Napisane przez: futrzak | 21 października 2015

I znowu nastapila zmiana…i szpak dziobal bociana…

Znowu mnie nie ma, albowiem zostalam rzucona metoda na gleboka wode na nowy projekt – a raczej inna firma mnie podnajela z obecnej na pelny etat. Nowe narzedzia, nowy soft, nowe wszystko.

Zalety: w biurze jest milo i cieplo, kazdy dostaje stanowisko pracy w postaci PowerBooka (z 16GB RAMu) z zewnetrzna klawiatura, dodatkowym monitorem 24 calowym, mysza – wszystko jablkowate.

Zaprawde powiadam wam – TAKA ULGA moc pracowac na normalnym sprzecie, a nie rzezbic w g* i uzerac sie z laptopem HPkiem pod win8.1
Roznica mniej wiecej taka, jak po przesiadnieciu sie z syrenki do tesli…

No.
Musza byc jakies zalety pracy dla duzej, tlustej hamerykanskiej corpo, ktora ma klientow wsrod Fortune500 companies…

Reklamy

Responses

  1. zawsze mnie to męczyło więc się zapytam- a jakbyś była kontraktorem i miała kupować sama sobie to jaką konfigurację byś na sobie wymusiła? Pytam bo pamiętam czasy kiedy jedynym powodem posiadania Icośtam był aldus pagemaker i dla mnie nie było różnicy ale pracownicy twierdzili że tylko i wyłącznie ten na Mac’u i że na Windowsach to jest gorszy (główna róźnica skąd menu wyłaziło). Wracając do rzeczy- jako kontraktor z 5-cioma pracownikami co byś kupiła za swoją kasę?

  2. Pierwsza makowke kupilam sobie po wyjezdziez Polski, jakies 17 lat temu, za wlasne pieniadze. Od tamtej pory zawsze mialam w domu dwa kompy: jakas makowe i jakiegos linuxa.
    Komputer to moje narzedzie pracy, spedzam przy nim kilkanascie godzin i nie wyobrazam sobie ze z wlasnej, nieprzymuszonej woli bede sie katowac czyms, co mnie wk* kilkanascie razy dziennie.
    Rozumiem, ze sa ludzie, ktorzy uzywaja kompa tylko do surfowania po sieci, czytania poczty i uzywania pakietu biurowego. W tym wypadku win7 zapewne wystarcza. Znam tez programistow, ktorzy w zyciu nosa nie wysciubili poza swoje srodowisko programistyczne i nie wiedza, ze poza visual studio jest w ogole jakies zycie…
    No ale ja to takich ludzi nie naleze. Na kompie robie duzo wiecej niz zwykly user i tak, robi mi ogromna roznice na czym pracuje.
    Moim pierszym kompem (do ktorego mialam dostep, boc nie byl to moj wlasny) byl unix HP apollo – mial co prawda X-windows installed ale poza tym lysy shell unixowy. Potem byly najrozniejsze unixy…na win pracowalam tylko wtedy, kiedy mnie do tego zmuszano. Na win jak cos nie dziala to moge co najwyzej poczytac sobie standardowy error na whitepages Microsoftu, zrobic reinstalke i czekac az MS laskawie wypusci kolejnego pacza.
    Nie, dziekuje…

    Having said that. W Polsce nie wiedziec czemu uzywanie/posiadanie makowek jest uwazane za jakas demonstracje statusu czy cos takiego….
    Tak, sa one 2 razy drozsze od innych kompow, ale powiedzmy sobie ze dla kogos, kto zarabia normalne pieniadze, nie jest to kwota, na ktora bedzie musial oszczedzac przez rok czy dwa.
    Apple (chociaz ostatnio niestety maja zjazd w dol jakosci, smutno to stwierdzic) zawsze inwestowal duzo czasu i pieniedzy w projektowanie interfejsow i to widac i czuc.
    Podobnie jest z telefonami… mialam ich duzo, ale tylko dwa sa takie, ktore mnie nie wk*ja: iphone i nokia. Ta ostatnia niestety odeszla juz do krainy wiecznych lowow – od czasu jak zostali kupieni przez MS…

  3. Też sobie działam od kilku lat na Linuksie i co prawda nie jest to Tesla, ale różnica między Windowsem a Linuksem jest odczuwalna. Robiłem na jabłuszku na początku lat 90 – tych, właściwie uczyłem się trochę na firmówce belgijskiej. Potem była moda na Windowsy a teraz jak kupujesz nowy sprzęt, to jesteś zmuszony płacić za coś, co mi nie pasuje. I to jest złodziejstwo. Kiedyś tak nie było.

  4. Tez mnie to wpienia, ze nie moge sobie wybrac OSa ktory bedzie zainstalowany. Kilka osob zdaje sie ze w USA wygralo procesy, ale jak widac niespecjalnie duzo to zmienilo :-/

    Od tej strony milo prezentuje sie Brazylia, gdzie rzad zdecydowal, ze w instytucjach publicznych windowsow nie bedzie. Oraz, nie ma problemow w sklepie kupic sobie najrozniejsze sprzety z preinstalowanym Linuxem…

  5. Rosja w urzędach ma Open Office zamiast Microsofta.

  6. @bronek ale to dlatego że MS Office ma backdoor’y dla śledzenia pracy użytkowników- kiedyś amerykanie przymknęli oko na eksport nowoczesnych central tel do bloku wschodniego i co się okazało? miały zdalnie uruchamiany kill switch.
    Ludzie wybierają Windowsa dokładnie na tej samej zasadzie jak wybierają Maca. Bo to już znają i nie chcą się uczyć nowego.
    Kiedy połamałem ekran w swoim wielkim telefonie to na szybko kupiłem Lumię 535. Z Windows Phone 8. Pierwszy dzień był męczący bo wszystko jest źle(inaczej niż dotąd) ale minął miesiąc i nie mogę zrozumieć po cholerę ja kiedykolwiek płaciłem więcej za telefon?
    A już srajfon mnie przygnębia i niszczy moją wiarę w ludzkość. 4s z ekranem wielkości znaczka pocztowego kosztowało 500usd- to jest mniej więcej tak jakby powiedzieć klientowi- ja wiem i ty wiesz że jesteś frajerem więc kupuj i nie dyskutuj zas…markańcu. A potem płać mi za wszystko do końca swiata i nie próbuj zainstalować czegokolwiek co mi się nie podoba.

  7. @tataniewraca,
    Backdoory stosowane są też w mobilnych Samsungach Galaxy
    między innymi:
    Nexus S (I902x)
    Galaxy S (I9000)
    Galaxy S II (I9100)
    Galaxy Note (N7000)
    Galaxy Nexus (I9250)
    Galaxy Tab 2 7.0 (P31xx)
    Galaxy Tab 2 10.1(P51xx)
    Galaxy S3 (I9300)
    Galaxy Note 2 (N7100)
    Jeśli nie chcesz być kontrolowany przez służby, wyrzuć smartphone i zacznij używać stary telefon. Ale starocie też są kontrolowane przez wysyłanie sygnałów. Wszystko jest kontrolowane, nawet dentysta może w plombie umieści namiar.

  8. tataniewraca:
    a widzisz. W USA jak kupujesz srajfona wraz z abonamentem to kosztuje 99 USD – najnizsza konfiguracja iPhone6.
    Za cene 500 USD w istocie nie kupilabym smartfona, bo to przegina i to mocna. Najmniejszy iPad kosztuje 400 USD…za 500 USD masz 64GB iPad Air..
    Zdaje sie, ze ten hejt Polakow skierowany w strone Apple bierze sie z faktu, ze Polska jest trzecioswiatowym rynkiem z cenami z kosmosu i faktycznie, jak pisalam wczesniej – glupi srajfon urasta do rangi pokazywania swojego statusu – o patrz, stac mnie wywalic 600USD na jakis tam telefon…

    Zreszta, mnie te male nie przeszkadzaly wcale – nawet wole taki, bo sie miesci we wszystkich kieszeniach, czego o wiekszych powiedziec nie mozna.
    A ze telefonu nie uzywam jako urzadzenia do pracy zdalnej po Internecie i nie pisze na nim elaboratow, to na co wiekszy?
    Do funkcji internetowo-przenosnych sluzy tablet…
    I tu znow iOS bije androida na glowe, ze o win8.1 nie wspomne. W wypadku tego ostatniego koncept „tiled” aplikacji to jest po prostu jakies nieporozumienie (nie mowiac juz o przymuszaniu do uzywania microsoftowej chmury), a z kolei normalny interfejs windowsowy na 10 calowym ekranie w funkcji dotykowej po prostu nie dziala, bo czlowiek ma za duze palce…

    Wlasciwie kazda natywna aplikacja dziala najlepiej na iOS – i tutaj zasluga jest srodowisko programistyczne i dosc rygorystyczne wymagania Appla ktore trzeba spelnic, zanim zaakceptuja cos do apple store.
    Android jest daleko, daleeeeeeko w tyle – glownie z powodu ogromnej fragmentacji OSa. W roku 2015 bylo az 24 000 roznych devices! Oczywiscie, jest calkiem sympatyczne oprogramowanie do testowania tego talatajstwa, ale ono sporo kosztuje…no a Google ma jeszcze duzo do nadrobienia w temacie narzedzi do testowania w chmurze swoich aplikacji.
    I tyle….

  9. Wydaje mi się, że jesteś amatorem w zakresie komputerów. Wyrażasz się zbyt mało precyzyjnie, abym mógł przypuszczać, że jesteś dobra w tej branży. Piszę po to, żeby zapewnić Cię, że Dolina Krzemowa ma się bardzo dobrze. Ludzie ciagle znajduja bardzo dobre zatrudnienie, ale skończył się okres zatrudniania ludzi, którzy sa samoukami, Teraz naprawdę studia informatyczne wiele
    znacza. Ja pracuję dla jednej z większych firm tutaj i po przeczytaniu Twoich wypowiedzi, wiem, że bym Cię nie zatrudnił. Może pora przemyśleć swoje podejście do pracy, zarzucić to zadufanie w siebie – to może być przyczyna, dla której siedzisz na zadupiu, nie masz własnego domu, a 40-ka pewnie na karku. Słuchaj tego Muijicy, a dobrze na tym wyjdziesz (to żart!).
    Pozdrowienia
    Rysiek z Santa Clara

  10. ryszard:
    Przechodzilismy wlasnie z tragarzami… bardzo cie polubilam chlopie :)))))

  11. http://www.wiocha.pl/1285670,Typowi-Studenci-Hipokryci

    żeby nie było że tylko o chorobach :)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: