Napisane przez: futrzak | 3 grudnia 2015

Outsourcing i offshoring…

Nadal radosnie postepuje w USA w dziedzinie IT i to nawet w stanach takich jak Ohio gdzie koszty pracy i utrzymania sa drastycznie nizsze niz w Kalifornii.

Sama procedura standardowa. Zgania sie ludzi do jednej sali, a potem prosi za zamkniete drzwi. Czesc (zwykle niewielka) ma przedluzone umowy, czesc dostaje tzw. pink slips czyli wypowiedzenie, czesc zostaje tylko do czasu, az wyszkoli swoich nastepcow w Indiach (czy gdzie akurat firma ma kontrakt…).
Szkolenie jest scisle monitorowane (zeby nikomu do glowy nie wpadaly „dziwne” pomysly), po jego zakonczeniu ci ludzie tez dostaja wypowiedzenia.
Severance package (czyli odprawa) wynosi zwykle dwutygodniowa pensje za kazdy przeprowacowany w firmie rok. Czasami moze byc wiecej – zalezy od firmy – ale generalnie firmy nie maja obowiazku dawac zadnej odprawy, bo branza IT jest nieuzwiazkowiona.
Dostanie severance obwarowane jest pewnymi warunkami – np. podpisuje sie zobowiazanie o tym, ze nie bedziemy rozmawiac z zadnymi mediami, ze nie wniesiemy sprawy do sadu o bezpodstawne/bezprawne zwolnienie, ze w okresie przejsciowym bedziemy szkolic swoich offshorowych zastepcow, ze nie zatrudnimy sie u konkurencji przez x miesiecy po ustaniu stosunku pracy etc.

Ci, ktorzy dostali natychmiastowe wypowiedzenie, sa eskortowani do swoich kubikow, pakuja swoje rzeczy a potem pod eskorta sa wyprowadzani za drzwi. Jak firma laskawa to daje godzine albo ho ho – nawet i dwie na pozegnanie sie z ludzmi i zabranie bambetli …

Sprawa nie jest nowa, ale ciekawe tutaj jest to, ze firma zwalniajaca ludzi w USA bedzie korzystac z outsourcowych uslug innej firmy, ktora tez jest firma amerykanska i zarazem jedna z trzech, ktore wystepuja o najwieksza ilosc wiz H-1B w USA.
Wszystko jest jak najbardziej zgodne z prawem, bowiem w 2013 roku weszla w zycie ustawa emigracyjna wylobbowana przez tech industry z poprawka dotyczaca wiz H-1B. Roczne ograniczenie na ich przyznana ilosc zostalo podniesione do 180 000 (pod pewnymi warunkami, z poprzednich 65 000) oraz obowiazek szukania najpierw amerykanskich pracownikow na kazda pozycje H-1B zostal ograniczony tylko do firm, ktore maja wiecej niz 15% pracownikow zatrudnionych na wizach.

Oczywiscie, pracownicy na wizach H-1B sa tansi niz pracownicy bedacy obywatelami albo rezydentami, o pracownikach offshore juz nie wspominajac. Oraz swiatowi giganci outsourcingu i tak zlamali system przyznawania wiz.
Dostaja tyle, ile chca – mniejsze firmy, o starupach nie wspomniawszy, nie sa w stanie z nimi konkurowac.

Podsumowujac: jeszcze jeden bastion relatywnie dobrze platnych prac dla klasy sredniej znika z horyzontu. Jak ktos slusznie zauwazyl: jeszcze dekada i ostana sie tylko te prace, ktore wymagaja bezposredniej obecnosci na miejscu. Np. lekarze (chirurdzy, anastezjology, urazowka etc.), strazacy, kelnerzy….no i oczywiscie ehm… pracownicy rzadu :-/

Eh.
gdybyz Bernie dostal nominacje demokratow…

Reklamy

Responses

  1. W PL wszyscy się póki co cieszą, bo ciągle jesteśmy tańsi.

  2. Wydaje sie ze swiatowy trend jezeli chodzi o zarobki jest aby je wyrownac, ale nie ciagnac w gore a w dol…

  3. gszczepa:
    eh, takie cieszenie sie na zasadzie „kto za mniej jest w stanie pracowac” :-/

    PawelW:
    niestety…a miedzynarodowe umowy takie jak Trans Pacific Partnership jeszcze maja to ulatwic i postawic korporacje ponad ta niewielka dawka suwerennosci jaka maja jeszcze rzady danych panstw…

  4. Miło, będzie więcej pracy w Polsce


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: