Napisane przez: futrzak | 26 października 2015

Co jedza wegetarianie…

Nie mam nic do wegetarian – ostatecznie wiecej miesa bedzie dla miesozercow, czyli m. in. dla mnie.

Niemniej, zawsze mnie rozczulaly wszelakie wegetarianskie podrobki dan wyjatkowo miesnych jako to hamburgery, hot-dogi czy inne kotlety. Nie jemy miesa, bo ono fe, obrzydliwe i w ogole, ale atrapy se bedziemy robic…

Ya…
A jakie fajne atrapy. Takie hot-dogi wegetarianskie zawierajace mieso zwierzece – 10% przebadanych. Ale to jeszcze nic. 2/3 przebadanych zawieralo bowiem… ludzkie DNA.

Smacznego!

Advertisements

Responses

  1. Właściwie to niewiele mówi. Specem nie jestem ale przychodzi mi do głowy taka sytuacja: soja w trakcie przetwarzania jest obsługiwana przez ludzi, którym łuszczy się naskórek, gubią włosy itp w ten sposób dodając swoje DNA do zawartości. Co o niczym nie świadczy- kucharz po przemieszaniu sałatki dłońmi również może swoje DNA w niej zostawić.

    W przypadku mięsa jego obróbka jest odizolowana od dotyku- nawet w sklepach mięso podaje się z użyciem rękawiczek. Więc i skala „zakażeń” mniejsza.

  2. Tak, roślinożercy mają właśnie taką dziwną schizę – kotleciki sojowe wyglądające jak zrazy czy inne takie. Ja jakoś nie staram się, aby mój schabowy wyglądał jak sałata i jak żyję, nikogo takiego nie widziałem. A roślinożercy co chwilę „no spróbuj, wygląda jak kotlet mielony i bardzo podobnie smakuje”.
    Fuj

  3. Tak tytułem wstępu
    http://www.bbc.com/news/health-34615621

    Dodam tylko że nie jestem przesadnym zwolennikiem ( całkowiteg) wegetarianizmu – jednak obecnie ilość wpie…dzielanego mięsa jest w większości krajów absurdalna i zupełnie nie uzasadniona ewolucyjnie ( budowa zębów i żołądka itd). Dodatkowo jako typowy polski chłop wiem jak „pozyskuje” się mięso ( nie pochodzi „z fabryki”) – a to w naturalny sposób prowadzi do szacunku dla istot które dla naszej przyjemności poświęcamy …

  4. Zgadzam się, że niemięsne produkty mięsopodobne są herezją i są tak przetwarzane, że lepiej ich kijem nie ruszać, ale nie demonizujmy. W końcu zarówno wegetarianom jak i mięsożercom zdarza się zjeść coś paskudnego, a substytuty stały się domeną wszystkich i nie tylko soja udaje mięso, inne rzeczy też udają: mamy imitację kraba, jest piwo i szampan bezalkoholowy, chrzan zafarbowany na zielono udaje wasabi, słodziki udają cukier, napoje z migdałów czy ryżu udają mleko, yogurt zastępuje śmietanę itp. itd. Wszyscy chcą coś bez czegoś i tym sposobem mamy porąbany, rozrośnięty i skomplikowany przemysł spożywczy i trzeba się nieźle narozglądać i naczytać żeby wiedzieć co się przynosi do domu. Więc jeśli już krytykować, to niekoniecznie tylko wegetarian, bo problem jest dużo szerszy.

    Uważam, że ludzie jedzą zdecydowanie za dużo mięsa i wszystkim wyszłoby na zdrowie, jakby jedli mniej.

  5. Jako wegetarianin mam prostą odpowiedź – hot-dogów wegetariańskich nie widziałem, natomiast burgery z ciecierzycy czy jaglanki, kotlety sojowe (ala schabowe) czy mielone z fasoli, soczewicy itp. jem codziennie z prostego powodu: nie wiem jak inaczej można by je przygotować, żeby były proste i smaczne w spożyciu. I nie ma to związku z mięsem, jeśli ktoś znajdzie łatwiejszą formę dla fast fooda w postaci bułki z warzywami i kotletem jaglanym, to chętnie się na nią przerzucę.

  6. Pozornie nie na temat. Wszyscy widzą ekspansję kucharskich programów telewizyjnych. Dzisiaj wszyscy gotują; od aktorki do księdza. Nie wiem, czy i Wy, Drodzy Forumowicze to zauważyliście, ale dzięki globalizacji i informatyce jedzenie stało się sztuką a nie „żarciem”. Pozostaje jeszcze namówić naszego Futrzaka by zaczęła gotować! Tym bardziej, że mięso o smaku jakim mam się nie śniło jest w Urugwaju. Pozdrowienia od nielubiącego mięsa

  7. Karroryfer:
    no akurat nasz uklad trawienny wskazuje na to ze w diecie przewazalo kiedys mieso…do roslinozercow nam daleko i budowa zoladka, i jelit i tym, co trawimy a co nie.

    anetacuse:
    ja sie zgadzam z tym calkowicie: te wszystkie cuda wydziwiane i podrobki to jest jakies nieporozumienie. Ale to sa – zauwaz – w zasadzie problemy pierwszego swiata. W krajach 2-go i 3-go swiata ludzie jedza znacznie prosciej, nie wydziwiaja i nie maja takich skrzywien. Ba. Nawet jesli zywnosc tak mocno przerobiona mozna dostac, to kosztuje ona majatek bo jest najczesciej importowana i wlasciwie jest spozywana tylko przez klasy wyzsze, na zasadzie pokazania ze „a nas stac”.

    Od tej strony zaprawde podroze poza USA, Kanade, EU otwieraja oczy na te kwestie…

    podtworca:
    wiesz. Fastfoody w formie takiej, jak opisujesz – kotlet w bulce etc. to jest wynalazek europejski i to nie taki stary w zasadzie.
    Street food w innych krajach – wezmy chociazby Azje Pd-Wsch czy Ameryke Pd jest zupelnie inna. I jada sie tam w istocie znacznie mniej miesa – ale tez i pieczywa, bul, makaronow…

  8. @futrzak
    Ok, ale dlaczego w takim razie wegetarianin miałby rezygnować ze swojego lokalnego sposobu podawania potraw? Kotlet z fasoli z ziemniakami i buraczkami jest pyszny i swojski, nie kopiuję tutaj mięsnej potrawy, bo jak inaczej uformować zmieloną fasolę? Mam na siłę szukać jak przyrządza się rośliny w dalekiej Azji, żeby ktoś się ze mnie nie śmiał, że kopiuję mięsne potrawy?

    Co więcej – potrafię tak przyrządzić kotleta z cieciorki i kaszy jaglanej, że wielu mięsożerców myśli, że to zwykły mielony. Myślą, że smakuje jak mięso, bo dodaję do niego podsmażoną cebulkę, czosnek i mnóstwo ziół. I znowu – jak wielu mięsożerców zdaje sobie sprawę, że ich ulubione mięsne potrawy zawdzięczają aromat ziołom i innym produktom roślinnym?

  9. Wydaje mi się, że kształt potraw i nazwy tych kształtów to wyłącznie problem semantyczny i kulturowy. Ktoś kiedyś wymyślił, że fajnie przyrządza się mięso jako kotlet / hamburger / kiełbasę / jerky / pulpet / parówkę i te formy i nazwy kojarzą się z mięsem. Więc jeśli osoba kreatywna a bezmięsna użyje tych samych kształtów i co za tym idzie nazw – bo takie nazwy akurat są – do przyrządzenia czegoś ze zmielonej masy niemięsnej , to zaraz im się zarzuca, że imitują mięso. Jeszcze nie widziałam wegetariańskiej imitacji steka, żeberek, flaczków, ozora czy udka kurczęcego – czyli mięsa w postaci bliższej naturalnym kawałkom. Z kolei różne powielane smaki znów mają często źródło w sosach i ziołach, jak wspomniał podtworca i nie wiążą się z tęsknotą za mięsem, ale za smakiem danych przypraw. Różne formy tego samego produtku, np. ziemniak: frytki, puree, placki ziemniaczanie, babka ziemniaczana, fritata, hush puppies, kartacz, kluski itp. to po prostu kreatywność ludzka i nie wydaje mi się żeby sama forma czy metoda przyrządzania mogła być monopolem konkretnej kuchni czy diety.

    Skoro już mowa o 50 twarzach ziemniaka czy mięsa, to co do przetworów podstawowego produktu jest dodawane, czy to w procesie domowym czy produkcyjnym, jest właśnie źródłem wpadek typu jak ludzkie DNA trafia do parówki czy innej potrawy.

  10. podtworca:
    zwracam uprzejmie uwage, ze hot-dog to stal „lokalnym” sposobem podawania potraw w Polsce raptem w poczatkach lat 90-tych….przyszla na niego moda z tzw. „zachodu”.

    Jak przyrzadzic fasole czy inne dania bezmiesne bez kopiowaniania Azji czy Bliskiego Wschodu? (btw: falafel, falafel….).
    Well. O pyzach slyszales, pierogach, kluskach leniwych, kopytkach, krokietach, nalesnikach? O dziesiatkach roznych odmian zup? (wegetarianska wersje grochowki, barszczu ukrainskiego czy fasoli na stronie da sie latwo zrobic…). Ba. Nawet bigos sie da wegetarianski zrobic.

    BTW: moja ulubiona miesna potrawa jest tradycyjne argentynskie i urugwajskie asado (parilla). Tak sie sklada, ze oni oprocz soli to nic tam nie dodaja …..nie, to zdecydowanie nie zawdziecza smaku ziolom ani przyprawom, tylko dobrej jakosci miesu.

    Kotlet z fasoli, cieciorki, kaszy czy czego tam – zawsze coz, bedzie smakowal jak to, z czego jest zrobiony. Nie wiem jak inni, ale doskonale odrozniam to, co jem.

  11. Bronek:
    masz refleks szachisty i spostrzegawczosc slow lorisa. Gotuje od dekad, a czasem nawet popelniam wpisy n ten temat. Tylko trzeba umiec odszukac po tagach i ew. kliknac w „moje inne blogi”…

  12. @futrzak weź dziewczyno i popytaj lekarzy po co ci takie długie kiszki i czemu tak bardzo trzeba dbać o czystość mięsa(kwasy żoładkowe mięsożerców są nieco bardziej skondensowane) i skąd taka popularność raka jelit w społeczeństwach bogatszych/mięsożerniejszych. I kiedy to było te kiedys co się mięsa więcej jadło?
    Co jedzą wegetarianie na podstawie próbki niereprezentatywnej.
    wstaję- dobra tajska świezo parzona kawa-espresso
    wyjmuję młodego kokosa z lodówki, otwieram, wypijam i wyzeram
    wychodzę na bazar
    banany małe i mniejsze, ananas, kokosy, pomidory, ogórki, liściaste(pak choi albo szpinak albo co mi się spodoba), cebula i dymka, tofu twarde, kiełki, czasem jakieś owoce dla urozmaicenia typu winogrona, jabłka, Sticky rice 1kg(gorący nakładany z kosza trzcinowego-parownika) albo makaron ryżowy 0,7kg.
    wracam. idę na poranny trening i w zależności od chęci albo przygotowuję śniadanie z tego co powyżej albo idziemy na ryz i wegańskie curry. Do tego koniecznie kilka smoothie owocowych bez dodatku cukru.
    W ciągu dnia kolejne dwa/trzy posiłki – najczesciej w wegańskich knajpach na mieście, proste rzeczy: zupa kokosowe curry z makaronem czy warzywa na parze+ryż. Omijamy miejsca stosujące MSG(glutaminian).
    Wieczorem kolejny trening i dożeram jakąś sałatką + kolejnym młodym kokosem. Nie będę pytał ile kilometrów i w jakim tempie przebiegniesz ile zrobisz pompek czy przysiadów ile czasu postoisz na jednej nodze oraz jaki jest Twój czas na 100m stylem dowolnym. Choć może powinienem?
    Kiedy ostatnio osoba trzydziestoletnia powiedziała do Ciebie: „kiedy będziesz w moim wieku”? Czy na pewno masz tak wiele na poparcie swojej tezy o przewadze mięsożerności? Musiałaś kiedyś zabić jakieś zwierzę? Wiesz jaki to koszmar? Nie tylko dla zwierzęcia. Zapytaj chłopa z Urugwajskiej wsi o to jak zabijali jego ulubionego cielaczka czy prosiaczka a on na to patrzył jako 6-8-10 latek. I jak nie mógł przełknąć kęsa. Strasznie sie zdziwisz jak się okaże że każdy na wsi ma ze swojego dzieciństwa taką historię. I pomyśl czy warto? Nie lepiej zyc nie zmuszając do płaczu kolejnego dzieciaka? Że co że to takie cool i paleo ? Łykaj papkę, łykaj- Tyson i monsanto sa z Ciebie dumni.

  13. anetacuse
    Z kolei różne powielane smaki znów mają często źródło w sosach i ziołach, jak wspomniał podtworca i nie wiążą się z tęsknotą za mięsem, ale za smakiem danych przypraw.

    No to wiesz, chyba w kuchni indyjskiej ale nie polskiej. Bo w tradycyjnej polskiej przypraw sie uzywa tyle, co kot naplakal. Sosy tradycyjnie tez zawsze byly robione na wygotowanym wywarze z kosci (najrozniejszych, co tam akurat bylo), podobnie zupy.
    W ogole w tradycyjnych kuchniach krajow polnocnych jest bardzo malo potraw wegetarianskich – po prostu tak wynika z geografii i dostepnych w tych strefach klimatycznych zasobow.
    Jedynym znanym obszarem gdzie wegetarianizm (ale nie weganizm!!!!) sam ze siebie wyewoluwal, to byly Indie. A i to tylko na ciezkiej podbudowie religijnej.

  14. skąd taka popularność raka jelit w społeczeństwach bogatszych/mięsożerniejszych.

    Ostanie badania owszem wykazuja, ze na czestosc wystepowania raka jelit ma wplyw spozycia processed meat. A raczej substancje, ktore sa uzywane do konserwowania, ulepszania etc. produktow takich jak produkowane na masowa skale wedliny, parowki, bekon etc.

    Wsrod nacji majacych jedne z najwyzszych na swiecie spozycie miesa czerwonego na glowe (to sa wlasnie Urugwajczycy i Argentynczycy) takiej zaleznosci nie stwierdzono. No ale oni mieso spozywaja glownie wlasnie w postaci parilli – czyli nieprzetwrzone, obrobione tylko termicznie, i to we wlasciwy sposob.

    Takze sorry, ale to nie jest zaden merytoryczny argument tylko demagogia.
    Jak ci odpowiada wegetarianizm to sobie go kultywuj, tylko nie opowiadaj glupot.

  15. Chyba rozmowa idzie w jałowym kierunku :) Co chciałem przekazać opisała najlepiej @anetacuse , klusek, pyz i innych mącznych potraw nie lubię. Bigos wege jak najbardziej, podobnie jak wszelkie kasze gryczane, jaglane czy jęczmienne. Jak się pojawią tanie i smaczne wegańskie kiełbaski, to będę je kupował, bo łatwo z kiełbasy robi się kanapki. Polecam też pasztet z fasoli i suszonej śliwki ;)

  16. podtworca:
    za pasztet z fasoli dziekuje. Sama robilam, karmili mnie zawzieci wegetarianie. Jak juz mam jesc fasole to wole na modle meksykanska:
    w postaci chili (ale niewegetarianskiego.. no niestety takie smakuje najlepiej) albo refried beans.

  17. Mnie najbardziej rozczula, gdy wegetarianie/weganie próbują mi wmówić, że niejedzenie mięsa to przenosi cię na inny poziom świadomości bo, nie zabijasz – mdaaa… nie zabijasz
    Co do zabijania zwierzęcia to IMHO każdy powinien to zrobić, to uczy szacunku do życia.
    A ilość zwierząt, która bezpowrotnie czasmi (jako gatunek) ginie gdy niszczone są całe habitaty pod agrobiznes.. ?
    A co do bzdur eko to czy przemysłowe warzywa czy przemysłowe mięso i tak na wyprodukowania 1 kCal w ich postaci potrzeba 8 kCal z paliw kopalnych.
    A co do dodatków do mięsa to twierdzę, że nasi potomni nie będą rozumieli dlaczego tak sobie szkodziliśmy.

  18. @futrzak oczywiście wygooglałaś sobie że Urugwaj ma taką samą długość życia jak Polska. Nie??? No to sprawdź. Niższe standardy diagnostyki medycznej oznaczają że nie masz pojęcia ile zgonów wywołuje rak jelita.
    Dwa że jedz sobie te cudze cierpienie jak Ci sumienie pozwala. Jedząc mięso-powodujesz cierpienie czyli czynisz zło, mówisz że świadomie? tym gorzej. Twój wybór. Mój jest inny i oczywiście że lepszy. I nie to że oba mają rację bytu. Nie. Bo lepszy jest jakby z definicji ten kto mniej zła czyni i więcej dobra. Nie nie mam zamiaru ustępować. Zlo to zło.
    Co do sztuki kulinarnej to współczuję. Sosy na kościach. czizas kucharz po zawodówce padłby ze śmiechu na zawał. I miałabys kolejne istnienie na sumieniu. Ty słyszałaś o sofrito? A w ogóle kuchnia włoska? podstawa jeszcze w XIXw pszenica, oliwa i zioła.
    https://mimangiolallergia.wordpress.com/2012/09/03/condimenti-olio-e-salvia-senza-lproteine-del-latte/
    http://abc.go.com/shows/the-chew/recipes/spaghetti-aglio-e-olio-mario-batali
    zanim się zaczniesz wypowiadać to się ciut dokształć kulinarnie- to b.ciekawa dziedzina zycia i pozwala się twórczo wykazać.
    I od kiedy to hinduizm czy islam propagują dietę wetariańską? bo w Indiach hinduiści – 79,5% a muzułmanie – 14,4%. Czizas znowu – google w urugwaju nie działa?
    @podtworca a mi się łatwo nie kojarzy z dobrze. Kanapki z gotowcem? Pracujesz nad lekiem na raka czy poprawą poziomu życia najbiedniejszej cześci ludzkości że nie możesz poświęcić 15minut dziennie na coś ciekawego i zdrowego i rozwijającego mózg, Tak mówie o gotowaniu. To jest działalność twórcza dostepna każdemu i prawie za darmo, i masz prawo do tysięcy błędów i pomyłek, i do kulinarnych arcydzieł też. To naprawdę super zabawa. Kto Ci może nakazać żreć gotową paszę? Bo niby czemu Ty masz byc mniej ważny niż reszta świata? I Twoje zdrowie i kubki smakowe też ;-)

  19. .Ja się żywię optymalnie. Tyle. A dyskusja wege nie wege? Takie nie poparte badaniami chciejstwo poglądowe zmusza ludzi do chorób. Jak powiesz otyłej kobiecie, żeby może coś z tym zrobiła, to gdyby miała pistolet już bym nie żył.

  20. tataniewraca:
    I od kiedy to hinduizm czy islam propagują dietę wetariańską? bo w Indiach hinduiści – 79,5% a muzułmanie – 14,4%. Czizas znowu – google w urugwaju nie działa?

    daruj sobie drwiny. Zanim zaczniesz komus cos zarzucac, sam sprawdz.
    W Indiach, gdybys nie zauwazyl, jest wiecej religii, niz tylko hinduizm (ktory zreszta tez nie jest jakims jednym monolitem bynajmniej), to raz. Dwa.

    According to the 2006 Hindu-CNN-IBN State of the Nation Survey, 31% of Indians are vegetarians, while another 9% consume eggs.[12] Among the various communities, vegetarianism was most common among the Lingayat, Jain community and then Brahmins at 55%, and less frequent among Muslims (3%) and residents of coastal states.

    No to teraz sprawdz sobie co to sa Lingayat, dzinisci i bramini…i jaki zwiazek wegetarianizm ma z religia (powiedzmy, ze odlam hinduizmu….) ktora wyznaja.

    Co do reszty, tez sprawdz. Zwlaszcza ta tradycyjna kuchnie polska. Bo w niej wiesz oliwy nie uzywano, tylko wlasnie tluszcze zwierzece – te byly dostepne w czasach przed przemyslowej obrobki rzepaku, soi, slonecznika.
    A ja pisalam o tradycyjnej kuchni polskiej, a nie wloskiej.

  21. @futrzaku – po uzębieniu to równie daleko nam do typowych mięsożerców – a najbliżej do … świń ;)

    Dlatego nasza naturalna dieta to nie trawa ale bulwy, nasiona, owoce warzywa i … larwy ( fuj ;)

    PS. Rozmawiałem z wieloma starszymi ludzmi ( głównie ze wsi czyli tam gdzie mieszkało 80% ludności). Mięso było luksusem który jadło się głownie w formie dodatków ( skwarki do ziemniaków, smaczek do kapusty itd) lub od święta nawet w tych „bogadszych’ domach.
    Teraz młodzież jest wyższa i „dorodniejsza” ( duża zasługa chormonów w kurczakach itd) jednak raczej nie zdrowsza

  22. I mimo że mam spory dystans do ideologi post „buddyjskiej” w kwesti jedzenia mięsa – to jednak zawsze proszę o szacunek dla takich postaw.
    Myślę że ludzie którzy świadomie nie jedzą mięsa aby nie krzywdzić innych istot żywych będą znaczie mniej skłonni do zabijania ludzi w imię czegokolwiek.(podejrzewam że w ogóle tego typu postawa uczy dystansu do tz dóbr doczesnych choć nie znam badań w tym względzie).
    A świat byłby w oczywisty sposób lepszy gdybyśmy ograniczyli spożycie mięsa – mniej energi na jego wytworzenie oznacza mniejsze zanieczyszczenia, mniej pieniędzy dla islamskich terrorystów, amerykańskich podżegaczy ;) rosyjskiej armii itd.

  23. A i przypomniało mi się – mam dla wszystkich teścik z oczywistym haczykiem ale mam nadzieję że stać nas TU na trochę szczerości wobec siebie

    Czy jesteś za pozwoleniem na
    a) ubój rytualny zwierząt
    b) trzymanie zwierząt w klatkach
    c) prewencyjne podawanie antybiotyków
    d) przymusowe karmienie ( np gęsi )

  24. karroryfer:
    polecam do poczytania:
    http://www.livescience.com/23671-eating-meat-made-us-human.html

    Podawanie jako argumentu „starszych ludzi” i ich nawykow zywieniowych jest po prostu z czapy wziete. HINT: ewolucja homo sapiens to miliony lat, a ty przywolujesz jedno pokolenie????

    Ba. Owszem, tak, mieso bylo rzadkoscia, na ktora przecietny reprezentant spolecznosci rolniczej rzadko kiedy mogl sobie pozwolic. Tylko, ze uprawa zboz i rolnictwo to wynalazek ledwie sprzed 10 tys lat – znow w skali ewolucji dosc smieszny odcinek czasu.

    Ale, powiedzmy. Jaka byla najwazniejsza zmiana przez te 10 tys lat? Ano mutacja, ktora pozwolila ludziom na trawienie laktozy (konkretnie: zdolnosc do podtrzymywania wytwarzania laktazy, enzymu ktory katalizuje hydrolize laktozy na glukoze i galaktoze). Bo przedtem ludzie, podobnie jak inne ssaki, po okresie karmienia mlekiem matki, te zdolnosc tracily.
    W tej chwili dzieki badaniom genetycznym wiadomo, ze owa mutacja zaszla gdzies w okolicach dzisiejszego Tybetu/Nepalu i stamtad rozprzestrzenila sie – glownie w obszary, gdzie naturalnie wystepowaly wielkie ilosci duzych roslinozercow.
    To pozywienie pochodzenia zwierzecego, ktore jest energy dense i nutrition dense pozwolilo sie ludziom rozprzestrzenic w obszary skrajnie niegoscinne jak lodowe polacie polnocy. Na diecie stricte roslinnej (z wykluczeniem produktow mlecznych i jajek) ludzie nie sa w stanie przetrwac bez nutrition deficiency. Z roslin nie da sie pozyskac wit. D3 (ktorej nasza skora na wyzszych szerokosciach geograficznych przez wieksza czesc roku nie produkuje z powodu zbyt mlej ekspozycji slonecznej, za jest jej pod dostatkiem w tluszczu rybim), K2 oraz B12.
    K2 owszem, jest syntetyzowane przez bakterie bacillus subtilis – sfermentowana ta droga soja zawiera najwiecej K2… ale to tez stosunkowo niedawny wynalazek.

  25. @futrzak dyskutowanie gdy miesza się braminizm(wyznanie) z braminami(jedna z 450 kast społecznych) nie ma sensu więc wątek Indii odpuszczam- masz internet się doucz
    Jeżeli ktoś za szczyt człowieczeństwa uważa zabicie i chamskie wrzucenie do ognia takiego ciekawskiego, trącającego nosem i dopraszającego się o głaskanie prosiaczka to w zasadzie odpuszczam również.
    @todos- wegetarianie są en masse zdrowsi -nawet amerykańce robiąc badania na adwentystach(b.często wegetarianie) zauważyli taką prawidłowość. gadki o tym jak to kiedyś ludzie jedli więcej mięsa i byli od tego zdrowsi to bajania niedouków(niech skonkretyzują kiedy było owo kiedyś).
    Macie internet- macie wybór: albo zdrowo i bez wyrzutów sumienia, albo łatwo i w zgodzie ze stadem. Wegetarianizm nie jest naturalny. Jest kulturowy. Po prostu jako istota myśląca stawiam tamę swoim niskim instynktom żeby stać się lepszym. Gdybym przymierał z głodu na XVwiecznej wsi nie starczyłoby mi pewnie współczucia dla zajęcy umierających godzinami w sidłach. Na szczęście mam wybór i mogę niemordować. Ale kiedy osoby typu gospodyni bloga mówią mi o zdrowotnych aspektach to tracę cierpliwość. Really chcesz porównywać skutki naszych trybów życia? Jakiś WOD wybierz z crossfit.com i porównamy czasy- to powinno byc miarodajne, nie? to może jakis maraton? triathlon? badanie krwi? Tylko w zawodach na ilość zjedzonych bidnych prosiaczków to jednak oddaję miejsce walkowerem.

  26. Kolejna święta wojna :/

  27. nikt:
    no coz. Fanatyzm to stan umyslu, specyficzne nastawienie do rzeczywistosci. Mozg fanatyka przysysa sie do religii, idei, stylu zycia – wlasciwie wszystkiego.Potem dostaje ze tak powiem widzenia tunelowego i tepi wszystkich, ktorzy nie podzielaja jego fisia, lekcewazac fakty i rzeczywistosc. Z fanatykami nie da sie dyskutowac i w zasadzie nieuniknionym jest, ze piszac wpis o czyms kontrowersyjnym zawsze sie na jakiegos trafi.
    Przestalo mnie to juz dawno ruszac :)

  28. @ futrzak!
    Dokładnie tak jak piszesz! To stan umysłu.
    Zauważ, że wypowiedź Tatki, który nie wraca, to taki piękny argument do mych słów o tym jak „wyznawcy”(czegokolwiek co sobie wmówią i uznają za religię) nie odniósł się do mego argumentu o unicestwianiu tysięcy zwierząt dokonywanym przez przez jego wybór, mimo że zaraz pod nim się wypowiadał.

  29. Wegetarianie są zdrowsi, o ile ich aktywność fizyczna ogranicza się do pracy biurowej. Wśród drwali raczej nie jest to dieta popularna.
    Ostatnio moja sąsiadka wegetarianka zginęła w wypadku samochodowym. Niby nic, ale to był dość bagatelny wypadek, szpital blisko, lekarze normalnego człowieka by bez trudu wyratowali. Ale ona miała BMI=15. Organizm, który rewelacyjnie radził sobie z wysiłkiem na poziomie obsługi pilota od telewizora, nie miał żadnych rezerw by przetrwać kryzysową sytuację.

    Druga sprawa, to kwestie moralne. Owszem, to bardzo przykre być zaszlachtowaną świnką. Ale bycie dzikiem zagryzionym przez watahę wilków, padłym na włośnicę, czy zwykłą nosaciznę jest nie mniej przykre. Kiedy przestaniemy hodować zwierzęta na mięso, to raczej nie spalimy ziemi na pustynię tylko pozwolimy działać naturze. A natura się ze zwierzętami nie pieści tak jak ludzie. Świnka przed śmiercią przynajmniej może liczyć na pełne koryto, leczenie i bezpieczny, ciepły chlewik. Dzik przez całe życie jest głodny, pół życia cierpi na chłód, choroby, kleszcze setkami wysysające mu krew, strach przed każdą złamaną w okolicy gałązką. A i średnia jego życia nie jest wcale dłuższa od udomowionej świni,
    Cóż, raczej nie dowiemy się bezpośrednio czy dzik wolałby chlewik i rzeźnika, od swojej wolności w lesie. Natomiast wiemy co wybierają w takiej sytuacji ludzie – kierunki migracji są jednoznacznie skierowane ku cywilizacji kosztem wolności w europejskiej puszczy czy obecnie afrykańskiej dżungli.

  30. @zaz pokonam cię w dowolnej konkurencji fizycznej boks, judo, zapasy, podnoszenie ciężarów, bieganie, pływanie wybieraj praco biurowa.Ludzie uciekają z krajów gdzie jest duuużo mniej wolności niż w zachodniej cywilizacji- rusz otyłe cztery litery i zobacz świat,poza tym kłamstwa i żałość- ile żyje hodowana świnia wiesz? kończę bo to naprawdę żałosne
    @rafal kłamstwa i żałość- ile trzeba paszy roślinnej żeby wychodować 1g białka zwierzęcego wiesz? kończę bo to naprawdę żalosne
    @futrzak i kończę bo to naprawdę żałosne jak ktoś nie ma argumentów i stosuje ataki ad personam – weź sobie sprawdź definicję fanatyzmu w wikipedii popatrz ile i jakich pseudoargumentów użyłaś(począwszy od wpisu gdzie nie ma danych rzekomych „badań”) weź szklanke wina usiądź wieczorem i pomyśl o życiu i świecie, i jak fajnie jest się rozwijać i uczyć. Naprawdę fajnie. A nabijanie przeglądań kontrowersyjnymi wpisami w tematach w których nie ma się za wiele do powiedzenia jest naprawdę…. no przecież wiesz ;-)

  31. Można by rzec wzorzec wegetarianizmu. O @tataniewraca, tak rzec można :

    Człowiek z tak wyniszczonym organizmem, że na banalnego wirusa, którego układy immunologiczne osób zdrowych ledwie zauważają, reaguje niemal śmiertelną chorobą : http://teneryfanadluzej.blogspot.com.es/2015/10/powolny-powrot-znad-otchani.html
    Człowiek z deficytami psychicznymi – „wie” że mnie pokona, choć nie wie ani co ćwiczyłem, ani w jakiej kategorii wagowej.
    Wreszcie człowiek z deficytem intelektualnym – używa w dyskusji chwytów retorycznych, które już w epoce internetu łupanego budziły ziewanie.

    Świnka żyje gwarantowane 9 miesięcy (i to przy szybkiej produkcji parówek dla mas), przeciętnie 15 miesięcy, a na dobrą szynkę dojrzewającą to i trzy lata za mało. Tymczasem, jak mówi matematyka, jeśli para dzików co roku ma średnio 6 prosiaków, to aby ich populacja była w naturze stała, około 2/3 dzików nie ma prawa przeżyć pierwszego roku.

  32. Proponuję kompromis: nie będziemy jedli zwierząt żywych i jaj samochodzących.

  33. ABT hot-dogi w PL: trochę wcześniej niż 90’s. Już w osiemdziesiątych się były, jeśli nawet nie wcześniej, ale tak daleko pamięcią nie sięgnę, i to w postaci fhancuskiej. 90’s to ekspansja McD i hamburgerów w różnych postaciach.

    Zaś co do słabiutkich trawożerców. Rzeźnik to nie jest rzecz dla słabeuszy: http://wyniki.b4sport.pl/timerReports/report-52/event_id/52/chip_id/4RK5AXA/format/ind.html


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: