Napisane przez: futrzak | 24 grudnia 2015

Zamiast Wigilii

No bo jaka wigilia, jak za oknem 30 st C, roslinnosc rozbuchana i w ogole? O, tak dzis wygladalo toto:

photo

Urugwajczycy zreszta nie obchodza swiat religijnie. Dla nich to czas urzadzania imprez rodzinnych i z przyjaciolmi – wczoraj na przyklad pod naszymi oknami z lewa i z prawa dochodzila zabawa – az do rana. Dzis bedzie powtorka, a kolo polnocy wszyscy, ktorzy zostali w miescie, wychodza na Ramble skladac sobie zyczenia, ogladac sztuczne ognie i wznosic toasty szampanem albo cydrem.

Tymczasem w ramach przedswiatecznych zakupow zdecydowalismy sie wybrac do przybytku konsumpcjonizmu, czyli supermarketu Geant. Ten najwiekszy znajduje sie na obrzezach miasta, trzeba wiec bylo obcykac autobus – coz, czasy latwego jezdzenia odeszly w sina dal wraz z ukradzionym samochodem :-/
Numer wybralismy prawidlowy, jednak ramal (odmiana?) mial cos innego z przodu napisane … w wyniku czego zamiast pod Geantem wyladowalismy… przy jakiejs plazy pod stacja benzynowa, gdzie autobus mial petle.
Nie chcialo nam sie czekac na nastepny, wiec poszlismy na piechote… na skroty… przez cos, co na mapie bylo zaznaczone jako Parque Roosevelt.

Parczek okazal sie wlasciwie regularnym lasem, co prawda zasadzonym zasie reka czlowieka, ale jednak lasem, skladajacym sie z eukaliptusow, akacji, iglastych oraz jakichs krzaczorow.

photo(3)

Na poczatek minelismy obozowisko bezdomnych, potem dosc pobladzili – bo to wiecie, taki maly malusienki parczek, o powierzchni 1492 hektarow…
Na szczescie przez las wydeptane byly sciezki, a nawet drogi jakies:

photo(4)

W koncu doszlismy…slowo daje, na drugi raz jak bedziemy sie wybierac do sklepu, to KONIECZNIE musze zabrac plecak z woda, kapelutkiem, przeciwopalaczem, mapa i GPSem. Bo oczywiscie slonce mnie strzaskalo, prawda?
Wot, atrakcje przedwigilijne… :0)

A tak wyglada pien eukaliptusa. To chyba jakis inny gatunek, niz w Kalifornii, bo podobnych wzorkow nigdy nie zauwazylam (a przeciez roslo tego wszedzie jak chwastow…)

photo(5)

Zdjecia jak zwykle telefonem. Eh….

Reklamy

Responses

  1. Fajnie, u nas w łódzkim tylko ok 8 C.

    Klimat, nie klimat, Wesołych Świąt!

  2. Ja 1 raz na wigilię i święta wybyłem z domu do nieogrzewanego DW (domu wczasowego) – Beskidy. Na szczęście w 2 pokojach po grzejniku olejowym. 1 nocka ziiiiimna. Teraz już lepiej. Bida tu straszna, brak turystów, nie ma śniegu, pusto na ulicach. Wolne pokoje albo sprzedam co chwilkę.

  3. prezio:
    no troche nie teges sobie kierunek wybrales….
    Znajomi pojechali do „Saunowisko Krąg | Dom z bali i sauna nad jeziorem” – wlasnie postuja zdjecia na facebook, bardzo sobie chwala…
    Jak nie ma sniegu to po co w gory jechac w zimie?

  4. Karp na grillu w tym roku :)

  5. Artur:
    nieeeee tylko nie karp :-/
    Karp niestety wali blotem, jak kazda ryba zyjaca w podobnych warunkach zreszta.
    Co ciekawe, mode na karpia w Polsce komuna wylansowala… wczesniej karp nie goscil na polskich stolach.

    Ja zdecydowanie wole inne ryby.

  6. Ludzie kupuja bilety lotnicze juz we Wrzesniu/Pazdzierniku na swieta, wiec potem czy snieg jest czy go nie ma to leca, bo co maja robic. Ja jestem teraz w Beskidach na trekkingu i najwiekszym problemem jest smierdzacy dym wydobywajacy sie z kominow domkow miejscowych. Wisla cuchnie, a wczoraj wieczorem powietrze bylo tak gryzace, ze nie dalo sie oddychac bedac na dworze. Ja tego nie rozumiem, ze widze piekne drogie samochody na ulicach, chalupy takie powystawiane jak u jakichs Carringtonow, ludzie pieknie wyubierani, a ogrzewaja te swoje pol-palace tak, ze zolty dym z komina leci. Te pare stowek zaoszczedza, zeby potem na doktorow wydac. Dziwie sie, ze w ogole jacys turysci tu przyjezdzaja, a kuracjusze to juz w ogole. Za chwile z Beskidow beda ludzie jezdzic na Gorny Slask do hanysow swiezym powietrzem pooddychac. Takie jaja. Wyjazd w polskie gory w okresie jesienno-zimowym = HUGE MISTAKE!!!

  7. chip butty:
    hm… najwyrazniej kwestia mentalnosci, chyba jeszcze do przecietnego Kowalskiego nie dotarlo, ze jest zwiazek miedzy tym, czym pali w piecu a jakoscia powietrza dookola :-/
    Jak patrze na rozne zestawienia dotyczace jakosci powietrza w Polsce, to mamy jeden z najgorszych wskaznikow w EU, a poziom zanieczyszczen w Krakowie to juz w ogole jakis abstrakcyjny zupelnie – gorzej, niz w Pekinie.
    A przeciez Krakow to nie jest kilkunastomilionowe miasto…strach pomyslec, jakby to wygladalo, gdyby Polska miala miasta tej wielkosci….

  8. futrzak:
    Trochę kwestia mentalności, ale też koszta. Ogrzewanie gazem nadal jest stosunkowo drogie w Polsce, może nie tak jak prądem ale jednak. Wymiana kotła na gazowy to jednorazowo spora inwestycja (kciuki do góry dla tych co się łapli na dofinansowania). Pomijam kwestię palenia czym popadnie w piecu bo to faktycznie paskudna mentalność z czasów komuny i zwykłe lenistwo. Natomiast przytoczony przykład Krakowa to i owszem, tragedia pod względem zanieczyszczenia, ale głównie dlatego, że popełniono karygodne błędy w planowaniu przestrzennym, zabudowywując ciągi wentylacyjne w krakowskiej niecce. Podczas gdy przez ostatnie 15 lat pieniążki od deweloperów mieszkaniowych wędrowały do kasy krakowa (oby), nikt chyba nie zastanawiał się nad tym jakie zgody na zabudowę podpisuje. A teraz olaboga bo samochody w centrum (naprawdę niewiarygodna sprawa, samochody w mieście) i mieszkańcy mają węglowe piece. Ano mają, i mieć bedą jeszcze przez wiele lat …

  9. @Szymon
    Jest prosta rzecz, o której nikt w Polsce nie pamięta, czyli akumulacja ciepła. Ogrzanie większej ilości wody, aby przez kilak godzin/dni zasilać układ CO. Obowiązkowa w każdym normalnym kraju przy paleniu paliwami stałymi, bardzo opłacalna przy prądzie- używasz grzałki z nocną taryfą, ciepło masz według potrzeb. Prąd w nocnej taryfie wychodzi praktycznie tyle samo co gaz.
    Ale problem to brak wiedzy, brak norm, głupota dostawców pieców i sprzedawców, etc. Nawet nie pieniądze, bo akumulator ciepła do pieca węglowego pozwala przejść na palenie od góry i zaoszczędzić od razu 30-50% paliwa, ergo zwraca się w rok- dwa. To nawet z Providenta opłaca się pożyczać na takie coś.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: