Napisane przez: futrzak | 11 stycznia 2016

O kwadratowej umywalce

To bedzie podobna bajka jak o plaskim dachu :)

Ladnie wyglada, bajer i w ogole, ale zrobic to dobrze….

umywalka

Tak wiec umywalka w naszym mieszkaniu nie jest zrobiona dobrze, a raczej nie byla. Raz, ze zle wyprofilowana i woda zawsze stala w tylnej czesci. Oraz, najwyrazniej przeciekala i problemy z nia byly od dnia zero.
Dzis dopiero sie to objawilo w calej okazalosci. Zaczela znow przeciekac, wiec nie uzywamy, trzeba oderwac stary silikon, ktory najwyrazniej sie rozszczelnil, zreszta urosl pod nim grzyb. Fuj.

No to Chlop zdjal, a tam sytuacja jak z ruska matrioszka: jedna warstwa grout (zaprawy??) druga, pod nia trzecia, grzyb.. i tak dalej. Na szczescie tylna scianka umywalki postanowila nam pomoc i po prostu sobie odpadla.

kran

To wbrew pozorom DOBRZE, bo dzieki temu bedzie mozna z tego zdrapac wszystkie nieudane warstwy cementowania, uszczelniania, wysuszyc i odszorowac grzyba – a potem przycementowac na nowo. Gdyby trzeba bylo odbijac, to nigdy nie wiadomo, czy nie peknie w najmniej spodziewanym miejscu, a skad potem wziac dokladnie taki sam kawalek marmuru…

Czy to mnie denerwuje i rzuca o sciany, powodujac wrzeszczace telefony do wlascicielki?
Nie.
Po pierwsze: zycie bez czynnej umywalki w lazience co prawda upierdliwe, ale zyc sie bez tego da. Gorzej bywalo.
Po drugie: lepiej naprawic to samemu i zrobic dobrze, niz dzwonic do wlascicielki, ktora zamowi mahera hydraulika, ktory znowu spieprzy i…. cykl zacznie sie od poczatku.
A ze koszt kupna grout niewielki, to nie ma sie co rzucac o te pare groszy.

Oraz, co wam powiem, to wam powiem, ale wam powiem (jak mawial poeta).
Jak mi jeszcze jakis architekt podsunie pod nos hipsterski projekt kwadratowej, kamiennej (marmurowej etc.) umywalki, wanny badz innego zbiornika na wode, to mu leb owym zbiornikiem rozbije.
Takie rzeczy wygladaja przepieknie na desce kreslarskiej czy (dzis juz) w CADzie, ale na tym ich pieknosc sie konczy.

Moim zdaniem dobry architekt powinien brac pod uwage nie tylko wzgledy estetyczne, ale tez (albo przede wszystkim) praktyczne. Apartamentowiec, w ktorym mieszkaja ludzie, to nie jest wystawa sztuki, a nie kazdy tez ma tyle talentu co Gaudi (moj ulubiony architekt). Sorry. Mierz sily na zamiary, czlowieku.

A mozna tam bylo wstawic umywalke z tego samego materialu co blat (cement), tyle ze zaokraglona. Pasowalaby jak ulal, a nie miala zadnych problemow kwadratowej… eh…

Advertisements

Responses

  1. To coś na zdjęciu zawsze po jakimś czasie będzie przeciekać… Ja tam na wynajmowanym bym kupił dużą miskę plastikową z płaskim dnem (koszt max. jakieś 10 zł i to w kolorze marmuru estetyczne:) postawił (przykleił) to na tym marmurze (koszt dwustronnej taśmy klejącej to jakieś 5zł i dużo by jej zostało na potem), tylko nawiercił dziury w plastiku w miejsce odpływu i jakoś uszczelnił te miejsce od spodu jakąś uszczelką choćby ze starego słoika i kapką silikonu i tyle.

  2. Cóś takiego (marmur, granit jak sądzę po fotce, bądź inny kamień naturalny) trzeba kleić dedykowanym klejem – takim białym z wyglądu a następnie zaimpregnować ze 2-3 razy specjalnym olejkiem jeszcze przed pierwszym użyciem aby woda nie podsiąkała pod klej. Mam podobne cuda u siebie w łazience z 10 lat – zero problemu. Pozdrawiam

  3. Architekci wnętrz to bardzo ciekawi ludzie zwłaszcza tacy z wizja przez duże W. Znajoma kiedyś klocila się o kolor pokoju. z architektami jest jeden problem nie mieszkają w tym co projektują.

  4. gajger:
    pomysl z miska jest do przemyslenia. Bedzie co prawda wygladac dosc oblesnie, ale przy poprawnym wykonaniu w istocie nie powinno przeciekac, a przy wyprowadzce latwe do zdemontowania. O ile da sie znalezc jakas mniej-wiecej pasujaca miske :)

    Hydraulyk:
    wszystko ladnie pieknie, ale problem z owa umywalka zaczal sie od tego, ze byla zle wyprofilowana i woda ZAWSZE stala tam, skad oderwala sie scianka.
    IMHO zaden klej specjalny nie pomoze, jesli woda stac tam bedzie zawsze, na dodatek przeciez woda z detergentami (resztki mydla, proszku etc).

    bolko:
    ja co prawda nie jestem zawodowym interior designerem (na polski to architekt wnetrz?), ale paru osobom zaprojektowalam zmiany (nie wylaczajac swojej chalupy z remontem totalnym). Jak narazie, po paru latach, nikt nie narzeka.
    Moim zdaniem podstawowe determinanty do jakiegokolwiek projektu to wziecie pod uwage praktycznosci oraz gustow klienta.
    Przy czym to branie gustow klienta pod uwage nie powinno polegac na „ok, jak pan chce tu kolumienke a piekarnik nad drzwiami, to pan dostanie” – slowem na slepym stosowaniu tego, co klient powie ewentualnie na forsowaniu swojej jakiejs wydumanej wizji.
    W tej pracy (tak mie sie wydaje) waznejsza jest zdolnosc porozumienia z klientem, przekonania go do rozsadnych rozwiazan, a nie zrobienie dokladnie tak jak chce. Jak mowie, mieszkanie to nie galeria sztuki :)

    No ale co ja tam wiem, ja herbate cukrem kiedys slodzilam i mieszalam lyzka :)

  5. Ah, zapomnialam dodac:
    oczywiscie, kwadratowa umywalka nie bedzie przeciekac, o ile jest zrobiona z jednego kawalka materialu – np. nierdzewki, ceramiki, kamienia etc.
    Projekt, ktory jest klejony (jak w naszym mieszkaniu) przeciekac imho zawsze bedzie, nie ma sily. To tylko kwestia czasu.

  6. Nie zbyt dobrze to wygląda, to taki architekt „Pan Janusz” ?

  7. Mam zlew z kamienia wykonany na zamówienie i nic nie cieknie, do tego jest przyklejony od spodu do blatu z granitu, tak że nic nie wystaje i całość utrzymuje się na kleju, ale tak jak pisze @hydraulik, kamień klei się specjalnym klejem, a nie silikonem.

  8. artur:
    ten zlew jest zrobiony dokladnie tak, jak na drugim zdjeciu? Czy z jednego kawalka?
    Jesli klejony z prostokatnych kawalkow kamienia? Jak dlugo go masz?

    BTW: ta nasza umywalka tez nie byla KLEJONA silikonem. Ona byla dopiero USCZELNIANA za ktoryms razem silikonem.

    Czy ktos moglby mi podac nazwe przemyslowa tego „specjalnego kleju” zebym mogla sobie sprawdzic co to jest i jak dziala i do czego?

  9. Tak poza tym
    Mineło już trochę czasu.
    O ile mnie pamięć nie myli to w obecnym mieszkaniu masz betonową podłogę.
    Minęło trochę czasu i jak się to sprawdza.

    Co do kleju.nie siedzę w temacie ale polecam w ciemno sikę:
    http://pol.sika.com/pl/solutions_products/przewodniki-interaktywne/Sika_ehouse.html

    Nawet mają oddział w Montevideo.:)

    ps
    Kiedyś kupowałem od nich klej do montowania barier energochłonnych na autostradach.

  10. Bolko:
    podloga jak podloga, jaka byla taka jest. Latwo sie ja sprzata bo nie trzeba jeszcze jednego klamota czy odkurzacza. Miotla i mop sie znakomicie sprawdzaja…

  11. Klejony z płyt granitu 2cm, mam go od 2010r. Nic się nie rozszczelniło. Zanim odebrałem wykonaną pracę od kamieniarza, napełniłem go wodą do pełna i zostawiłem na noc, bo nie mogłem uwierzyć, że się nie urwie od blatu, ale się nie urwał. Wykonała to firma kamieniarska z dużą renomą.
    Problemem jest czyszczenie w tych rogach, więc drugi raz gdyby mi przyszło kupować kupiłbym podwieszany zlew ze stali (też się go klei do granitu od spodu), poza tym jest to tańsze rozwiązanie.

  12. czym klejony?

  13. Pełna zgoda – woda nie powinna stać w umywalce, ale przy odpowiednim sklejeniu i zaimpregnowaniu na bank nie byłoby tego problemu, najwyżej odkładałby się kamień tam gdzie stoi woda. Kluczowe jest tu zwłaszcza zaimpregnowanie wszystkiego razem ze spoiną klejową. Ja takie rzeczy kleiłem klejem do marmuru i granitu polskiej firmy WIM oraz impegnowałem środkiem firmy Hagesan. U mnie w łazience woda na marmurach perli się jak na lakierze świeżo nawoskowanego samochodu – o to właśnie chodzi.

  14. Jest taki klej, produkt argentyński na polskim rynku znany pod nazwą POXIPOL. Przed klejeniem płyty granitowe należy zrobić chropawe, odtłuścić, posmarować POXIPOL, odczekać z 1/2 H i po kłopocie.

  15. Trochę z innej bajki:
    http://www.cire.pl/pliki/2/psalisocanyon2712151.pdf

    WIem już że
    w USA kobiety z reguły nie są szczupłe i nie mają blond włosów
    woda ocenianie w Kalifornii nie jest ciepła
    A co z trzęsieniami ziemi?
    Czy ktoś o tym tam myśli?
    Brałaś w ogóle to pod uwagę?

  16. Bolko:
    tak wnioski z podlinkowanego raportu sa wlasnie takie. Witamy w swiecie kapitalizmu gdze prywatne byznesy mysla tylko o tym ile kasy zgarna jutro, a jaka zdarzy sie katastrofa to kgo to obchodzi…

    Co do trzesien ziemi: co to znaczy „bralas to w ogole pod uwage?”

    Czy ktos o tym tam mysli? No tak, sa odpowiednie przepisy budowlane etc. ale jak widac w kraju, w ktorym byznes se moze „wylobbowac” wszystko jest jak jest. Ty myslisz ze przed huraganem Katrina nie bylo sprawozdan o tym, w jak oplakanym stanie jest tama przy Nowym Orleanie? Albo, ze nie bylo wiadomo jak bardzo zaniedbane sa wieze BP w Zatoce Meksykanskiej?

  17. Każdy człowiek który mieszka w Kalifornii obejrzał na pewno co najmniej jeden film w którym stan Kalifornia lądował w oceanie
    Nawet ja słyszałem o czymś takim jak uskoka San Andreas chociaż geologiem nie jestem
    I to nie BP Enron JPMorgan czy jakaś inna korporacja podejmujesz decyzje by Ty mieszkałeś/aś w miejscu sejsmicznie aktywnym.

    Chyba że to właśnie przez te filmy które odrealniają zagrożenie.
    „Przeciez to tylko na filmach tak jest”

  18. Bolko:
    eh, rzeczywistosc jak zwykle jest bardziej skomplikowana niz jeden katastroficzny film.
    Oczywiscie, gdyby jutro walnelo trzesienie ziemi wzdluz calego (lub wiekszosci) uskoku San Andreas o sile 11 st to jednym z mozliwych scenariuszy jest to, co napisales.
    ALE.
    To nie takie proste. Poczytaj najpierw tu:
    https://en.wikipedia.org/wiki/San_Andreas_Fault#The_next_.22Big_One.22

    Prawdopodobienstwo czegos takiego jest niewielkie.
    Ostatnie wielkie trzesienie w Polnocnej Kalifornii mialo miejsce w 1906r. w San Francisco, 7.8 magnitude. Owszem, 80% miasta zrownalo z ziemia i kilka tysiecy ludzi zginelo. Tylko ze. Takie zniszczenia wynikaly z dwoch rzeczy:
    miasto bylo zupelnie nie przygotowane na podobna katastrofe. Zabudowa drewniana i ceglana…a najwiekszych zniszczen dokonal ogien, ktory wybuchl zaraz po i nikt nie byl w stanie go opanowac.

    Znacznie wieksze prawdopodobiensto jest, ze podobne trzesienie bedzie w Poludniowej Kalifornii – a tam maja bardziej przerabane, bo niecka Los Angeles jest posiatkowana mniejszymi uskokami jak pajecza siecia.
    O ile czlowiek w jakis spektakularny sposob nie pomoze naturze, to jedno gargantuiczne trzesienie jak z tych filmow raczej nie wchodzi w gre.
    Im wiecej mniejszych (czy nawet tych wiekszych, powyzej 7 st), tym mniejsze prawdopodobienstwo jednej spektakularnej katastrofy.
    A tam ciagle sie cos trzesie, o tu mozesz sobie monitorowac:
    http://scedc.caltech.edu/recent/

    Anyway.
    Nie jest madrym mieszkac na samym uskoku, na gruncie, ktory podlega liquefaction, w budynku, ktory nie spelnia norm pozwalajacych na wytrzymanie konstrukcji trzesienia do 7 st.
    Trzesienie Loma Prieta, o sile 6.9 mialo niewielka ilosc ofiar:
    https://en.wikipedia.org/wiki/1989_Loma_Prieta_earthquake#Injuries_and_fatalities glowny powod: zawalila sie autostrada w Oakland (zbudowana jedna nad druga) oraz ceglane domy w centrum Santa Cruz.
    A teraz porownaj sobie liczbe fatalities z trzesieniami zdarzajacymi sie w innych krajach…
    Ja sama najsilniejsze, jakie przezylam, to 5.8 we wlasnej chalupie. Trzeslo sie potwornie i oczywiscie strach i tak dalej, ale poza pobitymi naczyniami budynek nawet nie mial zadnych uszkodzen (jednopietrowe na konstrukcji z drewna na gruncie nie podlegajacym liquefaction).

    Zauwaz, ze znacznie wieksze prawdopodobienstwo zagrozenia straty mienia i zycia jest na terenie USA gdzie znajduje sie tzw. tornado alley.
    Ba, oni maja PEWNE JAK W BANKU ze KAZDEGO ROKU przejdzie tamtedy iles tam tornad. Oczywiscie, dokladnej trasy nikt nie jest w stanie przewidziec. Sa jednak ostrzezenia do 48 godzin naprzod, ludzie sa ewakuowani i co? Kazdego roku iles osob ginie i rozpierducha az sie patrzy.

    Ba.
    Ty na codzien mieszkasz w miejscu, w ktorym znacznie bardziej jestes narazony na smierc niz ktos mieszkajacy na zadupiu Kalifornii (chodzi o prawdopodobienstwo wypadku samochodowego) – i co? Jak sobie to racjonalizujesz? Nie wychodzisz z domu? Nie uzywasz transportu kolowego?

    Wracajac do filmow. Tornada, sztormy, wypadki samochodowe – nie sa tak medialne. Zdarzaja sie ciagle, wieksze prawdopoobienstwo ale spektakularnej katastrofy trudno sobie wyobrazic – no chyba zeby po drodze tornado zmiotlo jakas elektrownie atomowa albo rozwalilo tame… no a trzesienie na uskoku San Andreas o sile wiekszej niz 10 st w skali Richtera – o, nie w kij dmuchal. Tonaca Kalifornia dziala na wyobraznie… to sie sprzeda….


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: