Napisane przez: futrzak | 3 stycznia 2016

Postanowienia noworoczne

Jak slysze owo haslo, to siersc jezy mie sie na grzbiecie (dlaczego – po czesci tlumaczylam juz wczesniej).
Wiara, ze jak sie cos postanowi w tym dniu, to bedzie mialo moc sprawcza i zapewni motywacje potrzebna do wytrwania. Eh.

Tymczasem u typowego Kowalskiego na liscie „postanowien” znajduja sie zwykle te rzeczy, ktore Kowalski uwaza, ze POWINNY byc zrobione, ale ktorych ochoty robic nie ma, typu „wezme sie wreszcie za….naucze sie xxx….schudne, znajde wiecej czasu dla siebie” etc.
Lista poboznych zyczen.

No bo powiedzmy se szczerze, jest tak, jak Yoda mawial: you do or you do not.
Wlasnie. Albo robisz, albo nie. To, co ludzie robia, sprowadza sie zwykle do dwoch kategorii:
– robia bo musza
– robia bo chca

Postanowienia noworoczne na ogol nie mieszcza sie w tych kategoriach i dlatego pozostaja wlasnie lista poboznych zyczen. Slowem – kluczem jest motywacja. Zewnetrzna i wewnetrzna. Zewnetrzna to ta narzucana przez nasze srodowisko oraz zinternalizowana przez nas samych na zasadzie tzw. rozsadku. Przyklad: powinnam sie nauczyc dobrze jezyka x. Dzieki temu bede mogla znalezc lepsza prace i zarabiac wiecej kasy, pozwolic sobie na y.
Albo: w tym roku obiecuje sobie, ze schudne xx kg.

I co? Rok mija i dupa. Bo nauka jezyka jest ciezka i nudna harowka i wcale nie ma sie na nia ochoty, wiec robi sie tylko rzeczy, ktore sie MUSI a potem te, ktore ciesza.
Schudnac? Tak, byc schudnietym to zajebista sprawa, ale…. ilez przyjemnosci trzeba poswiecic, czasu potu i lez?
Wlacza sie wiec mechanizm prokrastynacji i wioooooo.
Chyba, ze ktos zacznie cos robic bo chce. No ale wtedy nie potrzeba do tego tromtadrackich rezolucji noworocznych, prawda? Wtedy sie to po prostu robi….

…I gdybyz jeszcze ludzie umieli sluchac samych siebie i odrozniac motywacje zewnetrzne od wewnetrznych. Musze od powinienem od chce. Oraz, realnych przeciwnosci od wymowek…

Reklamy

Responses

  1. Coś w tym jest.

  2. A ja nigdy nie robię żadnych postanowień; mam w doopie to, co się zdarzy lub się nie zdarzy. A co to jest ten Nowy Rok? Święto numerologów, a duraki w to wierzą.

  3. tzw. „postanowienia noworoczne” zwykle dotyczą takich standardowych bzdetów, jak odmawianie sobie różnych przyjemnostek, typu używki, czy słodycze… tylko rzecz w tym, że sam dzień Nowego Roku zwykle traktowany jest ulgowo, więc termin rozpoczęcia takiego „postu” automatycznie przesuwa się na 2 stycznia… ale 2 stycznia to nie jest okrągła data, to nic nie „znaczący” dzień, więc kolejne przesuniecie na najbliższy poniedziałek… ale w poniedziałek się zapomina o tym wszystkim, więc znowu odroczenie… i takie zawracanie głowy trwa do końca roku opierając się wciąż na tym samym mechanizmie „dziś nie, bo /coś tam/, ale od jutra to już na pewno”…

  4. Tak więc, życzę wszystkim wytrwałości w postanowieniach noworocznych :)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: