jest wielki postep :)

    A earthship na warunki wiejskie Urugwaju jest w sam raz: wyklucza potrzebe ogrzewania, zasilanie wlasne, budowany z materialow, ktore przy pewnym wysilku mozna za darmo dostac (zuzyte opony, butelki).
    Podobnie zreszta mialby sens w Argentynie. Tam tez obszary pozamiejskie to kraina estancii – setki czy tysiace hektarow ziemi uprawnej i gospodarstwo w srodku nikad…

    Czyli wlasciwie wracamy do tego, co zwykle: wszystko zalezy od czasu, miejsca i wymagan… nie ma uniwersalnych rozwiazan do kazdej sytuacji..

  13. A tu inny, całkiem ciekawy earthship w swoim naturalnym środowisku http://www.mymodernmet.com/profiles/blogs/great-wall-of-australia

  14. @Maczeta,
    Niemcy wykorzystują swoją hegemona i kupują węgiel dotowany przez eksporterów między innymi z Polski.
    Jako ciekawostkę z Bielefeld parę lat wstecz; budowane były bloki, ogrzewane pompami ciepła z użyciem paneli słonecznych, umieszczone na dachu budynku.
    Podsumowując: czy to nam się podoba czy nie, nasza cywilizacja musi dążyć do ograniczeń uzyskiwania energii z paliw kopalnych. Myślę, że w niedługim okresie czasu, poważnym eksporterem energii do Europy będą państwa strefy saharyjskiej, wykorzystując swoje znakomite warunki nasłonecznienia.
    Jednak niebezpiecznie rośnie stosunek cen energii do przychodów ludności.
    Już w tej chwili paradoksem jest stosowany sposób oszczędności przez Niemców mających domy w Polsce nadgranicznej. Opłaca się im przyjeżdżać na weekend by się oprać. Wiem, że to może być odbierane jako nadmierna oszczędność, ale polityka energetyczna Unii powinna dążyć do ujednolicenia cen.

  15. maczeta:
    earthship faktycznie fajny ale od razu rzucil mnie po oczach ten trawnik. Ilez oni wody musza pompowac, zeby na polpustyni go utrzymac???
    Bez sensu :-/

    Bronek:
    panstwa saharyjskie nie beda powaznym eksporterem energii do Europy.
    Zeby sie staly, to najpierw takie panstwo musi byc stabilne w perspektywie co najmniej 2 dekad. Bo elektrownie sloneczne trzeba wybudowac. A nastepnie wybudowac siec przesylowa do Europy. A na to trzeba pieniazkow, ktorych te panstwa nie maja, oraz trzeba inzynierow i robotnikow umiejacych to zrobic, ktorych te panstwa nie maja. A zyski na takim biznesie sa zbyt male, zeby komukolwiek chcialo sie w to bawic, a ryzyko zbyt duze.
    Jesli juz, to w najblizszym czasie Maroko bedzie produkowac energie odnawialna – ale na wlasne potrzeby.

    Zreszta, Sahara wcale nie jest najlepszym miejscem na swiecie do energetyki odnawialnej. Najlepsze naslonecznienie ma Altiplano, a wiatry Patagonia. Niestety oba te obszary maja podobny problem co Sahara – wytworzona tam energie jeszcze jakos trzeba przetransportowac do obszarow, gdzie bedzie zuzywana. A jak odleglosc wynosi tysiace kilometrow, to sensownosc takiego biznesu jest niewielka – chyba, ze nie bedzie juz nic innego…

  16. @bronek
    W Niemczech zużycie prądu powoli spada, bardzo powoli, bo produkcja rośnie a efektywność tylko trochę szybciej. Ale 20 lat temu około 3% energi pochodziło z OZE, w zeszłym roku ok 33%. Czy może masz jakieś podejrzenia, że 30 % energii dotychczas produkowanej z paliw kopalnych nie zostało wyprodukowane? I że te paliwa nie zostały spalone?

  17. @mike
    Co do wentylacji- jak się źle zrobi to i krokodyle w kanałach się mogą zalegnąć. Ale normalni nic takiego nie powinno się zdarzyć. Wentylacja mechaniczna to wentylacja, można do niej dodać odzysk ciepła (zimna), gruntowe wymienniki ciepła czy ogrzewanie, jednego z drugim nie mieszajmy.

  18. Nowe domy to nie problem, można zaprojektować i wybudować dom pasywny stosunkowo łatwo i tanio. Ale nikt nie będzie przecież wyburzał setek milionów domów wybudowanych do tej pory, w szczególności domów zabytkowych, angielskich dworów, francuskich zamków, czy gierkowskich kostek. Kiedyś wymyśliłem na to sposób tj duże (średnio 500m3) wkopane w ziemię termosy próżniowe. Zgromadzona latem energia cieplna via panele słoneczne, oddawana byłaby z takiego termosu zimą. Praktycznie bezobsługowo, darmowo, wystarczy mieć przy domu ogródek 1ar. Można wtedy odpuścić sobie też koszty rekuperatora, grubej, nie zawsze pasującej do budowli izolacji ścian etc. No i słońca wystarczy do pasyfizacji domu nawet na Grenlandii. Tyle że wtedy trzeba więcej termosów.
    Policzyłem ile taki termos by kosztował, wyszło mi że przy prefabrykacji elementów, kosztowałby taniej niż 100tys na przeciętny polski domek z poprzedniej epoki, stwierdziłem że by się ludziom opłaciło, zacząłem szukać potencjalnego inwestora aby wykonać przynajmniej prototyp … i nagle ceny energii zjechały w dół … .
    Niemniej jakbyście znaleźli kogoś bogatego, kto chciałby zaoferować królowej angielskiej pasyfizację pałacu Buckingham to pomysł i wyliczenia czekają w mojej szufladzie.

  19. @Maczeta,
    Wiatraki, wiatraki i jeszcze raz wiatraki. Do takiego wniosku można dojść podróżując po dzisiejszych Niemczech. Niektórzy Niemcy (bardziej nieświadomi) mówią, że oni mają prąd tylko z wiatraków! Poparcie rządu niemieckiego do OZE jest godne do naśladowania.
    @Futrzak,
    Zgoda, bo Sahara to na razie futurystyczne miejsce na fotovoltaikę z oczywistych względów. Jednak to Europejczycy będą inwestorami, gdy okaże się, że to jest opłacalne. Wg mnie, nie ma możliwości wstrzymania zapotrzebowania na energię, chyba że założymy głęboką stagnację gospodarczą świata.

  20. Bronek:
    popelniasz klasyczny blad neoliberalow tj. zakladasz, ze „gospodarka zawsze bedzie rosla”.
    Otoz nie bedzie, bo nie moze. Mamy jak narazie (i nic nie zapowiada chwilowo zmian) jedna planete, a jej zasoby nie sa nieograniczone. One dotarly juz do sciany – np. liczba gruntow ornych zaczyna malec w zwiazku z erozja gleby (spowodowana rabunkowa jej uprawa). Sytuacja z woda pitna jest rownie zalosna, a to wszystko bedzie sie jeszcze pogarszac w zwiazku z rozregulowaniem klimatu spowodowanym podnoszeniem sie temperatury.
    Poziom konsumpcji na poziomie USA czy UE jest nie do utrzymania dla calego globu.
    Ludzkosc albo sie nauczy rozsadnego gospodarowania tym, co jeszcze ma, albo nastapi potezny regres.

  21. @bronek
    Niemcy, z wybojami robią to względnie. Jak ja bym kogoś chciał naśladować to Danię czy Szwecję, bo na naśladowanie Chin to dziś już prawie nikogo nie stać…

  22. „popelniasz klasyczny blad neoliberalow tj. zakladasz, ze „gospodarka zawsze bedzie rosla”.
    Otoz nie bedzie, bo nie moze.”
    @Futrzak,
    Pozwolisz, że nie zgodzę się z Twoją tezą; otóż gospodarka zawsze będzie rosła, chociaż przerywana tragediami typu wojna. A wojna jest stymulatorem rozwoju. I tak w kółko! Aż do unicestwienia gatunku.
    Nie było takiej siły, która by wstrzymała rozwój gospodarki.

  23. Bronek:
    jak postudiujesz historie cywilizacji to zauwazysz, ze KAZDA przechodzila przez podobne cykle. Wzrost, rozwoj, zmierzch i upadek.
    Nie inaczej jest z nasza. na dodatek jak pisalam wyzej: problem jest taki, ze doszlismy juz jako ludzkosc do wyczerpania kluczowych natural resources potrzebnych nam do przetrwania.
    Takze albo podazymy droga Japonii epoki Edo (polecam, naprawde polecam postudiowanie historii) albo zafundujemy planecie Ziemia epoke wielkiego wymierania, ze soba wlacznie.

  24. @futrzak
    W 2012 wydano w PL książkę M. Popkiewicza (maczeta na 100% ją zna lub nawet bez czytania, wie o co chodzi). Zrobiła na mnie wrażenie naprawdę świetnie opracowanej, a jednak scenariusz kreślony w „Świecie na rozdrożu” się nie sprawdził. Być może chwilowo, ale to pokazuje, gdzie „leży główna różnica między zwierzęciem a człowiekiem. Zarówno jastrząb jak i człowiek jedzą kurczaki, ale im więcej jastrzębi tym mniej kurczaków, podczas gdy im więcej ludzi, tym więcej kurczaków”.

    Ponieważ tematy GO były mi obce, a tematyka surowców, energii itp. tym bardziej, to czuję się zawiedziony, że prognoza autora (Popkiewicza) się nie sprawdziła.

    Ile jeszcze takich niespodzianek?

  25. Lukasz:
    o jakiej dokladnie prognozie mowisz, ze sie „nie sprawdzila”?

  26. „Ludzkosc albo sie nauczy rozsadnego gospodarowania tym, co jeszcze ma, albo nastapi potezny regres.”
    @Futrzak,
    Powiedziałbym więcej, nastąpi koniec gatunku homo sapiens.

  27. @Łukasz
    Problem z prognozami Popkiewicza polegał m.in. na tym, że sporą część informacji o technice, technologii i jej perspektywach brał z wcześniejszej książki McKaya, którą też tłumaczył. A McKay był bardzo przekonywujący, ale w szczegółach podawał dane nieaktualne o kilkadziesiąt (TAK!) lat. Na ich podstawie oceniał możliwości rozwoju współczesnej OZE, itp. Razem z tego wyszły kompletne bzdury. Ja sam dokładnie to podnosiłem w moich rozmowach z Popkiewiczem, ostatnio wydał nową książkę, nie znam jej i nie wiem na ile te moje uwagi uwzględnił. Ale to by musiało oznaczać odrobienie zadania domowego ze współczesnej techniki praktycznie od zera, wiem że zrobił sporo, nie wiem z jakim efektem.

  28. @Futrzak
    Książka Popkiewicza powstawała bodajże w 2012 r. Autor od początku przedstawiał widmo rychłej ekspolozji cen surowców energetycznych, czego poparcie znajdował każdego kolejnego tygodnia w gazetach, TV, raportach: ceny ropy rosły, wegla rosły, wydobycie malało, ludzi w Indiach przybywało, Chiny pędziły do przodu jak szalone itp.

    Ale w pewnym momencie trend się odwrócił i dzisiaj zamiast wieszczonej ceny 150 UDS / baryłkę, mamy 30USD.

    W tym sensie używam sformułowania, że przewidywania się nie sprawdziły.

    @maczeta
    Czyli mam rozumieć, że Popkiewicz nie doszacował możliwości współczesnych OZE? Że jesteśmy w sytuacji, w której jest alternatywa dla ropy droższej niż X USD?

  29. Lukasz:
    A to tak, nie sprawdzily sie. Maczeta ma racje, dane McKaya byly bardzo nieaktualne, z drugiej strony sytuacja w OZE w ciagu ostatnich 5 lat zmienila sie BARDZO. I wlasnie zaczyna na powaznie wplywac na rynek cen ropy.

    Wydaje mi sie zreszta, ze jest to dosc powszechny blad popelniany przez wszelakiego rodzaju futurystow: biora pod lupe stan w danej dzialce z dnia X, biora pod uwage trendy z tej dzialki panujace przez ostatnia dekade (na przyklad) a potem robia zwykla, liniowa ekstrapolacje.
    No i wychodza z tego smieszne rzeczy, jesli ktos potem krzyknie „sprawdzam”…

  30. Liniowa ekstrapolacja to nic, bo przeważnie robią geometryczną ;)

  31. @Łukasz
    Kwestia danych za McKayem to nie kwestia 2012, czy 2009, to były dane z około 1980-88 roku, na dziś kompletnie bezwartościowe- przecież ile kosztowały wówczas panele fotowoltaiczne?

    Na dziś opłaca się zastąpić OZE praktycznie każde stacjonarne użycie ropy oraz LPG, częściowo również gazu ziemnego (to przy gazie pow 300-500 $/1000m3) Co do ropy- nawet jeśli cena dziś jest niska to kiedyś wzrośnie, wszyscy to maja gdzieś i wymieniają.
    Przy ropie rzędu 150-200$/b lub opodatkowaniu paliw do tego poziomu spokojnie opłaca się zmienić cały transport w miastach na elektryczny.
    Dla ciężkiego sprzętu rolniczego, budowlanego i częściowo też dużych ciężarówek specjalnie alternatyw nie ma, dla statków i samolotów też nie.
    Tylko razem nie ma rozsądnych alternatyw dla jakiś 20-30% dzisiejszego zużycia, resztę możemy spokojnie od jutra zastępować OZE.
    A około 10-15% dziś używanych paliw można prawie od jutra zastąpić biopaliwami. To wszystko wydarzy się prawie samo przy dobrej organizacji rynku, ceny to nie wszystko, jak przepisy uniemożliwią używanie samochodów elektrycznych to nic się nie zrobi.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: