Napisane przez: futrzak | 6 października 2015

Poczta urugwajska

ma predkosc druga kosmiczna, doprawdy.
List polecony priorytetowy wyszedl z Warszawy (i Polski) miesiac temu. Na stronie poczty polskiej do sledzenia przesylek byl to ostatni slad.
Teoria glosi, ze taki list powinien isc od pieciu do osmiu dni.

I co?
A nic. Przez miesiac ni widu, ni slychu. Zaczelam sie juz zastanawiac, w jakiej czarnej dziurze zniknal i czy w ogole jest szansa na reklamacje az tu….DZISIAJ pojawil sie wpis na stronie poczty urugwajskiej. JEST!
Gdzie byl list, jak go nie bylo? Ano 28 dni przelezal sobie radosnie na terminalu na lotnisku w Montevideo. 28 dni zajelo poczcie urugwajskiej dostanie sie do tego, przesortowanie i wprowadzenie do systemu…no chyba, ze obsluge sortowni robi inna, trzecia firma na zlecenie – tego nie wiem.

Zaprawde powiadam wam: te wszystkie futurystyczne bajedy o roli technologii w naszym zyciu, jak to ulepszac bedzie one, etc. sa wlasnie tym – bajedami. Bo nie biora pod uwage natury ludzkiej. Co z tego, ze samolot leci kilkanascie godzin, co z tego ze sa komputerowe systemy etc. jak to wszystko obsluguja ludzie – a ci jak widac mentalnie znajduja sie o 3 dekady wstecz.
Nie, i juz. List odlezec swoje musi, bo inaczej nie nabierze mocy. Albo: co z tego ze jest elektroniczne archiwum wszystkich dokumentow, jak pani Halinka Urzedniczka MUSI kazdego emaila se wydrukowac i wpiac w segregator, bo inaczej sie nie bedzie liczylo? Furda, ze w elektronicznym archiwum moze znalezc dowolny dokument w kilkadziesiat sekund. Nie, ona bedzie miesiac szukac w swoich segregatorach…

No.
Jak czlowieku chcesz faktycznie miec przesylke z Polski po 5 dniach, to slij FedeXem albo DHL. Tyle, ze taka przyjemnosc to prawie 200 USD….

PS: A moze nie do konca to wina poczty urugwajskiej. Zauwazylismy bowiem, ze sasiad otrzymuje listy z NYC. Ida normalna poczta amerykanska, a potem urugwajska. Z daty stempli pocztowych mozna wnioskowac, ze sredni czas to tydzien-poltora…

Advertisements

Responses

  1. Ja bym nie do końca wierzyła w to, co napisane. Mogło przeleżeć w Montevideo, a mogło na Okęciu ;> Może pieczątki coś powiedzą.

  2. Może wrócić do przewożenia korespondencji statkami?

  3. Zazdroszczę tego miesiąca! :)

    Polecony z Warszawy do Wenezueli idzie zazwyczaj ok. 7-8 miesięcy. Co jeszcze ciekawsze, odpowiedzieć na taki list nie można. Bo poczta wenezuelska nie przyjmuje, już od mniej więcej roku, żadnych przesyłek do krajów europejskich. Zadzwonić też nie można, bo połączenie z Polską nie są już oferowane.

    A jakie były Twoje doświadczenia z Correo argentino? Bo moje kiepskie. Większość przesyłek z Polski nie docierała wcale.

  4. aggresja:
    pieczatki sprawdze na pewno.

    Tomek Surdel:
    wlasnie zadziwiajaco dobre byly to doswiadczenia. W sumie wszystko dochodzilo, a paczki mieszczace sie w limicie koperty do ilus-tam gramow nawet przychodzily na adres domowy. W ten sposob na przyklad dostalam komplet poscieli z Polski (skompresowal sie do wielkosci koperty).
    Przeszly paczki z USA zawierajace ubrania i jakies pierdoly (napisane na tym bylo ropa usada i oczywiscie wszystko odpakowane i bez metek), ba – doszla nawet paczka z…. reczna mini-pralka – taka duza, plastikowa beka.
    Po to musialam juz biegac na correo internacional i swoje odstac w kolejce, ale w sumie nie bylo problemow. Celnik zapytal sie oczywiscie, co w tej paczce jest (bo ogromne pudlo, a lekkie…) – a ja ze swoim kulawym hiszpanskim (wtedy) wypalilam, ze „vaso plastico”. Otworzyl i dostal ataku smiechu :)

    Aha, te wszystkie paczki byly slane przesylkami poleconymi. Raz tylko zginela paczka – szla zwykla poczta, z Brazylii, a byly w niej ksiazki.

    W druga strone tez wszystko elegancko dochodzilo – wysylalam jako pequeno paquete cos-tam. Limit bodajze do poltora kilograma. Tez nic nie zginelo…

  5. Aha, byc moze roznice robilo jedno: te wszystkie paczki, ktore otrzymywalam, byly przepakowywane przez kogos, z opisem ze uzywane rzeczy oraz slane z adresow prywatnych.
    Nigdy nie pokusilam sie o jakikolwiek zakup online i wysylke bezposrednia ze sklepu – to wiedzialam, ze nie przejdzie od innych ekspatow.

  6. Może to urok Ameryki Południowej? = przypadek. Listy W-wa – Sydney, Australia to około 14 dnia. Paczka o wadze ok. 5 kg. max. 21 dni, chyba, że leży 14 dni w urzędzie celnym. Pozdrawiam serdecznie P.

  7. Inpost. Dzisiaj powiadomił mnie że otrzymałem list który został doręczony. Niestety, nikogo z Inpostu nigdy nie było.

  8. gszczepa:
    tak, o Inposcie slyszalam juz najrozniejsze opinie – i wszystkie niepochlebne.
    A ludzie tak na poczte polska narzekali :)

  9. Kiedy moja instytucja wróciła do usług Poczty Polskiej to ludzie się cieszyli jakby wojna się skończyła ;)

  10. InPost ma jeden fajny produkt: paczkomaty. Cała reszta, z poganianiem niewoników wpisanym w misję i wizję jest do odstrzału.

  11. no ale paczkomaty to w zasadzie nieco zreformowana wersja starych, dobrych PO boxes…
    Jedyna roznica taka, ze sa bardziej rozdystrybuowane i zanonimizowane.

  12. A nie było podane jaki jest t/t dla tej przesyłki? Jeśli chodzi o Pocztę to po stronie zagranicznej podwykonawca poczty musi poczekać aż uzbiera się większa ilosc przesylek i wtedy zbiorowo są pakowane do kontenerkow i dostarczane.

  13. t/t?

    jesli chodzi o przewidywany czas, to napisalam….do 8 dni. Tyle na stronach poczty polskiej.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: